Auto prosto od stolarza
Wydawałoby się, że w dziedzinie pojazdów koncepcyjnych niewiele jest nas w stanie jeszcze zaskoczyć. Były samochody super lekkie, zbudowane z puszek, napędzane na różne dziwne substancje lub dzięki naszym ćwiczeniom. Czy ktoś widział jednak samochód zbudowany z drewna i to nie na półce w dziecięcym pokoju, a na drodze? My w zasadzie tak!
| On naprawdę jeździ ! |
![]() |
| fot. Sada Kenbi |
Drewniany samochód to dzieło japońskiej firmy stolarskiej Sada-Kenbi. Trzeba przyznać, że auto w 100% jest wierne oryginalnym samochodom, a różni go jedynie trochę toporny wygląd i, takie mam przynajmniej wrażenie oglądając zdjęcia, mało komfortowe wnętrze.
Maniwa – bo tak nazywa się pojazd zmieści trzech podróżujących – dwóch z tył na tylnej kanapie, a kierowcę z przodu przed podobną do motocyklowej kierownicą. Nie wiadomo, jak to się udało, ale drewniany samochód ma sportowe zacięcie – a to wszystko dzięki otwieranym do góry drzwiom typu gull wing i swoim ciekawym kształtom.
Nadal wydaje wam się, że to zabawka dla dzieci? My mamy przynajmniej dwa argumenty świadczące zdecydowanie o tym, iż to zabawka nie dla naszych pociech. Po pierwsze pojazd rozpędza się do 80 km/h. Po drugie, jak na zabawkę ma dość spory koszt – nawet najgrzeczniejszemu dziecku Mikołaj nie przyniesie prezentu za prawie 120 tysięcy złotych.
Obejrzyjcie przejażdzkę Maniwą. Nawet sprzęt stereo ma w środku!
Źródło: gadzetomania.pl
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens

Zostaw komentarz: