Było o włos od poważnego wypadku z tirem

Młody „mistrz kierownicy” w starym samochodzie omal nie doprowadził do wypadku. Chciał się popisać?

Nie lubimy stereotypizować, ale w przypadku zdarzenia przestawionego na poniższym nagraniu trudno tego nie robić. Kierowca białej Skody Felicji wyprzedza auto z kamerą i zamierza wyprzedzić też kolejny pojazd, ale z naprzeciwka nadjeżdża już tir. Co więc robi?

Rozsądek podpowiada powrót na swój pas, przepuszczenie tira i dopiero wtedy wyprzedzenie następnego auta. Kierowca Felicji jedzie jednak wprost na czołowe zderzenie i to trzymając się lewej krawędzi jezdni, uniemożliwiając kierującemu tirem podjęcia próby uniknięcia wypadku.

Felicja na szczęście w ostatniej chwili ostro hamuje, a następnie odbija w prawo, wychodząc ze zdarzenia bez szwanku. No, niemal bez – auto częściowo wjechało do przydrożnego rowu i nie może samo wyjechać. Temu jednak łatwo zaradził młody kierowca i jego trzech kolegów. Też macie dziwne wrażenie, że cała sytuacja miała miejsce, ponieważ bardzo chciał on zaimponować swoim kumplom i pokazać jakim to jest świetnym kierowcą?

Najnowsze

Gosia Rdest przed wyścigiem w Misano

W ten weekend na włoskim torze Misano odbywa się trzecia runda GT4 European Series. W serii startuje Gosia Rdest, reprezentująca barwy zespołu Phoenix Racing.

Kolejny przystanek serii GT4 European Series, w której możemy oglądać Gosię Rdest, to Włochy i tor Misano. Pierwszy wyścig odbędzie się w sobotę o godzinie 15:30, drugi w niedzielę o 11:10. Wszystkie wyścigi będą transmitowane na żywo na stronie internetowej serii GT4: https://european.gt4series.com/live/, a także na Facebooku: https://www.facebook.com/gt4series/.

Pierwsza piątkowa sesja treningowa została przerwana ze względu na gwałtowną ulewę i  zbyt obficie zgromadzoną wodę w drugim sektorze toru. Pomimo pojawienia się zielonej flagi pod koniec treningu, niewiele zespołów zdecydowało się na ponowny wyjazd na tor.

Zawody GT4 European Series towarzyszą serii Blancpain Series. Poza tym, w ten weekend na torze Misano odbywa się także runda Lamborghini Super Trofeo, w której staruje polski zawodnik Karol Basz.

Kalendarz GT4 European Series 2018 przedstawia się następująco:

06 – 08.04. Zolder / Belgia

05 – 06.05. Brands Hatch / Wielka Brytania

22 – 24.06. Misano / Włochy

20 – 22.07. Spa-Francorchamps / Belgia

31.08. – 02.09. Hungaroring / Węgry

14 – 16.09. Nürburgring / Niemcy

Najnowsze

Gosia Rdest na podium

Bardzo udany weekend zaliczyła Gosia Rdest na włoskim torze Misano. Polka zajęła 3. miejsce w klasie w wyścigu GT4 European Series.

W trzeciej rundzie GT4 European Series Gosia Rdest i Cedric Freiburghaus wywalczyli podium. W trudnym niedzielnym wyścigu zdobyli 3. miejsce w klasyfikacji Pro Am. Gosia rozpoczynała wyścig i jechała pierwsze pół godziny. Następnie, zgodnie z zasadami, zmienił ją za kierownicą drugi zawodnik, Cedric Freiburghaus. Podczas swojej zmiany Gosia dostarczyła kibicom wielu emocji i czystej sportowej rywalizacji. Jej walka z BMW należała do najciekawszych momentów wyścigu. Z pełnym opanowaniem wyczekała na właściwą chwilę, by wyprzedzić rywala czystym manewrem.

Gosia Rdest mówi: To był bardzo dobry wyścig. Dziękuję moim kibicom, a także sponsorom, dzięki którym mogę się ścigać. W ten weekend miałam przyjemność gościć na torze przedstawicieli firmy EPOS. Ambasadorką zegarków EPOS jestem już piąty rok. Dziękuję wszystkim za wsparcie i zaufanie, a mojemu zespołowi Phoenix Racing za świetne przygotowanie samochodu. 

Kolejna runda GT4 European Series odbędzie się 20 – 22 lipca na torze Spa – Francorchamps.

W sezonie 2018 Gosię Rdest wspierają: DeWALT, A/B/C PHU Bogdan Serafin, EPOS Watches Poland, Ravenol, HICO Medical Devices, EMKA SA, Emka – Trans.

Kalendarz GT4 European Series 2018 przedstawia się następująco:

06 – 08.04. Zolder / Belgia

05 – 06.05. Brands Hatch / Wielka Brytania

22 – 24.06. Misano / Włochy

20 – 22.07. Spa-Francorchamps / Belgia

31.08. – 02.09. Hungaroring / Węgry

14 – 16.09. Nürburgring / Niemcy

Najnowsze

Pierwsze zwycięstwo Polaka w motocyklowych mistrzostwach Hiszpanii

Debiutujący w tym sezonie w motocyklowych mistrzostwach Hiszpanii klasy Open 600, 16-letni Piotr Biesiekirski wywalczył w niedzielę na Circuito de Navarra swoje pierwsze zwycięstwo w tej serii. To pierwsza w historii wygrana zawodnika z Polski w zawodach uważanych za jedne z najmocniejszych krajowych mistrzostw na świecie. Dzięki niej warszawianin do lidera tabeli traci zaledwie dziewięć punktów.

Po majowym podium na torze MotoGP w Barcelonie, w miniony weekend motocyklista ekipy Euvic The Good Racing jeszcze bardziej podkręcił tempo. Na trudnym i wymagającym, liczącym 3,9 km torze w Navarze Biesiekirski najpierw wywalczył pole position w klasie Open 600, a następnie wygrał wyścig z przewagą dziesięciu sekund.

Młody Polak zajął także wysokie, dziewiąte miejsce w połączonej, liczącej 26 motocyklistów stawce Open 600/Superstock, ustępując jedynie dużo bardziej doświadczonym, hiszpańskim zawodnikom znanym m.in. ze startów w mistrzostwach świata.

Czwarta z sześciu rund motocyklowych mistrzostw Hiszpanii odbędzie się w dniach 14-15 lipca na torze Motorland Aragon.

„To był rewelacyjny weekend – mówi Piotr Biesiekirski, startujący Hondą CBR600RR. – W kwalifikacjach byłem najszybszy w klasie Open 600 z przewagą aż sekundy nad kolejnym zawodnikiem, a w wyścigu po dobrym starcie jechałem w czołowej grupie z doświadczonymi motocyklistami Superstock i walczyłem o siódme miejsce w całej stawce. Wiele się dzięki temu nauczyłem. Jednocześnie odskoczyłem kolejnemu zawodnikowi z Open 600 na ponad dziesięć sekund, dlatego na finiszu mogłem kontrolować sytuację. To zwycięstwo bardzo wiele dla mnie znaczy, ale mam nadzieję, że jest dla nas dopiero początkiem naszej przygody z rywalizacją na międzynarodowym poziomie. Nie byłoby jednak możliwe, gdyby nie świetna praca całego zespołu. wsparcie moich najbliższych, a także doping z Polski, który dociera do mnie na każdym kroku. Dziękuję!”

Najnowsze

Kobiety za kółkiem a król szos – jacy są?

Niezdecydowana. Wiecznie roztrzepana. Sygnalizuje skręt w prawo, a przecież jedzie w lewo. No i to parkowanie. O przepuszczaniu aut przed siebie nie wspominając. Stereotypów o kobietach za kółkiem powstało tak wiele, co żartów o blondynkach. Cecha wspólna?

Podobno co trzeci mężczyzna ma strach w oczach, kiedy jego partnerka siada za kierownicą. Kobiety słysząc to robią wielkie oczy. Na pytanie, jak jeżdżą odpowiadają wprost: płeć piękna jeździ pięknie. Z przymrużeniem oka podpowiemy: lepiej trzy razy ugryźć się w język, niż podważyć to zdanie. Dlaczego? Do tego jeszcze dojdziemy. Niesprawiedliwością jednak byłoby nie zapytać jak według kobiet z kolei zachowują się na drodze mężczyźni.

Król szos jest tylko jeden
Co rano samiec gatunku ludzkiego wyrusza na polowanie lewego pasa na drodze. Pod nieobecność kobiety, po wejściu za kierownicę jego poziom testosteronu wzrasta. Trzykrotnie. Dzięki temu jest w stanie stoczyć walkę na śmierć i życie. O rację oczywiście. Z kim? Z innymi drapieżnikami. Bo o tym, że król szos może być tylko jeden wiedzieć powinien każdy. Uff – tym razem się udało. Prawie przejechawszy po pieszych, mknąc jak lew na „dojrzałym pomarańczowym” dotarł do celu pierwszy. Teraz przez resztę dnia pozostaje oddać się błogiej rozkoszy zwycięstwa nad pokonanymi, którzy polowali na ten sam łup.

Tak w telegraficznym skrócie kobiety oceniają mężczyzn za kierownicą. I choć robią to z uśmiechem na twarzy, jedno jest pewne – w ocenie mamy remis. W odwiecznym starciu o to kto lepiej prowadzi rządzi zatem zasada – punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. A jak jest naprawdę?

Kto pierwszy, ten niekoniecznie lepszy?
Wśród na pozór roztrzepanych kobiet za kółkiem znajdują się i takie, które jeżdżą w rajdach samochodowych. I na odwrót. Wśród bohaterskich mężczyzn – tacy, których styl jazdy przypomina stereotypową “babę”. Każda płeć ma na swoim koncie grzeszki, ale statystyki są nieubłagane – to kobiety łagodzą obyczaje i wbrew pozorom…powodują mniej wypadków. Dlaczego? Powód jest prosty. Panie mają często ogromną łatwość w łagodzeniu nerwowych sytuacji, są odpowiedzialne, rozważne, spokojne i częściej niż mężczyźni okazują życzliwość innym użytkownikom dróg. To przy nich mężczyźni łagodnieją, mniej przeklinają, starają się trzymać fason i testosteron na smyczy. Jednym słowem – potrafią wyhamować. Zarówno za kółkiem, jak i w zachowaniu.

Owszem –  zdarza się, że kobiety w aucie poprawiają sobie makijaż, ale umówmy się – w końcu robią to w szlachetnym celu. A z tym nie warto dyskutować. Dlaczego? Pamiętajmy, że gdyby kobiety zastrajkowały i na miłą prośbą “kochanie, czy poprowadzisz dziś auto po imprezie?”, zaczęłyby odpowiadać stanowczo “NIE” …prawdopodobnie wzrosłaby liczba kierowców zatrzymanych pod wpływem alkoholu. A i na drodze zrobiłoby się nudniej.

Wiemy już zatem, że kobiety za kierownicą łagodzą obyczaje. O czym natomiast pamiętać, by nie spotkać się z odmową kobiecej pomocy, gdy chęć wypicia piwa na imprezie weźmie górę? Podpowiadamy! Jeśli ktoś kiedyś w obecności Pań zada Wam pytanie “czy kobiety jeżdżą gorzej?”, pamiętajcie, aby z uśmiechem odpowiedzieć: “może czasem, ale tylko za kierownicą elki”.

Najnowsze