Beitske Visser w wywiadzie: „Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wystartować w DTM”

Beitske Visser w wywiadzie: „Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wystartować w DTM”
W sezonie 2017 w programie juniorów BMW Motorsport jest pięć obiecujących talentów. Wszyscy są jeszcze na początku kariery, ale mają już za sobą ciekawą drogę rozwoju. Beitske Visser to pierwsza dziewczyna w programie juniorów BMW Motorsport. W wywiadzie mówi: „Kiedy zaczęłam wygrywać wyścigi, chłopcy zaczęli mnie traktować poważnie.”

Beitske Visser to pierwsza dziewczyna, której udało się dostać do programu juniorów BMW Motorsport. W ubiegłych trzech latach jeździła w serii Formula Renault 3.5 World Series -jednej z najlepiej obsadzonych serii juniorów w Formule. W roku 2013 należała do teamu juniorów Red Bull, partnera premium BMW Motorsport. W swoim pierwszym roku jako juniorka BMW Motorsport Beitkse Visser zdobywała doświadczenia na Pętli Północnej toru Nürburgring (GER) m.in. za kierownicą BMW M235i.

Kiedy małe dziewczynki interesują się końmi to jest to najczęściej jeździectwo, a nie konie mechaniczne. W jaki sposób trafiłaś do sportów motorowych?
Beitske Visser: „Mój tata jeździł w holenderskich wyścigach samochodów turystycznych. Kiedyś byłam z nim też na 24-godzinnym wyścigu gokartów – miałam wtedy trzy lata. Oglądałam ten wyścig i widziałam tam małe gokarty. Od tamtej chwili prawie codziennie mówiłam tacie, że też chcę mieć gokarta i jeździć. Dostałam go w końcu na piąte urodziny. Natychmiast zostawiłam rodzinę i przyjaciół w domu i pojechałam na tor kartingowy jeździć”.

Jaką jeszcze rolę w Twojej karierze odegrał Twój tata?
Beitske Visser: „Kiedy byłam młodsza i jeździłam w sporcie kartingowym, pomagał mi jako mechanik i jeździł ze mną na wyścigi i często na testy. Jego rola była więc duża”.

Czy pytasz czasem ojca o rady?
Beitske Visser: „Kiedy byłam młodsza, wszystkiego mnie uczył. Teraz daje mi czasem wskazówki”.

Beitske Visser w wywiadzie: „Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wystartować w DTM”

Czy dziewczynie jest trudniej radzić sobie w seriach juniorów z męską konkurencją?
Beitske Visser: „Odczułam to dość mocno, kiedy byłam młodsza. Na gokartach niektórzy spychali mnie z toru, bo nie chcieli ze mną przegrać. Kiedy zaczęłam wygrywać chłopaki zaczęli mnie traktować poważnie. Dziś nie mam z tym żadnych problemów”.

Czy zawsze trzeba być lepszym, żeby w ogóle zdobyć sobie poważanie?
Beitske Visser: „Niekoniecznie lepszym. Wystarczy po prostu pokazać, że jest się tu, żeby wygrywać, a nie tylko jeździć. Wtedy ma się respekt”.

Czy masz jakiś wzór do naśladowania w sportach motorowych?
Beitske Visser: „Nie bardzo. Oczywiście jest wielu dobrych kierowców, którym się przyglądam. Ale nie mam żadnego określonego kierowcy, na którym się wzoruję. Patrzę po prostu na siebie”.

Byłaś już kiedyś członkiem programu wsparcia młodych talentów Red Bulla – jako pierwsza dziewczyna. Jak to było i dlaczego się skończyło?
Beitske Visser: „To było na pewno niezwykłe, brać udział w tym programie i była to dla mnie duża szansa. Niestety w tamtym roku mieliśmy pewne problemy i nie uzyskaliśmy takich wyników, jakich się spodziewaliśmy. Dlatego nie kontynuowaliśmy tego. Ale wiele się tam nauczyłam”.

W jaki sposób doszło do kontaktu z BMW?
Beitske Visser: „W ubiegłym roku jeździłam u Teo Martína w Formule V8 3.5. Zespół używa też wyścigowych BMW M6 GT3. Na początku tego roku zadzwonił do mnie Dirk Adorf i spytał, czy chcę wziąć udział w shootoucie juniorów”.

Beitske Visser w wywiadzie: „Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wystartować w DTM”

I wypadłaś w nim brawurowo. Co daje Ci program juniorów BMW Motorsport?
Beitske Visser: „Bardzo dużo. W tym roku był świetny obóz szkoleniowy, zwiedzaliśmy Monachium. W ramach tego startowaliśmy już w kilku wyścigach BMW M235i Racing. W Spielbergu mogłam jeździć taksówką wyścigową BMW M3 GT2, do tego dochodzą starty w BMW M4 GT4. To już całkiem dobry kalendarz”.

Jaki jest Twój stosunek do innych juniorów?
Beitske Visser: „Znam Mikkela Jensena, Dennisa Marschalla i Joela Erikssona z czasów w niemieckim zespole Motopark. Ricky’ego Collarda też spotkałam już kiedyś, jeszcze zanim zobaczyliśmy się ponownie w shootoucie w Miramas. Nie znam jeszcze dobrze Nico Menzla, ale widziałam go już na Pętli Północnej. Tworzymy całkiem dobry zespół”.

Jak opisałabyś swój charakter w trzech słowach – na torze i poza nim?
Beitske Visser: „Wydaje mi się, że jestem dość skupiona, zdecydowana i trochę perfekcjonistyczna”.

W czym jesteś najlepsza poza wyścigami?
Beitske Visser: „W szkole byłam całkiem dobra z matematyki”.

Jaki był Twój najlepszy i najgorszy moment w karierze?
Beitske Visser: „Najlepszy to pierwsze zwycięstwo w Formule ADAC w Zandvoort, dzień po moim dość mocnym wypadku; poza tym zwycięstwo w Kartingowych Mistrzostwach Europy. Najgorszy, kiedy straciłam tytuł kartingowego mistrza świata, kiedy byłam na prowadzeniu”.

Czy masz jakiś konkretny cel w karierze?
Beitske Visser: „Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła wystartować w DTM.”.

Konwersacje Facebook
Dołącz do dyskusji
Informujemy, że wszystkie komentarze są monitorowane przez administratorów strony i mogą być usunięte jeżeli obrażają osoby lub zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby, zawierają wulgaryzmy, treści pornograficzne, propagują alkohol, narkotyki, obrażają inne narodowości, religie, rasy ludzkie, przyczyniają się do łamania praw autorskich, czy w jakikolwiek inny sposób naruszają prawo. Nadużycia będą zgłaszane do właściwego dostawcy.