BMW iX3 – pierwszy w pełni elektryczny model z linii BMW X już dostępny w sprzedaży

Pierwsze zamówione egzemplarze BMW iX3 trafią do kierowców z początkiem 2021 r. Kupujący mogą bezpłatnie wybrać optymalne dla siebie rozwiązanie do ładowania: Mobilną Stację Ładowania BMW lub BMW Wallbox. Ile kosztuje w pełni elektryczny model BMW?

BMW iX3 wyposażony jest w silnik elektryczny o mocy 286 KM, który pozwala na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 6,8 s. Zastosowanie technologii eDrive piątej generacji zapewnia do 460 km zasięgu w cyklu WLTP. Stylistycznie BMW iX3 nawiązuje do swojego odpowiednika o konwencjonalnym napędzie. Wyróżniają go niebieskie detale atrapy chłodnicy, stopni bocznych oraz dyfuzora.

Wariant wyposażenia Inspiring obejmuje m.in. szklany dach panoramiczny, BMW Live Cocpit Professional, system asystujący kierowcy, adaptacyjny układ jezdny i asystenta parkowania. Kierowcy, którzy zdecydują się na wariant Impressive dodatkowo skorzystają z m.in. asystenta parkowania Plus z systemem kamer 360, adaptacyjnych reflektorów LED, obsługi za pomocą gestów oraz wyświetlacza head-up.

BMW iX3 - pierwszy w pełni elektryczny model z linii BMW X już dostępny w sprzedaży

Elektryczna wersja BMW X3 oferowana jest w cenie 282 900 złotychi tym samym odpowiada cenowo spalinowej wersji xDrive20d po doposażeniu. Oferta przedsprzedaży pozwala na bezpłatną personalizację sposobu ładowania samochodu. Mobilna Stacja Ładowania BMW nie wymaga montażu i może być podłączona do zwykłego gniazdka domowego i gniazda przemysłowego o większej mocy za pomocą opcjonalnych adapterów. Drugi wariant to montowany na stałe BMW Wallbox, który przy odpowiedniej instalacji skraca czas ładowania prawie 5-krotnie.

Najnowsze

47. Poznański Międzynarodowy Rajd Pojazdów Zabytkowych już w ten weekend. Znamy szczegóły programu!

W dniach 10 – 13 września 2020r. odbędzie się 47. Międzynarodowy Poznański Rajd Pojazdów Zabytkowych. Jego bazą będzie Motel XXI Wieku - Leobus w Grodzisku Wielkopolskim.

Trasa rajdu w dniu 11 września 2020r. (piątek) przebiegać będzie śladami generała Kazimierza Sosnkowskiego. Uczestnicy ruszą w kierunku stadionu piłkarskiego Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski, który w 1925r. został uroczyście otwarty przez generała Sosnkowskiego. Następnie przez Woźniki (klasztor oo. Franciszkanów) uczestnicy dotrą do posiadłości generała – pałacu w Porażynie.

Stamtąd trasa prowadzić będzie do pałacu w Wąsowie należącego do rodziny Sczanieckich aby zakończyć rajd prezentacją wszystkich pojazdów w Grodzisku Wielkopolskim – na Rynku pod Ratuszem. W sobotę 12 września 2020r. uczestnicy udadzą się na Tor „Poznań” gdzie odbędzie się Memoriał im. Henryka Rucińskiego czyli wyścig pojazdów zabytkowych z podziałem na kategorie. Dodatkową atrakcją będzie start typu Le Mans najstarszej klasy polegajacy na dobiegnięciu kierowców do swoich samochodów na sygnał startera i uruchomieniu silników.

47. Poznański Międzynarodowy Rajd Pojazdów Zabytkowych już w ten weekend. Znamy szczegóły programu!

Na zakończenie pobytu na Torze „Poznań” odbędzie się konkurs elegancji czyli prezentacja pojazdów wraz z ich załogami w strojach adekwatnych do wieku pojazdu. W rajdzie weźmie udział 55 załóg w tym kilka zagranicznych z Niemiec i Czech.

Najstarszy pojazdem będzie Ford T z 1915 roku. Obok niego ciekawie zaprezentuje się, głównie w wyścigu, angielski przedwojenny roadster Bentley z 1938 roku, czyli samochód stworzony do jazdy na torach wyścigowych. Z Litwy przyjedzie interesujący roadster Leningrad z 1953 roku będący jedynym zachowanym spośród tylko trzech wyprodukowanych sztuk. Stawkę uczestników doskonale uzupełnią pojazdy z lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych oraz najmłodsze wyprodukowane przed rokiem 1989.

Najnowsze

Wnętrze Volkswagena ID.4 zaprezentowane. Zobaczcie pierwsze zdjęcia!

Przestronna kabina, oszczędność formy, efektowne oświetlenie i ekologiczne materiały - tak prezentuje się na pierwszych zdjęciach wnętrze nowego, w pełni elektrycznego SUV-a marki Volkswagen!

Produkcja Volkswagena ID.4 ruszyła pod koniec sierpnia. ID.4 stanie się reprezentantem Volkswagena w szybko rosnącym segmencie kompaktowych SUV-ów. Będzie produkowany i sprzedawany nie tylko w Europie, lecz również w Chinach i w Stanach Zjednoczonych. W porównaniu z innymi modelami Volkswagena, ID.4 ma zupełnie inne wnętrze. Dzięki zastosowaniu elektrycznego układu napędowego, którego elementy nie zajmują wiele miejsca, można było zaprojektować znacznie większą kabinę.

Wnętrze Volkswagena ID.4 zaprezentowane. Zobaczcie pierwsze zdjęcia!

Klamki znajdują się równo z karoserią i wysuwają się elektrycznie. Kierowca i pasażerowie dostają się do wnętrza przez duże drzwi i siedzą wysoko, na kanapie z tyłu jest tak dużo miejsca jak w SUV-ie wyższej klasy niż ID.4. Nie ma też problemu ze zmieszczeniem bagażu – nawet gdy oparcia tylnych siedzeń są ustawione pionowo, bagażnik ma pojemność 543 litrów.

Wnętrze Volkswagena ID.4 zaprezentowane. Zobaczcie pierwsze zdjęcia!

Tablica rozdzielcza zdaje się zawieszona w powietrzu – nie łączy się ze środkową konsolą, która z kolei jest osobnym elementem wnętrza. Duży szklany panoramiczny dach (dostępny opcjonalnie) pozwala patrzeć w niebo. Po zmroku szczególny nastrój wprowadza do wnętrza system oświetlenia ambiente dostępnego w 30 kolorach.

Wnętrze Volkswagena ID.4 zaprezentowane. Zobaczcie pierwsze zdjęcia!

Przednie fotele Volkswagena ID.4 są jednocześnie sportowe i komfortowe. W inauguracyjnej wersji ID.4 1ST Max, opatrzono je znakiem jakości AGR przyznawanym przez lekarzy ortopedów. Fotele te można regulować elektrycznie w wielu płaszczyznach, ich napełniane pneumatycznie poduszki podpierające kręgosłup krzyżowy mają również funkcję masażu.

Wnętrze Volkswagena ID.4 zaprezentowane. Zobaczcie pierwsze zdjęcia!

We wnętrzu modeli ID.4 1ST i ID.4 1ST Max dominują spokojne kolory Platinum Grey i Florence Brown. Kierownicę, kolumnę kierownicy, obudowy ekranów oraz znajdujące się na drzwiach panele z polami do obsługi różnych funkcji utrzymano w eleganckim kolorze Piano Black lub sterylnym Electric White. Jasne barwy nadają wnętrzu futurystyczny wygląd podkreślając prostotę zastosowanych w nim form.

Wnętrze Volkswagena ID.4 zaprezentowane. Zobaczcie pierwsze zdjęcia!

Najnowsze

Goodc

GP Włoch: ekscytująca rywalizacja i niespodziewane zwycięstwo Pierre’a Gasly’ego

GP Włoch na Monzy, świątyni prędkości, zawsze dostarcza kibicom wiele emocji. Nie inaczej było i tym razem. I choć nie były to emocje, których życzyliby sobie włoscy tifosi, nie ma wątpliwości, że za nami jedno z bardziej ekscytujących Grand Prix tego sezonu.

Sobotnie kwalifikacje tradycyjnie padły łupem Mercedesa. Zakazanie specjalnego, kwalifikacyjnego trybu pracy silnika wcale, wbrew nadziejom nielicznych, nie zwolniło bolidów Srebrnych (a aktualnie czarnych) Strzał. Lewis Hamilton został autorem najszybszego okrążenia w historii Formuły 1 – pokonał okrążenie na Monzy w czasie 1:18.887 ze średnią prędkością 264,36 km/h. Sensacją było trzecie miejsce Carlosa Sainza i występ poniżej oczekiwać kierowców Red Bulla – Max Verstappen wywalczył piątą pozycję startową, a Alex Albon dziewiątą.

Występ kierowców Ferrari w sobotnich kwalifikacjach należałoby chyba przemilczeć. Sebastian Vettel nie przeszedł nawet do Q2, zajmując 17 pole startowe – to najgorsza pozycja kierowcy Ferrari w kwalifikacjach na Monzy od kiedy istnieje poddział na Q1, Q2 i Q3. Z kolei Charles Leclerc zakończył przygodę z kwalifikacjami w Q2 na 13 miejscu. To pierwszy raz w historii Formuły 1, kiedy żaden kierowca Scuderii nie pojawił się w Q3 na Monzy.

Przeczytaj też: Wyjątkowy kask Lando Norrisa na GP Włoch! Aż chce się go schrupać!

Start wyścigu, tradycyjnie, był niezwykle emocjonujący, a przy okazji katastrofalny dla Valtteriego Bottasa. Lewis Hamilton utrzymał prowadzenie, ale jego kolega z zespołu bardzo szybko został wyprzedzony przez znajdujących się za nim Sainza, Norrisa, Péreza i Riccardo. Zaniepokojony tą sytuacją Fin informował swój zespół:

Przebicie lub coś innego.

Na piątym okrążeniu z wyścigiem pożegnał się Sebastian Vettel. W jego czerwonym Ferrari doszło do awarii lewego tylnego hamulca. Ścinając Prima Variante i spektakularnie rozbijając styropianowe zapory czterokrotny mistrz świata powoli dotoczył się do alei serwisowej.

https://www.youtube.com/watch?v=TB5yhZdF8SI

Następnie z wyścigu wycofał się Kevin Magnussena, który zaparkował swój bolidł na trawie pod koniec Paraboliki i zameldował:

Coś się zepsuło.

Interweniował Safety Car. Hamilton i Giovinazzi zaliczyli pit stop, ale okazało się, że nie mogli tego zrobić, bo ze względów bezpieczeństwa (samochód Magnussena) zamknięto pit lane. Obaj zostali ukarani 10 sekundową karą stop&go.

Po 22 okrążeniu opony zmienili Sainz, Norris, Pérez, Ricciardo, Verstappen, Ocon, Kwiat, Russell, Grosjean i Albon. Hamilton miał za sobą Strolla, Gasly’ego, Giovinazziego i Räikkönena. Carlos Sainz wrócił na tor jako ósmy.

Po 23 okrążeniu wznowiono rywalizację, ale nie na długo. Charles Leclerc wyprzedził oba bolidy Alfy Romeo, awansując na 4 miejsce. Jednak na następnym okrążeniu uciekł tył w jego Ferrari i Monakijczyk wpadł w opony na Parabolice, kończąc rywalizację w Grand Prix. Kraksa ta wyglądała wyjątkowo groźnie. Po wyścigu Leclerc przyznał, że wypadek spowodował jego błąd:

Zgubiłem tył, to takie proste, to mój błąd.

To był bardzo trudny wyścig, szczerze mówiąc, walczyłem przez cały czas na pierwszym zestawie [miękkich opon]. Potem pomyślałem, że mieliśmy pecha z samochodem bezpieczeństwa, ale przy zamkniętym pasie serwisowym mieliśmy szczęście, a potem z twardymi oponami bardzo się zmagałem.

https://www.youtube.com/watch?v=K0WzAatudAo

Przeczytaj też: Lekarze i pielęgniarki zasiądą na trybunach GP Włoch

Pokazała się czerwona flaga. Konieczność naprawy bariery spowodowała długą przerwę. Wszystkie samochody zatrzymały się w pit lane.

Wyścig wznowiono z pól startowych. Pierwszy rząd utworzyli Hamilton i Stroll, drugi Gasly i Räikkönen, trzeci Giovinazzi i Sainz, czwarty Norris i Bottas.

Gdy Lewis Hamilton zjechał odbyć 10-sekundową karę, spadł na ostatnią pozycję, a liderem wyścigu został Pierre Gasly i już do końca Grand Prix nie oddał tej pozycji. Gonił go Carlos Sainz, ale Hiszpan trochę za późno zabrał się za odrabianie strat i nie zdołał przeprowadzić ataku:

Zabrakło mi jednego okrążenia.

Pierre Gasly wygrał Grand Prix Włoch dla AlphaTauri, to pierwsze zwycięstwo Francuza w jego karierze w F1. Gasly jest  pierwszym Francuzem, który wygrał Grand Prix od 1996 roku, kiedy Olivier Panis triumfował w Monako. Carlos Sainz był drugi ze stratą 0,4 sekundy, uzyskał najlepszy wynik w karierze. Trzecie miejsce zajął Lance Stroll, powtarzając swój sukces z GP Azerbejdżanu 2017. To pierwszy raz od GP Węgier w 2012 roku kiedy na podium Mercedes – Ferrari – Red Bull.

GP Włoch: ekscytująca rywalizacja i niespodziewane zwycięstwo Pierre’a Gasly’ego

Po zakończeniu rywalizacji Gasly długo nie potrafił uwierzyć w swój triumf. Francuz przyznał, że miał sporo szczęścia:

Wyścig był szalony. Mieliśmy szczęście, gdy pojawiły się czerwone flagi. Bolid miał bardzo dobre tempo, ale po restarcie za sobą też mieliśmy szybki samochód. Przez ostatnie osiemnaście miesięcy miałem wiele niepokojących myśli. W zeszłym roku zdobyłem swoje pierwsze podium, a teraz wow, z Alpha Tauri pierwszy raz wygrałem w Monzy. Ciężko mi to sobie uświadomić.

Jestem bardzo wdzięczny zespołowi, z którym zadebiutowałem w Formule 1, z którym najpierw wszedłem na podium, a teraz wygrałem. Jestem niesamowicie szczęśliwy z siebie, zespołu, Hondy. Ten tor jest bardzo wymagający pod względem mocy jednostki napędowej i dzisiaj pokonaliśmy wszystkich dysponujących silnikami Mercedesa, Ferrari i Renault.

Najnowsze

Średni wiek aut na polskim rynku zawyżają „złomy” z importu. Czy lockdown i pandemia odmłodziły nieco rynek samochodów?

Najbliższe lata z powodu pandemii i trudnej sytuacji gospodarczej, która przełoży się na zasobność naszych portfeli będą zdecydowanie trudne dla naszej gospodarki, czy w tym czasie obniżymy jednak średni wieku aut jeżdżących po naszym kraju?

Wg danych autobaza.pl w pierwszej połowie 2019 roku, kiedy nikomu jeszcze nie śniło się o COVID-19, aut z rocznika 2007 – 2010 było 27,20%, 2003 – 2006 nieco mniej, bo 22,14% udziału w rynku ofert. Natomiast auta z rocznika 1999 – 2002 miały 9,37% udziału w rynku ofert. Z tego wynika, że aż 58,71% aut w obrocie na rynku wtórnym w 2019 roku miało co najmniej 9 lat!

W związku z pandemią i całkowitym lockdownem, w pierwszej połowie roku mamy aż 214 446 tys. aut mniej w obrocie niż w połowie 2019 roku. Wpłynęło to na odmłodzenie struktury wieku aut na polskim rynku wtórnym. 

Co zmieniło się w I połowie 2020 roku?
Obecnie auta z roczników 2007 – 2010 stanowią 25,64% (spadek o 1,56%), roczniki 2003 – 2006 to 22,14% ofert na rynku wtórnym (spadek o 3,96%), a auta z roczników 1999 – 2002 stanowią 6,97% udziału w rynku (spadek o 2,4%). 

Sumując powyższe, w pierwszej połowie 2020 roku mamy w obrocie 50,79% aut w wieku powyżej 10 lat! W stosunku do roku 2019 nastąpiło zmniejszenie o 7,92 punkty procentowe. 

W strukturze rynku w Polsce dominują samochody używane
Przypomnijmy, że w Polsce 2 na 3 osoby kupują samochód używany, a wśród zakupów nowych samochodów dominują firmy. Niedawno SAMAR przygotował raport wykluczający udział tzw. martwych dusz w statystykach CEPiK. Na tej podstawie oszacowano, iż średni wiek auta osobowego w Polsce wynosi nieco ponad 15 lat.

Widać wyraźnie, iż przedstawione powyżej dane autobaza.pl korelują z ustaleniami SAMAR i mogą również rzucić nieco światła na strukturę wieku aut na rynku i tego co się sprzedaje na polskim rynku wtórnym. Średni wiek auta przywożonego do naszego kraju wynosi nieco ponad 11 lat i trend ten się utrzymuje od 2016 roku.

Źródło informacji: VIN-Info

Najnowsze