Chciał zabić pająka, podpalił stację benzynową
To nie jest scenariusz filmu, to wydarzyło się naprawdę. Pewien mężczyzna postanowił w nietypowy sposób uśmiercić pająka poruszającego się po karoserii samochodu. Wyszedł z tego niezły bałagan.
Mało kto lubi pająki, więc zwykle staramy się ich pozbyć z naszej okolicy najszybciej jak to tylko możliwe. To samo wpadło do głowy pewnemu klientowi stacji benzynowej w Detroit.
Postanowił on spalić pająka przy pomocy zapalniczki. Zapomniał jednak przez chwilę, że znajduje się na stacji benzynowej i właśnie tankuje samochód. W mgnieniu oka paliwo zajęło się ogniem, a po chwili samochód i pobliski dystrybutor.
Na szczęście pracownica stacji wykazała się refleksem i bardzo szybko odcięła dopływ paliwa do pompy. W innym wypadku całość mogła zakończyć się tragicznie. Co ciekawe, mężczyzna próbujący podpalić pająka nie ucierpiał w tym zdarzeniu.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: