Bentley stworzył największe na świecie felgi z włókna węglowego
Gigantyczne felgi z włókna węglowego w rozmiarze 22 cali (!) zostały zaprojektowane i wykonane z myślą o konkretnym modelu. Zgadniecie jakim?
Oczywiście chodzi o Bentleya Bentaygę. Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że to najbardziej luksusowy SUV świata?
Sprawa wydaje się oczywista. Bentley robi wszystko, by udowodnić, że Bentyaga jest najbardziej luksusowym i prestiżowym SUVem na świecie. Po kilku wersjach specjalnych, w tym Speed z prędkością maksymalną ponad 305 km/h, oraz serii drogich opcji, teraz czas na kolejny drogi gadżet, który podbije cenę modelu: felgi z włókna węglowego w rozmiarze 22 cali. Maybach, Lamborghini czy Maserati mogą się schować.
Nad największymi na świecie felgami z włókna węglowa Bentley pracował aż 5 lat, czyli mniej więcej od rynkowego debiutu Bentaygi. Co je wyróżnia?
Każde koło jest o 6 kilogramów lżejsze od tradycyjnego odpowiednika. Niższa masa nieresorowana przekłada się na poprawę komfortu jazdy, przez bardziej precyzyjne prowadzenie, czy też większą skuteczność hamowania oraz mniejsze zużycie paliwa i opon. I są po prostu piękne. Wyglądają jak milion dolarów, i być może tyle kosztują. Tego jeszcze nie wiemy, bo ich ceny poznamy bliżej rynkowego debiutu, który ma nastąpić pod koniec tego roku.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach