Bugatti Veyron jeździ na Uberze

Zamawiając Ubera widzimy w aplikacji jaki samochód po nas podjedzie. Zobaczcie reakcje ludzi, który spodziewali się nudnego vana, w którego miejsce przyjechało Bugatti Veyron Grand Sport Vitesse.

Kilka tygodni temu furorę w sieci robił film, na którym w rolę kierowcy Ubera wcielił się Batman, który podjeżdżał po klientów Lamborghini Aventador. Tym razem jednak poprzeczkę postawiono jeszcze wyżej i zamiast nudnego, japońskiego vana, czyli Toyoty Previa podjechał najszybszy i najdroższy samochód na świecie.

Zdziwienie ludzi było wielkie. Rzadko kiedy zdarza się sytuacja żeby można było przejechać się supersamochodem z silnikiem o mocy 1200 KM, który przyspiesza od 0 do 100 w 2,6 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 375 km/h. I to w dodatku taniej niż za regularną taksówkę.

Zobaczcie całą akcję.

Najnowsze

Targi MOTO SHOW już w ten weekend

Jeżeli wybieracie się w ten weekend (21-22 maja) do Krakowa, to warto odwiedzić hale EXPO, gdzie odbędzie się trzecia edycja targów MOTO SHOW. Jest to jedna z najważniejszych imprez motoryzacyjnych w kraju.

Przez cały weekend w krakowskiej hali EXPO będzie można zobaczyć ofertę największych marek samochodów dostępnych w naszym kraju. Na scenie pojawią się takie modele jak: Citroën C-Crosser oraz Ford Mondeo Vigniale, Renault Megane GT, Mazda 6, Jaguar F-Type i F-Pace, BMW 750 Li Indyvidual, BMW i8, Mini Clubman, Hyundai Tucson i Elantra, Infiniti Q30, Nissan GT-R , Renault Megane, Seat Ibiza Cupra, Suzuki Baleno, Volkswagen Golf R, Passat i Tiguan.

Oprócz pojazdów na terenie imprezy pojawią się mistrzowie kierownicy tacy jak: Leszek Kuzaj, Dominik Kotarba, Gosia Rdest, Piotr Parys Junior, Mariusz Stec czy Aleks Zawada. Gościem specjalnym będzie Krzysztof Hołowczyc, który spotka się z fanami w niedzielę 22 maja.

Ponadto zawodnicy jednej z najlepszych driftingowych lig na świecie Drift Masters GP zaprezentują się na specjalnie przygotowanym torze zlokalizowanym przed EXPO Kraków. Oprócz pokazów techniki jazdy w kontrolowanym poślizgu zobaczmy także mistrzów Stuntu Motocyklowego i Trialu. 

Tradycyjnie już w ramach imprezy odbędzie się Salon Tuning Show, a tam zostanie zaprezentowane ponad 100 najlepiej stuningowanych samochodów z Polski, Czech, Słowacji, Węgier, Niemiec i Austrii.

Podczas 3. edycji MOTO SHOW w Krakowie poznamy laureatów konkursu Autokreator – adresowanego do młodych projektantów samochodów. Być może to w Krakowie poznamy następców Bertone, Giugiaro czy Pininfariny.

Godziny otwarcia MOTO SHOW w Krakowie:

– sobota 21 maja – godz. 11:00 – 19:00
– niedziela 22 maja – godz. 10:00 – 18:00

Szczegółowe informacje na stronie: www.motoshow.krakow.pl

Najnowsze

Susie Wolff startuje w Mille Miglia

Właśnie ruszyła kolejna edycja legendarnego wyścigu Mille Miglia. W tegorocznej edycji, po raz pierwszy w historii, wystąpi w pełni żeński team. Za kierownicą klasycznego Gullwinga znalazła się Susie Wolff, a tuż obok niej Ellen Lohr.

Mille Miglia to najbardziej prestiżowy wyścig samochodów klasycznych na świecie. Pierwotnie odbywał się on w latach 1927 – 1957 na trasie tysiąca mil. Pierwsza edycja była odpowiedzią na przeniesienie Grand Prix Włoch z Brescii do Mediolanu na tor Monza. Wtedy lokalni kierowcy postanowili urządzić nową imprezę na własnych zasadach. Jej trasa przebiegała przez miasta Brescia-Rzym-Brescia.

Każdego roku impreza wzbudzała coraz większą sensację. Startowały w niej szybkie i drogie samochody, a podczas trasy nie brakowało karkołomnych wyczynów. Rekordowy czas przejazdu ustalił w 1955 roku Sterling Moss jadący Mercedesem 300 SLR #722 wraz z pilotem Denisem Jenkinsonem. Przejechali oni trasę w zaledwie 10 godzin, 7 minut i 48 sekund. 

Wyścig Mille Miglia został porzucony w 1957 roku i wrócił do kalendarza dopiero 20 lat później. Trasa nadal przebiega tak samo, ale mogą na niej startować samochody wyprodukowane w latach 1927-1957. Bez wątpienia jest to sport dla elity.

Tegoroczna edycja wyścigu jest bardzo wyjątkowa. Po raz pierwszy startuje w niej żeńska załoga poruszająca się Gullwingiem. Za kierownicą maszyny usiadła Susie Wolff, a jej pilotką jest Ellen Lohr. Obie panie to uznane nazwisko w świecie motorsportu. Ich udział nie jest przypadkowy, bowiem od jakiegoś czasu są ambasadorkami programu She`s Mercedes.

W ramach tego projektu niemiecki producent zamierza wsłuchiwać się w potrzeby kobiet, żeby jeszcze lepiej dopasowywać ofertę i komunikację. Specjalny serwis internetowy tworzony przy udziale kobiet z całego świata będzie prezentował spostrzeżenia na różne tematy przez pryzmat życia zawodowego, prywatnego, a także realizacji pasji.

Najnowsze

Suzuki też oszukiwało ze spalaniem?

Afera spalinowa coraz bardziej się rozkręca. Do szerokiego kręgu podejrzanych dołączyło teraz Suzuki, które przyznało się do manipulacji przy pomiarach spalania w swoich samochodach.

Cała afera rozpoczęła się we wrześniu ubiegłego roku, kiedy Volkswagen przyznał się do manipulacji w autach z silnikami TDI. Zmodyfikowane oprogramowanie wykryto potem w innych modelach należących do grupy VW. 

Kilka tygodni temu problem pojawił się również u japońskich producentów. Mitsubishi przyznało się do fałszowania wyników spalania, a chwilę potem pod lupą znalazł się także Nissan.

Teraz do tej grupy dołącza Suzuki, które właśnie przyznało się oficjalnie do oszustwa. Przedstawiciele koncernu poinformowali, że firma korzystała z nielegalnych metod pomiaru spalania. Nie były to informacje uzyskiwane z testów drogowych. Zamiast tego podawano wyniki uzyskiwane podczas prób laboratoryjnych, które jak wiadomo, mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Na dodatek firma powiedziała, że korzystała z takiej metody od 2010 roku.

Kwestia zaniżonych wyników spalania dotyczy aż szesnastu modeli marki Suzuki sprzedawanych na rynku japońskim: Alto, Alto Lapin, Wagon R, Hustler, Spacia, Every, Carry, Jimny, Solio, Ignis, Baleno, SX4 S-Cross, Swift, Escudo 2.4, Escudo oraz Jimny Sierra. 

Po tym, jak Suzuki podało informacje o manipulacji, nastąpił spadek wartości akcji aż o 11 procent.

Najnowsze

Goodc

Yamaha MT-07 na egzaminie kat. A?

Możliwość podstawienia na egzamin motocykla z OSK, otworzyła nowe opcje dla kursantów/ek, dla których dotychczasowe modele motocykli WORD-u były zbyt ciężkie i wysokie.

Odkąd w 2013 roku wprowadzono nowe kategorie prawa jazdy na motocykl – w przypadku egzaminu na kat. A – lekkie i zwinne motocykle o pojemności 125 cm3, zastąpiły znacznie większe 600-tki. Z jednej strony to dobrze, bo kursant powinien opanować każdy, także duży motocykl, ale z drugiej strony wybrane przez WORD-y motocykle, bywały zbyt wysokie i za ciężkie dla osób niskich i/lub o drobnej budowie ciała. Do kat. A zniechęcały się przez to także kobiety, dlatego że motocykl na kursie jest dla nich bardzo często pierwszym motocyklem, jaki mają okazję prowadzić.

Od kilku miesięcy istnieje jednak nowa możliwość – podstawienia na egzamin własnego motocykla OSK. Jedna z wrocławskich szkół taką decyzję właśnie podjęła:

{{ tn(12057) left }}– Do zakupu nowego motocykla skłoniła mnie obserwacja, że kursanci/tki o niższym wzroście mają problem z wielkością i wagą Yamahy XJ6. Padło na ten model, gdyż sam jeżdżę prywatnie MT-09, mam znajomych z MT-07, jak i podpatrzyłem, że w niektórych WORD-ach w Polsce te motocykle się sprawdzają. Zdecydowałem się od razu na 2 sztuki z myślą o tym, by podstawiać je także na egzaminy, a jeden z nich dodatkowo obniżyć. Jest to nowa konstrukcja, zwrotniejsza, niższa i lżejsza – co jest najważniejsze dla osób o drobniejszej budowie ciała. Pomysł był trafiony, bo już po kilku dniach od zakupu mam osoby, które zapisały się na kurs właśnie ze względu na ten motocykl. Jak i mam osoby, które zdecydowały się na dodatkowe godziny jazdy na nim, by przystąpić na MT-07 do egzaminu – mówi Rafał Wolski, właściciel i instruktor jazdy w szkole Wolski&Gliga.

{{ tn(12061) left }}Poniżej zamieszczamy tabelę porównująca wymiary motocykla Yamaha MT-07 z modelem XJ6, którym kursanci/tki zwykle zdają egzamin na kat. A we Wrocławiu. A nie tylko wymiary mają z tym przypadku znaczenie – specyficzny kształt siodełka w MT-07 także ma wpływ na lepsze czucie motocykla i ułatwia balansowanie ciałem.

Osobami o drobniejszej budowie ciała i niskim wzroście bardzo często są kobiety. Wielkość motocykla ma w ich przypadku kolosalne znaczenie, bo od tego zależy, czy na motocyklu będą czuły się bezpiecznie i w jakim tempie będą robiły postępy. Spytaliśmy więc kursantki o wrażeniami z jazdy nowym motocyklem.

Anna Siedlecka z Wrocławia wyjeździła już godziny kursu, przeszła egzamin wewnętrzny i już czeka na ten najważniejszy – państwowy:

{{ tn(12064) left }}– Na sam koniec kursu miałam okazję przesiąść się na MT-07 i zdecydowałam, że także egzamin będę na nim zdawać. Gdyż Yamaha MT-07 jest obniżona, bardziej skrętna i zdecydowanie lżejsza od modelu XJ6. Moim zdaniem ten motocykl także dużo lepiej się prowadzi. Czuje się na nim bezpiecznie i mam większy komfort jazdy, szczególnie przy hamowaniu czy ruszaniu. Dla niższych kobiet ten motocykl to bardzo dobre rozwiązanie – mówi Ania.

Dominika Krzak z Wrocławia ma za sobą dopiero 4 godziny jazdy i bardzo się cieszy, że na MT-07 (tej wyższej) już zaczęły jej wychodzić ósemki:

{{ tn(12063) left }}– Przełamałam się wreszcie, że wystarczy zaufać instruktorowi i motocyklowi, by coś z nauki zaczęło wychodzić. Jestem bardzo zadowolona! Na MT-07 mam okazję ćwiczyć od wczoraj i przyznaję, że lżejszy motocykl bardzo ułatwia naukę na początku. Ale nie podjęłam jeszcze decyzji, który z modeli Yamahy wybiorę na egzamin, bo patrzę przyszłościowo – chcę jeździć na dużym motocyklu po zdaniu egzaminu i dobrze jest oswoić się z takimi gabarytami – mówi Dominika.

Ania Lenartowicz, także z Wrocławia opowiedziała nam o swoich wrażeniach zupełnie na gorąco – po 30 minutowej jeździe na obniżonej MT-07:

– To moja piąta godzina jazdy i jestem jeszcze nieco spięta, jednak poczułam znaczną różnicę w wysokości nowego motocykla. Dotykam teraz ziemi całymi stopami! Mam 163 cm wzrostu i to dla mnie idealne obniżenie. Nie dość, że lżejszy to jeszcze niższy i faktycznie czuć tę różnicę, lepiej się rusza i lepiej jeździ. Myślę, że zdawać egzamin będę właśnie na nim – mówi Ania.

Podsumowując – nowelizacja ustawy, która umożliwiła dopuszczenie na egzamin motocykla podstawionego przez szkołę, bardzo nam się podoba! Jeżeli tylko szkoły skorzystają z takiej możliwości i przy wyborze własnego motocykla wezmą pod uwagę kursantów/ki z drobniejszą budową ciała, to świat stanie się piękniejszy, bo z pewnością na drogach zobaczymy znacznie więcej motocyklistek!

Najnowsze