Brytyjki jeżdżą brudnymi samochodami

22 lipca 2010
Brytyjskie kobiety są dużo gorsze od mężczyzn, jeśli chodzi o opiekę nad własnymi samochodami. Ponad połowa, bo aż 56 procent mieszkanek Wysp myje swoje cztery kółka zaledwie raz na sześć miesięcy lub jeszcze rzadziej, podczas gdy w przypadku panów odstek ten to 44 procent.

-Takie zapuszczanie auta to naprawdę kiepski pomysł - mówi prezes Autoquake, Dermot Halpin. - Nie tylko dlatego, że wygląda on w takim stanie dosłownie odstręczająco, nie przymierzając jak paskudny lep na ptasie odchody. Brud może uszkodzić także lakier samochodu, zwłaszcza zimą, gdy sól na drogach powoduje korozję nawet aluminiowych felg.

Warto myć samoochód nie tylko ze względów estetycznych, ale także eksploatacyjnych.
fot. Jola Żuk
Wyniki przeprowadzonego ostatnio wśród Brytyjek sondażu, różnie prezentują się w poszczególnych regionach. Na przykład niemal 71 procent kierowców-kobiet we wschodniej Anglii czyści samochód co najmniej raz na pół roku. W południowo-zachodniej części Wysp, 65 procent zmotoryzowanych pań czeka minimum sześć miesięcy zanim zabierze się za wyczyszczenie samochodu wewnątrz i na zewnątrz. Przy czym ok. 59 procent z nich to mieszkanki Yorkshire i Humber. Dużo schludniejsi są natomiast posiadaczki samochodów na północnym-wschodzie. Tutaj, więcej niż jedna na pięć (22 procent) myje swoje cztery kółka co najmniej raz na dwa tygodnie. Wypucowane auta zobaczymy również w Walii. Aż 21 procent spośród walijskich kierowców pozbywa się samochodowego brudu raz na dwa tygodnie. W Londynie, odsetek ten wynosi 17 procent.
- Niemniej jednak nawet te najlepsze wyniki nie są satysfakcjonujące - dodaje Halpin. - Dziwi nas to tym bardziej, że przecież mycie auta wcale nie trwa długo. A naprawdę warto ten czas dla samochodu znaleźć, nie tylko ze względu na gwarancję wyższej wartości auta, ale i ze względu na możliwość miłego spędzania czasu podczas podróży.

A Ty? Jak często myjesz swoje cztery kółka? Tylko szczerze...

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!