Buty na miarę kierowcy
Dwie słynne brytyjskie marki Aston Martin i John Lobb łączą siły, by wspólnie zaoferować kierowcom projekt Winner Sport - niezwykle lekkie buty do jazdy o aerodynamicznej linii.
| Do wyboru, do koloru |
![]() |
|
fot. motorward.com
|
Projekt jest efektem współpracy Marka Reichmana, kierownika projektowego Astona Martina, i Andresa Hernandeza, dyrektora kreatywnego John Lobb.
Wywoławczą formą Winner Sport jest model John Lobb 8695. But został wykonany z niewyprawionej skóry cielęcej i wykończony skórą owczą. Wyściółka wokół kostki jest miękka i komfortowa. W odróżnieniu od bardziej formalnych modeli John Lobb, buty Winner Sport mają bardziej opływową i sportową linię, a ich podeszwy są specjalnie wyprofilowane z myślą o jeździe samochodem.
Buty będą dostępne w szerokiej gamie kolorystycznej: grafitowej szarości, kilku odcieniach bieli, piaskowej – te modele będą wyposażone w białą podeszwę. Natomiast czarne, czekoladowe i zielone wyróżniają się podeszwą czerwoną. Odpowiednio białe i czerwone będą również sznurówki.
Buty zostaną zaprezentowane publiczności podczas otwarcia sklepu Astona Martina W-One Store na London’s Park Lane i sklepu John Lobb na Jermyn Street w Londynie jeszcze w marcu. Zgodnie z planem w maju mają trafić na rynek i będą dostępne w wybranych butikach obu marek na całym świecie.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: