Audi R8 szaleje w górach

Większość użytkowników supersamochodów podczas ostrej zimy chowa je głęboko w garażu i przykrywa kocem. Jednak ten właściciel Audi R8 postanowił wykorzystać jego potencjał na ośnieżonych, górskich drogach.

Wśród fanów motoryzacji panuje obiegowa opinia, że tego typu samochody są nieprzydatne podczas zimowej aury. Ten film pokazuje, że jest wręcz odwrotnie. 

Głównym bohaterem filmu jest pierwsza generacja Audi R8. Samochód jest wyposażony w napęd quattro, który dostarcza moment obrotowy na wszystkie koła, dlatego R8 całkiem sprawnie radzi sobie na ośnieżonej nawierzchni. Szczególnie, że pod maską pracuje silnik V10 o pojemności 5,2 litra prosto z Lamborghini Gallardo.

Zobaczcie, jak Audi R8 radzi sobie w śniegu.

https://www.youtube.com/watch?v=U_1NUjyYOtE 

Najnowsze

Rafael Nadal i futurystyczna Kia

Jeden z najlepszych i najprzystojniejszych tenisistów na świecie od jakiegoś czasu jest ambasadorem koreańskiej marki Kia. Podczas Australian Open zaprezentował specjalną wersję modelu Sportage.

Podczas zawodów Australian Open Rafael Nadal pozował przy specjalnym modelu Kia X-Car. Jest to jedyny egzemplarz specjalnej wersji zbudowanej na bazie nowego modelu Sportage, który zadebiutował kilka miesięcy temu. Auto pokryto specjalną folia, zamontowano żółte lampy i sportowe koła wraz z felgami.

Fani serii X-Men od razu rozpoznają kolorystykę charakterystyczną dla jednego z bohaterów, który nazywa się Mystique. To już drugi samochód marki Kia, który nawiązuje do X-Men. Przedtem pojawił się model Sorento nawiazujący do Wovlverine, również podczas Australian Open.

X-Car pozostanie w Melbourne do końca stycznia, po czym zwiedzi cały świat uatrakcyjniając różne wydarzenia motoryzacyjne i sportowe. Pojawi się także na premierze nowego filmu X-Men: Apocalypse, która odbędzie się w maju.

Najnowsze

Syrena Meluzyna R – znamy cenę!

Moda na przywracanie do życia legendarnych polskich marek trwa w najlepsze. Po projektach nowego Poloneza i Warszawy przyszedł czas na Syrenę, która została zaprezentowana w wersji Meluzyna R.

Sportowa wersja legendarnej Syreny ma wejść na rynek pod pieczą firmy AK Motor. Na początek jednak zaprezentowano sportową wersję, Meluzyna R, która została zbudowana przez Pawła Dytko oraz jego firmę Proton Cars z Nysy. Samochód został zaprezentowany już jakiś czas temu, wystartował nawet w Rajdzie Barbórki, gdzie mogła go zobaczyć szersza publiczność.

Właściciel AK Motor ujawnił kilka dni temu, że można już składać zamówienia na samochód i podzielił się szczegółami technicznymi. Wersja wyścigowa bez drogowej homologacji kosztuje 60 tys. euro, czyli w przeliczeniu ponad 200 tysl zł. Niebawem zostanie pokazana także wersja drogowa, ale nie ujawniono jej ceny.

Syrena Meluzyna R to samochód, który pomieści we wnętrzu tylko dwie osoby.  Jego wymiary to: 4037 mm długości, 1821 mm szerokości oraz 1439 mm wysokości. Rozstaw osi wynosi 2508 mm. Auto zbudowane na konstrukcji rurowej waży 1,1 tony. Pod maską pracuje dwulitrowy silnik z doładowaniem. Jego maksymalna moc to 400 KM. Od 0 do 100 km/h przyspiesza w 3,5 sekundy. Auto jest w pełni przygotowane do wyczynowej jazdy. Wyposażono go w sekwencyjną skrzynię biegów, napęd na cztery koła oraz klatkę bezpieczeństwa.

Najnowsze

Młodzi kierowcy przeceniają umiejętności!

Jak wynika z najnowszych badań przeprowadzonych przez TNS Polska, młodzi kierowcy bardzo szybko nabierają przesadnej pewności siebie, mimo niewielkiego doświadczenia za kierownicą. Takie myślenie może być tragiczne w skutkach.

TNS Polska przeprowadziło badanie na zlecenie Michelin Polska. Brały w nim udział dwie grupy respondentów. Pierwsza to uczestnicy kursu prawa jazdy, a druga to młodzi kierowcy posiadający prawo jazdy nie dłużej niż 3 lata.

Wniosek, jaki nasuwa się po przeanalizowaniu wyników jest jednoznaczny. Zmiana postrzegania niebezpiecznych zachowań na drodze jest mocno zależna od doświadczenia kierowcy. 

Według wyników badań, 85 procent osób starających się o prawo jazdy uważa podróżowanie samochodem bez zapiętych pasów jako niebezpieczne. Jednak w przypadku młodych kierowców ze stażem do 3 lat, tylko 70 procent uważa takie zachowanie za niebezpieczne. 

Podobnie sytuacja wygląda w przypadku rozmowy przez telefon bez użycia zestawu głośnomówiącego. 80 procent kursantów oceniło tę czynność jako niebezpieczną, natomiast tylko 65 procent młodych kierowców pomyślało tak samo. 

Młodzi kierowcy bardzo wysoko oceniają swoje umiejętności. 84 procent kierowców, którzy mają uprawienia nie dłużej niż 3 lata uważa, że prowadzi samochód zdecydowanie dobrze lub raczej dobrze. w przypadku mężczyzn odsetek, który uważa się za dobrych lub bardzo dobrych kierowców wynosi aż 89 procent. Taką  opinię dzieli natomiast 77 procent kobiet.

Michelin zamówiło badania w ramach kampanii edukacyjnej „Złote zasady Michelin”, która jest skierowana do młodych i przyszłych kierowców. Jej celem jest propagowanie bezpiecznej jazdy.

Najnowsze

Rząd pracuje nad nowym system opłat za autostrady

Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju pracuje nad nowym systemem poboru opłat na autostradach, który ma sprawić, że z autostrad znikną korki na bramkach, a opłaty będą wszędzie jednolite. Czy zapłacimy przez to więcej?

System poboru opłat na autostradach to temat, który ciągnie się jeszcze od poprzedniego rządu. Mimo wielu zapowiedzi nadal nie wdrożono automatycznego systemu, a cała obsługa ruchu odbywa się manualnie, co często jest powodem utrudnień w ruchu, szczególnie w okresach wakacyjno-świątecznych. 

Powołany niedawno wiceminister Infrastruktury i Budownictwa Jerzy Szmit zapowiedział, że nowe rozwiązania mają być wdrożone do 2018 roku. Właśnie wtedy kończy się umowa z obecnym operatorem systemu ViaToll.

Wiceminister nie zdradził jeszcze szczegółów, ale podobno pierwsze rozmowy w sprawie nowego systemu już się odbyły. Rząd zamierza stworzyć system, w którym zostaną wyeliminowane wszystkie słabe strony, które wiążą się z ręcznym poborem opłat. Na razie urzędnicy obserwują, jak wygląda to w innych krajach Europy. Nowy system ma być jednolity, a więc obejmować wszystkie autostrady w naszym kraju, nawet te zarządzane przez koncesjonariuszy.

Kwestia opłat za autostrady była szeroko dyskutowana w ubiegłych latach, a szczególnie w okresie wakacyjnym, gdy na bramkach z opłatami generowały się gigantyczne korki. Żeby rozładować napięcie związane z tym tematem ówczesny rząd podjął nawet decyzje o podniesieniu bramek na autostradach w okresie najwyższego natężenia ruchu, jednak kosztowało to budżet państwa co najmniej 50 milionów złotych. Nowy wiceminister przypomina o obietnicach poprzedniego rządu, a do tego zapowiada audyt tamtej operacji. 

Według obietnic nowego ministra, opracowywany system spowoduje, że na wszystkich autostradach będzie obowiązywał jeden taryfikator. Czy będzie drożej? Tego jeszcze nie wiemy, ale z pewnością ktoś będzie musiał ponieść koszty tej decyzji.

Najnowsze