Aston Martin Lagonda już w 2023 roku, dziś Lagonda Vision Concept
Jedna z najbardziej ekskluzywnych marek na świecie stopniuje napięcie i prezentuje - na trwających właśnie targach w Genewie - swój zeroemisyjny koncept, który ma wyjechać na drogi w 2023 roku Lagonda Vision Concept.
Produkcja auta ma się zacząć w 2021 roku, a dziś Aston Martin prezentuje, jak ich samochód przyszłości będzie wyglądać. Lagonda Vision Concept to auto, które ma nie emitować szkodliwych substancji do atmosfery i miec na pokładzie liczne osiągnięcia najnowszej, motoryzacyjnej technologii, czyli np. poruszania się autonomicznego. Ma to być „największa rewolucja w transporcie lądowym od czasu wynalezienia samochodu.” Zapowiada się fenomenalnie, czyż nie?
We wnętrzu będą jedwabne dywany i ręcznie tkana, wełniana tapicerka, które mają być w doskonałej harmonii z wykończeniem z włókna węglowego i funkcjonalnymi, ceramicznymi płytkami, które otwierają się i zamykają, zamykając wentylację i regulując głośność muzyki. Mistrzowie krawieccy Henry’ego Poole’a tworzyli wzory, cięli materiały, aby zapewnić idealnie przycięte tkaniny do foteli.
Tylne drzwi otwierają się do góry, zapewniając łatwość dostępu. Pasażerowie mogą więc dosłownie stać w środku i wyjść z samochodu lub wejść prosto do niego. Przednie fotele nie są montowane na konwencjonalnych prowadnicach, które zawsze kolidują z miejscem, w którym osoby z tyłu chciałyby umieścić swoje stopy, ale zamiast tego siedzą na wspornikowych ramionach rozciągających się od podłogi na zewnątrz ramy fotela – uzyskano przez to całkowicie niezagospodarowaną powierzchnię podłogi. Pasażerowie na przednich siedzeniach będą mogli się obrócić o 180 stopni, aby nawiązać rozmowę twarzą w twarz z tymi z tyłu.
Dodatkowo producent ma oferować najbardziej luksusowe wyposażenie, nowoczesny design. Projekt koncepcyjny zapowiada język stylizacji nadwozia, która będzie charekteryzować dwa nowe modele Lagonda, które pojawią się w sprzedaży w 2023 roku. Jeden z nich to coupe, a drugi SUV.https://www.youtube.com/watch?v=Xlecp2MGbPY
Jeśli chodzi o wnętrze, ale i sposób przemieszczania się, przedstawiciele marki porównują swoje przyszłe pojazdy do podróży w pierwszej klasie Concordem. Lagondę będzie napędzać silnik elektryczny, a ten rodzaj zasilania jest znany nie tylko z braku emisji spalin, ale również z niezwykle cichej pracy i świetnych osiągów od najmniejszych prędkości. Bateria ma zapewniać 400 mil zasięgu między doładowaniami. To jest odległość z Los Angeles do San Francisco, Londynu do Edynburga lub Berlina do Wiednia bez zatrzymywania się.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: