BMW serii 5 odświeżone. W ofercie mocna hybryda plug-in

Już od pewnego czasu przypuszczałyśmy, jakie będzie BMW serii 5 po liftingu, ale dopiero teraz bawarski producent ukazał jego pełne oblicze. BMW odświeżyło nie tylko wygląd samochodu, ale także wzbogaciło ofertę o zelektryfikowane jednostki napędowe i liczne pakiety bezpieczeństwa.

BMW serii 5 ma teraz nową atrapę chłodnicy o większej szerokości i wysokości, bardziej płaskie reflektory diodowe, a także diodowe reflektory adaptacyjne z technologią matrycową. We wszystkich wariantach znajdziemy również trapezowyme końcówki rur wydechowych. Odświeżona „piątka” prezentuje się teraz na nowych obręczach kół ze stopów lekkich w rozmiarze od 18 do 20 cali, opcjonalnie można kupić 20-calowe obręcze kół BMW Individual Air Performance. 

Wewnątrz znajdziemy ulepszony monitor pokładowy o przekątnej 12,3 cala (w standardzie 10,25 cala), klimatyzację automatyczną o rozszerzonym zakresie funkcji oraz skórzaną kierownicę sportową z nowym rozmieszczeniem przycisków wielofunkcyjnych. Obsługa multimediów odbywa się za pomocą pokrętła iDrive, dotykowo na ekranie, przyciskami na kierownicy, gestami lub poleceniami głosowymi. Możemy także aktywować wirtualnego asystenta za pomocą polecenia głosowego: „Hej, BMW!”.

BMW serii 5 odświeżone. W ofercie mocna hybryda plug-in

BMW zadbało o bezpieczeństwo i komfort prowadzenia – w zakresie nowych systemów wspomagających znajdziemy np. ostrzeganie przed zjechaniem z pasa ruchu zawarte w opcjonalnym systemie asystującym kierowcy teraz dodatkowo z funkcją naprowadzania na pas ruchu, nowy opcjonalny system asystujący kierowcy Professional obejmuje teraz także aktywne prowadzenie do celu z asystentem zmiany pasa, asystentem korytarza ratunkowego i ostrzeganie przed ruchem poprzecznym, teraz z miejską funkcją hamowania.

BMW serii 5 odświeżone. W ofercie mocna hybryda plug-in

Sporo nowości znajdziemy pod maską – BMW dodało teraz wsparcie do wszystkich dostępnych silników benzynowych i wysokopreżnych w formie układu hybrydowego z instalacją 48 V. Układ hybrydowy generuje 12 KM dodatkowej mocy. 

BMW serii 5 odświeżone. W ofercie mocna hybryda plug-in

Nowością jest pojawienie się modelu 545e xDrive (tylko w wersji sedan). Łączna moc tego układu wynosi aż 394 KM, a maksymalny moment obrotowy to 600 Nm. Zasięg na silniku elektrycznym wg producenta wynosi 57 km a średnie żużycie palowa 2,1-2,4 l/100 km. 

BMW serii 5 odświeżone. W ofercie mocna hybryda plug-in

Dotychczas w cąłej gamie seii 5 była dostępna tylko jedna hybryda plug-in, wyłącznie w nadwoziu sedan. Teraz nowa jednostka ma więcej mocy, wzrosła z 252 KM na 292 KM. Będzie można ją dostać również w wersji Touring. Zasięg w trybie elektrycznym do 67 km w wersji napędzanej na jedną oś.

Kolejna wersja z napędem hybryda plug-in to 545e, która oferuje wspólnie z silnikiem elektryczym moc 394 KM i 600 Nm momentu obrotowego. Zasięg w trybie elektrycznym wynosi do 57 km. 

BMW serii 5 odświeżone. W ofercie mocna hybryda plug-in

W odświeżonej gamie „piątki” znajdziemy też inne jednostki benzynowe oraz wysokoprężne:

  • 520i (2.0 l, 184 KM, 290 Nm, 7,9 s do 100 km/h)
  • 530i (2.0 l, 252 KM, 350 Nm, 6,4 s do 100 km/h)
  • 540i (3.0 l, 333 KM, 450 Nm, 5,2 s do 100 km/h)
  • M550i (4.4 l, V8, 530 KM, 750 Nm, 3,8 s do 100 km/h)
  • 520d (2.0 l, 190 KM, 400 Nm, 7,2 s do 100 km/h)
  • 530d (3.0 l, 286 KM, 650 Nm, 5,6 s do 100 km/h)
  • 540d (3.0 l, 340 KM, 700 Nm, 4,6 s do 100 km/h)

BMW serii 5 odświeżone. W ofercie mocna hybryda plug-in

Producent zaproponował nową funkcję – BMW eDrive Zone umożliwiająca automatyczną zmianę trybu jazdy na elektryczny przy wjeżdżaniu do stref niskiej emisji spalin jako wyposażenie standardowe we wszystkich modelach hybrydowych plug-in.

BMW serii 5 odświeżone. W ofercie mocna hybryda plug-in

W menu samochodu znajdziemy nowe mapy BMW, które będą oferować integrację z danymi w chmurze w czasie rzeczywistym, szybszą kalkulację tras.

Wprowadzenie na rynek nowego BMW serii 5 Limuzyna i nowego BMW serii 5 Touring zacznie się od lipca 2020 r.

 

Najnowsze

Historia Porsche 911 Targa – trochę cabrio, trochę coupe

Blisko 55 lat temu, podczas międzynarodowych targów motoryzacyjnych we Frankfurcie, Porsche zaprezentowało 911 Targa. Targa nie była ani kabrioletem, ani coupé, nie miała też nadwozia z hardtopem. Była czymś zupełnie nowym: pierwszym bezpiecznym kabrioletem na świecie, ze stałym pałąkiem przeciwkapotażowym.

Zdejmowany, składany dach oraz plastikowa, składana tylna szyba sprawiały, że podróżowanie pod gołym niebem cieszyło tu na różne sposoby, jak nigdy wcześniej w kabrioletach: nadwozie można było całkowicie otworzyć, pozbawić środkowej części dachu albo złożyć tylne okno. Koncepcja 911 Targa okazała się sygnałem startowym dla zupełnie innego rodzaju wrażeń z jazdy Porsche – i znalazła swoje zastosowanie w „programie” wszystkich przyszłych generacji 911, a także w innych modelach, takich jak 914 lub Carrera GT.

Nazwa na cześć Targa Florio
Nowa koncepcja Porsche stanowiła odpowiedź na zaostrzone wymagania co do bezpieczeństwa samochodów z otwartym dachem na rynku północnoamerykańskim – i wychodziła naprzeciw głosom wzywającym do całkowitego zakazu sprzedaży kabrioletów w Stanach Zjednoczonych. Przy wyborze nazwy modelu pod uwagę brano tory wyścigowe, na których Porsche odnosiło szczególne sukcesy. Szybko pojawiła się propozycja Targa Florio – nazwy wyścigu drogowego na Sycylii, w którym Porsche od połowy lat 50. świętowało wielkie triumfy. Przez chwilę trwała dyskusja nad „911 Flori”, aż Harald Wagner, ówczesny szef działu sprzedaży krajowej, zadał pytanie, które podsunęło ostateczne rozwiązanie: „Dlaczego nie nazwiemy go po prostu »Targa«?”. Ten włoski termin oznacza także „tablicę rejestracyjną”, ale legenda głosi, że wyszło to na jaw dopiero, gdy przygotowywano firmowe broszury. W sierpniu 1965 r. Porsche złożyło wniosek o patent na koncepcję Targa, a jesienią 1966 r. Targa dołączyła do Coupé w wersjach 911, 911 S i 912 – odnosząc przy tym imponujący sukces. Późnym latem 1967 r. 911 Targa można już było na życzenie zamówić z montowaną na stałe ogrzewaną tylną szybą wykonaną z bezpiecznego szkła zamiast składanego okna z tworzywa sztucznego. Zaledwie rok później rozwiązanie to trafiło do wyposażenia standardowego i w mniej więcej niezmienionej formie pozostało cechą 911 Targa do 1993 r.

Porsche 911 Targa - historia pierwszego kabrioletu na świecie

Szereg opcji Targa dla modeli serii G
Targa pozostała stałym elementem oferty także w przypadku drugiej generacji 911, czyli serii G, wytwarzanej od końca lata 1973 r. Po raz pierwszy nadwozie modelu zostało zauważalnie zmodyfikowane – zgodnie z nowymi przepisami wprowadzonymi w Stanach Zjednoczonych wyposażono je w nowe, masywniejsze zderzaki z czarnymi „harmonijkami” (mieszkami) po bokach. Były one w stanie pochłaniać uderzenia przy prędkości do 8 km/h bez uszkodzeń nadwozia. W technicznym projekcie dachu Targa nie wprowadzono żadnych zmian. Zmienił się jednak jego design – pałąk bezpieczeństwa Targa, wcześniej z wytrzymałej stali nierdzewnej ze szczotkowanym wykończeniem, był dostępny również w kolorze czarnym. Nawet gdy w styczniu 1983 r. zadebiutowało 911 SC Cabriolet, kolejne Porsche oferujące możliwość całkowitego złożenia dachu, Targa pozostała stałym elementem oferty – także po zakończeniu produkcji serii G w 1989 r.

Porsche 911 Targa - historia pierwszego kabrioletu na świecie

Typ 964 – 85% nowych części, ale Targa pozostaje klasykiem
Jesienią 1988 r. Porsche wprowadziło pierwsze czteronapędowe 911 – 911 Carrera 4 typ 964, czyli trzecią generację kultowego samochodu sportowego z Zuffenhausen. Producent zachował klasyczny kształt nadwozia 911, ale około 85% kryjących się pod nim części stanowiły nowe elementy. Rok później ofertę poszerzono o wariant z klasycznym napędem na tył – 911 Carrera 2, a klienci mogli zamówić już wszystkie trzy rodzaje nadwozia: Coupé, Cabriolet i Targa. Odmiany 911 Carrera 2 Targa oraz 911 Carrera 4 Targa, wytwarzane do 1993 r., nadal miały klasyczny pałąk Targa i zdejmowaną środkową część dachu. Łącznie w ramach pierwszych trzech generacji 911 zbudowano 87 663 egzemplarze wariantu Targa.

Odejście od pałąka Targa – szklany dach w 911 Targa typ 993
Jesienią 1993 r. zadebiutowała czwarta generacja 911 (typ 993), z nadwoziem o nowej konstrukcji, a w listopadzie 1995 r. wprowadzono nową koncepcję wariantu Targa. Po pierwsze, przednie błotniki 911 były szersze i znacznie bardziej płaskie. Poszerzone zostały także tylne błotniki, które biegły teraz prostszą linią ku tyłowi. Generacja 993 wyróżniała się też rozlicznymi udoskonaleniami w zakresie napędu i podwozia. Koncepcja odmiany Targa podążyła w zupełnie innym niż wcześniej kierunku – zamiast pałąka Targa zastosowano dach wykonany z przyciemnionego, termoizolacyjnego szkła. Biegł on od ramy przedniej szyby aż do tyłu i był obudowany podłużną bezpieczną konstrukcją. Podzielony na ruchome segmenty elektryczne otwierał się płynnie po naciśnięciu przycisku i chował za tylną szybą. Główne zalety nowego rozwiązania to niższy poziom hałasu oraz znakomite doświetlenie kabiny, gdy dach był zamknięty. Kolejną charakterystyczną cechą były zwężające się tylne szyby. Koncepcja 911 Targa z serii 993 po raz pierwszy łączyła przyjemność z jazdy z otwartym dachem z 911 bez zasadniczych zmian w klasycznym profilu coupé.

Porsche 911 Targa - historia pierwszego kabrioletu na świecie

911 Targa typ 996 – Targa z nową tylną pokrywą
W 1997 r. Porsche zaprezentowało piątą generację 911 – w postaci 911 Carrera typ 996. Samochód został całkowicie przebudowany i po raz pierwszy korzystał z 6-cylidrowych bokserów chłodzonych cieczą. Targa była dostępna od grudnia 2001 r., równolegle do wersji Coupé i Cabriolet. Podobnie jak poprzedniczka otrzymała elektrycznie sterowany szklany dach o powierzchni ponad 1,5 metra kwadratowego. Nigdy wcześniej w Porsche 911 nie stosowano tak dużego przeszklenia. Nowa Targa była również pierwszym 911 z otwieranym tylnym oknem. Ułatwiało to dostęp do tylnego schowka o pojemności nawet 230 litrów – w celu załadowania walizek, toreb lub innego bagażu.

Porsche 911 Targa - historia pierwszego kabrioletu na świecie

911 Targa 4/4S typ 997 – lżejsze szkło i po raz pierwszy dwa warianty
We wrześniu 2006 r. wprowadzono 911 Targa należące do szóstej generacji 911 (typ 997). Zasadniczo projekt dachu nie odbiegał od poprzednika, wyróżniał się jednak dodatkową praktyczną tylną pokrywą. Zastosowanie specjalnego szkła pozwoliło jednak zmniejszyć jego wagę o 1,9 kg, a uwagę w szczególności przyciągały dwie aluminiowe, polerowane listwy wzdłuż krawędzi dachu. Ponadto 911 Targa typ 997 było dostępne tylko w dwóch wariantach z napędem na wszystkie koła: 911 Targa 4 i 911 Targa 4S.

911 Targa typ 991 – powrót legendarnego pałąka Targa
We wrześniu 2011 r. Porsche wprowadziło siódmą, w pełni przeprojektowaną generację 911 (typ 991). W styczniu 2014 r. do wariantów nadwoziowych coupé i kabriolet dołączyło nowe 911 Targa – tym razem jako nowoczesny klasyk z innowacyjnym dachem Targa. Klasyczna idea po raz pierwszy z powodzeniem łączyła się tu z najnowocześniejszą, wygodną koncepcją dachu. Podobnie jak pierwsza, legendarna Targa, zamiast słupków B nowy model otrzymał charakterystyczny szeroki pałąk, składaną sekcję dachową nad przednimi siedzeniami i ruchomą tylną szybę bez słupków C. Jednak w przeciwieństwie do klasycznych generacji do otwarcia lub zamknięcia dachu w nowym 911 Targa wystarczyło naciśnięcie jednego przycisku. W pełni automatyczny system dachowy w spektakularny sposób ukrywał element dachu za tylnymi siedzeniami. Tym samym najnowsze wcielenie reprezentowało innowacyjną, wysokiej klasy edycję klasyka z 1965 r.

Porsche 911 Targa - historia pierwszego kabrioletu na świecie

Światowa premiera na kanale telewizji internetowej – „9:11 Magazine”
Porsche po raz pierwszy prezentuje 911 Targa publiczności z całego świata na łamach własnego formatu internetowej telewizji. Na stronie www.911-magazin.porsche.com/de szef serii modelowych 911 i 718 dr Frank-Steffen Walliser oraz ambasadorowie marki Porsche – Marija Szarapowa i Jörg Bergmeister – opowiadają o innowacjach zastosowanych w nowych samochodzie sportowym. Opublikowany niedawno drugi odcinek programu przypomina historię Porsche, której wybrane wydarzenia stały się źródłem inspiracji dla premiery drugiego z nowych modeli. To ekskluzywna, limitowana edycja, która połączy nowoczesną technikę z elementami stylistycznymi z przeszłości. W odpowiedzi na globalny, związany z koronawirusem zakaz organizowania wydarzeń producent samochodów sportowych po raz pierwszy prezentuje nowe modele dziennikarzom i fanom w wirtualnym formacie.

Najnowsze

Startuje projekt Navara-R. Czy to będzie najszybszy samochód do driftowania?

W czasie, gdy cała społeczność motorsportowa trzyma się z daleka od torów i jest w domach, Stephen "Baggsy" Biagioni razem z ekipą inżynierów z SB Motorsport planują swoją kolejną przełomową konstrukcję. Chodzi o Navara-R.

Baggsy i jego zespół zbudują najszybszy samochód driftingowy na bazie Nissana Navara. Przekształcenie standardowego samochodu z napędem na 4 koła używanego raczej na farmach i placach budowy w potwora spalającego opony nie będzie jednak proste. 

Silnik diesla zostanie zdemontowany i zastąpiony specjalnie zmodyfikowanym VR38 o mocy ponad 1000KM oraz doładowaniem twin turbo – taki można znaleźć pod maską flagowego Nissana R35 GT-R.

Startuje projekt Navara-R. Czy to będzie najszybszy samochód do driftowania?

Navara-R będzie wyzwaniem dla naszego know-how. Chcemy, aby mógł legalnie jeździć po drogach. Nie chcemy stworzyć podwozia wyścigowego z niewielkimi dodatkami. Wierzę w nasz zespół. Nie mogę doczekać się wspólnej pracy z partnerami, którzy są ekspertami w swoich dziedzinach. 

To będzie totalna przebudowa, a nie tylko wymiana silnika. Navara-R będzie wyposażony w niestandardowe podwozie oraz szeroki aerodynamiczny bodykit. Zabójczy wygląd i prowadzenie będzie dopasowane do surowej wydajności na prostej. 

Startuje projekt Navara-R. Czy to będzie najszybszy samochód do driftowania?

Co więcej, SB Motorsport chce zachować jak najwięcej elementów z wewnątrz jak to możliwe, w tym przestrzeń z tyłu oraz w pełni sprawny hak holowniczy. 

SB Motorsport przedstawi swoją pracę w serii „Mission CTRL: Navara-R” na kanale Baggsy’ego na YouTube. W filmach pojawią się goście specjalni oraz sceny zza kulis prac nad Navarą-R. 

Pierwszy film pojawi się już 10 czerwca. Kolejne w co drugą środę miesiąca. 

https://www.youtube.com/user/StephenBiagioni

Najnowsze

Zawodnicy Motocyklowej Reprezentacji Polski wracają na tor!

Zawodnicy Wójcik Racing Teamu, największego polskiego zespołu motocyklowego i oficjalnej Reprezentacji Polski, już wkrótce wrócą do walki w mistrzostwach świata FIM EWC i World Supersport, a także zadebiutują w Europejskim Pucharze Talentów.

Wójcik Racing Team to największy projekt w historii polskich wyścigów motocyklowych. Zespół Grzegorza Wójcika jako jedyny w całej stawce wystawia aż dwie maszyny w długodystansowych mistrzostwach świata FIM EWC.

W sezonie 2019 na podium tego cyklu stała nie tylko ekipa z numerem 77, ale także juniorski zespół 777, który ma status oficjalnej Reprezentacji Polski. Oba składy są oficjalnie wspierane przez producenta motocykli Yamaha oraz ogumienia Dunlop.

W tym roku Wójcik Racing Team jako jedyny polski zespół rywalizuje również w mistrzostwach świata World Supersport, a w lipcu zadebiutuje, jako pierwsza polska ekipa, w serii European Talent Cup, uważanej za przedsionek cyklu Grand Prix.

W drodze po kolejne sukcesy w FIM EWC oraz ETC motocykliści Wójcik Racing Teamu mogą w tym sezonie liczyć na wsparcie PKN ORLEN.

Już w lipcu w serii European Talent Cup w barwach Wójcik Racing Teamu i PKN ORLEN wystartują juniorzy; 13-letni Milan Pawelec, jego 14-letni brat Oleg oraz 13-letni Mateusz Pasiuk. Cała trójka zdominowała w ostatnich latach Puchar Polski Pit Bike SM. Juniorów czeka siedem weekendów wyścigowych na torach znanych m.in. z motocyklowych mistrzostw świata MotoGP.

W ostatni weekend sierpnia do walki wrócą także uczestnicy MŚ FIM EWC, w których Wójcik Racing Team startuje z numerem 777 jako oficjalna motocyklowa Reprezentacja Polski. W jej skład wchodzą Marek Szkopek, Adrian Pasek i Artur Wielebski.

W FIM EWC Wójcik Racing Team wystawia także motocykl z numerem 77, którego dosiada międzynarodowy skład; Szwed Christoffer Bergman, Anglik Gino Rea, Francuz Axel Maurin oraz Australijczyk Broc Parkes.

Po dwóch pierwszych rundach sezonu 2019-2020 zajmują oni wysokie, trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej, mając na swoim koncie m.in. historyczne podium wywalczone we wrześniu w 24-godzinnym wyścigu Bol d’Or. W sierpniu motocykliści zmierzą się w kolejnym 24-godzinnym klasyku we Francji, tym razem w Le Mans.

Najnowsze

9. Rajd Polski Historyczny odwołany. Koronawirus pokrzyżował kolejne plany

Po dwóch latach przerwy, do kalendarza FIA na sezon 2020 ponownie został wpisany 9. Rajd Polski Historyczny, organizowany przez Automobilklub Krakowski. Impreza miała być rozegrana w terminie 3-5 września 2020.

Oprócz konkurencji międzynarodowej pod nazwą FIA Trophy for Historic Regularity Rallies, 9. R.P.H. miał być również wliczany do Mistrzostw Polski w Historycznych Rajdach na Regularność, a poszczególne etapy dzienne miały stanowić 6., 7. i 8. rundę MPHRR.

Niestety, rozwój sytuacji zniweczył nasze zamierzenia. Po pierwsze FIA postanowiła ostatnio, że do finałowego rajdu cyklu FIA Trophy for Historic Regularity Rallies w Szwajcarii zostaną dopuszczone wszystkie chętne załogi, nie zaś tylko te, które zdobyły punkty we wcześniejszych rundach kwalifikacyjnych. Z tego powodu wzięły w łeb nasze rachuby co do frekwencji, bo skoro można w Szwajcarii wystartować bez dorobku z rund eliminacyjnych, to potencjalni uczestnicy naszego rajdu oczywiście nie będą brać na siebie dodatkowych kosztów, wynikających ze startu w 9. RPH. Po drugie zapaść gospodarcza, wywołana pandemią Covid 19, pozbawiła nas złudzeń co do pełnego wywiązania się naszych partnerów ze zobowiązań sponsorskich – wylicza Erwin Meisel, dyrektor 9. RPH.

Wobec takich przeszkód nasz klub musiał z żalem podjąć jedyną słuszną w tych warunkach decyzję o odstąpieniu od organizacji 9. RPH. Nawet przy największym reżymie oszczędnościowym nie będziemy w stanie przygotować tej imprezy jedynie w oparciu o opłaty wpisowe od niezbyt licznej grupy potencjalnych uczestników. Ubolewamy nad tym, bo w przygotowanie zawodów włożyliśmy nie tylko sporo wysiłku i energii, ale także znaczne środki finansowe, które po prostu przepadły. O naszym postanowieniu powiadomiliśmy już PZM i FIA, zaś poprzez tę informację prasową zawiadamiamy wszystkich zainteresowanych – zarówno zawodników, jak i sympatyków sportu samochodowego – dodaje Paweł Owczyński, prezes Automobilklubu Krakowskiego.

Organizatorzy 9. RPH musieli w uzgodnionym z hotelami terminie anulować poczynione w ubiegłym roku rezerwacje miejsc noclegowych. Zarazem zostały złożone rezerwacje dla przyszłorocznej edycji RPH na termin 16-19 października 2021.

 

Najnowsze