Auto bez kierowcy potrąciło rowerzystkę

Pozostawianie zaparkowanego samochodu na biegu oraz zaciąganie hamulca ręcznego jest bardzo ważnym nawykiem. Jeśli o tym zapomnimy może dojść do niebezpiecznej sytuacji.

Miejski monitoring na deptaku w Zielonej Górze zarejestrował nietypową sytuację. Odpoczywającą przy ławce kobietę z rowerem potrącił samochód bez kierowcy. Jak się później okazało, właściciel Forda Focusa pozostawił swój pojazd na luzie i z niezaciągniętym hamulcem ręcznym.

Samochód tocząc się nabrał na tyle dużej prędkości, że siła uderzenia nie tylko przewróciła rowerzystkę, ale także połamała ławkę. Pechowa zielonogórzanka utknęła pod samochodem. Świadkowie tego zdarzenia, którzy natychmiast ruszyli z pomocą – kilka osób odepchnęło auto uwalniając poszkodowaną. Kobieta z podejrzeniami złamań trafiła do szpitala. Na szczęście jak się okazało nie odniosła poważnych obrażeń. Zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja drogowa i nieroztropny kierujący został ukarany mandatem karnym w wysokości 500 zł i otrzymał 6 punktów karnych.

Najnowsze

Pomału i spokojnie wjechał innemu kierowcy pod koła

Jak to możliwe, że kierowca Suzuki Swifta nie zobaczył zbliżającego się BMW?

Kierujący Suzuki Swiftem czekał na możliwość wjechania z drogi podporządkowanej na główną, którą poruszało się BMW X5. Widoczność w tym miejscu jest bardzo dobra i nie sposób było nie zauważyć niemieckiego SUV-a.

Trudno więc zrozumieć dlaczego osoba siedząca za kierownicą Swifta wtoczyła się pod koła X5, którego kierowca nie zdążył uniknąć zderzenia. Dobrze, że Suzuki nie zjechało na sąsiedni pas, na którym znajdował się Volkswagen Passat.

Najnowsze

Tak kończy się zmiana pasa bez spojrzenia w lusterko

Sytuacja na drodze przez cały czas się zmienia. Zapominanie o stałej jej obserwacji może skończyć się jak na tym nagraniu.

Zmieniając pas ruchu musimy zawsze upewnić się czy nie znajduje się na nim inny pojazd. Powinniśmy też pamiętać o martwym polu, a więc wycinku drogi, którego widok w lusterku nie obejmuje – może tam „ukryć się” nawet duży samochód.

W przypadku sytuacji na nagraniu nie była to jednak kwestia martwego pola – kierujący Hondą Accord mógł z łatwością zobaczyć zbliżające się auto z kamerę. Musiał w ogóle nie sprawdzić sytuacji w lusterku, co doprowadziło do kolizji. Akcja po pierwszej minucie.

Najnowsze

Można już zamawiać Toyotę Camry w polskich salonach

Toyota Camry Hybrid uzupełnia gamę modeli Toyoty o sedana klasy średniej. Nowy model jest wyposażony w układ hybrydowy czwartej generacji opracowany w architekturze TNGA.

Zaprojektowana od podstaw Camry to obecnie już ósma generacja modelu, który zadebiutował w 1982 roku i w ciągu 36 lat obecności na rynku zdobył wiele nagród i wyróżnień. Camry jest dostępna w ponad 100 krajach, a jej dotychczasowa łączna sprzedaż przekroczyła 19 milionów egzemplarzy. Co roku salony Toyoty opuszcza ponad 700 000 egzemplarzy, co zapewnia Camry pozycję najpopularniejszego sedana segmentu D na świecie.

Nowa stylistyka Camry Hybrid jest ewolucją języka stylistycznego Keen Look. Wąska, górna osłona chłodnicy podkreśla swoim kształtem umieszczony na niej emblemat Toyoty oraz wbudowane w jej końce reflektory Hi-LED. Duża, trapezoidalna dolna osłona chłodnicy zajmuje niemal całą szerokość zderzaka. Z profilu, nisko poprowadzona linia maski i dachu współgra z niską linią szyb, zdając się ciągnąć kabinę ku dołowi i wizualnie obniżając środek ciężkości nowej Camry. Kabina zwęża się ku tyłowi, chowając się między szerokimi tylnymi nadkolami.

Deska rozdzielcza została całkowicie przeprojektowana dla poprawy funkcjonalności, wyglądu i łatwości obsługi. System audio, panel sterowania klimatyzacją oraz 8-calowy ekran systemu audio i pokładowego komputera zostały w pełni zintegrowane z całkowicie płaską, pokrytą fortepianową czernią powierzchnią środkowej konsoli. Nowy interfejs użytkownika składa się z trzech wyświetlaczy: 10-calowego, kolorowego Head-up Display, 7-calowego między zegarami oraz 8-calowego ekranu dotykowego w konsoli centralnej z najnowszą wersją systemu multimedialnego Toyota Touch 2.

Praktycznie każda powierzchnia przestronnej kabiny jest wykończona miękkimi w dotyku wykładzinami, skórą, drewnianymi listwami lub lśniącą, nowo opracowaną warstwą satynowego chromu. Dostępny jest także ornament Tiger Eye, dający wrażenie głębi i blasku, gdy spoglądamy na niego pod różnym kątem. Wnętrze występuje w dwóch wersjach kolorystycznych: beżowej (skóra), która łączy ciemnoszare wykładziny i górną część deski rozdzielczej w dwóch odcieniach beżu, oraz czarnej (tkanina lub skóra), który podkreśla akcenty z satynowego chromu.

Dwa rozkładane tylne siedzenia, zaprojektowane w podobny sposób jak przednie fotele, są dostępne w dwóch formatach: ze składaniem oparć w proporcji 60:40 lub 40:20:40 z szerokimi zagłówkami oraz dużym, środkowym podłokietnikiem dla zwiększenia komfortu. Opcjonalnie oferowane są elektrycznie składane oparcia z panelem dotykowym, wbudowanym w przednią część podłokietnika. Panel umożliwia obsługę klimatyzacji, systemu audio i regulację pochylenia oparć tylnych siedzeń.

Zastosowanie nowego tylnego zawieszenia z systemem podwójnych wahaczy pozwoliło ograniczyć miejsce, które w poprzedniej generacji Camry we wnętrzu przestrzeni bagażowej było zajęte przez amortyzatory i wygospodarować bagażnik o pojemności 524 litrów.

Nowy hybrydowy układ napędowy z benzynowym silnikiem o pojemności 2,5 l ma łączną moc 218 KM i utrzymuje emisję CO2 na poziomie od 98 g/km, a średnie zużycie paliwa wynosi od 4,2 l/100 km.

Nowa Camry w przedsprzedaży kosztuje od 139 900 zł za wersję Comfort, wyposażoną m. in. w pakiet bezpieczeństwa Toyota Safety Sense z aktywnym tempomatem, reflektory w technologii bi-LED, 17’ felgi aluminiowe, system multimedialny z ekranem 7” i kamerą cofania, systemem „inteligentny kluczyk” oraz czujnikami parkowania z przodu i z tyłu. Produkcja modelu rozpocznie się w lutym 2019 roku, a pierwsze egzemplarze trafią do właścicieli w drugim kwartale.

Najnowsze

Nissan Qashqai z nowymi silnikami i systemem infotainment

Qashqai ma nową gamę silników benzynowych oraz zupełnie nowy system multimedialny o znacznie poszerzonej funkcjonalności.

Do sprzedaży trafił właśnie Nissan Qashqai z zupełnie nowym silnikiem benzynowym o pojemności 1,3 litra, rozwijającym moc 140 lub 160 KM. Może mu towarzyszyć sześciobiegowa przekładnia manualna lub siedmiobiegowy dwusprzęgłowy automat (DCT). Obie wersje są oferowane z przednim napędem.

W porównaniu z wycofywanym silnikiem 1.2 115 KM jednostka 1.3 140 KM oferuje dodatkowe 25 KM mocy i 50 Nm momentu obrotowego. Porównując oba napędy poprawie uległo przyspieszenie – chociaż czas potrzebny na rozpędzenie samochodu od 0 do 100 km/h jest w nich niemal identyczny (10,6 s w silniku 1.2 kontra 10,5 s w 1.3), to np. przyspieszenie na 4. biegu w zakresie 80-100 km/h skróciło się z 5,7 do 4,5 sekundy. Emisja CO2 wynosi 121 g/km, czyli o 8 g/km mniej niż poprzednio.

Moc nowego silnika 1.3 160 KM w porównaniu ze 163‑konnym 1.6 jest co prawda o 3 KM mniejsza, ale wartość maksymalnego momentu obrotowego wzrosła o 20 Nm. W Qashqaiu z 17‑calowymi kołami emisja CO2 wynosi 121 g/km, czyli o 13 g/km mniej niż poprzednio.

Inną ważną nowością jest też nowy system multimedialny o znacznie poszerzonej funkcjonalności. Zapewnia on lepszą integrację smartfona z samochodem, a także możliwość pobierania map i aktualizacji oprogramowania drogą bezprzewodową. Interfejsy Apple CarPlay i Android Auto należą do wyposażenia standardowego wszystkich wersji oprócz podstawowej Visia.

W nowym systemie NissanConnect zainstalowano także aplikację TomTom Premium Traffic, która na bieżąco dostarcza bardzo dokładnych danych o ruchu drogowym w celu optymalizacji czasu dojazdu. Multimedia obsługuje się poprzez siedmiocalowy ekran dotykowy jednostki centralnej, zamontowany pośrodku deski rozdzielczej. Jest on tej samej wielkości, co poprzednio, ale teraz ma mniej klawiszy sprzętowych i reaguje na wielodotyk.

Najnowsze