Bugatii Veyron z napędem na tylne koła
1001 KM to sporo, nawet jak na ciężki samochód z napędem na cztery koła i szerokimi gumami. A co się stanie, kiedy cała ta moc trafi tylko na tylną oś?
Bugatti Veyron w samym swoim założeniu, miał być samochodem, który łączy ogromną moc i niesamowite osiągi z łatwością prowadzenia i komfortem. Napęd na wszystkie koła to oczywisty element takiej układanki, ale nie spodobał się pewnemu właścicielowi tego modelu. Narzekał on, że auto jest za ciężkie (1919 kg), przez co zbyt wolne.
Po pozbyciu się wszystkich elementów odpowiedzialnych za przekazywanie mocy na przednią oś, Veyron pojechał na próbną przejażdżkę. Według słów właściciela, układ kierowniczy działa wyraźnie lżej, a promień skrętu wyraźnie zmalał. Bez przeszkód można też kręcić bączki na placu.
Jak wyglądała konwersja Veyrona na wersję RWD oraz wrażenia z jazdy nim zobaczycie na wideo.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: