Paula Lazarek

Cena tego modelu Volkswagena z kolekcji Hot Wheels szokuje!

Kiedy modele samochodów są już stare lub rzadkie, ich wartość może być absurdalnie wysoka - jak udowadnia ten model Volkswagena od Hot Wheels.

Hot Wheels to znak towarowy amerykańskiego producenta zabawek Mattel. Pierwsze modele samochodzików Hot Wheels znane są w USA jako The Original 16 lub Sweet 16 – są to oczywiście jedne z najdroższych samochodów tego producenta. Jeszcze droższe są prototypy, których Hot Wheels nigdy oficjalnie nie wprowadziło na rynek w ramach seryjnej produkcji. Jednym z nich jest różowy autobus VW w skali 1:64, który Amerykanie nazywają Beach Bomb VW Bus lub Beach Bomb Rear Loader.

Amerykanin Bruce Pascal od ponad 20 lat jest zapalonym kolekcjonerem samochodów Hot Wheels. Jego kolekcja liczy obecnie ponad 4000 egzemplarzy. I po intensywnych poszukiwaniach znalazł te dwa, topowe rarytasy autobusów VW! Eksperci szacują wartość tych modeli na 150 000 dolarów. Mówi się, że 40 egzemplarzy modelu zbudowanego w 1969 roku istnieje do dziś w różnych wersjach. 

Cena tego modelu Volkswagena z kolekcji Hot Wheels szokuje!

Autobus Volkswagena od Hot Wheels nie wszedł do produkcji seryjnej z dwóch powodów: z jednej strony modele samochodów były w tamtych czasach uważane za zabawki dla chłopców, a dla nich kolor różu był uważany za niewystarczająco męski. Ponadto z dachu prototypu wystają dwie małe plastikowe deski surfingowe, co najwyraźniej doprowadziło do nierównomiernego rozłożenia ciężaru, a tym samym wymagało poprawy zachowania podczas jazdy.

Cena tego modelu Volkswagena z kolekcji Hot Wheels szokuje!

Autobus Hot Wheels Beach Bomb VW jest wart 150000 USD, a najlepiej zachowane egzemplarze oryginalnego autobusu Samby kosztują 190 000 USD.

Najnowsze

Paula Lazarek

Mobilna kręgielnia – doskonały pomysł, który pozwoli przetrwać w tych trudnych czasach

Szerząca się pandemia sprawiła, że nasze życie towarzyskie uległo poważnym zmianom. Jeśli tęsknicie za wypadami na kręgle w doborowym towarzystwie, to pewna firma znalazła ciekawe rozwiązanie!

Terence Jackson Jr wpadł na genialny sposób, aby sprawić radość fanom spotkań na kręgielni, a także by zarobić pieniądze. Stworzył mobilną kręgielnię, w której gra w kręgle Luxury Strike kosztuje 500 dolarów za dwie godziny, 650 dolarów za trzy godziny, 850 dolarów za cztery godziny i 1000 dolarów za pięć godzin.

„Luxury Strike Bowling” Terence’a Jacksona jest pierwszą na świecie mobilną kręgielnię z siedzibą w Southfield w Detroit w USA. Mobilny pojazd oferuje dwa oddzielne tory do gry w kręgle, z których każdy ma około 9 metrów długości, a także automatyczne maszyny do powrotu piłek. Piłki zostały zmniejszone, ale zapewniają wystarczającą przyczepność do przyzwoitych uderzeń.

Mobilna kręgielnia - doskonały pomysł, który pozwoli przetrwać w tych trudnych czasach

We wnętrzu tej mobilnej kręgielni, stworzonej na naczepie samochodu ciężarowego może aż 15 osób cieszyć się grą w kręgle, do tego przynieść własne jedzenie i napoje. Część wypoczynkowa bez stołu, ale z dwoma lodówkami chłodzącymi również zachęca do spędzania czasu i oglądania filmu na dużym ekranie. To co najważniejsze: buty do gry w kręgle nie są tu wymagane!

Mobilna kręgielnia - doskonały pomysł, który pozwoli przetrwać w tych trudnych czasach

Najnowsze

Paula Lazarek

Ferrari wzywa właścicieli modelu 812 Superfast do serwisów. Co się stało?

Producent szybkich, sportowych samochodów wycofuje aż 1063 egzemplarzy swojego 812 Superfast wyprodukowanego w latach 2016-2020 przez jeden bardzo poważny problem, który grozi niebezpieczeństwem.

Inżynierowie Ferrari zauważyli, że samochody z roczników 2016-2020 mogą mieć niedokładnie zamontowaną tylną szybę. Prawdopodobnie chodzi o to, że doszło do nieprawidłowego sklejenia szyby i w konsekwencji mogłoby to zmniejszyć przyczepność. Akcja ta dotyczy 4850 pojazdów na całym świecie.

Pierwsze zgłoszenia tego problemu były już 11 maja 2020 roku, a następne dwa kilka dni później. Inżynierowie produkcji szybko rozpoczęli badanie tej kwestii, ostatecznie po analize doszli do wniosku, że główna przyczyna leży w nieoczyszczonym obszarze łączenia szkła na karoserii.

Ferrari wzywa właścicieli modelu 812 Superfast do serwisów. Co się stało?

Ferrari zdecydowało zatem, że w ramach darmowego serwisu wymieni całą tylną szybę.

Przypomnijmy, że 812 Superfast pod maską ma mocny, 6,5-litrowy silnik V12 o mocy 789 KM przy 8500 obr/min i 718 Nm momentu obrotowego przy 7000 obr/min. Ten samochód robi wrażenie, szczególnie, że do „setki” dociera w zaledwie 2,9 sekundy!

Ferrari wzywa właścicieli modelu 812 Superfast do serwisów. Co się stało?

Najnowsze

Paula Lazarek

„The Grand Tour: A Massive Hunt” nie powstałoby, gdyby nie jeden samochód… zgadniecie jaki?

„The Grand Tour”, którego gospodarzami są Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May, to jeden z najpopularniejszych programów motoryzacyjnych na świecie.

Najnowszy odcinek zatytułowany „The Grand Tour: A Massive Hunt”, to długo oczekiwany dodatek do czwartego sezonu, który można oglądać wyłącznie na Amazon Prime Video. Podróżując po niezwykle wymagających drogach na Madagaskarze, zespół produkcyjny „The Grand Tour” wybrał samochód Polaris RZR, aby pomagał im za kulisami w pokonywaniu przeszkód, jakie napotykają po drodze.

„The Grand Tour: A Massive Hunt” pokazuje jak Jeremy Clarkson, Richard Hammond i James May udają się w podróż w poszukiwaniu prawdziwego pirackiego skarbu. Trójka przyjaciół jedzie na Madagaskar i udaje się na Route Nationale 5, 240-kilometrowy odcinek drogi biegnącej wzdłuż Oceanu Indyjskiego, który jest prawdopodobnie jedną z najbardziej niebezpiecznych dróg na świecie.

Przeczytaj też: Jeremy Clarkson wybrał najgorsze samochody!

Aby pokonywać wymagającą i niepokojącą trasę, zespół Grand Tour potrzebował pojazdu, któremu mógłby zaufać na wypadek, gdyby znalazł się w niebezpiecznej sytuacji. Musiał także z łatwością pokonywać przeszkody, aby ekipa mogła bezpiecznie transportować delikatny sprzęt fotograficzny z punktu A do punktu B. Pojazdem, który spełnił wszystkie te wymagania okazał się Polaris RZR XP 4 1000.

Phil Churchward, dyrektor serii The Grand Tour, powiedział:

Route Nationale 5 jest najtrudniejszą drogą, po której kiedykolwiek jeździłem. Co więcej, poza tym, że jest niewiarygodnie wyboista, jest również momentami bardzo wąska. Nie jest to najłatwiejsze miejsce do sfilmowania programu telewizyjnego. Szybko zdaliśmy sobie z ekipą sprawę, że zwykły 4X4 nie zadziała. Wybraliśmy więc Polaris RZR, by nas wspierał w trudnych chwilach. Nie tylko jeździł po nierównościach, wspinał się po każdym nachyleniu i brodził przez stale zalane obszary, ale był też w stanie przewieźć niezwykle delikatny, warty 20 000 funtów sprzęt fotograficzny.

The Grand Tour: A Massive Hunt

Przeczytaj też: Polaris przejmuje fabrykę motocykli elektrycznych Brammo

Wyposażony w dach z tworzywa sztucznego, przednią szybę, listwy oświetleniowe LED i zabezpieczone skrzynie ładunkowe, RZR to wyjątkowy pojazd, na którym zespół mógł polegać. Dystrybutor Polaris na Madagaskarze, firma CT Motors, przygotował pojazd ze wszystkimi dodatkowymi częściami i modyfikacjami, aby był gotowy do podjęcia trudnej trasy.

Odcinek specjalny „The Grand Tour: A Massive Hunt” jest już dostępny do obejrzenia w Amazon Prime Video.

Najnowsze

Paula Lazarek

Ssangyong stoi u progu bankructwa?

Marka należąca do indyjskiej grupy Mahindra nie była w tym roku w stanie spłacić kredytu bankowego w terminie i stara się o jego restrukturyzację.

Jak oficjalnie ogłosił producent, południowokoreańska firma SsangYong Motor Company (SYMC) złożyła wniosek o proces wsparcia restrukturyzacji autonomicznej, który zgodnie z koreańskim prawem pozwala marce Ssangyong na kontynuowanie produkcji i sprzedaży swoich pojazdów bez ograniczeń. Firma ma teraz maksymalnie trzy miesiące na rozwiązanie problemów z płynnością, w przeciwnym razie grozi im upadłość.

Indian Mahindra Group posiada obecnie 75% udziałów w Ssangyong. Ale Hindusi chcieli sprzedać swoje udziały latem i na próżno szukali nowego inwestora.

Jedną z przyczyn luki finansowej były trudności spowodowane pandemią Covid-19. Spowodowało to, że Ssangyong nie był w stanie spłacić pożyczki w JPMorgan Chase Bank, której termin spłaty przypadał na połowę grudnia. Powinna to być suma 60 miliardów wonów (równowartość dobrych 44 milionów euro). Na czas trwania procedury ASR ciężar spłaty kredytu głównego i odsetek ulega zniesieniu.

Ssangyong przeszedł kilka zmian właścicielskich od późnych lat 90-tych. Czwarty co do wielkości koreański producent samochodów należy do Daewoo od 1997 roku i został przejęty przez chińską grupę SAIC w 2004 roku. Od 2011 roku Mahindra pełniła rolę największego udziałowca. Dwa lata wcześniej Ssangyong złożył już wniosek o upadłość, co oznaczało, że Hindusi musieli zapłacić za markę jedynie symboliczną kwotę 2100 rupii (obecnie około 23 euro).

 

Najnowsze