Audi jest gotowe do walki o mistrzowski tytuł w Formule E

16 lutego 2021
30
26 lutego rozpoczyna się nowy sezon Formuły E – po raz pierwszy jako oficjalne mistrzostwa świata FIA. Zespół Audi Sport ABT Schaeffler zapewnia, że jest gotów do walki o tytuł mistrza świata.

Reprezentujący ekipę Audi kierowcy, Lucas di Grassi i René Rast, jeszcze zanim przystąpią do walki na torze w Diriyah w Arabii Saudyjskiej, opowiadają o szczególnym uczuciu tuż przed startem, obietnicy złożonej kibicom i o atrakcjach podczas wyścigu.

Sześć i pół miesiąca bez wyścigów Formuły E. Jak spędziliście ten czas?

Lucas di Grassi: Jeśli przyjrzeć się temu bliżej, to w ubiegłym sezonie w Formule E ścigaliśmy się tylko przez tydzień. Oczywiście, testowaliśmy, ale to nie to samo, bo brakuje w tym wszystkim rutyny związanej z przygotowaniami do dnia wyścigu, napięcia i adrenaliny. Najwyższy więc czas, by to wszystko powróciło.

René Rast: Na szczęście przerwa nie była dla mnie aż tak długa: po finale Formuły E, w sierpniu, naprawdę nabrał tempa sezon DTM – miałem w nim jeszcze 16 wyścigów. Sezon DTM zakończył się dopiero w listopadzie - dla mnie bardzo dobrze, bo zdobyłem tam tytuł mistrza w klasyfikacji kierowców.

Co było najbardziej niezwykłą rzeczą, którą w tym czasie robiliście?

René Rast: Może nie szczególnie niezwykłą, ale naprawdę miłą: razem z moją narzeczoną uczyliśmy naszego syna jeździć na nartach. Tutaj, w Austrii, wyciągi narciarskie były otwarte dla miejscowych zgodnie z obowiązującymi przepisami. Skorzystaliśmy z tego, a on już radzi sobie na nartach naprawdę dobrze.

Lucas di Grassi: Dla mnie było to z pewnością stworzenie koncepcji i podstawowych założeń mistrzostw świata skuterów elektrycznych. Pomysł polega na tym, by zorganizować ogólnoświatową serię wyścigów w centrach miast, z dużą pulą nagród, przyciągając w ten sposób ogromną uwagę do tematu mikromobilności. To naprawdę ekscytujący projekt. Ogłosiliśmy go zeszłego lata, a teraz trwają pierwsze testy. Chcemy, by pierwszy wyścig odbył się jeszcze przed końcem 2021 roku.

Czego Wam najbardziej brakuje teraz, kiedy się nie ścigacie?

Lucas di Grassi: Presji, adrenaliny i uczucia jazdy na granicy możliwości ...

René Rast: Tego szczególnego uczucia mrowienia na minutę przed startem, kiedy wiesz, że od tej chwili jesteś zdany tylko na siebie, a walka dopiero się zacznie. Potem 45 minut mija jak dziesięć sekund. Tego uczucia nie ma się podczas testów ani w żadnym symulatorze.

Lucas di Grassi: I jeszcze uczucia wchodzenia na podium po udanym wyścigu, najlepiej wśród morza kibiców… czego oczywiście mamy nadzieję wkrótce znów doświadczyć.

Dwa nocne wyścigi w Diriyah wyznaczają początek pierwszego sezonu z tytułem oficjalnych mistrzostw świata FIA. Co to dla Was oznacza?

René Rast: Mistrzostwa świata! Już same te słowa są bardzo wyjątkowe i w każdym kierowcy wyścigowym wyzwalają to „coś”… Ja przynajmniej zawsze o tym marzyłem i teraz jestem naprawdę dumny, że mogę brać udział w wyścigach oznaczonych tym wspaniałym mianem.

Lucas di Grassi: Ten tytuł nadaje Formule E jeszcze większego znaczenia na całym świecie. Dla nas, kierowców i zespołów, presja jest tak samo wysoka, jak przed rozpoczęciem każdego sezonu. Ekscytujące pytanie brzmi: czy w Diriyah będziemy jeździć tak blisko siebie, jak podczas testów w Walencji? Co więcej, przy dwóch wyścigach podczas jednego weekendu, dochodzą jeszcze dodatkowe emocje związane z wyścigiem w ciemnościach.

Przeczytaj też: Audi e-tron GT wreszcie zaprezentowane! Ponad 400 kilometrów zasięgu i nawet 646 KM pod maską. Co jeszcze wiemy o w pełni elektrycznym gran turismo?

Przed jakimi wyzwaniami stajecie w związku z tym , że wyścigi w Diriyah rozgrywane będą w nocy?

Lucas di Grassi: Zobaczymy jak dobrze oświetlony będzie tor w Diriyah. W Le Mans na przykład, w nocy jest czarno jakbyś brodził w smole. Nie widać nawet szczytów zakrętów. Miejmy nadzieję, że w Formule E będzie nieco inaczej. W przeciwnym razie, być może będziemy musieli pomyśleć o reflektorach w bolidach?

René Rast: Mimo że większość z nas, kierowców, ma prawdopodobnie za sobą nocny wyścig lub wyścig 24-godzinny, wciąż jest wiele znaków zapytania: czy oświetlenie jest spójne, czy można zostać oślepionym w jakimś miejscu na torze? Dla mnie to pierwszy wyścig w jednomiejscowym samochodzie w ciemności.

A czego kibice mogą się spodziewać po nowym sezonie?

René Rast: Gdybyśmy tylko znali siebie… ale to właśnie czyni Formułę E tak wyjątkową i tak różną od Formuły 1. W Formule E zawsze jest burzliwie, zawsze nieprzewidywalnie, a do tego poziom jest niezwykle wyrównany - ponad połowa wszystkich zespołów i kierowców ma potencjalne szanse na wygraną.

Lucas di Grassi: Z pewnością możemy obiecać wszystko, czego pragnie serce fana sportów motorowych: ostre wyścigi, zacięte pojedynki, wielu różnych zwycięzców i z pewnością ekscytującą walkę aż do samego końca o pierwszy oficjalny tytuł mistrza świata.

Lucas, spędziłeś już dużo czasu w nowym Audi e-tron GT. Czy już sobie takiego zamówiłeś?

Lucas di Grassi: Tak, miałem okazję jeździć Audi e-tron GT kilka razy w ciągu ostatnich miesięcy. To po prostu fantastyczny samochód i najlepszy dowód na to, jak fajna i spektakularna może być mobilność elektryczna. Przyspieszenie, zwinność, design - e-tron GT wyznacza nowe standardy we wszystkim.

Przeczytaj też: Szef Audi Design o Audi e-tron GT: „To najpiękniejszy samochód jaki kiedykolwiek narysowałem”!

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!