Burger King demoralizuje kierowców

Dostałaś mandat i jesteś wściekła, zawiedziona i znerwicowana? Pójdź do Burger King - tam twój mandat docenią. Zdziwiona?

Mandat za szaleństwo na drodze? Udaj się do Burger King i dostań za niego duże darmowe frytki.
fot. Motocaina

Wyobraź sobie, że dostajesz mandat – nie życzymy Ci tego, ale może się zdarzyć, co wtedy robisz? Większość kobiet reaguje nerwowo – martwi się (kolejny nieplanowany wydatek), wścieka (mogłam kupić za to nowe ciuchy), ma wyrzuty sumienia (mogłam bardziej uważać) i boi (czy to pierwszy mandat w tym roku?). Burger King namawia je za to – przyjdźcie do nas!

W ramach najnowszej promocji królewskiej sieci fast food’ów zamawiając zestaw i okazując przy kasie mandat otrzymuje się… darmowe powiększenie zestawu o większe frytki i napój. Czy słyszałyście by ktoś nagradzał za łamanie, czy naginanie przepisów? Chyba nie, ale całe szczęście Burger King nie stara się demoralizować nas do końca, powtarzając „droga nie jest tylko dla Ciebie (…) żeby to był ostatni raz”.

Promocja jest rozszerzeniem konkursu „podrasuj swoją furę”. Polega on na rozwiązaniu quizu dla fanów motoryzacji i tuningu. Następnie należy opisać: jak najlepiej poderwać kobietę / mężczyznę (przystojnego i piękną) z samochodu stojącego na światłach obok. Można wygrać 15 000 zł na tuning własnego auta.

Jak widać motoryzacyjne szaleństwo ogarnęło już wszystkich. Mamy jednak wątpliwości, czy to szaleństwo zmierza w dobrą stronę…

 

 

 

 

Najnowsze

Szybkie i pakowne auto dla kobiet

Nowy Opel Astra Sports Tourer to pakowne wygodne kombi, które zadebiutuje na rynku już za kilka miesięcy. Czy osiągnie sukces swojej młodszej siostry?

fot. Opel

Debiut Opla Astry można śmiało nazwać najbardziej spektakularną premierą ostatnich miesięcy – kobiety go pokochały, mężczyźni o nim zamarzyli, a statystyki sprzedażowe Opla skoczyły do góry. Czy kombi, którego premiera przewidziana jest na październik podczas Paris Motor Show 2010 również miło nas zaskoczy?

Sylwetka Sports Tourera bliska jest kształtom klasycznego hatchbacka. Jednak ma największą zaletę – przepastny bagażnik. W jego wnętrzu czeka 550 litrów przestrzeni, która w przypadku szybkiego złożenia tylnej kanapy (za pomocą jednego przycisku) powiększa się do 1550 litrów.

Podobnie, jak w hatchbacku – Sports Tourer został wyposażony w inteligentny system FlexRide. Trzy tryby pracy zawieszenia i układu kierowniczego: normalny, sportowy lub podróżny pozwalają na idealne przystosowanie się auta do naszego stylu jazdy. Masz temperament do ostrzejszej jazdy? Samochód pozwala Ci korzystać z niego bez obaw o stan Twoich amortyzatorów, czy wahaczy.

Dodatkowo w samochodzie zainstalować możemy specjalną kamerę, która kontrolować będzie czy aby nie zbyt gwałtownie zmieniamy pas ruchu oraz system adaptacyjnego oświetlenia AFL+.

I ostatnia ważna kwestia – silniki. Tutaj również General Motors przygotował coś dla niezdecydowanych. W ofercie Opla Astry Sports Tourer znajdziemy aż osiem jednostek o mocy od 95 do 180 koni mechanicznych. Obok motorów znanych już wcześniej z innych modeli marki, w nowym kombiaku znajdziemy ekologiczne silniki z systemem start/stop: diesla 2,0 CDTI o mocy 160 KM i silnik benzynowy 1,4 litra o mocy 120 lub 140 koni (z sześciobiegowymi skrzyniami manualnymi).

Jaka jest grupa docelowa nowego produktu Opla? Patrząc na zdjęcia kobiety z dużą ilością walizek, samochód skierowany jest do pań. Właściwie wszystkich…

Najnowsze

4 eliminacja Pucharu Kobiet Motocaina.pl

Już w najbliższą niedzielę - 20. czerwca - odbędzie się czwarta eliminacja cyklu Pucharu Kobiet Motocaina.pl. Cykl rozgrywany jest we Wrocławiu na torze kartingowym przy ul. Na Niskich Łąkach 4.

Wystartować może każda kobieta, która posiada samochód, ważne ubezpieczenie OC samochodu i NNW, prawo jazdy, kask (istnieje możliwość nieodpłatnego wypożyczenia kasku u organizatora) i dużo chęci!

Magdalena Becella, liderka klasyfikacji.
fot. Andrzej Browarny

Każda zawodniczka ma do pokonania 2 przejazdy, po 4 okrążenia toru – czyli w sumie ok. 5 kilometrów trasy. W zawodach pilot nie jest potrzebny, ale można zabrać kogoś na prawy fotel.

Zgłoszenia przyjmowane są drogą elektroniczną na stronie niskielaki.com.pl oraz w biurze zawodów w dniu imprezy od godz 8.00 do 9.30. A wyniki będą dostępne na żywo w biurze zawodów i w internecie na stronie: online.niskielaki.com.pl.

Dla trzech najszybszych pań czekają puchary i atrakcyjne nagrody. W klasyfikacji końcowej klasyfikowanych jest tylko pięć najlepszych eliminacji, więc każda z Pań ma jeszcze szansę na zwycięstwo w cyklu rocznym (odbędzie się jeszcze 7 eliminacji).

Gwarantujemy miłą atmosferę, dużą dawkę emocji, pyszne jedzenie od Mistrza Grilla oraz świetną zabawę w wirtualne rajdy razem z firmą Play-Max. Zapraszamy!

Najnowsze

Puchar Świata Enduro Kobiet FIM w Kwidzyniu – relacja i galeria zdjęć

Grupa dziewięciu, twardych zawodniczek starła się w miniony weekend w drugiej rundzie Pucharu Świata Enduro Kobiet FIM. W tym roku już oficjalnie rywalizują w swojej klasie stworzonej przez federację motocyklową. Oto relacja z tego unikalnego w Polsce wydarzenia i wypowiedzi zawodniczek.

Rozdanie pucharów. Kobiety górą!
fot. Celestyna Kubus

Mistrzostwa Świata w rajdach enduro po raz trzeci zawitały do Kwidzyna. W ostatni weekend na trasie poprowadzonej wokół tego niezwykle malowniczego miasteczka rywalizowała czołówka światowego Enduro z Ivanem Ceravnesem, Davidem Knightem i naszym mistrzem Tadkiem Błażusiakiem na czele.

Jednak tym razem to nie panowie byli celem mojej wizyty na tych niezwykle prestiżowych zawodach, ale grupa dziewięciu kobiet, które stanęły na starcie drugiej rundy Pucharu  Świata Enduro Kobiet FIM. W tym roku już oficjalnie rywalizują w swojej klasie stworzonej przez federację motocyklową. Do Kwidzyna przyjechała m.in. liderka klasyfikacji generalnej, fantastyczna i bardzo utalentowana Ludivine Puy, a także jej koleżanka z teamu Gas – Gas, drobna, ale waleczna Blandine Dufrene oraz Heike Patrick. Dla tej ostatniej – Niemki – nie była to pierwsza wizyta w naszym kraju; wcześniej startowała tu w 2004 roku na Mistrzostwach Europy.

Blandine Dufrene
fot. Celestyna Kubus

O wieku kobiet się nie dyskutuje, ale warto wspomnieć między nami kobietami, że różnica między najstarszą, a najmłodszą zawodniczką wynosiła osiemnaście lat. To dużo jak na rywalizację sportową, ale wyniki pokazują, że wiek nie ma aż takiego ogromnego znaczenia w tej dyscyplinie. Startujące miały do pokonania taką samą trasę jak mężczyźni, łącznie z trzema testami enduro, extreme i cross testem. Każda z nich podkreślała, że trasa była niezwykle trudna i wyczerpująca, jednak większość z nich miała największy problem z próbą crossową.
– Jestem typową zawodniczką enduro, skoki nie są moją mocną stroną, nie jestem po prostu w nich dobra, dlatego muszę poświęcić na ich trenowanie zdecydowanie więcej czasu. Bardzo za to podobał mi się extreme test – opowiadała Vanja Kollman, zawodniczka ze Szwecji.

Vanja Kollman
fot. Celestyna Kubus

Muszę szczerze przyznać, że dziewczyny nie odpuszczały i każda z nich starała się pokonać wszystkie nawet te najtrudniejsze przeszkody, mimo że mogły pojechać nieco łatwiejszą, wytyczoną specjalnie dla nich przez organizatorów trasą. Nie obyło się bez wywrotek i kłopotów z motocyklami, ale to w tym sporcie nic niezwykłego. Na metę pierwszego dnia dojechało osiem z dziewięciu startujących zawodniczek. Z rywalizacji po pierwszym dniu odpadła młodziutka Marion Gilbert z Francji, startująca z numerem 81.

Rywalizacja dziewczyn wzbudzała ogromne zainteresowanie kibiców, którzy zjechali do Kwidzyna z całej Polski. Najbardziej kolorową i hałaśliwą grupą okazały się dziewczyny z Femduro Team.

Ludivine Puy
fot. Celestyna Kubus

 – Przyjechałyśmy zrobić wesoły babski happening endurowy – opowiada Łucja, organizatorka całego zamieszania – ponieważ wszystkie z nas jeżdżą na enduro, przyjechałyśmy tu aby pokibicować i zrobić trochę hałasu, tak żeby zawodniczki wiedziały,  że tu jesteśmy i że je wspieramy. Enduro to sport typowo męski i każda dziewczyna, która się na niego decyduje ma do pokonania o wiele więcej trudności niż facet. Generalnie każda z nich jest niezwykle dzielna, oby było coraz więcej takich kobiet. Baby muszą trochę zaistnieć w tym sporcie – dodała.

Zdecydowana faworytką okazała się popularna „Lulu”, czyli Ludivine Puy. Francuzka jeżdżąca w teamie Gas – Gas dwukrotnie stawała na najwyższym stopniu podium. Pierwszego dnia rywalizacji na pudle znalazły się jeszcze Blandine Dufrene oraz najstarsza w całej stawce, Niemka Patrick Heike. Dzień drugi to  ponownie dominacja Ludivine Puy, druga była Szwedka Vanja Kollman, a trzecia Blandine Dufrene, niezwykle sympatyczna Francuzka podkreślała bardzo dobrą organizację zawodów i dość ciekawą, bardzo urozmaiconą trasę.

Taddy Błażusiak: dziewczyny dają radę!
fot. Celestyna Kubus

Niestety nie obyło się bez przykrych incydentów na trasie, mieszkańcy rozkładali belki i ustawiali przeszkody, tak żeby uniemożliwić przejazd zawodnikom. Przykre, ale nadal w naszym kraju są ludzie, dla których sporty motorowe kojarzą się tylko z niszczeniem przyrody i hałasem. Mimo kilku nieprzyjemnych incydentów należy pochwalić Kwidzyński Klub Motorowy za całą organizację i za przygotowanie świetnej trasy.

Przed zawodniczkami jeszcze tylko jedna runda Pucharu Świata Kobiet Enduro, która we wrześniu zostanie rozegrana we Francji. Poza rywalizacją kobiet niezwykle ważnym wydarzeniem był start czterokrotnego zwycięzcy Erzbergrodeo Tadka Błażusiaka. To właśnie ten zawodnik, był najbardziej oblegany przez polskich fanów. Zapytałam popularnego Taddiego, co sądzi o rywalizacji kobiet w tym sporcie.
 – Fajnie, że został zorganizowany Puchar Świata Enduro Kobiet. Zawsze miło zobaczyć coś nowego. Zawody pewnie były trochę ciężkie dla dziewczyn, bo w piachu nie jeździ się łatwo, ale fajnie zobaczyć dziewczyny, które dają gazu. Tak jak w każdym innym sporcie dziewczyny dobrze sobie radzą, jeżeli się na to zdecydowały to muszą walczyć, nie ma lekko. Ale widać, że dają radę.

Najnowsze

Co łączy Ferrari i Hello Kitty?

Czym jest Ferrari wie każdy, gorzej z wiedzą o Hello Kitty - sympatycznym kotku rodem z dziecięcych gadżetów. Co łączy kotka i supersamochód? Obejrzyjcie same, pewnie przecierając oczy ze zdumienia...

Ferrari Hello Kitty – efekt powala!
fot. Carscoop

Co kierowca, to inny gust. Niektórzy lubują się w Fiatach, inni cenią Skody, są też tacy, którzy nie wsiądą do samochodu, którego cena nie przekroczy magicznego pułapu kilku zer. Obowiązkiem każdego z nas jest natomiast to uszanować – w końcu, o gustach się nie dyskutuje.

Nie krytykujemy zatem opisanych poniżej zabiegów, lecz informujemy, że jeśli Ferrari 360 Modena kojarzyło wam się dotychczas z brzmieniem silnika i sportowym zrywem to lojalnie uprzedzamy – to może się zmienić! Przed wami Ferrari w wersji Hello Kitty – słodkie i niewinne. Ładne?

Spersonalizowany samochód posiada cały pakiet stylistyczny dedykowany różowemu kotkowi. Na samochodzie znajdziemy duże naklejki Hello Kitty, specjalne ramki na tablicach rejestracyjnych, znakowane lusterka boczne i coś co przykuwa naszą największą uwagę – końcówki rur wydechowych w kształcie główek kotka…

Indonezyjskie dzieło ma podobno równie uroczy środek – pokrowce, dywaniki i poduszeczki w serialowe kotki, dyndające figurki na desce rozdzielczej i oczywiście piękne 😉 różowe kolory. Jak to się komponuje z rasową czerwienią Ferrari? Niech każda z nas sobie odpowie…

Jak widać niewiele trzeba by kompletnie zmienić „look” sportowego samochodu na mniej sportowy. Ocena efektu – jak zwykle zależy od gustu! Spytajcie 10-latek – na pewno się im spodoba!

 

Najnowsze