„Baba za fajerą” – ozdób auto magnesem!

"Nie trąb kończę make-up", "duże auta są dla dużych dziewczynek", "nie! to nie jest auto mojego taty, brata, chłopaka, męża", czy "baba za fajerą" to tylko jedne z możliwości naklejek, lub magnesów na samochody. Jeśli chcesz, możesz nadać swojemu autu indywidualny styl i zmieniać go w zależności od nastroju i okazji.

W sklepach internetowych można już kupić naklejki i magnesy na samochód dedykowane kobietom, które nadadzą autu indywidualny charakter i efektownie ozdobią.

Oklejanie pojazdów jest już bardzo znane i często spotykane na polskich drogach: napisy, grafiki, hasła. To propozycja dla tych, którzy dokładnie wiedzą czego chcą i nie lubią zmian. Ale my, kobiety, lubimy zmiany i mamy mnóstwo okazji aby oznajmiać światu nasz światopogląd, zainteresowania, ślub, czy ciążę.

Dlatego też polecamy pomysłowe rozwiązanie – magnesy można przyczepiać i odczepiać wielokrotnie, w dowolne, metalowe miejsce na aucie, w zależności od humoru i okazji. Nie zostawiają śladów na karoserii, są odporne na działanie czynników atmosferycznych, nie spadną nawet w czasie szybkiej jazdy. Świetnie sprawdzą się u tych kierowców, którzy chcieliby ozdobić swoje auto, ale boją się trwałych śladów na lakierze, lubią zmiany i chcą mieć wybór, kiedy ich samochód jest zabawnie lub okazjonalnie udekorowany, a kiedy nie. 

Oto kilka przykładów wzorów dostępnych zarówno w formie naklejek jak i magnesów w dwóch standardowych rozmiarach:

W kategorii „Dekoracje ślubne”  można znaleźć naklejki i magnesy na samochód w różnych stylach: eleganckim, romantycznym, zwariowanym… Serca, amorki, kwiaty w różnorodnych kolorach, napisy na szybę (np. młoda Para, imiona nowożeńców), maty na zderzak i bok samochodu informujące, że autem podróżują nowożeńcy i wreszcie zdjęcia Młodej Pary w formie magnesu. Takie dekoracje nie spłyną z niezapowiedzianym deszczem, są fajną dekoracją same w sobie, ale też mogą się komponować z tradycyjnymi akcentami kwiatowymi. Są również wzory na wieczór panieński!

fot. autodeco.pl

 

Specjalnie dla aktywnych przyszłych mam, dla których bezpieczeństwo na drodze liczy się podwójnie,  powstały wzory dedykowane kobietom bądź pasażerkom w ciąży. W kategorii „moda na ciążę” w sposób zabawny, ale jednoznaczny zwracają uwagę innych kierowców, by zachowali bezpieczną odległość od samochodu, w którym podróżuje przyszła mama.

A po szczęśliwym rozwiązaniu, dla wesołych rodziców są magnesy i naklejki  w stylu „Baby on board”, np. ze zdjęciem  i imieniem  pociechy.

… i projekty dedykowane wszystkim SuperMamom, aby inni kierowcy wiedzieli, z kim mają do czynienia i nie zajeżdżali im drogi na trasie dom-przedszkole-praca-zakupy.

Magnesy to też świetne rozwiązanie dla właścicielek firm. Wyspecjalizowane firmy mogą przygotować reklamę na magnesie na maskę, na boki i na zderzak, małą i dużą –  w zależności od tego, ile informacji o firmie potrzeba na niej zamieścić. Samochód jest przecież wizytówką firmy, ale to my decydujemy, kiedy jesteśmy w pracy! Jeśli podróżujemy w celach prywatnych i nie chcemy wozić reklamy – po prostu ją zdejmujemy i chowamy do bagażnika. A później znów przyklejamy.

fot. autodeco.pl

Magnesy to też idealny pomysł na prezent – można zamieścić na nich dowolny tekst, grafikę, zdjęcie… a więc np. życzenia urodzinowe dla ukochanej osoby, wyznanie miłości w Walentynki, śmieszny napis, imię nadane autu, motto, cytat… 

Dla tych, którzy chą mieć unikatowe projekty, można zawsze wykonać indywidualny wzór na zamówienie. 

Więcej szczegółów: www.autodeco.pl, info@autodeco.pl 

Najnowsze

Ekologiczne pojazdy Renault

Ekologiczne deklaracje i rzeczywistość często nie mają ze sobą nic wspólnego, ale nie tym razem. Renault zorganizowało warsztaty poświęcone ochronie środowiska w centrali firmy, w Boulogne Billancourt. Podczas jazd testowych koncern udowania, że obrał słuszny kierunek.

Samochody elektryczne to nasza przyszłość – takie hasła słyszymy już od pewnego czasu. Kiedy pojawią się na ulicach, jak rzeczywiście będą wyglądały i czy dożyjemy czasów, gdy masowo wyjadą na drogi, możemy tylko zgadywać. Teoretycznie…

Auta ekologiczne wydają się takie… kobiece.
fot. Magda Drzewiecka

W praktyce testy samochodów elektrycznych już dawno za nami, a producenci dwoją się i troją w kreowaniu nowych, proekologicznych rozwiązań. O tym, jakie są w tym względzie ambicje Renault mogłam dowiedzieć się na warsztatach poświęconych ochronie środowiska organizowanych w centrali firmy w Boulogne Billancourt, dla zaledwie kilkunastu dziennikarzy z całej Europy. 

Podczas kilkugodzinnego, podzielonego na trzy części kursu dowiedziałam się, jakie ekologiczne niespodzianki szykuje francuski koncern, w jaki sposób wdraża w życie swoją ekologiczną misję „Drive the Change” i doczekałam się najważniejszego: testów aut, które na motoryzacyjnym rynku zadebiutują dopiero za kilkanaście miesięcy. Wrażenia z jazdy tymi pojazdami okazały się bezcenne.

Przyszłość bardziej ekologiczna
Renault, obok konstruowania samochodów elektrycznych, koncentruje swoje siły na ulepszaniu  „spalinówek” – dążąc przede wszystkim do redukcji C02. W ramach programu eco2 koncern proponuje nową, dwusprzęgłową skrzynię biegów EDC i będący idealnym przykładem na udany downsizing silnik diesla 1,6 o mocy 130 KM, który zastąpi dotychczasowy, o pojemności 1,9 litra.

Wyposażony w skrzynię EDC – Efficient Dual Clutch (już dostępną na polskim rynku) Scenic sprawuje się fantastycznie. Automatyczna skrzynia biegów sprawnie zmienia przełożenia (wyposażona jest w dwa sprzęgła: jedno obsługuje biegi parzyste, drugie nieparzyste). Prowadząc ten samochód czuję się „lepszym” człowiekiem i choć ten Scenic nie różni się niczym od tego samego modelu z inną skrzynią biegów, wydaje się wyjątkowy. Czy już jestem ecoistką?

Renault Fluence Z.E. – cichy i ekologiczny.
fot. Magda Drzewiecka

Fluence Z.E. – elektryczność namacalna
Druga część warsztatów poświęcona jest samochodom zasilanym w 100% elektrycznie. Nikt nie opowiada nam jednak o konceptach i nie szafuje hasłami „to samochody przyszłości” – padają za to suche dane. Alians koncernów Renault-Nissan planuje, że w 2020 roku samochody elektryczne stanowić będą aż 10% rynku światowego i inwestuje aż 4 miliardy euro w ich konstruowanie. Pierwsze efekty prac klienci poznają już za rok. W 2011 roku planowany jest debiut Renault Fluence Z.E. i Renault Kangoo Express Z.E. Ten pierwszy, zapowiadany jako pierwszy samochód elektryczny dla pięciu osób, został wyprodukowany narazie jedynie w dwóch egzemplarzach. Już odbywa swoje jazdy testowe, a ja miałam okazję usiąść za jego kierownicą. 

Wnętrze Fluence Z.E. nie odbiega od swojego pierwowzoru – auto jest dość komfortowe, lecz wielodzietne rodziny może zmartwić niezbyt przestronny bagażnik. Jego przestrzeń, z racji mieszczącej się za nim dużej baterii ograniczono do 300 litrów. Silnik pracuje prawie bezszelestnie. Jedynym odgłosem, które wydaje z siebie jest… szum pracującej klimatyzacji. Pod pedałem gazu czeka na nas miła niespodzianka – silnik jest całkiem dynamiczny. Na desce rozdzielczej umieszczono wskaźniki stanu naładowania baterii i obecnego jej zużycia – jak deklaruje producent, jednorazowe naładowanie litowo-jonowego akumulatora pozwoli na przejechanie około 160 kilometrów. Jak mówią badania 80% europejczyków przejeżdża dziennie mniej niż 60 kilometrów, więc zasięg ten wydaje się być bardzo atrakcyjny. Pozostaje jeszcze jedno pytanie – oczywiście o cenę. Dziś nie wiadomo jeszcze, ile kosztować będzie Fluence z symbolem Z.E. W dodatku elektryczne auto nie będzie w 100% własnością posiadacza. Niczym abonament w sieci komórkowej właściciel samochodu elektryczego leasingować będzie baterię płacąc producentowi pewną miesięczną kwotę za jej użytkowanie. Ryzykowne, czy odkrywcze? To się okaże…

Ekologiczne zapędy Renault
Na koniec słów kilka o „Drive the Change”. Hasło ma oddawać dążenie Renault do zmniejszania szkodliwego oddziaływania samochodów na środowisko i to nie tylko na etapie ich użytkowania. Już w produkcji fabryki francuskiego producenta zaskakują przemyślanymi rozwiązaniami (zero emisji CO2 w Tangier, panele słoneczne w Valladolid, czy odzysk wody w Mauberge), a wycofanie samochodów z eksploatacji łączy się z możliwością ich recyklingu (np. 95% Dacii da się przetworzyć, a 34 kilogramy Scenica pochodzi z recyclingu).

Może i plastikowo, ale przynajmiej designersko.
fot. Magda Drzewiecka

Najbardziej intrygująco wypadł dla mnie jednak etap związany z eco driving assistance – to szkolenia i doradztwo z zakresu ekologicznej jazdy, którego efekty widać już po następnej mojej przejażdżce. Sprawdzenie własnych ekologicznych umiejętności jazdy nie napawa przerażeniem, ale daje też wyraźny sygnał „jest nad czym pracować”. Szybki instruktaż i wsparcie trenera podczas ponownego przejazdu tą samą trasą dają zaoszczędzony litr paliwa na 100 kilometrów i ponad 25% mniejszą emisję CO2. Co robię źle? Za często hamuję, nie zmieniam biegów przy 1500-2000 obrotów (nad tym nawykiem będę musiała jeszcze popracować) i nie bawię się w samodzielne improwizowanie systemu start&stop na głównych skrzyżowaniach miasta (wyłączanie zapłonu podczas dłuższych postojów na czerwonym świetle). Tylko trzy zmiany w moim zachowaniu jako kierowcy, a ogromny krok dla ochrony środowiska (i zasobności portfela).

Widzi mi się
Renault uczy ekologicznych zachowań, pracuje nad nawykami i daje jasny komunikat „jesteśmy eko i wy też bądźcie”. Czy wystarczy odmiana naszych codziennych zachowań, np. optymalna zmiana biegów, używanie biodegradowalnych długopisów (którymi piszą pracownicy francuskiego koncernu) i jazda autem z obniżoną emisją CO2? Pewnie nie, ale odpowiedzialność za świat jest naszą wspólną odpowiedzialnością, warto więc, by każdy zaczął robić coś dla środowiska. Brawo dla Renault!

Najnowsze

No i mamy dublet… ale McLarena

Spodziewano się, że będzie to nudny wyścig. Brak miejsc odpowiednich do podjęcia manewru wyprzedzania, wszystko już ustalone w kwalifikacjach... A jednak! Chyba nie ma takich, którzy mogliby przewidzieć kolejność kierowców na punktowanych miejscach w wyścigu o GP Europy.  

Sebastian Vettel, zwycięzca GP Europy
fot. Red Bull

Sebastian Vettel po raz drugi w tym sezonie stanął na najwyższym stopniu podium po wyścigu Formuły 1. Tuż za nim na mecie zameldowała się para kierowców McLarena: Lewis Hamilton i Jenson Button. 

O losach wyścigu zadecydowała kolizja Marka Webbera i Heikki Kovalainena. Webber startujący z 2. pola nie obronił swojej pozycji i został wyprzedzony przez kilku kierowców, spadając aż na 9. miejsce. Dlaczego Australijczyk tak słabo rozpoczął wyścig? Tego nie wiemy. Nie mogąc przebić się przez kolejkę chętnych na podium, Australijczyk zjechał na wymianę opon. Po wyjeździe znalazł się za Lotusem Heikki Kovalainena. Próbował go wyprzedzić na dojeździe do zakrętu nr 12. Różnica prędkości obydwu kierowców była znaczna. Na powtórkach tego zdarzenia widać, że Kovalainen bronił swojej pozycji i wykonał kilka niezdecydowanych ruchów kierownicą, z pewnością mogących zmylić kierowcę Red Bulla. W konsekwencji Webber dosłownie wjechał na tył bolidu Lotusa. Całe szczęście kierowca Red Bull Racing wyszedł z tego wypadku bez obrażeń. Na torze pojawił się samochód bezpieczeństwa i pozostawał na nim przez 4 następne okrążenia. 

Bohaterem dzisiejszego GP był z pewnością kierowca zespołu BMW Sauber Ferrari, Kamui Kobayashi, który do 53. okrążenia zajmował 3 pozycję. Niewątpliwie pojechał on świetny wyścig. Jego prędkość nie odbiegała od prędkości Hamiltona i Buttona. Po starcie z 18. pola Japończyk znalazł się na wysokiej pozycji zaraz po wypadku Marka Webbera i pojawieniu się w związku z tym na torze samochodu bezpieczeństwa. W tym czasie zdecydowana większość kierowców zjechała, aby zmienić opony, lecz zespół Petera Saubera pozostawił swojego kierowcę na torze. Kobayashi zmieniał ogumienie dopiero po przejechaniu 53 okrążeń, czyli prawie całego dystansu wyścigu. Prawdopodobnie, gdyby nie wymóg regulaminowy dotyczący konieczności użycia opon z dwóch różnych mieszanek, zawodnik Saubera utrzymałby swoją znakomitą pozycję. Co więcej, po wyjeździe z pitlane Kobayashi zdołał jeszcze mając nowe opony, wyprzedzić Fernando Alonso i Sebastiena Buemiego! Jego kolega z zespołu Pedro de la Rosa zakończył wyścig na 10. miejscu. Był to jak do tej pory najlepszy występ teamu BMW Sauber Ferrari w tym sezonie.
Do udanych nie może zaliczyć startu zespół Ferrari. Obydwaj kierowcy tego teamu stracili swoje pozycje po pit stopach. Alonso jechał przed wypadkiem Webbera na 3. pozycji, ale po zmianie opon wyjechał na 10 i zakończył wyścig jako 9. Felipe Massa znalazł się w jeszcze gorszej sytuacji, ponieważ musiał czekać aż jego zespół obsłuży Alonso. W konsekwencji wyjechał na tor dopiero na 17. pozycji, a zakończył wyścig na 14.

No i jeszcze kwestia zespołu Mercedes GP. Jego kierowcy startowali z pozycji w drugiej dziesiątce. Rosberg już na 21. okrążeniu poinformowany został o problemach z układem hamulcowym. Pomimo groźby, że będzie musiał wycofać się z wyścigu, udało mu się go ukończyć, ale dopiero na 12 miejscu. Schumacher po wymianie opon podczas obecności samochodu bezpieczeństwa na torze musiał czekać przy wyjeździe z pitlane na czerwonym świetle i wyjechał na końcu stawki. Wyścig ukończył na 16. pozycji.

O świetnym występie może natomiast dziś mówić Rubens Barrichello. Brazylijczyk dobrze spisał się we wczorajszych kwalifikacjach, a dzisiaj po starcie z 8. miejsca ukończył wyścig w Walencji na 4. pozycji! Na punktowanej lokacie znajdował się także jego kolega Nico Hulkenberg. Niestety bolid uległ awarii na 48 okrążeniu.

Robert Kubica minął metę na 5. miejscu, a jego kolega z zespołu niestety nie utrzymał swojej pozycji startowej i zakończył wyścig na 11., niepunktowanym miejscu. Po wyścigu Robert Kubica powiedział:
– Niestety, pomimo że byłem pierwszy w pitlane, aby wymienić opony, wyjeżdżałem na tor jako 3. Jeżeli wszystko odbyłoby się bez problemów, mieliśmy dzisiaj szansę na podium.
Wygląda na to, że Polak po raz kolejny w swojej karierze nie miał wystarczająco szczęścia, aby jego zespół wykonał zmainę opon odpowienio szybko!

Podczas wyścigu sędziowie ogłosili także, że rozpatrzą zachowanie kilku kierowców- Buttona, Barrichello, Hulkenberga, Kubicy, Petrova, Sutila, Liuzziego, Buemiego i De la Rosy – podczas obecności samochodu bezpieczeństwa na torze.  Mogą oni otrzymać kary czasowe lub kary przesunięcia o kilka pozycji na starcie do wyścigu o GP Wielkiej Brytanii za dwa tygodnie. Decyzja w tej sprawie została podjęta kilka godzin po zakończeniu GP Walencji. Spowodowała ona przeszeregowanie w końcowych rezultatach wyścigu. Dziewięciu kierowców otrzymało kary 5 sekund za nadmierną prędkość podczas pobytu samochodu bezpieczeństwa. Kary spowodowały przesunięcie na wyższe miejsca Fernando Alonso i Nico Rosberga, ktory odebrał w ten sposób 1 punkt Pedro de la Rosie. Sędziowie nałożyli również karę 20 sekund na kierowcę Virgin Racing Timo Glocka za ignorowanie niebieskiej flagi (informacja o dublowaniu).

 Wyniki GP Europy:

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Liczba
okrążeń

Strata

Poz.
start

1

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

57

1

2

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

57

5.042

3

3

1

Jenson Button*

McLaren-Mercedes

57

12.658

7

4

9

Rubens Barrichello*

Williams-Cosworth

57

25.627

9

5

11

Robert Kubica*

Renault

57

27.122

6

6

14

Adrian Sutil*

Force India-Mercedes

57

30.168

13

7

23

Kamui Kobayashi

Sauber-Ferrari

57

30.965

18

8

8

Fernando Alonso

Ferrari

57

32.809

4

9

16

Sebastien Buemi*

Toro Rosso-Ferrari

57

36.299

11

10

4

Nico Rosberg

Mercedes

57

44.382

12

11

7

Felipe Massa

Ferrari

57

46.621

5

12

22

Pedro de la Rosa*

Sauber-Ferrari

57

47.414

16

13

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

57

48.239

17

14

12

Vitaly Petrov*

Renault

57

48.287

10

15

3

Michael Schumacher

Mercedes

57

48.826

15

16

15

Vitantonio Liuzzi*

Force India-Mercedes

57

50.890

14

17

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

56

1 okr.

21

18

20

Karun Chandhok

HRT-Cosworth

55

2 okr.

23

19

24

Timo Glock**

Virgin-Cosworth

55

2okr.

22

20

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

55

2 okr.

24

21

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

53

4 okr.

19

Awaria

10

Nico Hülkenberg*

Williams-Cosworth

49

8 okr.

8

Wyp.

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

9

20

Wyp.

6

Mark Webber

Red Bull-Renault

9

2

* 5 sek kary

** 20 sek kary

Najnowsze

Skazani na pojazdy elektryczne?

Czy nadejdzie czas, gdy nie będziemy już musieli wdychać spalin, a nasze pojazdy zasilane będą energią płynącą z gniazdka? Poruszające się bezszelestnie pojazdy elektryczne szturmują właśnie polski rynek.  

Co powiecie na następujące argumenty…

Musimy pożegnać epokę ropy naftowej, gdyż:
1. Spalanie ropy zwiększa ryzyko katastrofy klimatycznej.
2. Występuje w krajach nieprzyjaznych lub niestabilnych.
3. Ropa i tak ulegnie wyczerpaniu – najpóźniej za 40 lat.
4. Zanim się wyczerpie, jeszcze bardziej zdrożeje.
5. Spaliny samochodowe są szkodliwe dla zdrowia.
6. Silniki spalinowe są zbyt hałaśliwe.
7. Dzisiaj jest na świecie 900 mln samochodów, w 2030-1.8 mld, nie wytrzymają tego ani ludzie ani Ziemia. 

Napęd elektryczny zastąpi napęd spalinowy, gdyż:
1. W warunkach polskich gwarantuje niezależność energetyczną.
2. Zmniejsza znacznie lub eliminuje całkowicie emisje CO2.
3. „Elektryczność” dysponuje najlepiej rozbudowaną infrastrukturą.
4. Silnik elektryczny jest o wiele bardziej wydajny energetycznie od spalinowego.
5. Jest znacznie tańszy.
6. Eliminuje spaliny i hałas z miast.
7. Miliardy złotych wydawane na ropę pozostaną w kraju.
8. Technologia już jest dostępna.
9. Do produkcji energii elektrycznej można wykorzystać wiele różnych odnawialnych źródeł energii.

Zapewne większość z nas zdaje sobie sprawę ze słuszności części z tych tez, a jednak wciąż kochamy nasze obecne pojazdy i nawet przez myśl nam nie przejdzie, aby wydawać więcej pieniędzy na ekologiczne niż to tradycyjne, konwencjonalnie napędzane auto. 

Prawda, że ładne? I nie zanieczyszczają!
fot. autorka

Po polskich drogach jeździ jeszcze niewiele samochodów elektrycznych, ale przy całej dyskusji na temat ochrony środowiska, zanieczyszczeń, odnawialnych źródeł energii, należy się spodziewać, że takie pojazdy powinny znajdować coraz większą liczbę nabywców. Oczywiście przy założeniu, że ceny ich zakupu, utrzymania i serwisowania będą porównywalne z zasilanymi benzyną, ropą, czy gazem.

W Polsce dostępne są już samochody (poza krajowym Melexem, czy pruszkowskim trójkołowcem  Re-volt), m.in. francuskie i produkowane w Hong Kongu, budowane od podstaw z napędem elektrycznym oraz Fiaty Panda konwertowane na wersje z napędem elektrycznym. 

Oto przykładowe parametry, jakimi charakteryzują się te ciche i niepozostawiające za sobą spalin pojazdy: 

Lp.

Producent

Model

Moc silnika

Prędkość maks. (km/h)

Zasięg (km)*

Typ akumulatora

Pojemność akumulatora
(Ah)

Energia zgromadzona w akumulatorze (kWh)

1

MyCar
Luxemburg, Hong Kong

CV2

3,73 kW/48V

70

70 -100

SLA GEL

200

9,6

2

Axam Mega
Francja

Nice Car

8 kW/48V

75

~80

SLA AGM

210

10

3

Fiat Polska

Panda Actual

konwersja silnika 1,2 l

15kW/92V

120

~150

LiFePO4

160

14,7

 

Akumulatory pod maską
fot. autorka

Patrząc na powyższe dane nasuwa się pytanie, jak daleko możemy takim autem dojechać? Należy przede wszystkim zdać sobie sprawę z tego, że te pojazdy nadają się głównie do jazdy miejskiej, bądź na krótkich dystansach. Po wyładowaniu baterii, podłączamy zestaw akumulatorów do zasilania, aby je naładować. Następnego dnia auto znów czeka na nas gotowe do drogi.

Aby zjawisko aut elektrycznych na drogach stało się powszechne, potrzebna jest infrastruktura stacji do ładowania akumulatorów na terenie kraju. Wniosek z tego prosty – zamiast lub oprócz stacji benzynowych muszą pojawić się „stacje elektryczne”, jakie możemy już spotkać np. na ulicach Paryża. Idealnym rozwiązaniem byłaby również możliwość wymiany rozładowanych akumulatorów na naładowane. Może dobrym pomysłem byłoby posiadanie dwóch zestawów, które ładowane są w stacji serwisowej i używane wymiennie? Zasięg takie auta mógłby się wtedy zwiększyć conajmniej dwukrotnie.

Niewątpliwie pojazdy o napędzie elektrycznym mają wiele zalet przynoszących korzyści zarówno użytkownikom jak i środowisku: 
– bezgłośna praca
– niski koszt utrzymania
– brak emisji spalin i zapachu paliwa
– recykling
– odzysk energii przy hamowaniu
– przyjemność jazdy: zawsze „zapala”, brak wibracji
– możliwość wjazdu w strefy wyłączone z ruchu (kraje Europy Zachodniej i Skandynawii).

Dlatego właśnie w Polsce powstało Green Stream – platforma współpracy, której zadaniem jest kojarzenie ze sobą partnerów biznesowych, inwestorów prywatnych do realizacji inwestycji w obszarze szeroko pojętej infrastruktury pojazdów elektrycznych, więc już niebawem spodziewajmy się elektropojazdów na naszych ulicach…

Najnowsze

Red Bull wygrywa kwalifikacje w Walencji

Dziś, po sesjach kwalifikacyjnych już wiemy, że w niedzielne popołudnie, na torze w Walencji podczas Grand Prix Europy, to Sebastian Vettel i Mark Webber wystartują z pierwszej linii. Robert Kubica wystartuje z 6 pola. 

To nie jest zadowolenie…
fot. Renault

Początek kwalifikacji był świetny. Polak stał się autorem najlepszego czasu. W drugiej sesji uzyskał 4. wynik. Niestety, po zmianie opon, Kubica pojechał zdecydowanie wolniej, uzyskując w poszczególnych sektorach gorsze niż poprzednio rezultaty. Może to problem z dogrzaniem opon, a może ktoś zwyczajnie przeszkodził Robertowi w uzyskaniu lepszego wyniku. Mowa o różnicach rzędu setnych, ewentualnie dziesiątych części sekundy. Jak stwierdził Robert Kubica po kwalifikacjach, bolidowi Renault brakowało poprostu przyczepności i nie był
w stanie na miękkkich oponach uzyskać lepszego czasu. Warto również zauważyć, że Polak uzyskał jednak lepszy wynik niż Jenson Button. Wiadomo także, że na torze w Walencji trudno jest wyprzedzać i Robert startować będzie z „brudnej” strony toru, w związku z tym trudno mu będzie uzyskać lepszą pozycję. W 3. sesji znalazł się także Vitalyi Petrov. Miejmy więc nadzieję, że  tym razem obydwaj kierowcy Renault zdobędą punkty.

Webber, Vettel i Hamilton
fot. Red Bull

Niezawodni okazali się kierowcy Red Bulla. Po raz kolejny w tym sezonie startować będą obok siebie z pierwszej linii. Mark Webber uzyskał czas gorszy od Sebastiana Vettela tylko o 0,075 sekundy.
Wygląda także na to, że „rozpędza się” w końcu Felipe Massa! Mimo sporych różnic w czasach do tej pory, dzisiaj Brazylijczyk uplasował się tuż za swoim partnerem Fernando Alonso. 

Cieszy także zdecydowanie lepsza forma zespołu Williams. Po raz pierwszy w tym sezonie do Q3 zakwalifikowali się obydwaj zawodnicy tego teamu. Rubens Barrichello w Q1 osiągnął naprawdę świetny wynik – 4. czas, a Hulkenberg był 10.  Zwykle na tym kończył się udział kierowców Williamsa w tym sezonie. Inaczej było w Walencji. Wystartują co prawda z 5. linii, ale to jednak pierwsza dziesiątka.

Były to zupełnie nieudane kwalifikacje dla zespołu Rosa Brawna. Już w zasadzie po regulaminowym czasie Q1, z 18. na 12 miejsce awansował Michael Schumacher. Co prawda, jego inżynier sygnalizował mu w trakcie ostatniego okrążenia pomiarowego, że może mieć kłopoty ze wspomaganiem kierownicy, to jednak z całą pewnością nie jest to główna przyczyna słabego występu Schumachera. Zresztą, obydwaj zawodnicy Mercedesa nie zdołali zakwalifikować się do 3. sesji kwalifikacyjnej. Jak powiedział Nico Rosberg:
– Jest tak źle jak w Montrealu, nie posuwamy się do przodu. To wielkie rozczarowanie, ponieważ mówiono, że nasz sezon zaczyna się tutaj. Nasz pakiet aero (także rozwiązanie układu wydechowego podobne do tego zastosowanego przez Red Bull – przyp. autorki) nie działa tak jak powinien.
Były to jak do tej pory najgorsze kwalifikacje dla tego zespołu w sezonie 2010.

Zawiedzeni także muszą być kierowcy Force India. Po świetnej jeździe Adriana Sutila w sesjach treningowych, w pierwszej części kwalifikacji Vitantonio Liuzzi zajął 11, a Adrian Sutil 15. Do wyścigu kierowcy ci odpowiednio wystartują z 13 i 14 pola startowego.

Z jakiegoś bliżej nieznanego powodu sprawozdawcy sportowi krzyczeli dziś od rana, że Robert Kubica ma wielkie szanse na zdobycie pole position w trakcie weekendu w Hiszpanii. Faktem jest, że Polak ma do dyspozycji coraz lepiej dopracowany samochód i według mnie jest jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym obecnie technicznie kierowcą na torach F1, ale przecież inni nie śpią! Do tego, jak wszyscy wiemy, F1 to bardzo złożona dyscyplina i uzyskiwane wyniki uzależnione są od niezliczonej ilości czynników. Ostrożne, choć pewne wypowiedzi Roberta Kubicy przed GP Europy dawały nam zapewnienie, że 3 – 4 linia startowa jest osiągalna. I to mamy. O co więc chodzi? No tak, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Jeśli Polaka stać było na uzyskanie świetnego 2. czasu w 3. treningu, to dlaczego nie pole position? Chyba trochę przesadzamy. Oczywiście, wszyscy chcelibyśmy widzieć Roberta na pierwszym polu startowym, a potem na najwyższym stopniu podium, ale czy to nie za wiele? Nie wiemy także z relacji tv co stało się podczas ostatniego okrążenia pomiarowego, jakie Kubica wykonywał w 3. sesji. 

Poz.

Nr

Kierowca

Zespół

Q1

Q2

Q3

Liczba
okrążeń

1

5

Sebastian Vettel

Red Bull-Renault

1:38.324

1:38.015

1:37.587

18

2

6

Mark Webber

Rd Bull-Renault

1:38.549

1:38.041

1:37.662

21

3

2

Lewis Hamilton

McLaren-Mercedes

1:38.697

1:38.158

1:37.969

17

4

8

Fernando Alonso

Ferrari

1:38.472

1:38.179

1:38.075

23

5

7

Felipe Massa

Ferrari

1:38.657

1:38.046

1:38.127

22

6

11

Robert Kubica

Renault

1:38.132

1:38.062

1:38.137

18

7

1

Jenson Button

McLaren-Mercedes

1:38.360

1:38.399

1:38.210

22

8

10

Nico Hulkenberg

Williams-Cosworth

1:38.843

1:38.523

1:38.428

23

9

9

Rubens Barrichello

Williams-Cosworth

1:38.449

1:38.326

1:38.428

23

10

12

Vitaly Petrov

Renault

1:39.004

1:38.552

1:38.523

21

11

16

Sebastien Buemi

Toro Rosso-Ferrari

1:39.096

1:38.586

15

12

4

Nico Rosberg

Mercedes GP

1:38.752

1:38.627

12

13

14

Adrian Sutil

Force India-Mercedes

1:39.021

1:38.851

14

14

15

Vitantonio Liuzzi

Force India-Mercedes

1:38.969

1:38.884

15

15

3

Michael Schumacher

Mercedes GP

1:38.994

1:39.234

19

16

22

Pedro de la Rosa

BMW Sauber-Ferrari

1:39.003

1:39.264

16

17

17

Jaime Alguersuari

Toro Rosso-Ferrari

1:39.128

1:39.458

16

18

23

Kamui Kobayashi

BMW Sauber-Ferrari

1:39.343

9

19

18

Jarno Trulli

Lotus-Cosworth

1:40.658

11

20

19

Heikki Kovalainen

Lotus-Cosworth

1:40.882

11

21

25

Lucas di Grassi

Virgin-Cosworth

1:42.086

11

22

24

Timo Glock

Virgin-Cosworth

1:42.140

9

23

20

Karun Chandhok

HRT-Cosworth

1:42.600

9

24

21

Bruno Senna

HRT-Cosworth

1:42.851

10

 

Najnowsze