Karolina Chojnacka

Autonomiczne roboty pomogą zbudować twój samochód! Zgadniesz, który producent korzysta z ich pomocy?

EffiBOT to autonomiczny, współpracujący robot mobilny, który dostosowuje się do potrzeb pracowników, aby ułatwić im pracę. Który producent samochodów korzysta z ich pomocy?

W fabryce Seata w Martorell autonomiczne roboty pracują ramię w ramię z ludźmi! Dzięki pomocy robotów marka dostosowuje swoje procesy produkcyjne do cyfrowych rozwiązań oraz efektywniej zarządza zasobami i komunikacją pomiędzy różnymi obszarami zakładu.

EffiBOT, autonomiczny robot
EffiBOT, autonomiczny robot, fot. materiały prasowe / Seat

Autonomiczne roboty mobilne (AMR) – znane również jako EffiBOT – pracują autonomicznie, ale współpracują z pracownikami w centrum produkcyjnym Seata, dostosowując się do ich potrzeb, aby ułatwić im pracę. W przeciwieństwie do pojazdów sterowanych automatycznie (AGV), które do prawidłowego funkcjonowania wymagają toru, autonomiczne roboty mobilne (AMR), takie jak EffiBOT, potrafią rozpoznawać otoczenie, wyznaczając trasę do określonego celu i omijając przeszkody na drodze.

Robotyczna siła robocza pomaga pracownikom między innymi w takich zdaniach jak transport komponentów po ogromnym obiekcie o powierzchni 2,8 miliona metrów kwadratowych. EffiBOT zdejmuje z pracowników Seata ciężar noszenia ciężkich ładunków, ponieważ może przewozić wszelkiego rodzaju materiały potrzebne do montażu samochodu, przenosząc do 250 kilogramów i ciągnąc nawet 500 kilogramów.

EffiBOT, autonomiczny robot
EffiBOT, autonomiczny robot, fot. materiały prasowe / Seat

Seat kontynuuje prace nad rozwojem i zastosowaniem cyfrowych narzędzi i rozwiązań, aby jego fabryka stała się „inteligentnym i cyfrowym” obiektem. Dwa autonomiczne, współpracujące roboty mobilne EffiBOT są pierwszym krokiem w przyszłość marki.

Najnowsze

Paula Lazarek

Samochód elektryczny a urlop. Jak wybrać się w dłuższą podróż autem na prąd?

Od soboty 8 maja, po tygodniach lockdownu, znów można korzystać z hoteli i innych miejsc noclegowych. Można się spodziewać, że tłumy Polaków wyruszą na długo wyczekiwane wypady za miasto. Dla części użytkowników samochodów elektrycznych może to być pierwsza dalsza podróż takim pojazdem.

  1. Opracuj trasę, zaplanuj ładowanie

Podróżowanie autem elektrycznym wymaga nieco innego przygotowania niż w przypadku pojazdów spalinowych. Choć sieć stacji ładowania stale się poszerza – według marcowego Licznika Elektromobilności Polskiego Stowarzyszenia Paliw Alternatywnych było ich w naszym kraju już 1425 – to wciąż jest to kilkukrotnie mniejsza liczba niż w przypadku tradycyjnych stacji paliw. Znając więc planowaną trasę przejazdu, trzeba sprawdzić wcześniej, gdzie będziemy mogli naładować pojazd i czy w okolicy znajduje się inna, rezerwowa ładowarka, gdyby jedna była zajęta lub nie działała właściwie. Jeśli planujemy przejechać 100 czy 200 km, odległość tę można bez problemu pokonać bez dodatkowych postojów. Przy dalszych przejazdach warto wesprzeć się możliwościami, jakie dają nam nowoczesne technologie. W Polsce działa już wiele aplikacji, które pomogą zlokalizować stacje ładowania i dojechać do nich, m.in. PlugShare, Chargemap czy Elocity. Swoje aplikacje mają też poszczególne sieci, np. GreenWay Polska i Orlen. W ich przypadku, oprócz wyszukiwania szczegółowych informacji o stacjach, klient może też używać aplikacji do płatności za ładowanie.

  1. Wolniejsze ładowanie lepsze dla pojazdu i portfela

Oprócz niewątpliwych aspektów ekologicznych, wielu przedsiębiorców i klientów indywidualnych wybiera samochody elektryczne także ze względu niższe koszty paliwa. Jednak dla wielu kierowców bywa zaskoczeniem, że cena za jedno ładowanie może być bardzo zróżnicowana. 

Wariantem najkorzystniejszym pod względem kosztów jest oczywiście ładowanie samochodu w domu. Energia potrzebna do przejechania 100 km to przy taryfie dobowej G11/G12 wydatek rzędu ok. 8-9 zł. Podczas korzystania ze stacji w trasie ceny mogą się znacząco różnić. Od czego będą zależeć? Przede wszystkim od mocy ładowania, która wpływa na to, jak długo potrwa „napełnienie” baterii. Przy punkcie ładowania prądem zmiennym (AC) pojazd spędzi więcej czasu, ale rachunek będzie wyraźnie niższy niż w przypadku szybkiego ładowania prądem stałym (DC), które pozwala w ciągu 20-30 minut uzyskać około 80% pojemności baterii. Trzeba jednak pamiętać, że regularne używanie szybkich ładowarek niekorzystnie wpływa na żywotność akumulatora, dlatego nie zaleca się częstego korzystania z punktów DC. 

Żeby zaoszczędzić jeszcze więcej, można korzystać z abonamentów oferowanych przez poszczególne stacje. Przykładowo, największa sieć punktów ładowania – GreenWay – oferuje możliwość jednorazowego korzystania ze stacji lub wyboru jednego z trzech planów abonamentowych. Rozpiętość opłat za 1 kWh prądu zmiennego waha się od 1,59 zł przy pojedynczej wizycie do 0,99 zł w najbardziej rozbudowanym abonamencie.

  1. Nie stój w korkach, parkuj za darmo

Wyjazd i wjazd do miasta mogą zabrać sporo czasu, szczególnie w godzinach szczytu, jednak w przypadku samochodów elektrycznych ten problem staje się mniej dotkliwy, ponieważ na mocy ustawy o elektromobilności, użytkownicy takich aut mogą poruszać się po buspasach w każdym polskim mieście. Warto o tym pamiętać, szczególnie gdy nasz wyjazd obejmuje zwiedzanie kilku metropolii. 

Innym przywilejem użytkowników aut elektrycznych jest bezpłatne parkowanie w płatnych strefach, co także może okazać się przydatne podczas wakacyjnych wypadów. W niedalekiej przeszłości auto elektryczne może być też przepustką do najatrakcyjniejszych turystycznie obszarów. Póki co w Polsce mamy tylko jedną strefę zakazaną dla samochodów spalinowych, do której samochody elektryczne mogą wjeżdżać bez ograniczeń – to fragment krakowskiego Kazimierza. Jednak niebawem takich miejsc może w kraju przybywać.

  1. Zwiększ zasięg auta dzięki rekuperacji

Aby w pełni wykorzystać potencjał samochodu elektrycznego, trzeba nieco zmienić swoje przyzwyczajenia za kierownicą – jest to ważne ze względów bezpieczeństwa, ale także zasięgu pojazdu. Najwięcej energii zużywa się podczas ruszania z miejsca i przyspieszania, dlatego warto ograniczyć korzystanie z hamulców na rzecz spokojnego wytracania prędkości, co w zeroemisyjnych autach przekłada się na wytwarzanie energii i ładowanie akumulatora. Im wcześniej zdejmiemy nogę z gazu, tym więcej energii odzyskamy w procesie rekuperacji. 

Idealne warunki dla auta elektrycznego to utrzymywanie stałej prędkości wtedy, gdy jest to możliwe. 

  1. Dbaj o żywotność baterii przez cały rok

Najważniejszym i najbardziej wrażliwym elementem samochodów elektrycznych są baterie. Warto wiedzieć jak ich używać, by jak najdłużej móc korzystać z pełnej pojemności akumulatora. To oczywiste, że gdy wyruszamy w długą trasę, chcemy naładować baterię do pełna, ale na co dzień optymalny poziom naładowania akumulatora wynosi od 20 do 80%. Częste ładowanie do pełna, podobnie jak w przypadku telefonów komórkowych, skraca czas życia baterii. Jeszcze istotniejsze jest to, by nigdy nie rozładować akumulatora „do zera”, ponieważ mogłoby to doprowadzić nawet do jego uszkodzenia. 

Akumulatory są także wrażliwe na temperaturę. Oznacza to, że aby utrzymać dobre parametry baterii i nie tracić cennych kilometrów zasięgu, latem warto parkować auto w cieniu, natomiast przy dużych mrozach zimą dobrze jest korzystać z garażu lub parkingu podziemnego i zaplanować rozgrzanie baterii przed wyjazdem.

Źródło: Arval Driving Academy

Najnowsze

Karolina Chojnacka

BMW i słynny kompozytor łączą siły, by opracować wyjątkowy dźwięk samochodów elektrycznych!

Dźwięk samochodów elektrycznych wcale nie musi być nudny! BMW właśnie postanowiło wzbogacić mobilność elektryczną o fascynujące i niepowtarzalne doznania dźwiękowe. Współpraca producenta samochodów ze zdobywcą Oscara ma zapewnić nowy, charakterystyczny dźwięk jazdy dla BMW i4, wersji M BMW i4 oraz BMW iX.

Przyszłość motoryzacji jest elektryczna i bezemisyjna. I choć cicha jazda na napędzie elektrycznym zapewnia niespotykany dotąd poziom komfortu, wrażenia z jazdy tracą pewien stopień emocjonalności. Tutaj wkracza BMW IconicSounds Electric, by wywołać uśmiech na twarzach klientów, którzy chcą doświadczyć czystej przyjemności z jazdy wszystkimi zmysłami.

BMW chce, by elektryczna przyszłość samochodów bawarskiej marki wyróżniała się typowym dla niej sportowym charakterem, nie tylko dzięki dynamicznemu designowi, ale także dzięki emocjonalnie bogatym doznaniom słuchowym. BMW IconicSounds Electric zapewnia niepowtarzalną gamę dźwięków dla modeli BMW napędzanych w pełni elektrycznym lub hybrydowym układem napędowym typu plug-in.

By mieć pewność, że gama dźwięków będzie naprawdę wyjątkowa, BMW nawiązało współpracę ze znanym kompozytorem, Hansem Zimmerem, zdobywcą Oscara za ścieżkę dźwiękową do filmu „Król lew” i dwóch Nagród Grammy za muzykę do filmów „Karmazynowy przypływ” i „Mroczny rycerz”.

Hans Zimmer opracowuje dźwięk samochodów elektrycznych
Hans Zimmer opracowuje dźwięk samochodów elektrycznych, fot. materiały prasowe / BMW

Hans Zimmer był zaangażowany w rozwój dźwięku dla elektrycznego BMW, który ma wywoływać uczucie ekscytacji na myśl o jeździe na napędzie elektrycznym po naciśnięciu przycisku Start/Stop. Najnowszy rozdział tej współpracy obejmuje dźwięki napędu dla BMW iX oraz BMW i4, w tym zróżnicowany dźwięk dla wersji BMW i4 ze specyfikacją M.

Każde BMW ma swój własny charakter, co znajduje odzwierciedlenie w jego dźwięku. Dlatego w przypadku modeli BMW M z napędem elektrycznym opracowaliśmy dźwięk jazdy, który szczególnie wyraźnie podkreśla ich emocjonalne wrażenia z jazdy i zapewnia, że ​​ich osiągi są odczuwalne z jeszcze większą intensywnością.

Hans Zimmer opracowuje dźwięk samochodów elektrycznych
Hans Zimmer opracowuje dźwięk samochodów elektrycznych, fot. materiały prasowe / BMW

W przyszłości przyjemność z jazdy na napędzie elektrycznym będzie zwiększana przez akustyczne sprzężenie zwrotne każdego ruchu pedału przyspieszenia. Kiedy kierowca będzie naciskał pedał gazu, natychmiast ujawni się bezpośredni związek między sposobem prowadzenia samochodu a wydawanymi przez niego dźwiękami.

Oczekuje się, że nowe dźwięki napędu opracowane we współpracy z Hansem Zimmerem pojawią się w BMW i4 oraz BMW iX w 2002 roku. Jesteście ciekawi nowego, wyjątkowego brzmienia elektrycznego silnika?

Najnowsze

Paula Lazarek

„Go Racing” – niespodzianka dla fanów motorsportu od znanego producenta opon

Producent opon stworzył wyjątkowy e-magazyn „GoRacing”, dzięki któremu będzie można poznać i lepiej zrozumieć filozofię najważniejszych wyścigów motorsportowych na świecie.

Pierwsza edycja wyjaśnia, dlaczego Goodyear bierze udział w wyścigach, przybliża różnorodne wyzwania związane z wyścigami długodystansowymi i samochodami turystycznymi, a także obrazuje, w jaki sposób Goodyear współpracuje z zespołami wyścigowymi, aby osiągnąć sukces.

Od Le Mans po Nürburgring, od elektryzujących samochodów turystycznych po maratony wytrzymałościowe – dzięki Goodyear GoRacing możesz być na bieżąco przez cały sezon i poznać sekrety najważniejszych wyścigów motorsportowych na świecie.

„GoRacing to nasza odpowiedź na rosnące zainteresowanie motorsportem. W wygodnej elektronicznej formie będziemy dzielić się z czytelnikami najważniejszymi informacjami oraz ciekawostkami na temat najbardziej ekscytujących wyścigów motorsportowych na świecie. Może to być szczególne przydatne dla polskich kibiców, ponieważ w tym sezonie w Europejskiej Serii Le Mans (ELMS) w barwach zespołu WRT startuje Robert Kubica. Warto więc wiedzieć czym jest np. ELMS, WEC, a czym WTCR.” – powiedział Paweł Jezierski, Group Communications Manager EEN.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Weryfikacja używanego auta przed zakupem – jak to robić?

Jak pokazują dane z badań ponad 98% Polaków przez zakupem samochodu chciałoby mieć możliwość dokonania przez rzeczoznawcę weryfikacji dotychczasowego przebiegu pojazdu. Podpowiadamy, jak powinna wyglądać weryfikacja używanego auta przed zakupem.

Stan techniczny oraz historię serwisową można sprawdzić samodzielnie na podstawie różnych dostępnych raportów – jednak często po prostu nie wiemy jak odpowiednio je odczytywać i które z zawartych w nich informacji wykorzystać.  Oto kilka rad, jak powinna wyglądać weryfikacja używanego auta przed zakupem.

Rozkodowanie numeru VIN

Jednym z pierwszych kroków jest sprawdzenie numeru VIN, czyli Vehicle Identification Number. Jego rozkodowanie daje podstawowe informacje o marce, modelu i typie samochodu, roku produkcji, a także typie nadwozia. Co ważne, ukryte są w nim także informacje o rodzaju fabrycznego wyposażenia, dzięki czemu mamy możliwość porównania tego aktualnego z pierwotnym. Wszelkie braki w wyposażeniu są pierwszą wskazówką lub wprost informacją o wypadkowej historii i niepełnym doposażeniu podczas przeprowadzonej naprawy.

Niskie przebiegi i „prawdziwe” okazje

Wszyscy wiemy o powszechnym procederze nazywanym „korektą przebiegu”, a mimo to często dajemy się na to nabrać. Niższy przebieg to oczywiście wyższa cena i nasze pozorne przekonanie, że właśnie trafiliśmy na okazję życia. Niestety weryfikacja tego parametru nie jest sprawą ani prostą, ani oczywistą.

I w tym przypadku z pomocą może nam przyjść umiejętność czytania raportów odnoszących się do konkretnego auta. Podczas weryfikowania w bazach danych informacji o odnotowanych przebiegach warto zwrócić uwagę na chronologię i logikę tych zapisów. Dostępna od 2014 roku baza CEPiK zawiera ograniczoną liczbę pojazdów z pełną historią odnotowanych przebiegów dla samochodów zarejestrowanych w Polsce. Dla używanych samochodów importowanych, informacje zawarte w tej bazie będą zdecydowanie niepełne. Wojciech Śliz z Auto Raport DEKRA mówi:

W obecnie produkowanych modelach informacje o przebiegu są rejestrowane przez systemy komputerowe w nie jednym, a w wielu miejscach, nazywanych modułami lub sterownikami. Bardziej skomplikowane metody weryfikacji przebiegu oparte są na analizach rzeczywistych parametrów zapisywanych w elektronicznych systemach samochodu. Taka metoda weryfikacji prawdziwości przebiegu wymaga jednak dużej wiedzy technicznej i umiejętności interpretacji zebranych wyników z urządzeń diagnostycznych.

Uważaj na złodziei!

Kupno kradzionego auta, oczywiście nawet wówczas, gdy o tym nie wiemy, przynosi wyłącznie same problemy. Jeśli nie sprawdzimy źródła pochodzenia samochodu przed zakupem, a w przyszłości okaże się, że pojazd pochodzi z nielegalnego źródła, możemy zostać oskarżeni o paserstwo. Przepisy jasno wskazują, że naszym obowiązkiem jest podjęcie wszystkich możliwych działań, aby mieć pewność, że samochód nie pochodzi z kradzieży. W takich sytuacjach konsekwencje są poważne – policja rekwiruje niefortunny zakup i oprócz straconych pieniędzy właścicielowi grozi odpowiedzialność karna. Legalność samochodu możemy przeważnie bezpłatnie sprawdzić w bazach pojazdów skradzionych. Szczególnie czujni powinniśmy być, gdy kupujemy auto z importu.

Kolizja czy wypadek?

Kolejnym elementem weryfikacji używanego auta jest pozyskanie informacji na temat liczby i zakresu szkód komunikacyjnych oraz poznanie dostępnej dokumentacji zdjęciowej. Przeprowadzenie napraw blacharsko-lakierniczych nie jest elementem dyskwalifikującym pojazd z zakupu, istotne jest to, w jaki sposób naprawa została przeprowadzona. Poprawna naprawa, zgodnie z rygorystycznymi wymaganiami producentów, pozwala na zniwelowanie ryzyka posiadania niebezpiecznego w użytkowaniu samochodu. Gorzej, gdy samochód brał udział w poważnym wypadku, w którym został ciężko uszkodzony. Eksperci z branży podkreślają:

Ocena uszkodzeń samochodu i sposobu wykonanej naprawy powinna zostać zlecona niezależnym i obiektywnym w swych opiniach ekspertom motoryzacyjnym, którzy wykorzystują szereg nowoczesnych urządzeń. Diagności pracujący w Stacjach Kontroli Pojazdów posiadają ponadto odpowiednie wykształcenie techniczne oraz doświadczenie zawodowe pozwalające na przygotowanie w pełni profesjonalnych ekspertyz, które są podstawą do podjęcia przemyślanych decyzji zakupowych.

Źródło informacji: Auto Raport DEKRA, opracowanie własne

Najnowsze