Audi Księżnej Diany trafi pod młotek
To z pewnością jeden z najczęściej fotografowanych samochodów w historii motoryzacji. Audi 80 Cabriolet należało swego czasu do Księżnej Diany, a teraz jest jeżdżącym kawałkiem historii, który można kupić na aukcji.
Bez wątpienia Diana była jedną z najpopularniejszych celebrytek na początku lat 90. Niedługo po rozwodzie z Księciem Karolem nabyła Audi 80 Cabriolet, które zadebiutowało w marcu 1994 roku.
Jak na owe czasy był jeden z najbardziej eleganckich kabrioletów dostępnych na rynku. W sam raz dla jednej z najlepiej ubranych kobiet na świecie. Egzemplarz, który nabyła pomalowano rzadkim lakierem Gomera Pearl. Wewnątrz kabiny znalazła się jasna tapicerka oraz dywaniki w kolorze kremowym.
Samochód wzbudził sporo kontrowersji. Brytyjska prasa krytykowała ją za wybór niemieckiego samochodu. Mimo tego był to jeden z jej ulubionych samochodów, szybko rozpoznawany przez obiektywy paparazzi. Jeździła nim przez kilka miesięcy. Po sezonie samochód trafił do dealera, a następnie trafił w ręce kolejnego właściciela.
Samochód przez te wszystkie lata zachował się w perfekcyjnym stanie. W listopadzie trafi pod młotek Silverstone Auctions NEC Classic Motor Show. Specjaliści szacują, że uda się go sprzedać za co najmniej 50 tys. funtów. To cena co najmniej dziesięciokrotnie wyższa niż w przypadku „normalnego” egzemplarza, który nie był użytkowany przez znaną postać.
To jeden z kilku samochodów z taką przeszłością, jakie pojawią się podczas tej aukcji. Kolekcjonerzy rzadkich i wyjątkowych samochodów będą mogli licytować Mercedesa 560 SEL należącego do Króla Jordanii, Rolls-Royce`a Silver Wraith którego właścicielką była Księżniczka Małgorzata, a także Phantoma należącego niegdyś do Eltona Johna. Na aukcji pojawi się także inna perełka – Bentley Mulsanne używany przez Królową podczas obchodów diamentowego jubileuszu.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: