Broszka od Ferrari za 80 tysięcy złotych!
Co zrobić, jeśli ma się wolnych 80 000 złotych? Można na przykład wyremontować mieszkanie, kupić nowy samochód lub... odwiedzić sklep Ferrari, gdzie na Panie czeka małe arcydzieło.
| Włoska marka wypuściła właśnie unikatową broszkę, która kosztuje ponad 80 000 złotych. Jest to niepowtarzalne dzieło stworzone przez jednych z najlepszych rzemieślników sztuki jubilerskiej. |
![]() |
|
fot. Ferrari
|
Biżuterię tę stworzyli własnoręcznie jubilerzy z firmy Damiani. Została wykonana z 18-karatowego, białego złota. Cacko mierzy 7,6 centymetrów wysokości oraz 5,2 centymetra szerokości. Broszkę ozdobiono 442 diamentami o masie 5,5 karatów.
Broszka przedstawia logo marki – wierzgającego konia zdobiącego zwykle maskę tych luksusowych samochodów lub inne elementy karoserii aut z Maranello. Tym razem biżuteria jest dowodem na to, że marka Ferrari potrafi wyprodukować równie ekskluzywne jak samochody akcesoria, od zegarków po biżuterię (sklep Ferrari oferuje także kolekcję ubiorów, galanterię skórzaną, przedmioty do samochodu, uprawiania golfa, czy na rejs jachtem).
Na to niewielkie preciozo musimy czekać jedynie 4 miesiące, lecz w zamian dostaniemy pewność, że na świecie będą istniały jeszcze tylko dwa takie same egzemplarze.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: