Budowa tunelu w Świnoujściu opóźniona. Znamy nowy termin zakończenia prac
Budowa tunelu w Świnoujściu została przedłużona z powodu pandemii koronawirusa. Niestety, w tym roku nie uda się zamknąć budowy.
Budowa tunelu w Świnoujściu mocno się opóźni. Mieszkańcy i turyści będą musieli poczekać trochę dłużej na alternatywę dla przepraw promowych. Władze miasta wskazały nowy termin oddania tunelu do użytku przez kierowców.
Kierowcy muszą się uzbroić w cierpliwość, ponieważ nie uda się w tym roku dokończyć budowy tunelu w Świnoujściu. Zastępca Prezydenta Miasta Świnoujście, Barbara Michalska, ogłosiła podczas konferencji prasowej nowy termin oddania obiektu do użytku.
Zgodnie z aktualnie przedstawianym harmonogramem oddanie jednorurowego tunelu do ruchu nastąpi dopiero przed przyszłorocznym sezonem letnim. Podczas tegorocznych wakacji turyści i mieszkańcy będą musieli czekać w kolejce do przeprawy promowej.
Zobacz: Tunel w Świnoujściu. Roboty są już na półmetku! Kiedy tunelem pojadą kierowcy?
Dotychczasowy termin ukończenia budowy datowany na wrzesień 2022 roku jest już nieaktualny. W realizacji inwestycji przeszkodziła pandemia, która opóźniła produkcję maszyny drążącej. Potężne urządzenie było produkowane w Chinach.
Z tego powodu budowa tunelu została przerwana na 95 dni. Następne 25 dni opóźnienia wygenerowała niekorzystna pogoda, która wstrzymała montaż maszyny w specjalnej komorze.
Podwodny tunel to jednorurowa konstrukcja z jezdnią po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Po obu stronach umieszczono dodatkowe pasy awaryjne.
Szacowana długość tunelu wraz z drogami dojazdowymi to prawie 3,2 km. W momencie oddania do użytkowania będzie to najdłuższy podwodny tunel drogowy w Polsce.
Budowa tunelu jest realizowana przy dużym wsparciu środków pochodzących z funduszy europejskich, które stanowią 85 proc. całego budżetu. Pozostałą kwotę do inwestycji wartej 900 mln złotych dokłada miasto.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: