BMW X6 pod wpływem wody zmienia się w bestię!

Wiemy o różnych konfiguracjach kolorystycznych na nadwoziach samochodów, ale czegoś takiego jeszcze nie było. Ten egzemplarz BMW X6 w kontakcie z wodą pokazuje swoje drugie oblicze.

Malowanie karoserii samochodowej może być sztuką. Niemiecki artysta specjalizujący się w graffiti postanowił wykorzystać ciekawą technologię, by zmienić BMW X6 w samochód o dwóch obliczach. 

Na pierwszy rzut oka auto wygląda standardowo. Ot, niebieski lakier z palety indywidualnej przykuwa wzrok. Wystarczy jednak kontakt z gorącą wodą, by samochód w mgnieniu oka zamienił się w zieloną bestię pomalowaną na motyw Hulka. Wszystko za sprawą termochromatycznej farby, która została nałożona na karoserię. Pod wpływem temperatury zmienia swą barwę.

Efekt jest niesamowity!

 

Najnowsze

W centrum miasta pojedziemy tylko 30 km/h?

Najpierw władza postanowiła zaostrzyć przepisy za przekraczanie prędkości, żeby kierownicy zwolnili, a na drogach było mniej wypadków. Teraz pojawił się kolejny pomysł. W centrum miasta prędkość będzie ograniczona do 30 km/h.

Raporty z polskich dróg pokazują jasno, że coraz częściej i dłużej w centrach miast stoimy w korkach. To jednak nie zraża włodarzy miast, żeby ograniczyć prędkość maksymalną.

Najnowszy pomysł pojawił się w Katowicach, gdzie debatuje się nad tym, czy w centrum miasta wprowadzić strefę „tempo 30”. Na razie projekt jest poddawany konsultacjom, ale już niedługo może zostać wdrożony w życie.

Wszystko za sprawą chęci ochrony pieszych. Polska wśród krajów Unii Europejskiej znajduje się na szarym końcu pod tym względem. Według statystyk Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego niemal jedna trzecia wypadków na polskich drogach odbywa się z udziałem pieszych. W tym przypadku każde ograniczenie prędkości o kilka kolejnych km/h może ratować życie. Przy uderzeniu z prędkością 30 km/h pasażer ma 90 procent szans na wyjście cało z opresji. Przy prędkości 50 km/h szanse maleją już do 10 procent.

Eksperci od transportu drogowego zwracają jednak uwagę, że ograniczenie prędkości do 30 km/h w centrum sprawdzi się jedynie pod warunkiem możliwości objechania takiej trasy drogami z wyższym limitem szybkości oraz większej przepustowości. Jednak – jak często pokazuje praktyka – w naszym kraju obniżenie szybkości poruszania się w miastach będzie kolejną szansą na zarobek dla straży miejskiej i gminy oraz innych służb używających przenośnych fotoradarów. 

Najnowsze

Parlament Europejski: alkolocki skutecznym narzędziem na drogach

Eksperci, europosłowie i politycy na konferencji w Parlamencie Europejskim w Brukseli pochylili się nad tematem alkoholowych blokad samochodowych. W ich ocenie to skuteczny środek w walce z pijanymi kierowcami na europejskich drogach.

Konferencja zgromadziła przedstawicieli instytucji unijnych i organizacji pozarządowych, stowarzyszeń związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego, a także producentów samochodowych blokad alkoholowych. Dane są bezwzględne – jedna czwarta śmiertelnych wypadków na drogach spowodowana jest alkoholem, w wyniku których rocznie ginie 6 tysięcy ludzi. W Polsce według zaostrzonych przepisów, które obowiązują od maja br., blokady alkoholowe montowane są w autach na koszt kierowców skazanych wcześniej za jazdę „na podwójnym gazie”.  – „Osoba wsiadająca do pojazdu poddaje się próbie na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Jeżeli urządzenie pokaże przekroczenie dozwolonej wartości w Polsce wówczas nie będzie można uruchomić pojazdu. W Europie prym wiodą państwa skandynawskie. Urządzenia te są już bardzo szeroko stosowane. Niektóre kraje z zastosowaniem alcolocków poszły o krok dalej.
– W Szwecji wszystkie samochody wyprodukowane po 2014 roku muszą być wyposażone w blokady antyalkoholowe – mówi Bartłomiej Czernecki, Dyrektor Zarządzający Noidss Sp. Z o.o.

Eksperci wskazują na duże znaczenie alkolocków w przypadku przewoźników osób i towarów, zarówno firm prywatnych, jak i przedsiębiorstw publicznych. W Norwegii wejdą wkrótce w życie przepisy, nakazujące instalowanie blokad we wszystkich taksówkach i autobusach. Szczególną troską objęty jest transport dzieci – obowiązkowe wyposażanie w blokady alkoholowe pojazdów do przewozu dzieci ma miejsce w Finlandii.

– W przypadku firm, zastosowanie blokady alkoholowej przekłada się również na oszczędności i zyski. Np. firma transportowa może obniżyć koszty likwidacji zniszczeń środków transportu, napraw blacharsko-lakierniczych pojazdu uszkodzonego przez pijanego kierowcę, czy zadośćuczynień dla poszkodowanych. Zwiększa też terminowość dostaw i zainteresowanie swoimi usługami poprzez zwiększenie swojej wiarygodności. Jest postrzegana jako bardziej odpowiedzialna – podkreśla Czernecki.

Istotną kwestią jest również wspólna antyalkoholowa polityka transportowa na poziomie europejskim. Obowiązujący w Polsce limit 0,2 promila jako dolna granica zakazanego poziomu stężenia alkoholu we krwi kierowcy jest jednym z bardziej restrykcyjnych w Europie. Jest wprawdzie kilka krajów które obowiązuje limit 0,0 promila (m.in. Czechy, Słowacja i Węgry) jednak najbardziej popularnym poziomem jest 0,5 promila, zaś najbardziej liberalne pod tym względem kraje (np. Wielka Brytania) wprowadziły limit 0,8 promila. W kilku krajach zdecydowano się na nietypowe rozwiązania (np. w Danii przewidywana jest konfiskata samochodu dla sprawców najpoważniejszych zdarzeń, w Niemczech w celu odzyskania prawa jazdy konieczne jest przejście szkolenia reedukacyjnego połączonego z trudnym egzaminem), ale najlepsze efekty uzyskuje się jak dotąd wprowadzając szersze programy z wykorzystaniem środków prewencyjnych w postaci blokad alkoholowych.

Najnowsze

Peugeot 308 GTi by Peugeot Sport – nowy, sportowy kompakt

Już od momentu prezentacji Peugeot 308 z niecierpliwością oczekiwano na pojawienie się jego sportowej wersji. Marka powierzyła zadanie stworzenia auta ekspertom - konstruktorom z zespołu Peugeot Sport.

Kierowca 308 GTi dysponuje jednostką 1.6 THP S&S o mocy 270 lub 250 KM, samoblokującym mechanizmem różnicowym Torsen, możliwością regulacji zawieszenia oraz i-Cockpit.

Dzięki rekordowo niskiemu jak na ten segment stosunkowi masy do mocy, wynoszącemu jedynie 4,46 kg/KM, 308 GTi 270 przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 6 sekund i pokonuje 1000 metrów ze startu zatrzymanego w 25,3 sekundy (dane producenta).

Peugeot 308 GTi 270 jest wyposażony w samoblokujący mechanizm różnicowy Torsen i opony Michelin Super Sport na 19-calowych obręczach kół Carbone. W układzie hamulcowym zastosowano tarcze o średnicy 380 mm z przodu, z polakierowanymi na czerwono zaciskami oraz tarcze o średnicy 268 mm z tyłu.

Wersja 308 GTi ma obniżone o 11 mm zawieszenie oraz odmienny kolor przodu i tyłu nadwozia. Sportowe jest również wnętrze samochodu.

Dostępne wyłącznie w wersji 308 GTi 270 dwukolorowe nadwozie stanowi połączenie nowego, ognistego odcienia czerwieni Ultimate z czernią Perla Nera. Wchodzą one w skład palety 6 dostępnych kolorów nadwozia gamy 308 GTi. Do wyboru klientów będą następujące lakiery czerwony Ultimate, niebieski Magnetic, czarny Perla Nera, szary Artense, biały Perłowy oraz szary Hurricane.

Co jeszcze postanowiono dorzucic do tego cacka? Zawieszenie z możliwością regulacji przez kierowcę, wydech o sportowym brzmieniu, pakiet Driver Sport Pack, kubełkowe siedzenia.

Nie możemy się doczekać przejażdżki!

{{ download(84) }}

Najnowsze

Pierwsza w Polsce licytacja 60. klasyków na Stadionie Narodowym już we wrześniu!

Pierwszym, kluczowym wydarzeniem organizowanym przez nowo powstały Dom Aukcyjny będzie licytacja ok. 60. pojazdów na Stadionie Narodowym w Warszawie we wrześniu tego roku.

Aukcje tzw. oldtimerów stały się popularne od połowy lat 80. ubiegłego wieku. Światowy rynek domów aukcyjnych to właściwie Stany Zjednoczone i teren Unii Europejskiej. To właśnie tutaj działają takie instytucje, które specjalizują się w motoryzacji lub uznają ją za jedną z kategorii obiektów kolekcjonerskich. Same aukcje odbywają się nie tylko podczas wystaw poszczególnych domów, ale także na elitarnych wydarzeniach związanych z motoryzacją klasyczną: konkursach elegancji czy rajdach samochodów sprzed lat. Na świecie jest dosłownie kilka domów aukcyjnych, które zdominowały ten rynek. Organizując aukcje w największych stolicach Europy, potrafią wygenerować
przychód przekraczający 400 milionów dolarów. Podczas licytacji padają zazwyczaj rekordy cenowe dla danego modelu. Ferrari 212 Export Barchetta z 1952 roku znalazło nowego właściciela za 6 720 000 euro, Ferrari 250 GT/L Berlinetta Lusso zostało kupione za 2 016 000 euro, a Lamborghini Miura P400 S za 1 019 200 euro. Na aukcjach nie brakuje także ciekawych pojazdów często należących do gwiazdy filmowej, czy piosenkarza, bądź znanych z jakiejś produkcji filmowej. I tak na przykład Lotus Esprit Submarine Car Agenta 007, znanym z filmu „Szpieg, który mnie kochał”, sprzedany został w 2013 roku za 968 tys. dolarów.   

Pierwszy w Polsce Dom Aukcyjny motoryzacji klasycznej
„W Polsce pasjonatów klasycznej motoryzacji stale przybywa, jednak póki co, w odniesieniu do krajów Europy zachodniej rynek tych pojazdów nad Wisłą ciągle raczkuje. Stajemy się coraz bogatsi, co sprawia, że pojazdów kupionych dla przyjemności, których nie używa się na co dzień jest coraz więcej. Rynek klasyków jest najmniej rozwiniętym, ale i najbardziej specyficznym. Pomimo tego, na przestrzeni ostatnich kilku lat obserwujemy w Polsce większą sprzedaż samochodów klasycznych o niemalże 30% rok do roku” – mówi Michał Wróbel, dyrektor generalny Ardor Auctions.

W krajach zachodniej Europy rynki klasycznej motoryzacji wspierane są od lat działalnością profesjonalnych Domów Aukcyjnych, których w Polsce do tej pory nie było i rzeczywistość jest taka, że wszystkie transakcje kupna – sprzedaży są „prywatne”. Dlatego estymacje cen kształtowane są na tych z ogłoszeń lub bazują na ofercie Oldtimer Markt. Danie impulsu i pożądanego kierunku rynkowi możliwe będzie poprzez upublicznienie cen, aby wiedzieć za ile faktycznie sprzedają się samochody klasyczne w Polsce w poszczególnych ich kategoriach.

W odpowiedzi na takie złożone wymagania rynku powstał pierwszy w Polsce Dom Aukcyjny motoryzacji klasycznej Ardor Auctions. Zbudowany został na bazie doświadczeń i wysokich standardów europejskich jednak „uszyty na miarę” specyfiki polskiego rynku i konkretnych oczekiwań Polaków. Inicjatorem i pomysłodawcą jego utworzenia jest założyciel Funduszu Inwestycyjnego Neo Investments.

Jednym z głównych celów Ardor Auctions jest umożliwienie zaoferowania samochodów potencjalnym nabywcom, które do tej pory nie były na sprzedaż. Chodzi o auta, które będzie można kupić, ale obecnie nie pojawiają się one w żadnych ogłoszeniach. Fakt, że ktoś chce sprzedać auto, nie oznacza, że da ogłoszenie szczególnie jeśli chodzi o duże kolekcje. Spośród parku np. 20 pojazdów w ogłoszeniach mogą być wystawione przykładowo dwa, choć cała reszta potencjalnie też może być na sprzedaż. Wynika to z tego, że wiele osób mających tak bogate garaże ceni sobie prywatność lub też nie ma zupełnie presji sprzedażowej. Dom Aukcyjny będzie mógł realnie pomóc w sprzedaży
i oczywiście w kupnie. To pozwoli kolekcjonerom na „przewietrzenie” swoich garaży. Jest dużo kolekcji, które powstały w latach 2000 – 2006 i obecnie osiągnęły optymalny rozmiar, samochody też mogły się „znudzić” właścicielom. Pojawiają się też przykre sytuacje życiowe np. rozwód małżonków i przez to konieczność podziału majątku lub śmierć właściciela. Bez profesjonalnego, fachowego wsparcia doradczego, spadkobiercy nie są w stanie samodzielnie zarządzić tak specyficznym majątkiem. Samochody klasyczne, kolekcjonerskie nie sprzedaje się tak samo jak „zwykłe” pojazdy, które mają dość dokładnie określone widełki cenowe.

Największa aukcja w Polsce
Dużym wydarzeniem planowanym przez Ardor Auctions będzie zorganizowanie pierwszej w naszym kraju profesjonalnej aukcji pojazdów klasycznych, która odbędzie się we wrześniu 2015 roku na Stadionie Narodowym w Warszawie. Pojawi się na niej ok 60 egzemplarzy o szerokiej rozpiętości marek, stanu odrestaurowania i oczywiście wartości. Będą również te mało popularne, nietypowe marki, co pozwoli na lepsze zrozumienie potrzeb polskiego klienta i weryfikację tego, czym jest najbardziej zainteresowany. Wszystkie zostaną skatalogowane, będą posiadały dokumentację o stanie technicznym jak i prawnym przygotowaną przez instytucje zewnętrzne.

„Planujemy wystawić 60 samochodów w cenach od 18-20 tys. zł do kilku milionów złotych. Oczywiście najszerszą grupą będą pojazdy poniżej 80-90 tys. zł. Przed aukcją zorganizujemy jeden dzień wystawowy, podczas którego zainteresowani będą mogli zbadać stan każdego z wystawionych na licytację pojazdów. Aukcja będzie dostępna dla osób, które wpłacą odpowiednie wadium, zaś oglądanie pojazdów będzie możliwe w zamian za zakup katalogu aukcyjnego.” – mówi Michał Wróbel.

Kolekcjonowanie samochodów klasycznych, to w znacznej mierze hobby, ale rozwijający się w tak zadziwiającym tempie rynek, to także możliwość na celowe, alternatywne działania inwestycyjne dające pozytywne stopy zwrotu. Inwestycja w samochód klasyczny, została uznana jako najbardziej interesująca wśród alternatywnych możliwości lokowania kapitału (za: The Economist).

Do tego jednak potrzebne jest jego usystematyzowanie i profesjonalizacja przekładająca się na zwiększenie jego dynamiki i jeszcze większego, „zdrowego” rozwoju. Konieczne też jest uwzględnienie w tym specyfiki rynku polskiego, która jest zupełnie inna niż np.: niemieckiego, czy brytyjskiego. To właśnie ten aspekt bezpośrednio wpływa na wartość konkretnego modelu samochodu, ale obecnie trudno jest zweryfikować te zależności i co najważniejsze poznać dokładnie potrzeby, możliwości i oczekiwania Polaków; pasjonatów i kolekcjonerów klasycznych pojazdów.

Najnowsze