Audi R8 Panther jest bardzo czarne, nieco czerwone i ma napęd w 100% na tylne koła
Audi R8 z napędem na tylne koła zostało wskrzeszone jako model seryjny na rok modelowy 2021 i aby uczcić jego pojawienie się, Audi produkuje limitowaną wersję o nazwie Panther, opracowaną wyłącznie dla Stanów Zjednoczonych. Szkoda, że nie zobaczymy go w Europie?
Nazwana na cześć dzikiego zwierzęcia, Pantera jest oferowana tylko jako coupe. Nosi lakier Panther Black (ma efekt kryształu, który przypomina rozgwieżdżone niebo), lusterka z włókna węglowego, czarne emblematy dookoła i czarne 20-calowe koła z czerwonymi akcentami.
W środku Panther zaskakuje czarną skórzaną tapicerkę z czerwonymi kontrastowymi przeszyciami na desce rozdzielczej i panelach drzwi oraz parą sportowych foteli owiniętych czerwoną skórą i Alcantarą na podsufitce. Nawigacja i system dźwiękowy Bang & Olufsen z 13 głośnikami to jedne z najważniejszych elementów listy wyposażenia standardowego.
Przeczytaj też: Audi R8 V10 RWD i Audi R8 LMS GT4 – prawdziwa gratka dla purystów
Audi nie wprowadziło żadnych mechanicznych modyfikacji do Panther, więc moc pochodzi z wolnossącego, 5,2-litrowego V10, który wytwarza 532 KM i 540 Nm momentu obrotowego. Zamontowany za kabiną pasażerską, wydycha przez sportowy wydech, a swoją moc przekazuje na tylne koła tylko przez siedmiobiegową automatyczną skrzynię biegów.
Audi R8 Panther przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,6 sekundy.
Przeczytaj też: Gosia Rdest testuje Audi R8 LMS GT
Tylko 30 sztuk Audi R8 RWD Panther zostanie wyprodukowanych i będą one sprzedawane przez wybranych dealerów w USA.
Ceny zaczynają się od 186 495 dolarów, czyli ponad 685 700 złotych.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: