Camaro Z/28 2014 – najbardziej wyścigowe Camaro w historii
Podczas salonu samochodowego w Nowym Jorku Chevrolet zaprezentował linię przeprojektowanych modeli Camaro 2014, łącznie z wersją Z/28.
Modele Camaro 2014 mają przeprojektowane nadwozie, które zostało aerodynamicznie wyprofilowane w celu zwiększenia efektywności chłodzenia i stabilności samochodu podczas jazdy z dużą prędkością. Nowe Camaro Z/28 zawiera również pełny pakiet aerodynamiczny, zapewniający większą siłę docisku.
Pierwsze Camaro Z/28 zadebiutowało na rynku w 1967 roku i powstało z myślą o uczestnictwie w wyścigach Trans-Am klasy 2 organizowanych przez Sports Car Club of America. Samochód był wyposażony w mniejszy i lżejszy silnik V8 o pojemności 302 cali sześciennych, który zapewniał lepsze wyważenie, układ kierowniczy o krótszym przełożeniu oraz wytrzymałe zawieszenie do jazdy po torze. Z uwagi na sportowy charakter auta producent nie oferował w modelu Camaro Z/28 z 1968 roku klimatyzacji ani automatycznej skrzyni biegów.
| Camaro Z/28 2014 |
![]() |
|
fot. Chevrolet
|
Mimo że nowe Camaro Z/28 nie jest przeznaczone do uczestnictwa w konkretnej serii wyścigowej, powstało z myślą o wykorzystaniu na torze wyścigowym. Pierwsze testy dowiodły, że wersja Z/28 jest o trzy sekundy szybsza na każdym okrążeniu od Camaro ZL1. Większa prędkość to zasługa m.in. zwiększonej przyczepności, zwiększonej siły hamowania i zredukowanej masy własnej. Podobnie jak pierwsze Camaro Z/28, samochód z roku modelowego 2014 będzie oferowany wyłącznie z manualną skrzynią biegów. Z kolei klimatyzacja jest dostępna w ramach wyposażenia opcjonalnego.
Nowa gama modelu Camaro 2014 pojawi się w salonach sprzedaży Chevroleta jeszcze w 2013 roku. Camaro Z/28 pojawi się na torach wyścigowych w Stanach Zjednoczonych wiosną 2014 roku.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: