Ból przy patrzeniu na Lamborghini?

Owszem, może wystąpić. Jeśli oglądałaś kiedykolwiek wyścigi Lamborghini Blancpain Super Trofeo, to wiesz co to znaczy. Każdy szlif, oberwane lusterko, naderwany błotnik to koszty rzędu kilkunastu tysięcy euro. Zobacz jak bolesne może być oglądanie Lamborghini w akcji...

Ten film jest jak masochizm dla każdej wielbicielki Lambo… Zobaczcie, jak się „bawią” multimilionerzy. Wyścig odbywał się na niemieckim torze Norisring o długości 2,3 km, na którym prędkość maksymalna to ok. 260 km/h.

Najnowsze

Jak zostać pilotką w KJS?

Jak zacząć swoją przygodę w pilotażu rajdowym, jakie cechy charakteru bywają pomocne i jak mówić do kierowcy, by nas słuchał i rozumiał. Nasza ekspertka - Martyna Markowska - pilotka w KJS, radzi co zrobić, jeśli mamy samochód i chcemy go wykorzystać... nie tylko do codziennej jazdy?

Wywiad z Martyną Markowską, przeczytasz klikając tu

Książka drogowa

Zatem co robić, kiedy jest auto i chęci? Odpowiedź jest prosta, jechać na KJS (Konkursowa Jazda Samochodowa). Są to ogólnodostępne imprezy dla kierowców amatorów. Spora dawka mocnych wrażeń, adrenaliny, sportowej rywalizacji i coraz większa dostępność imprez sprawia, że sport ten staje się coraz bardziej popularny. Tylko od naszego zaangażowania zależy, czy amatorskie ściganie pozostanie tylko dobrą zabawą, czy będzie przepustką do kariery w profesjonalnych rajdach. Ważne jest więc, aby od samego początku wyznaczyć sobie konkretne cele i wytrwale je realizować i przede wszystkim nie zniechęcać się, jeśli na początku nie wychodzi – tylko ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć. 

Załoga na KJS zazwyczaj składa się z kierowcy i pilota, choć ten drugi, nie zawsze jest wymagany. Uważam jednak, że pilot jest nieodłączną osobą w samochodzie, a jego rola podczas rajdu jest nieoceniona. To właśnie on, a czasem ona, ma wpływ na to, co robi kierowca w czasie przejazdu. Do obowiązków pilota należy nie tylko dyktowanie trasy, ale wiele innych czynności począwszy od rezerwacji hotelu, przez naklejanie reklam na samochodzie, dopilnowanie, aby książka drogowa była wypełniona prawidłowo, a także zapewnienie dobrej atmosfery w samochodzie. 

Próba oznaczona kolorami – Rajd Yeti

Kto może zostać pilotem?
Pilotem powinna być osoba, która choć trochę interesuje się rajdami i chce poczuć adrenalinę ze ścigania się, na własnej skórze. Dobierając sobie pilota trzeba pamiętać, że to właśnie on ma wpływ na to, co robi kierowca w trakcie przejazdu, dlatego też powinna to być osoba, którą znamy i w pełni jej ufamy. Pilot powinien być także dobrze zorganizowany, by w miarę możliwości odciążyć kierowcę od spraw organizacyjnych, aby ten mógł skupić się na trasie. Załatwiać formalności w biurze rajdu, utrzymywać porządek w samochodzie (luźne przedmioty w samochodzie w trakcie przejazdu nie są wskazane…), dbać o wpisy w książce drogowej itd. 

Przede wszystkim jednak pilot powinien orientować się w terenie, nie mylić prawej strony z lewą! Cecha ta jest bardzo ważna, ponieważ to właśnie pilot jest od tego, aby wskazać drogę kierowcy. Powinien doskonale orientować się gdzie jest, nie tylko na mapce przejazdu, ale też obserwować drogę. Czasem organizatorzy rajdu kilka dni przed imprezą umieszczają na swojej stronie internetowej mapki przejazdów, Najczęściej jednak zdarza się, że trasę poznajemy w dzień zawodów. Cała sztuka nie polega na nauczeniu się trasy na pamięć, ale na tym, żeby w nieznanym miejscu potrafić się odnaleźć. Oczywiście nie każdy od urodzenia jest mistrzem pilotażu, więc na początku mogą zdarzać się błędy, ale z czasem można je wyeliminować. 

Próba z dużą ilością pachołków

Zero strachu i dużo humoru!
Pilot powinien być dobrze przygotowany, nie bać się! Strach pilota może skutkować tym, że w trakcie przejazdu spanikuje i pomyli trasę, a co za tym idzie stracimy dużo czasu. Pamiętajmy, że każdy rajd to spore emocje, dlatego wybierając pilota należy zwrócić uwagę na to, aby była to osoba wesoła i wprowadzała w samochodzie fajną atmosferę – takie rozluźnienie przed startem (szczególnie dla kierowcy) na pewno się przyda. Dobry pilot potrafi doradzać kierowcy i po przejeździe zwrócić uwagę na to, co było dobrze, a co można zrobić jeszcze lepiej. Dlatego rola pilota nie kończy się na dyktowaniu.. 

Sposoby opisu trasy
Przygotowując się do KJS-u warto wiedzieć kilka istotnych rzeczy, które dotyczą opisu trasy. Najważniejsze jest to, aby przed startem wraz z kierowcą ustalić najdogodniejszy system opisu i przećwiczyć go „na sucho”. Jest to istotne, ponieważ pilot nie może mówić kierowcy w czasie jazdy czegoś, co wcześniej nie zostało z nim ustalone. Przez to można łatwo się zgubić, a co za tym idzie, złapać taryfę (150% czasu najlepszego w klasie). 

Przykład próby na torze

Na KJS-ie dostajemy książkę drogową, zwaną intinerer’em (wskazówki, które prowadzą nas na próbę) i mapy prób sprawnościowych. Na tzw. dojazdówkach zazwyczaj nie ma żadnych problemów i czas mocno nie goni, więc można pilotować bez nanoszenia własnych uwag. Oczywiście jeśli zauważymy tam błąd, najlepiej od razu go skorygujmy, żeby przy następnym przejeździe (w kolejnej pętli) nie było problemów. 

Sytuacja wygląda trochę inaczej przy próbach sprawnościowych. Przy opisywaniu zawiłej trasy, sprawdzoną metodą jest użycie kolorów – przez naniesienie ich bezpośrednio na mapkę próby. Przykładowo, jeśli omijamy tą samą oponę trzy razy warto jest pomalować każdy przejazd wokół niej innym kolorem, wtedy jest mniejsza szansa na pomyłkę. 

Kolejna ważna sprawa to pisanie komend na narysowanej próbie. Powinny być one krótkie i zrozumiałe dla kierowcy. Próby na KJS-ach są krótkie, więc pilot z czasem po prostu będzie dyktował je z pamięci bez zerkania w notatki, wiedząc dokładnie co, gdzie jest. Przed startem kierowca też powinien zerknąć na mapkę próby sprawnościowej, wtedy jest szansa, że jeśli pilot popełni błąd – to kierowca jeszcze zachowa zimną krew i poprawi go. Warto wcześniej wspólnie przeanalizować w którym miejscu możemy spodziewać się ciasnego zakrętu czy opony, żeby w czasie przejazdu nic nie było zaskoczeniem.

Nasza ekspertka na prawym fotelu pilota.
fot. szczepanrally.com

Wyróżniamy cztery główne systemy opisu tras:
– prędkościowy- informuje kierowcę z jaką prędkością powinien wejść w dany zakręt np. lewy 90
– biegowy – przy oznaczeniu zakrętu podawany jest bieg, na którym ten zakręt należy pokonać
– kątowy (wektorowy) – każdemu zakrętowi przypisywany jest jego kąt, np. prawy 90
– trudnościowy – tutaj kryterium oceny zakrętu jest jego stopień trudności, np. szybki, ostry, bardzo ciasny. Zakręty w tej skali można również oznaczyć cyframi np. lewy 5 

Każdy system z osobna nie jest doskonały, więc w praktyce systemy te często łączy się ze sobą, tak aby umożliwić kierowcy jak najszybszy i bezpieczny przejazd. Czasami zdarzają się sytuacje, że samo dyktowanie trasy nie jest wystarczające, wtedy należy po prostu palcem wskazać kierowcy kierunek jazdy. Ważne, by nie panikować, tylko starać się ratować sytuację, żeby strata czasowa w razie pomyłki – była jak najmniejsza.

Najnowsze

Skuter na wycieczkę po bezdrożach

To musiało się udać - znany tuner Platune i Swiss-X, szwajcarska firma specjalizująca się w pojazdach off-road'owych nawiązali współpracę. Jej dzieckiem jest Platune-Sand-X mobile - pojazd, który podbije pustynie!

Mały nie znaczy słaby!
fot. Platune

Po pustyni porusza się jak po świeżym asfalcie – zwinnie, komfortowo i… diabelnie szybko. Do 100 kilometrów rozpędza się tylko w 2,8 sekundy, co daje mu dwukrotną przewagę nad słynną Yamahą Raptor 700. Przewag nad innymi pojazdami ma jeszcze wiele – oryginalny wygląd skutera śnieżnego, który zawdzięcza Platune, daleki zasięg baku (ponad 350 kilometrów), bezpieczeństwo i oryginalne wyposażenie: kamery, dodatkowe światła, czy już bardziej standardowy GPS i apteczkę.

Sand-X to pojazd do zadań specjalnych. Patrząc na jego możliwości i rejony świata, w które pewnie zawita – quad to przy nim dziecięca zabawka!

Najnowsze

Cały ten jazz… z BMW

BMW Jazz Club ponownie na scenie. Po sukcesie spotkań z muzyką Brazylii i Afryki oraz ubiegłorocznej uczcie muzycznej z udziałem najwybitniejszych polskich muzyków, bawarska marka zaprasza na wieczór portugalski - „Lisbon Stories".

Koncert z cyklu BMW Jazz Club
fot. Frendl

Muzyka Portugalii to nie tylko legendarne Fado – „blues krawędzi Europy”. To też jedyny w swoim rodzaju tygiel wielu wpływów i tradycji z kilku kontynentów. W jednym z najpiękniejszych i najbardziej poetyckich miast świata – Lizbonie, brzmi muzyka krajów przez stulecia związanych z Portugalią. Dziś czas kolonizacji jest już historią, ale artyści z Angoli, Mozambiku, Gwinei Bissau, czy Wysp Zielonego Przylądka uznają Lizbonę za swoją ojczyznę i spotykają się nad Tagiem by znajdować nowe inspiracje, nie zapominając o swoich korzeniach. Ich muzyka jednak to dusza ich dawnych, starych krajów. I to, co zdarza się w spotkaniu wielu kultur – zdaje się być najciekawsze. Zarazem to właśnie – przenikanie się wielu wątków od lat najbardziej interesuje BMW Jazz Club i stało się jego znakiem rozpoznawczym. Ideą jest przenikanie się kultur i łączenie wielu muzycznych wątków.

Anna Maria Jopek zawsze chętnie rozmawia z przybyłymi po koncercie.
fot. Frendl

W tym roku w wieczorze LISBON STORIES pojawi się kilkoro wybitnych artystów z Lizbony. 7 grudnia „opowieści lizbońskie” snuć będą wspólnie w Warszawie charyzmatyczny wokalista Tito Paris z Cabo Verde, multiinstrumentalista i wokalista Yami z Angoli i portugalski perkusista i kompozytor Beto Betuk. Na scenie wystąpią razem z Henrykiem Miśkiewiczem, Ernesto Leite, Marito Marquesem, Markiem Napiórkowskim, Robertem Kubiszynem i Pawłem Dobrowolskim. Gospodynią wieczoru będzie tradycyjnie Anna Maria Jopek.

 

 

Występy Anny Marii Jopek to niezwykle przyjemne doznania dla zmysłu słuchu.
fot. Frendl

„Lisbon Stories” to już czwarty ze zrealizowanych wspólnie z Anną Marią Jopek i Marcinem Kydryńskim koncertów BMW Jazz Club. Pierwszym, we wrześniu 2006 roku, była Noc Jazzu i Bossa Novy. Anna Maria Jopek wystąpiła wtedy w towarzystwie geniusza bossa novy, Oscara Castro Nevesa i wielkiego artysty instrumentów perkusyjnych, Mino Cinelu. Podczas drugiej odsłony – koncertu „African Moods”, który odbył się w czerwcu 2007 roku, towarzyszyli jej niezapomniani muzycy Richard Bona oraz Dhafer Youssef. Nagranie z tego koncertu posłużyło do stworzenia płyty – pierwszego albumu pod szyldem BMW Jazz Club. Trzecim wydarzeniem muzycznym z tego samego cyklu był ubiegłoroczny koncert „Po polsku”.

 

 

 

W tym roku BMW Jazz Club zaprasza na koncerty w trzech miastach:

7.12.2009 WARSZAWA – Klub Palladium

8.12.2009 GDAŃSK – Klub Parlament

9.12.2009 POZNAŃ- Centrum Kongresowo-Dydaktyczne UM

Najnowsze

Jenson i Lewis – najlepsza para?

Jenson Button podpisał umowę z zespołem McLaren. Aktualny Mistrz Świata będzie więc partnerem Lewisa Hamiltona.

Czy Jenson będzie w stanie przyćmić Lewisa? A może odwrotnie?
fot. Brawn GP/ Daimler

Kontrakt obejmuje podobno nie tylko sezon 2010. Sytuacja, kiedy dwóch Brytyjczyków jeździ w jednym zespole zdarza się po raz pierwszy od czasów, kiedy za kierownicami bolidów Lotusa zasiadali Graham Hill i Jim Clark w 1968 roku. Ponadto, oznacza to, że w McLarenie będzie jeździło dwóch kierowców, którzy zdobyli tytuły mistrzowskie w ostatnich dwóch sezonach.

O swoim odejściu z Brawn GP Jenson Button powiedział dzisiaj – Zawsze trudno jest odejść
z zespołu po tak długim czasie. Ale życie to wyzwania – wyzwania stawiane sobie samemu. Zdobyłem tytuł Mistrza Świata z Brawn GP i nigdy tego nie zapomnę, ale zawsze byłem zdecydowany na znajdowanie nowych wyzwań. Dlatego postanowiłem przejść do McLarena. Zespół ma fantastyczną historię, jest jednym z największych w Formule 1z listą mistrzów takich jak Emerson Fittipaldi, James Hunt, Niki Lauda, Alain Prost, Ayrton Senna, Mika Hakkinen i oczywiście Lewis Hamilton. Kiedy byłem małym chłopcem obserwowałem ten team, i wydaje się teraz nieprawdopodobnym, że stałem się jego częścią.

W swojej wypowiedzi Jenson podziękował oczywiście zespołowi Brawn GP za ostatni sezon i wyraził nadzieję, że team Rossa Brawna życzy mu jak najlepiej, tak jak i on chciałby życzyć im w przyszłym roku.

Na temat kontraktu Jensona wypowiedział się oczywiście także Lewis Hamilton. Oprócz pełnej aprobaty swojego nowego kolegi podziękował za współpracę Heikki Kovalainenowi, który jak się wyraził jest „najsympatyczniejszą ludzką istotą” jaką kiedykowliek spotkał.

Szef zespołu McLaren Martin Whittmarsh, powiedział, że team jest „absolutnie zachwycony” faktem, że Jenson zdecydował się podpisać umowę. Whittmarsh stwierdził, że McLaren ma teraz dwóch najbardziej kompletnych, najszybszych i zaangażowanych kierowców w stawce F1. Nie zapomniał także zaznaczyć – Jestem przekonany, że będziemy w stanie zbalansować i okiełznać uzupełniające się umiejętności Jensona i Lewisa.

Jak stwierdził szef McLarena, decyzja Jensona Buttona nie była podyktowana warunkami finansowymi, ponieważ jego kontrakt opiewa na podobną sumę jaką oferował mu inny zespół. Świadczy to zdecydowanie o tym, jak bardzo obecny Mistrz Świata ceni i wierzy w możliwości Vodafone McLaren Mercedes.
 

Najnowsze