Awaria pompy cieczy chłodzącej – objawy i sposób wykrycia

Awaria pompy cieczy chłodzącej może nie tylko spowodować przegrzanie silnika, ale w niektórych przypadkach także zerwać pasek rozrządu. Dlatego tak ważne jest wczesne wykrycie usterki.

Trzy podstawowe objawy niesprawnej pompy cieczy to:

– wyciek płynu chłodzącego;
– wahania temperatury widoczne na wskaźniku (o ile samochód jest w niego wyposażony);
– nietypowy hałas dobiegający z komory silnika.

Wyciek płynu chłodzącego
Jednym z miejsc w układzie chłodzenia, gdzie może pojawić się wyciek jest właśnie pompa wody. Za wyciek może być odpowiedzialny uszczelniacz pompy lub uszczelka między korpusem pompy a blokiem silnika. Zlokalizowanie wycieku jest stosunkowo proste w przypadku pomp napędzanych paskiem napędu pomocniczego, a trudniejsze przy tych wykorzystujących pasek rozrządu. W tym drugim przypadku konieczny może być demontaż osłon rozrządu. Większość pomp ma w swoim korpusie otwór, którym w przypadku uszkodzenia uszczelniacza wypływa płyn chłodniczy. Należy zaznaczyć, że niewielkie zawilgocenie w okolicy tego otworu nie musi oznaczać uszkodzenia uszczelniacza. Istnieją też nietypowe rozwiązania, jak np. w samochodzie VW T5 z silnikiem 2.5 TDI, w którym pompa napędzana jest przy pomocy kół zębatych. W tym przypadku uszkodzenie uszczelniacza może skutkować przedostaniem się płynu chłodniczego do oleju.

Wahania temperatury płynu
Inna nieprawidłowość pracy pompy może wynikać z uszkodzenia jej wirnika. Wyłamanie łopatek lub obrócenie na wałku napędowym skutkuje ograniczeniem lub nawet całkowitym zanikiem cyrkulacji w układzie chłodzenia. Powoduje to gwałtowny wzrost lub nietypowe wahania temperatury. Przed demontażem pompy – koniecznym do właściwego zdiagnozowania takiej usterki – warto jednak sprawdzić i wykluczyć uszkodzenie innych elementów układu chłodzenia: termostatu, chłodnicy i czujnika temperatury.

Usterki wirnika pompy nie wynikają ze zużycia eksploatacyjnego, lecz mogą być spowodowane niską jakością zamontowanej części lub dostaniem się do układu ciała obcego. Dlatego tak ważne jest stosowanie części zamiennych dostarczanych na pierwszy montaż, za każdym razem przy wymianie pompy – jego płukanie.

Ponieważ we współczesnych samochodach pompy wody wymieniane są rutynowo przy okazji wymiany paska rozrządu, często zapomina się o tym, że pompa może ulec uszkodzeniu. „Proces psucia się pompy postępuje zazwyczaj stopniowo. Na początku może to być niewielki hałas czy minimalny wyciek.  Ze względu na opisane już poważne konsekwencje wynikające z uszkodzenia pompy ważne jest więc odpowiednio wczesne wykrycie i usunięcie usterek z nią związanych” – przestrzega Tomasz Ochman z SKF.

Nietypowy hałas
Poza uszczelniaczem, w pompie wody uszkodzeniu może ulec także łożysko. Typowym objawem takiej usterki jest przypominający grzechotanie hałas dobiegający z okolic pompy. Końcowa weryfikacja powinna polegać na zdemontowaniu napędu pompy (a więc paska klinowego lub rozrządu) i obróceniu ręcznie wałka pompy. Jeśli pojawi się podobny dźwięk lub wyczuwalny luz to uszkodzeniu uległo właśnie łożysko. Przy sprawnym łożysku wałek pompy obraca się równomiernie z lekkim oporem, bez nietypowych dźwięków.

Sprawna pompa cieczy utrzymuje stabilną temperaturę silnika, a to z kolei jest kluczowe dla jego wieloletniej, bezproblemowej eksploatacji.

Źródło: SKF

Najnowsze

Audi pomoże się zrelaksować

Producenci samochodów coraz częściej wykraczają poza swoją branżę. Dobrym przykładem jest Audi, które zaprojektowało kilka przydatnych gadżetów, które umilą podróż.

Koncern z Ingolstadt powołał jakiś czas temu specjalne studio Audi Concept Design, które zajmuje się projektowaniem rozwiązań poza branżą motoryzacyjną. Podobne jednostki działają w ramach takich marek jak BMW, Mercedes czy Porsche. 

Audi postawiło sobie za wyzwanie projektowanie rozwiązań dla branży lotniczej. Do współpracy zaproszono firmę Spiriant, a efektem prac są trzy kolekcje dla linii lotniczych. Są to gadżety umilające podróż, a przy okazji ułatwiające pracę personelu pokładowego. Wśród nich znajdziemy maseczkę do spania, czapkę termiczną, skarpetki, materac, pokrowiec na siedzenia, a także tacki na posiłki i naczynia do picia.

Gadżety zaprojektowane na potrzeby branży lotniczej spełnią się nie tylko w przestworzach. Niemiecki producent liczy, że spopularyzowanie systemów autonomicznej jazdy pozwoli spożytkować ten czas na relaks albo pracę, a wtedy z pewnością przydadzą się prezentowane rozwiązania.

 

Najnowsze

Safr – oto Uber dla kobiet

Korzystanie z usług transportowych może być niebezpieczne w niektórych krajach. Szczególnie dotyczy to kobiet korzystających z platform mobilnych. To właśnie z myślą o nich powstała aplikacja Safr.

Tematyka bezpieczeństwa w transporcie to w dzisiejszych czasach bardzo drażliwy temat. Eksperci odradzają kobietom korzystanie z autostopa oraz nieznanych firm taksówkowych. Z myślą o tych problemach powstało rozwiązanie Safr, którego nazwa wzięła się od „safer” (z ang. bezpieczniejszy). Jest to innowacyjny startup, który pozwala wybrać pasażerom i kierowcom opcję podróży z osobami wybranej płci.

Twórcy aplikacji nie ukrywają, że grupą docelową są przede wszystkim kobiety, ale nie wykluczają z tego grona mężczyzn. Usługę można poszerzyć o możliwość przewozu dzieci (np. do szkoły), przy wykorzystaniu bezpiecznych i przyjaznych pojazdów.

Użytkownicy aplikacji będą mogli skorzystać z wbudowanej funkcji zabezpieczającej, która pozwala o każdej godzinie zadzwonić do odpowiednich służb lub wysłać odpowiedni komunikat na wybrany numer.

Joanna Humphrey Flynn – rzecznik prasowy Saft – twierdzi, że średni koszt usługi będzie droższy około 10 proc. od UberX z powodu wyższych wynagrodzeń dla pracowników. Do tego firma zamierza mocno inwestować w rozwój współpracowników. 

Najnowsze

Maserati Levante ściga się z koniem

Włoski producent samochodów postanowił udowodnić swoim klientom, że najnowszy SUV Levante jest niczym koń – pojedzie wszędzie. W tym celu przygotowano konkurencję na specjalnie przygotowanym torze.

Klienci kupujący Maserati Levante raczej nie nastawiają się na przygody w terenie. Większość samochodów z tego segmentu prowadzi spokojny żywot bulwarówek, mimo napędu na cztery koła. Dotyczy to również konkurencyjnych modeli takich jak Porsche Cayenne czy BMW X5.

Dlatego włoski producent postanowił podkreślić wyjątkowość swojego samochodu organizując wyścig nieopodal Londynu, a konkretnie w Cotswolds. W pojedynku wziął udział Dan Skelton i Harry Skelton. Pierwszy zasiadł za sterami Maserati Levante, a drugi złapał za lejce Dinnie O, konia wyścigowego. 

Niebieska maszyna napędzana na cztery koła ma pod maską silnik 3.0 V6 o mocy 275 KM, a jej konkurent napędzany na cztery kopyta ma za sobą wygrane w trzech konkursach. Zobaczcie, który z nich okazał się szybszy.

https://www.youtube.com/watch?v=ZCzUsgREZ7I 

Najnowsze

Dominika Orlik zajmuje 2 miejsce w Cross Country w Biskupicach

"Cross Country w Biskupicach zakończyłam na 2 pozycji, ale to nie wynik był tutaj najważniejszy, a to, że były to moje pierwsze zawody po kontuzji - czekałam na to aż 8 miesięcy!" opisuje swój start Dominika.

„Półtorej godziny w ciężkim piachu, na trasie pełnej podjazdów, zjazdów i muld. Było trudno… czyli dokładnie tak, jak lubię! Duże wyzwanie dla sprzętu i zawodnika, nie tylko pod kątem techniki jazy, ale i kondycji! I co najważniejsze? Mogę śmiało powiedzieć, że ciężka rehabilitacja, ostre treningi i przygotowanie mentalne zrobiły swoje… Było dobrze!

Przejechałam całe zawody bez postoju, ale nie bez przygód! Ciekawie było już od pierwszego kółka, ze startu wyszłam druga, ale po kilku zakrętach przebiłam się na pierwszą pozycję. W połowie pierwszego okrążenia zawodnik jadący przede mną na zjeździe nagle wyhamował, próbowałam go wyminąć, ale niestety zabrakło dla mnie już miejsca i sprawdziłam twardość podłoża… Było miękko, dość przyjemnie, ale nie było czasu na leżakowanie, więc szybko się podniosłam i goniłam dalej, już z 3 pozycji. Następne kilka kółek tasowałyśmy się z dziewczynami bez przerwy, bardzo lubię taka jazdę blisko innych zawodników. A zwłaszcza na takiej trasie. Myślę że kibice, których na zawodach było dużo, mieli na co popatrzeć! Swoją drogą dziękuję wszystkim za taki doping na trasie, od razu jakoś szybciej się jechało.

No ale najbardziej widowiskowo było pod koniec… Podjeżdżałam akurat pod podjazd, gaz trzeba było 333mać, więc 333małam. Kiedy znalazłam się już blisko szczytu i przyszedł czas, żeby trochę odpuścić, mój KTM postanowił jednak pojechać dalej, a właściwie polecić (jak się później okazało, przez uszkodzoną podczas wypadku linkę gazu)… I to prosto w sędziego zawodów i mojego kolegę Przemka… Wybaczcie Panowie!

Na szczęście nikomu nic się nie stało i wszyscy podeszliśmy do tej sytuacji z dystansem. KTM został powstrzymany od samotnej jazdy i już razem mogliśmy dokończyć zawody. Mimo krzywej kierownicy (tak, to możliwe, skrzywiłam kierownicę w piachu – niemożliwe nie istnieje) i obolałej pewnej części ciała, skończyliśmy zawody na 2 pozycji!

Jestem bardzo zadowolona z mojego pierwszego startu, zmiany sprzętu z sx’a na exc oraz dobrego ustawienia. Utwardziłam zawieszenie, wysunęłam półki, a na koła założyłam Pirelli scorpion 410, co okazało się strzałem w 333. Jednak nie spoczywam na laurach, od razu po powrocie zabrałam się za treningi i przygotowania do następnych zawodów – 26 marca w Skrzypcu. 333macie kciuki! A ja bardzo chciałabym podziękować wszystkim zawodnikom za piękną walkę, mojemu dream teamowi za wsparcie, kibicom za piękny doping oraz firmom, które mnie wspierają: Motul Polska, Pirelli, Fox Head Polska, Airoh Helmets, ekantor.pl, Kruger&Matz, sklepmoto46.pl, Dobre sklepy motocyklowe, Power 4 suspension oraz Ormeb Meble.

Najnowsze