Bezmyślny kierowca doprowadził do kolizji, a autor nagrania wystraszył swoje dziecko
Każdy z nas reaguje nieco inaczej, kiedy go coś zaskoczy. Mamy jednak wrażenie, że ten kierowca powinien nauczyć się choć trochę panować nad swoimi emocjami.
Do kolizji doszło na skutek banalnego błędu. Kierowca wyjeżdżał z drogi podporządkowanej, a kierujący na prawym pasie zatrzymał się, żeby ułatwić mu manewr. Czy wyjeżdżający wziął pod uwagę, że jest tam jeszcze jeden pas, na którym też są samochody? Oczywiście że nie – beztrosko wcisnął gaz.
Kierowca samochodu zwyzywał listonosza, który wszedł mu pod auto. To wina nowych przepisów?
Nie ma tu nic więcej do komentowania, ale zwróćmy jeszcze uwagę na kierowcę auta z kamerą. Rozbite auta zatrzymały się na jego pasie, ale w bezpiecznej odległości. Mimo tego wyraźnie się przestraszył i zaskoczony krzyknął „ło k***wa!”. Następnie puścił całą serię bluzgów, całe szczęście „wypikanych”. A po tym wszystkim słyszymy kobiecy głos, mówiący: „Nie bój się, Madziu”. Czyli kierowca nie tylko nie trzyma języka na wodzy przy małym dziecku, ale jeszcze udało mu się je wystraszyć stekiem przekleństw. Gratulujemy.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: