Aston Martin DBX – pierwszy crossover marki przechodzi testy
To już pewne – Aston Martin dołączy do grona producentów, którzy odeszli od tradycji i zdecydowali się na zbudowanie crossovera. Model DBX wyjedzie na drogi w przyszłym roku.
Zgodnie z nomenklaturą brytyjskiego producenta „DB” odnosi się do linii sportowych modeli, natomiast „X” to typowe oznaczenie dla crossoverów. Poza nazwą Aston Martin zdradził jedynie ogólną sylwetkę samochodu, ponieważ cały czas jest on zakamuflowany.
Możemy jedynie założyć, że DBX będzie miał nadwozie nawiązujące do sylwetki coupe – fani Astona Martina nie przyjmą niczego innego. Przód prototypu pozwala założyć, że produkcyjny model będzie bardzo podobny do obecnie oferowanych samochodów.
Główny inżynier Astona Martina, Matt Becker, powiedział, że: „DBX jest zupełnie nowym rodzajem Astona Martina, ale będziemy go testowali we wszystkich warunkach drogowych i na wszystkich rodzajach nawierzchni, aby upewnić się, że zapewnia doświadczenia z jazdy godne skrzydlatego logo”.
Prototypy DBX są obecnie sprawdzane w Walii, ale później pojadą w okolice koła podbiegunowego, na pustynie Bliskiego Wschodu, alpejskie przełęcze, niemieckie autostrady oraz na tor Nurburgring.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: