Bezapelacyjny triumf Kajetanowicza i Barana w mistrzostwach Europy

Załoga Lotos Rally Team absolutnie zdominowała tegoroczną rywalizację w 1 rundzie FIA ERC. Kajetanowicz i Baran wygrali aż 17 z 18 odcinków specjalnych pierwszej rundy Rajdowych Mistrzostw Europy i prowadzą w punktacji tego cyklu.

„Niepokonany”, „Imponujący”, „Król Kajetan”, „Rekordzista”, „Bezlitosny”, „Popis”, „Dominacja”, „Fantastyczny”, „Znowu najszybszy” – takie określenia w kontekście Kajetana Kajetanowicza padały z ust kibiców, dziennikarzy, a także rywali w trakcie Rajdu Janner.

O skali sukcesu Polaków świadczy fakt, że osiągnęli metę zawodów z niespotykaną, ponad 7-minutową przewagą nad konkurentami.

Inaczej niż w poprzednich latach, w tym roku styczniowy Rajd Janner był prawdziwie zimową rundą FIA ERC. Tuż przed rajdem drogi austriackiego regionu Muhlviertel zasypał śnieg. W tych niezwykle trudnych i zdradliwych warunkach dominacja polskiej załogi trwała od początku do samego końca zawodów. Jeszcze przed startem rajdu, prowadzony przez Kajetanowicza Ford Fiesta R5 był najszybszy na odcinku kwalifikacyjnym. W ciągu dwóch dni zmagań załoga LOTOS Rally Team wygrała 17 z 18 odcinków specjalnych. Podczas 240 km ścigania na śniegu i lodzie Polacy jechali z niesamowitą skutecznością, wygrywali oes za oesem, sukcesywnie budując imponującą przewagę. W zawodach rozgrywanych na drogach, na których przyczepność zmienia się z zakrętu na zakręt Kajetanowicz i Baran utrzymywali koncentrację i unikali błędów, których nie ustrzegli się ich bardzo doświadczeni i utytułowani konkurenci.

Załoga LOTOS Rally Team zwyciężyła w imponującym stylu, osiągając przy tym rekordowe rezultaty. W ostatnich latach nie było zawodników, którzy w rundzie FIA ERC wygrali więcej niż 9 odcinków specjalnych z rzędu lub więcej niż 14 prób w całym rajdzie. Kajetanowicz i Baran kroczyli od zwycięstwa do zwycięstwa – triumfowali na 17 odcinkach pod rząd, a drugą załogę rajdu od Polaków dzieli przepaść – ponad 7 minut. Dla Kajetanowicza to czwarty w karierze triumf w rajdzie zaliczanym do kalendarza FIA ERC.

W sumie we Freistadt załoga LOTOS Rally Team wywalczyła 39 punktów w klasyfikacji Rajdowych Mistrzostw Europy – 25 za wygraną w całym rajdzie i po 7 punktów za zwycięstwa w obu etapach zmagań. Rajd Janner jest także jedną z dwóch rund zaliczanych do zimowej klasyfikacji mistrzostw Europy. Wygrywając aż 17 oesów na lodzie i śniegu Kajetanowicz i Baran wywalczyli aż 176 punktów do tej klasyfikacji i pewnie przewodzą punktacji FIA ERC Ice Masters.

Kajetan Kajetanowicz: – Zwycięstwo w rundzie mistrzostw Europy to niesamowite uczucie. Muszę przyznać, że przez cały ostatni oes myślałem już właśnie o tym, jak pięknie będzie na mecie. To fantastyczne, że jesteśmy tutaj, wygraliśmy ten rajd i tak dużo odcinków specjalnych. To była ciężka praca całego LOTOS Rally Team. Chcę wszystkim podziękować, a w szczególności tym, którzy na nas liczyli i wierzyli w to, że możemy osiągnąć tak wielki sukces. Wiem, że czeka nas jeszcze wiele pracy, taki jest nasz plan. Wiem też, że możemy się jeszcze poprawić. Każdy rajd zaliczany do mistrzostw Europy jest zupełnie inny. Tutaj mieliśmy znakomity feeling. Wszystko działało perfekcyjnie. Każdy element „układanki” był na właściwym miejscu. To też świadczy o tym, że byliśmy doskonale przygotowani do tego rajdu. A był to bardzo wymagający rajd. Bardzo późno kładliśmy się spać i bardzo wcześnie wstawaliśmy. A teraz możemy świętować i cieszyć się z sukcesu. Jednak nie za długo, po zjechaniu z mety w Austrii, myślami będę na kolejnym rajdzie.

Jarek Baran: – Byliśmy naprawdę dobrze przygotowani i przez dwa dni mieliśmy dobre tempo. Doświadczenie z ubiegłych lat zawsze pomaga, ale z uwagi na warunki tegoroczny Janner, to zdecydowanie inny rajd niż w poprzednim roku. Zwycięstwo z taką przewagą zawsze cieszy ale, to dopiero początek mistrzostw.

Najnowsze

Scrambler Ducati – oficjalna premiera w Polsce

Wczoraj, w jednym z warszawskich lokali, odbyła się oficjalna premiera odświeżonego modelu marki Ducati Scrambler. Jak było i czy motocykl nas zachwycił?

Ducati Scrambler to motocykl, który z pewnością przyciągnie uwagę każdego motocyklisty. Importer włoskich jednośladów, firma Inter Motors, postanowił rozgrzewając nas w tym mroźnym okresie zaprezentować maszynę w przytulnej, warszawskiej kawiarni.

Scrambler nie jest jednak nowym modelem. To reaktywacja legendarnego jednośladu, produkowanego od 1962 roku. Najnowszy motocykl oczywiście nawiązuje do swojego poprzednika – jednak wyłącznie stylizacją karoserii. Technicznie jest to zupełnie nowa i współczesna produkcja. Niech nikogo nie zmyli prezencja w stylu vintage. Nowy Scrambler ma po prostu dobre geny. Dziedzictwo swojego dziadka, dziedzictwo samych zalet.

Każdy miłośnik oldschoolu znajdzie w tych maszynach coś dla siebie. Pojazd występuje w czterech wersjach.

ICON
To wersja bazowa. Na jej podstawie opiszemy pozostałe typy. Według producenta motocykl ma się prowadzić świetnie, ze względu na nisko osadzony środek ciężkości. Silnik to L-Twin o pojemności 803 cm³ i maksymalnej mocy 75 KM. Jest to jednostka z Monstera 796.

URBAN ENDURO
Wersję enduro tworzą tu dodatki zapożyczone ze sprzętów lubiących się pobrudzić w terenie. Ale przecież nikt nie twierdzi, że to pełnowartościowe enduro. To Urban Enduro. Wyróżnia je wysoki przedni błotnik, osłona przedniego reflektora, poprzeczka kierownicy i aluminiowa osłona silnika i jak przystało na enduraka – szprychowe koła.

FULL THROTTLE
Ta opcja z kolei wyróżnia się z kolei niską kierownicą i skróconymi błotnikami. Największą zachętą by wybrać ten model może być akcesoryjny wydech Termignoni.

CLASSIC
Jest chrom – jest klasa. Tak wykończone zostały błotniki. Na pewno każdemu retromaniakowi spodoba się również brązowa pikowana kanapa. Klasycznego stylu dopełni szeroka wysoka kierownica.

I najważniejsze. To przede wszystkim, jak podkreśla to samo Ducati, jest to Scrambler – Ducati Scrambler.

Dane techniczne Ducati Scrambler:

Silnik:
Typ: L-Twin, rozrząd desmodromiczny, 2 zawory na cylinder, chłodzony powietrzem
Pojemność: 803 cm³
Moc: 75KM (55kW) przy 8250 obr/min
Moment: 68 Nm przy 5750 obr/min
Skrzynia biegów: sześciostopniowa
Sprzęgło: mokre, wielotarczowe

Zawieszenie:
przednie: upside-down Kayaba 41 mm, skok: 150 mm
tylne: Kayaba, regulowane, skok: 150 mm

Układ hamulcowy:
przód: pojedyncza tarcza 330 mm, zacisk radialny czterotłoczkowy, ABS w standardzie
tył: pojedyncza tarcza 245 mm, zacisk jednotłoczkowy, ABS w stanardzie

Pojemność zbiornika paliwa: 13,5 l
Masa bez płynów: 170 kg
Masa gotowa do jazdy: 186 kg
Wysokość siedzenia: 790 mm (770 mm przy niższej kanapie)

Najnowsze

Ewa Pertyńska

BMW vs. Mercedes-Maybach

W ubiegłym roku na pokazie w Beijing BMW zaprezentowało prototyp swojego nowego samochodu. Wielu przypuszczało, że będzie to przedstawiciel nowej, siódmej generacji auta. Tymczasem teraz okazuje się, że prawda jest inna. Postanowiono stanąć w szranki z Mercedesem-Maybachem S600.

Wbrew opinii wielu osób, nowe BMW zapoczątkuje nie siódmą, a dziewiątą serię aut. Wg producenta, decyzja w sprawie produkcji samochodu ma zapaść w tym roku, a na rynku model ma się pojawić najwcześniej w roku 2017. W momencie ukazania się, ma być głównym konkurentem najnowszego Mercedesa-Maybacha serii S.

Jeśli prototyp przedstawiony w trakcie BMW Vision Future Luxury ujrzy światło dzienne w produkcji, stanie się najdłuższym jak dotychczas modelem BMW. Z długością blisko 5,5 metra jest większy o 28 centymetrów od najdłuższego samochodu serii 7.

Lee McKenzie na torze Brands Hatch

BMW może pozostać przy występujących w prototypie drzwiach otwieranych do przodu, jednak będzie musiał zmienić się projekt samochodu – w modelu pokazowym słupki B wykonane są z włókna węglowego i przechodzą w konstrukcję foteli poniżej linii pasów bezpieczeństwa. Niemal pewnym jest, że producent pozostanie przy innych, luksusowych rozwiązaniach, takich jak laserowe światła przednie, czy tylne w technologii OLED. Miejsce dla pasażerów miałoby być wyposażone w konturowe fotele, stoliki, czy dedykowane wyświetlacze.

Na podstawie powyższych informacji można mniemać, że jeśli samochód trafi do produkcji będzie bardzo interesującym modelem.

Najnowsze

Ewa Pertyńska

Kolejny podatek paliwowy

Pod koniec ubiegłego roku mogliśmy się cieszyć tańszym paliwem. Między 1 stycznia a 31 grudnia cena benzyny spadła średnio o 75 groszy, w przypadku oleju napędowego ta różnica wynosi ok. 82 groszy. Niestety już niedługo będzie nam dane cieszyć się tak szybkim spadkiem - kolejny podatek to unimożliwi.

“Na poziom cen detalicznych będzie wpływać wprowadzona od 1 stycznia 2015 roku opłata zapasowa. Może ona spowodować  wzrost cen paliw od 4 do 6 groszy na litrze. Kwota wynikająca z wprowadzonej opłaty zapasowej będzie w pierwszej kolejności niwelowała skalę prognozowanych obniżek cen na stacjach“ – podaje BM Reflex.

Ta zmiana ma spowodować, że spadek cen nadal będzie, jednak dużo mniejszy. Prognozy zakładają, że będzie on w wysokości ok. 10-15 groszy. Taniejąca ropa naftowa w efekcie pozwala nam, kierowcom, płacić mniej.

Cena ropy w 2014 roku wyniosła średnio 99 dol. za baryłkę. Amerykańska Agencja Informacji Energetycznej prognozuje, że w przyszłym roku za baryłkę ropy naftowej Brent zapłacimy średnio 68 dol.

“Po nowym roku ceny na stacjach, a przynajmniej na części z nich powinny dalej spadać, jednak tempo średnich spadków w kraju  będzie wyraźnie słabnąć. Ceny benzyn mogą spaść  jeszcze maksymalnie o około 10 -15 groszy na litrze, a w przypadku diesla od 5 da 10 groszy na litrze, ale tylko pod warunkiem, że nie odnotujemy podwyżek na rynku hurtowym. Podwyżek unikniemy tylko pod warunkiem, że ceny ropy będą po nowym roku dalej spadać lub złoty zyska na wartości w stosunku do dolara“ – pisali pod koniec 2014 roku analitycy BM Reflex.

Najnowsze

Michalina Maciończyk o swoich stunt-planach na sezon 2015

Sezon jeden z najmłodszych, polskich stunterek, Michaliny Maciończyk, zapowiada się niezwykle emocjonująco i pracowicie.

Michalina przysłała nam spis zawodów, wydarzeń i własnych planów, które na pewno w ciągu roku się znacznie rozrosną.

„Święta i Nowy Rok za nami. Trochę za późno na składanie życzeń, ale nie jest za późno na poskładanie myśli i planów na 2015 rok. Nadchodzący sezon motocyklowy zapowiada się dla mnie bardzo interesująco. Oprócz intensywnych treningów, które planuję rozpocząć w pierwszych słonecznych dniach bez śniegu, czeka mnie również wiele pokazów przed większą publicznością. Mam ogromną nadzieję, że z Wami również nie raz się zobaczę! Przed nadejściem prawdziwej kalendarzowej wiosny planuję także zmianę mojego motocykla, ale jak na razie to tajemnica. Wszystkiego dowiecie się w swoim czasie.

Zloty motocyklowe zaczynają się zapewne już na przełomie marca 2015 roku i pewnie na niejednym się pojawię, ale tak naprawdę z rozpoczęciem stunt sezonu czekam aż do 12 kwietnia 2015! W Katowicach Szopienicach na tzw. Hucie, odbędzie się wtedy jeden z większych zlotów stunterów na Śląsku. Być może to tam będziecie mieli okazję zobaczyć odrobinę moich umiejętności po raz pierwszy w tym sezonie. Będziecie mieli okazję zobaczyć tam też wielu wspaniałych i zaawansowanych w tej dziedzinie chłopaków. Zapowiada się naprawdę świetna impreza połączona ze zlotem, paradą i pokazem. Zachęcam do przybycia!

25 kwietnia 2015 to kolejna ważna dla mnie data. To właśnie tego dnia na rynku w Pszczynie podczas kolejnej edycji Motoserca organizowanego przez Pszczyńską Grupę Motocyklową, po raz pierwszy wystąpię przed większą publicznością. Zobaczycie mój początkowy repertuar trików motocyklowych, które opanowałam do tej pory. Zatem liczę Kochani na Waszą obecność, wyrozumiałość i wsparcie w tym wyjątkowym dla mnie dniu! Znajdziecie tam wiele innych wspaniałych atrakcji nie tylko tych „zmotoryzowanych”. Zachęcam także wszystkich do oddania krwi w tym dniu. Kochani to jest naprawdę szczytny cel, a Wasza krew może uratować komuś życie! 

Po kwietniowych emocjach nadejdzie czas na majówkę, która również zapowiada się na „różowo”. Później upragnione od dawna lato! Już nie mogę się doczekać, Wy pewnie z resztą też. Mam nadzieję, że wiosna szybko nadejdzie, śnieg szybko stopnieje, a ja szybko wrócę do treningów. Zachęcam do przeglądania mojego fanpage, gdzie na bieżąco będziecie zdobywać informacje dotyczące moich treningów czy też pokazów.

Pozdrawiam i do zobaczenia na trasie!
Michalina Maciończyk”

Najnowsze