Audi stworzyło pojazd, będący jednocześnie pasażerskim dronem

Podczas salonu motoryzacyjnego w Genewie, Audi, Italdesign i Airbus prezentują „Pop.Up Next”, czyli w pełni elektryczny, automatyczny pojazd koncepcyjny, umożliwiający poruszanie się zarówno w poziomie, jak i w pionie.

W przyszłości, takie właśnie pojazdy szybko i sprawnie transportować będą ludzi w miastach – po drogach i w powietrzu, rozwiązując w ten sposób problem korków drogowych. Dominującym elementem jego wnętrza jest 49-calowy ekran, a interakcja pomiędzy człowiekiem a maszyną odbywa się za pomocą rozpoznawania mowy, rysów twarzy, śledzenia ruchu gałek ocznych (tzw. eye-tracking) oraz funkcji dotykowych.

Ultralekka, dwuosobowa kabina pasażerska może zostać połączona albo z modułem samochodowym, albo z modułem latającym. Audi wspiera cały projekt dostarczając wiedzy i doświadczenia w zakresie technologii akumulatorów i automatyzacji jazdy.

Italdesign projektuje futurystyczne pojazdy koncepcyjne dla Audi i dla innych klientów z całego świata. Jörg Astalosch, dyrektor zarządzający Italdesign wyjaśnia: „W przyszłości, reguły rządzące miejską mobilnością będą dyktowane przez wielu graczy. Jesteśmy bardzo dumni, że przy projekcie mającym przynieść rozwiązania dla mobilności przyszłości możemy współpracować z firmą Airbus, jednym z największych na naszym globie przedsiębiorstw przemysłu lotniczego.”

Astalosch postrzega Pop.Up Next jako koncepcję uniwersalnego pojazdu dostępnego na życzenie, mogącego otworzyć przed mieszkańcami miast możliwość poruszania się w kilku płaszczyznach. Italdesign korzysta z sieci miast, uniwersytetów i różnych innych podmiotów, by lepiej przewidywać i projektować przyszłość mobilności w miastach. Pierwsza wersja pojazdu Pop.Up miała swą premierę w Genewie, rok temu.

Pop.Up Next jest znacznie lżejszy niż jego poprzednik, a wnętrze pojazdu zostało przeprojektowane.

Najnowsze

Aston Martin Lagonda już w 2023 roku, dziś Lagonda Vision Concept

Jedna z najbardziej ekskluzywnych marek na świecie stopniuje napięcie i prezentuje - na trwających właśnie targach w Genewie - swój zeroemisyjny koncept, który ma wyjechać na drogi w 2023 roku Lagonda Vision Concept.

Produkcja auta ma się zacząć w 2021 roku, a dziś Aston Martin prezentuje, jak ich samochód przyszłości będzie wyglądać. Lagonda Vision Concept to auto, które ma nie emitować szkodliwych substancji do atmosfery i miec na pokładzie liczne osiągnięcia najnowszej, motoryzacyjnej technologii, czyli np. poruszania się autonomicznego. Ma to być „największa rewolucja w transporcie lądowym od czasu wynalezienia samochodu.” Zapowiada się fenomenalnie, czyż nie?

We wnętrzu będą jedwabne dywany i ręcznie tkana, wełniana tapicerka, które mają być w doskonałej harmonii z wykończeniem z włókna węglowego i funkcjonalnymi, ceramicznymi płytkami, które otwierają się i zamykają, zamykając wentylację i regulując głośność muzyki. Mistrzowie krawieccy Henry’ego Poole’a tworzyli wzory, cięli materiały, aby zapewnić idealnie przycięte tkaniny do foteli.

Tylne drzwi otwierają się do góry, zapewniając łatwość dostępu. Pasażerowie mogą więc dosłownie stać w środku i wyjść z samochodu lub wejść prosto do niego. Przednie fotele nie są montowane na konwencjonalnych prowadnicach, które zawsze kolidują z miejscem, w którym osoby z tyłu chciałyby umieścić swoje stopy, ale zamiast tego siedzą na wspornikowych ramionach rozciągających się od podłogi na zewnątrz ramy fotela – uzyskano przez to całkowicie niezagospodarowaną powierzchnię podłogi. Pasażerowie na przednich siedzeniach będą mogli się obrócić o 180 stopni, aby nawiązać rozmowę twarzą w twarz z tymi z tyłu.

Dodatkowo producent ma oferować najbardziej luksusowe wyposażenie, nowoczesny design. Projekt koncepcyjny zapowiada język stylizacji nadwozia, która będzie charekteryzować dwa nowe modele Lagonda, które pojawią się w sprzedaży w 2023 roku. Jeden z nich to coupe, a drugi SUV.

Jeśli chodzi o wnętrze, ale i sposób przemieszczania się, przedstawiciele marki porównują swoje przyszłe pojazdy do podróży w pierwszej klasie Concordem. Lagondę będzie napędzać silnik elektryczny, a ten rodzaj zasilania jest znany nie tylko z braku emisji spalin, ale również z niezwykle cichej pracy i świetnych osiągów od najmniejszych prędkości. Bateria ma zapewniać 400 mil zasięgu między doładowaniami. To jest odległość z Los Angeles do San Francisco, Londynu do Edynburga lub Berlina do Wiednia bez zatrzymywania się.

Najnowsze

Kobiety wolą benzynę

Z okazji Dnia Kobiet przygotowano raport na temat preferencji zakupowych kobiet w Polsce, Czechach, Słowacji i na Węgrzech.

Grupa AAA AUTO, największy dealer samochodów używanych w Europie Środkowej, specjalnie z okazji Międzynarodowego Dnia Kobiet przygotował raport na temat preferencji zakupowych kobiet w krajach, w których funkcjonują oddziały dealera: Polski, Czech, Słowacji i Węgier.

W 2017 roku Polki i Węgierki częściej kupowały samochody używane niż ich koleżanki z Czech oraz Słowacji. Udział kobiet wśród klientów grupy AAA AUTO na Węgrzech stanowił 33,8%, a w Polsce 30,9%. W Czechach wskaźnik ten wynosił 27,3%, a na Słowacji 27,2%. Zarówno Polki, jak i Czeszki, Słowaczki oraz Węgierki, w 2017 roku najczęściej wybierały hatchbacki, z silnikiem benzynowym i manualną skrzynia biegów.

Jak wynika z raportu, Polki są dość oszczędne na tle koleżanek z południa – w zeszłym roku przeznaczały na zakup samochodu używanego średnio 6 217 Euro, podczas gdy Czeszki były w stanie wydać na auto aż 7 008 Euro, a Słowaczki kupowały samochody za średnią cenę w wysokości 6 732 Euro. Za Polkami uplasowały się Węgierki, które na samochód przeznaczały w 2017 roku średnio 5 223 Euro. Polkom najbliżej do Węgierek także w kontekście ulubionych marek i modeli samochodów używanych. Najpopularniejszą marką samochodów używanych wśród Polek w ubiegłym roku był Ford (3. miejsce na Węgrzech), a wśród Węgierek królował Opel (2. miejsce w Polsce). W Czechach i na Węgrzech wiodła prym Skoda, która w Polsce uplasowała się na 6. miejscu, a na Węgrzech na miejscu 8.

Ulubionymi modelami aut używanych wśród Polek w 2017 roku były kolejno: Ford Focus (3. miejsce na Węgrzech, 4. w Czechach, 6.na Słowacji), Opel Astra (1. miejsce na Węgrzech, 8. na Słowacji, w Czechach poza pierwszą dziesiątką), Toyota Yaris (poza pierwszą dziesiątką w pozostałych krajach).

TOP 10 marek i modeli aut używanych kupowanych przez Czeszki, Polki, Słowaczki i Węgierki w 2017 roku:

 

MARKI 2017

MODELE 2017

 

Czechy

Polska

Słowacja

Węgry

Czechy

Polska

Słowacja

Węgry

1

Skoda

Ford

Skoda

Opel

Fabia

Focus

Fabia

Astra

2

VW

Opel

VW

Suzuki

Octavia

Astra

Octavia

Swift

3

Ford

Toyota

Peugeot

Ford

Passat

Yaris

Passat

Focus

4

Hyundai

Renault

Ford

VW

Focus

Fabia

C3

Corsa

5

Peugeot

VW

Citroen

Renault

Golf

Clio

Golf

Fabia

6

Renault

Skoda

Renault

Peugeot

i30

Golf

Focus

Polo

7

Citroen

Hyundai

Hyundai

Toyota

Mondeo

Corsa

206

Fiesta

8

Kia

Fiat

Opel

Skoda

Megane

Fiesta

Astra

Clio

9

Opel

Peugeot

Kia

Mercedes

Ceed

i30

Polo

Golf

10

Toyota

Nissan

Suzuki

Citroen

Superb

Auris

Ceed

Megane

Kobiety z czterech krajów najczęściej wybierały samochody z silnikiem benzynowym. Największymi miłośniczkami tego typu silnika są Polki – wybierało go aż 75,3% klientek AAA AUTO, a na samochody z dieslem decydowało się już tylko 24,4% kobiet. Różnice w popularności między benzyną a dieslem nie były tak duże w pozostałych krajach.

TOP silniki aut używanych kupowanych przez Czeszki, Polki, Słowaczki i Węgierki w 2017 roku:

 

SILNIKI 2017

Typ silnika

Czechy

Polska

Słowacja

Węgry

Benzynowy

60,6%

75,3%

58,7%

73,9%

Diesel

39,4%

24,4%

41,2%

26,1%

LPG

 

0,2%

   

Najczęściej wybierane kolory aut używanych wybieranych przez Polki, Czeszki, Słowaczki i Węgierki w 2017 roku:

 

Czechy

Słowacja

Polska

Węgry

1

Szary

Szary

Srebrny

Szary

2

Niebieski

Czarny

Czarny

Czarny

3

Czarny

Niebieski

Szary

Niebieski

4

Czerwony

Czerwony

Niebieski

Srebrny

5

Biały

Biały

Czerwony

Czerwony

6

Srebrny

Srebrny

Biały

Biały

7

Zielony

Brązowy

Beżowy

Zielony

8

Brązowy

Zielony

Zielony

Brązowy

9

Beżowy

Pomarańczowy

Brązowy

Pomarańczowy

10

Pomarańczowy

Śliwkowy

Burgund

Żółty

Źródło: AAA AUTO

Najnowsze

Indian Chieftain Elite w malowaniu Black Hills Silver

Motocykl turystyczny Chieftain Elite jest malowany ręcznie - to metalizowany lakier w kolorze Black Hills Silver. Malowanie zostało nazwane niczym kopalnie srebra znajdujące się na łańcuchu górskim Black Hills w Południowej Dakocie, w pobliżu miasta Spearfish, gdzie Indian Motorcycle ma swoją lakiernię.

Zespół specjalistów Indian Motorcycle maskuje nadwozie, przykleja szablony, a następnie maluje pistoletem natryskowym każdy z motocykli Chieftain Elite, co w sumie zajmuje 25 roboczogodzin. Dzięki ręcznej pracy ludzi nie znajdziemy dwóch takich samych egzemplarzy.

Chieftain Elite został osadzony na 19-calowych, 10-szprychowych kołach przednich we wzorze typu contrast-cut. Jest wyposażony w 200-watowy system audio klasy premium, przednią szybę Flare z wysokością regulowaną przyciskiem, aluminiowe odlewane podnóżki pasażera i kierowcy oraz siedzenia motocyklowe z prawdziwej skóry. Nowością w modelu są ozdobne lusterka oraz odświeżone i zmniejszone przełączniki o poprawionej ergonomii.

Motocykl ma także Ride Command, konfigurowalny system informacyjno-rozrywkowy. Siedmiocalowy ekran dotykowy z możliwością obsługi w rękawiczkach motocyklowych ma zapewniać nawigację typu „zakręt po zakręcie“, ekrany informacyjne dla kierowcy oraz łączność bezprzewodową Bluetooth. Jendoślad wyposażono w ABS, tempomat, system monitorowania ciśnienia w oponach, zdalnie zamykane sakwy oraz system bezkluczykowy.

Sercem motocykla jest silnik ThunderStroke 111, dwucylindrowy silnik widlasty, który generuje potężny moment obrotowy 150 Nm.

Dostępne są również dopasowane kolorystycznie akcesoria, m.in. kufer Quick Release Trunk, dolne owiewki Hard Lower Fairings oraz błotnik przedni Valanced Front Fender.

Na rynek zostanie wprowadzona jedynie ograniczona liczba Indian Chieftain Elite. Cena motocykla to 159 000 zł brutto, a dostępność w Polsce będzie potwierdzona w przeciągu miesiąca.

Najnowsze

Test Mazda 3 – żwawo do celu

Motoryzacja japońska w dalszym ciągu opiera się światowym trendom w budowaniu silników. Gdy reszta świata konstruuje coraz mniejsze jednostki i wyposaża je w turbo sprężarki, Japończycy z uporem maniaka „grzebią” w dwulirowym bloku i usprawniają go z laboratoryjną precyzją. Efektem ich prac jest Mazda 3 z benzynowym silnikiem o pojemności 2 litrów i mocy 165 KM. Czy w dalszym ciągu może być konkurencją dla europejskiej czołówki?

Okazuje się, że dopracowana konstrukcja wcale nie odstaje od konkurencji. Lata spędzone na usprawnianiu dużego motoru doprowadziły do powstania konstrukcji, która charakteryzuje się niezłymi osiągami, porównywalnymi z mniejszymi, doładowanymi sinikami europejskimi. Lekka konstrukcja silnika, lekkie tłoki oraz wał korbowy, oraz wysokie sprężanie mieszanki (14:1), przyczyniają się do zwiększenia skuteczności mechanicznej silnika. I wszystko to zachowując legendarną już niezawodność.

Silnikowi nie można niczego zarzucić także pod względem dynamiki. Sprawnie rozpędza on kompaktowe nadwozie i do tego brzmi przyjemnie dla ucha. Zaznaczyć muszę fakt, że silnik SKYACTIV-G uwielbia, gdy kierowca brutalnie traktuje pedał gazu. Bez wysiłku wkręca się na wysokie obroty i równie chętnie tam pozostaje. Zgodnie z eko trendami, nowoczesne silniki muszą spełniać wyśrubowane normy emisji spalin, a także spalać znikome ilości paliwa. I również tutaj inżynierowie Mazdy pokazali, że duży silnik można dostosować do zaostrzającego się prawa. Podczas normalnej jazdy silnik zużywa około 6,5 l / 100 km. Gdy damy się ponieść emocjom, zużycie wzrasta, ale przekroczenie wartości 9 litrów będzie wymagać od kierowcy dużego samozaparcia.

Skoro wiemy już dużo na temat silnika zastosowanego w Mazdzie 3, słów kilka należy się reszcie auta. Zgrabna sylwetka zdradza dalekowschodnie pochodzenie. Ostre linie, skośne reflektory i duży, wyrazisty grill nie pozwolą pomylić jej z żadnym innym samochodem. Do przodu wsiada się bardzo wygodnie. Świetne są także fotele, które wykazują się dużą dozą sportowego ducha. W aucie siedzi się nisko, a deska rozdzielcza szczelnie okala kierowcę. Mazda od lat wierna jest filozofii KODO, której głównym założeniem jest zespolenie kierowcy i maszyny w jeden idealnie pracujący organizm. W kokpicie czuć te odwołania, bo miejsce kierowcy sprawia wrażenie szytego na miarę. Wszystko jest w zasięgu ręki i – co najważniejsze – nic nie przeszkadza w prowadzeniu, żaden plastik nie ociera się o kolana, nic nie kłuje w łokcie.

Z tyłu także nie jest źle, choć tu nawiązanie do KODO objawia się nie do końca wygodnym zajmowaniem miejsca. Próg znajduje się wysoko i podczas wysiadania pasażer będzie zmuszony udowodnić swą sprawność fizyczną. Dość mały jest także sam otwór drzwiowy, więc jeśli wasze dzieci nie zapinają się jeszcze same w fotelikach, potrenujcie tę czynność w suchym i ciepłym garażu.

Pojemność bagażnika to 364 litry. Nie jest mały, ale brakuje mu haczyków, na których można by powiesić torby z zakupami.

A jak jeździ kompaktowa Mazda? W mieście jest niezwykle zwinna i poręczna. Mały promień skrętu pozwala wydostać się z ciasnego parkingu. Zawieszenie jest sztywne, może nawet twarde. Jeśli mieszkacie na końcu dziurawej drogi, przemyślcie zakup. Na gładkiej nawierzchni rekompensuje jednak wszystkie niedogodności. Samochód doskonale trzyma się drogi, a podczas szybko pokonywanych zakrętów nie wyczuwa się podsterowności. Mazda pewnie i gładko pokonuje ciasne łuki dając przy tym wiele frajdy. Na autostradzie Mazda również sprawdza się doskonale, żwawo przyspiesza, silnik jest elastyczny, a precyzyjna skrzynia biegów pozwala na szybką redukcję podczas manewrów wyprzedzania.

Podstawową wersję kupicie już za 68 900 złotych. Będzie to auto ze stukonnym silnikiem benzynowym o pojemności 1,5 litra i wyposażeniem SkyGO. Nasz egzemplarz w opcji wyposażenia SkyPASSION to wydatek około 93 000 złotych. To chyba niezła cena za praktycznego i świetnie wyposażonego kompakta, produkowanego w Japonii, który do tego będzie jeździł wiecznie.

Wygląda więc na to, że Mazda 3 z dużym silnikiem benzynowym świetnie sprawdza się w codziennej eksploatacji. Jest wystarczająco dynamiczna, dostatecznie szybka i świetnie wykończona. Duży silnik, wykorzystujący pojemność do osiągania mocy, spala niewielkie ilości paliwa, a do tego odznacza się legendarną już niezawodnością.

NA TAK
– ciekawy design;
– niezawodny silnik;
– wygodne, dopasowane wnętrze – zwłaszcza z przodu;
– precyzyjny układ kierowniczy.

NA NIE
– mało miejsca z tyłu;
– brak uchwytów w bagażniku.

Dane techniczne Mazda 3

Silnik:

Benzynowy, R4

Pojemność skokowa:

1998 m3

Moc:

165 KM przy 6000 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

210 Nm przy 4000 obr./min

Skrzynia biegów:

Manualna, 6 biegowa

Prędkość maksymalna:

210 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

8,2 s

Długość/szerokość/wysokość:

4465/1795/1450 mm

Najnowsze