Audi jest zainteresowane Formułą 1
Tak twierdzą niemieccy dziennikarze.
Niemieccy dziennikarze informują, że Audi jest zainteresowane zaangażowanie się w Formułę 1. Według nich producent miałby rozpocząć współpracę z zespołem Red Bull Racing.
Red Bull jest aktualnie w szczególnej sytuacji. Po tym sezonie królową sportów motorowych opuszcza Honda, dostarczająca zespołowi spod znaku byka silniki. Jak informuje „Auto Motor und Sport” Red Bull dogadał się z japońskim producentem w sprawie przejęcia praw do projektu jednostki napędowej
Przeczytaj też: Red Bull będzie produkował silniki Hondy… jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem
I tu na scenę wkracza Audi. Jak przekazał dziennikarz niemieckiego magazynu, Michael Schmidt:
Zgodnie z naszymi informacjami, Honda chciała mieć pewność, że dane i szczegóły konstrukcyjne, w zakresie silnika, nie zostaną przekazane osobom trzecim lub przyszłym partnerom. Najwyraźniej do Tokio dotarła wiadomość, że Audi jest zainteresowane zaangażowaniem się w Formule 1 od 2025 roku. Ich współpraca z Red Bullem wydaje się oczywista.
Czy Audi faktycznie zaangażuje się w działalność w Formule 1? Czas pokaże.
To nie pierwszy raz, kiedy w ostatnim czasie mówi się o potencjalnym zaangażowaniu się kolejnego producenta samochodów w F1. Jak do tej pory, wszystkie plotki pozostały plotkami.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: