Aston Martin DB9 rozbity w Warszawie – film

Żal patrzeć... Niedawno do Polski wkroczył importer Astona Martina, zatem można się spodziewać, że tych unikalnych samochodów na naszych drogach pojawi sie więcej. Tymczasem z dotychczas jeżdżących możemy odliczyć jedną sztukę...

Parę dni temu na ulicach Warszawy doszło do zderzenia Astona Martina DB9 z… drzewem. Wniosek: nie wystarczy mieć na ekskluzywny samochód, wypadałoby też umieć nim jeździć.

Na filmie można zobaczyć dokładnie całe zdarzenie, kiedy kierowca traci panowanie nad autem, wpada w poślizg i w efekcie na drzewo, odbija się od niego i o mały włos nie ociera się o jadący z przeciwka samochód (w którym de facto akurat była włączona kamera). Potem możemy juz tylko oglądać skutki tego nieszczęśliwego zdarzenia.

Najnowsze

Gitara od Ferrari – film

Świat oszalał! Ferrari sygnuje swoim logiem nawet gitary. Owszem, wykonane z włókien węglowych, choć w tym aspekcie kojarzą się z motoryzacją. Instrumenty podpisane przez kierowców teamu F1 zostały już co prawda sprzedane, ale zawsze można stać się właścicielką unikatowej edycji.

fot. Blackbird

Ten piękny instrumement ochrzczony Rider, został stworzony w kooperacji z firmą Blackbird przez Joe Luttwasa, który spędził kilka lat pracując w Ferrari. Nie dość, że zwrócił on uwagę na lekkość konstrukcji i delikatny dźwięk, to także inspirując się włoskim uwielbieniem do Ferrari zaprojektował elegancki design. Widać tu ewidentne konotacje z czerwonym lakierem nadwozi aut z Maranello na wielu elementach gitary, a na jej szczycie, idealnie wkomponowane logo marki.

Instrumenty wytwarzane są przez niewielką grupę ludzi w San Francisco na zlecenie Blackbird i Ferrari. Niestety gitary własnoręcznie podpisane przez Kimiego Raikonena i Filipe Massę zostały już sprzedane. „Zwykły” modelu Rider zaczyna się od ceny – 4200 zł za sztukę.

fot. Blackbird

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Najnowsze

Alain Prost w Dacii?

Dlaczego by nie?Alain Prost - 4-krotny Mistrz Świata F1, zasiądzie w wyczynowej Dacii Duster w zawodach na torach lodowych - Andros Trophee.

Udział w zawodach jest okazją do zaprezentowania nowego samochodu Duster z napędem 4×4, szóstego modelu marki Dacia. Seryjna wersja tego auta pojawi się na polskim rynku na przełomie kwietnia i maja 2010 roku. 

fot. Renault

W sezonie 2009/2010 Dacia wyrusza na podbój torów lodowych w kategorii „Silhouette” w Andros Trophee – to nietypowe zawody wśród sportów samochodowych, ograniczające stosowanie skomplikowanych i kosztownych rozwiązań technicznych. Przykładowo – zawieszenie, skrzynia biegów i opony są ściśle określone przez regulamin. W wyczynowym Dusterze pod poszyciem z włókna szklanego, kryje się rurowe podwozie. Pod maską znalazł się 24-zaworowy silnik V6 o pojemności 3 litrów specjalnie przygotowany, aby pomimo znacznych wysokości nad poziomem morza, na jakich rozgrywane są zawody, uzyskiwać maksymalne osiągi. Zamontowanie silnika z tyłu samochodu pozwala na optymalne rozłożenie masy i utrzymanie regulaminowego ciężaru 950 kg. Aby zapewnić lepsze panowanie nad samochodem, konieczne było maksymalne obniżenie środka ciężkości samochodu i zmniejszenie jego bezwładności.

Zawieszenie z podwójnymi wahaczami trójkątnymi i amortyzatory o dużym skoku pozwolą Dacii Duster zmagać się z trudnym i zróżnicowanym terenem. Auto jest też wyposażone w samoblokujący mechanizm różnicowy i ma cztery koła skrętne ułatwiające prowadzenie na łukach – to układ mechaniczny uruchamiany przez drążek połączony z przednim układem kierowniczym, który może być szybko wyregulowany zależnie od konfiguracji toru. 

Wyścigi Andros Trophee są uznawane za jedną z najtrudniejszych dyscyplin w sportach samochodowych. Prowadzenie samochodu na torach lodowych, których stan ulega szybkim zmianom w zależności od warunków meteorologicznych, wymaga niezmiernej precyzji, sprawności, doświadczenia i pomysłowości – są to warunki na miarę Alaina Prosta. 

fot. Renault

ALAIN PROST
Urodzony 24 lutego 1955 roku w Lorette (Francja).
4 tytuły Mistrza Świata Formuły 1: w 1985 roku (McLaren), w 1986 roku (McLaren), w 1989 roku (McLaren) i w 1993 roku (Williams Renault). Pierwsze zwycięstwo w 1981 roku za kierownicą F1 Renault (RE 30), w Dijon, na Grand Prix Francji F1. Uczestnictwo w 199 wyścigach Grand Prix. 51 zwycięstw, 41 rekordów toru,  33 pole positions, 798,5 zdobytych punktów. 1997-2001: Dyrektor zespołu F1 Prost Grand Prix
Doświadczenia w startach na lodzie (Andros Trophee):
– pierwszy wyścig: 17-18 stycznia 2003 roku w Lans-en-Vercor
– pierwsze zwycięstwo: 13 grudnia 2003 roku (Alpes d’Huez, Toyota)
– liczba zwycięstw: 15 (w tym 7 w sezonie 2006/2007)

Miejsca zajmowane w klasyfikacji generalnej:
2003-2004 (Toyota): drugi
2004-2005 (Toyota): trzeci
2005-2006 (Toyota): drugi
2006-2007 (Toyota): pierwszy
2007-2008 (Toyota): pierwszy
2008-2009 (Toyota): drugi 

DACIA DUSTER
PODWOZIE
Stalowe, typu rurowego
Zawieszenie z podwójnymi wahaczami trójkątnymi

fot. Renault

SILNIK
VQ30 opracowany przez Alians Renault-Nissan
Umieszczony centralnie z tyłu
6-cylindrowy, widlasty
Liczba zaworów: 24
Pojemność skokowa (cm3): 2987
Średnica x skok tłoka (mm): 93 x 73,3
Moc maksymalna kW EWG (KM): 257 (350)
Prędkość obrotowa przy maksymalnej mocy (obr./min): 7500
Maksymalny moment obrotowy Nm EWG: 360
Prędkość obrotowa przy maksymalnym momencie obr. (obr./min): 5500
PRZENIESIENIE NAPĘDU
Sekwencyjna skrzynia biegów SADEV 6-biegowa
UKŁAD HAMULCOWY
Hamulce przednie (Ø w mm – rodzaj): 260 – tarcze stalowe, wentylowane
Hamulce tylne (Ø w mm – rodzaj): 265 – tarcze stalowe, pełne
KOŁA
5,5″ x 16″, magnezowe
Opony Continental Racing Contact2
WYMIARY/MASA
Długość: 4001 mm
Szerokość: 1900 mm
Rozstaw kół przednich/tylnych: 1690 mm
Rozstaw osi: 2500 mm
Masa: 950 kg
Zbiornik paliwa: 25 l 

ANDROS TROPHEE
Wyścigi na lodzie Andros Trophee zostały zainicjowane w 1990 roku. Charakteryzują się widowiskową rywalizacją samochodów, które osiągają znaczne prędkości. Istnieje kilka kategorii pojazdów biorących udział w tych zawodach, a Dacia Duster będzie startowała w klasie Silhouette. Zgodnie z regulaminem, nadwozie samochodu tej klasy musi być takie jak pojazdu seryjnego lub maksymalnie zbliżone. Większość elementów samochodu wyczynowego również jest określona regulaminem: podwozie rurowe, napęd na cztery koła skrętne, 3-litrowy silnik V6 o mocy 340 KM, 6-biegowa skrzynia i opony Continental Racing Contact 3.

Zawody Andros Trophee składają się z dwóch dni wyścigów. Pierwszego dnia odbywają się jazdy na czas (bez punktacji), następnie dwa wyścigi kwalifikacyjne. 4 Samochody w jednym wyścigu pokonują cztery okrążenia na czas. Skumulowany czas z czterech okrążeń wyłania zwycięzcę wyścigu kwalifikacyjnego. Liczony jest tylko najlepszy czas z dwóch kwalifikacji. Osiągnięte w ten sposób wyniki określają klasyfikację, która daje 80% punktów i ustala kolejność na starcie wyścigów finałowych. Wyścigi te mają miejsce drugiego dnia – są to zmagania 10 samochodów obejmujące 10 okrążeń, w wyniku których rozdzielane jest pozostałe 20% punktów.

Kalendarz 7 zawodów:
Zawody w Val Thorens                                        5-6 grudnia 2009
Zawody w Andorze                                         12-13 grudnia 2009
Zawody w Alpes d’Huez                                  18-19 grudnia 2009
Zawody w Isola 2000                                          8-9 stycznia 2010
Zawody w Lans en Vercors                             15-16 stycznia 2010
Zawody w Saint Die des Vosges                     23-24 stycznia 2010
Zawody finałowe w Clermont/Superbesse        29-30 stycznia 2010

Najnowsze

Weekend z Fiatem

Fiat Punto Evo wchodzi oficjalnie do sprzedaży na rynku polskim. Z tej okazji do 22 listopada w salonach odbywają się „Dni Fiata". Można odbyć jazdę testową całą gamą modeli marki oraz wziąć udział w konkursie, w którym główną nagrodą będzie nowe Punto Evo.

Podczas „Dni Fiata”, poza możliwością dokładnego zapoznania się z premierowym modelem, odwiedzający salony marki mogą skorzystać z wachlarza ofert wyprzedażowych rocznika 2009.

Karolina Pilarczyk – czołowa polska drifterka już testowała Fiata Punto Evo.
fot. Frendl

Oferta promocyjna składa się z wysokich rabatów gotówkowych: Croma do 20 000 zł rabatu, Bravo, Grande Punto i Linea do 6 000 zł, Panda do 4 000zł. W ofercie znajdują się również promocyjne kredyty dostępne dla całej gamy Fiata; kredyt „2 lata 0%” (klient przez 2 lata nie płaci odsetek od zaciągniętego kredytu) oraz kredyt „Tyle procent, na ile lat” (oprocentowanie kredytu jest równe ilości lat na które został zaciągnięty).

W ofercie dostępny jest również promocyjny leasing 103% jak i samochody osobowe z homologacją ciężarową umożliwiające przedsiębiorcą odliczenie pełnej wartości podatku VAT w wysokości 22%.

Licząc na duże zainteresowanie ofertą podczas „Dni Fiata”, dealerzy marki zdecydowali się przedłużyć godziny otwarcia swoich salonów sprzedaży. W sobotę sprzedawcy salonów Fiata będą do dyspozycji od godz. 9:00 do 20:00. Salony czynne będą również w niedzielę w godzinach 10:00 – 14:00. Lista dealerów Fiata oraz szczegóły oferty oraz regulamin konkursu dostępne są na specjalnie przygotowanej stronie internetowej pod adresem www.fiat.pl/puntoevo

Najnowsze

Caterham Super Seven – struś pędziwiatr

Są samochody, które służą czystej przyjemności. Nie są praktyczne, bo po co? Za to można wprawiać w poślizg wszystkie 4 koła i zawsze wysiadać z auta w pełni szczęścia. Oto pierwsza jazda Caterhamem Super Seven - samochodem legendą.

Klasyczny, intrygujący, zadziorny.
fot. Frendl

Gdy z samochodu wysiada się z drżącymi nogami i uśmiechem na ustach to musi być pojazd bezkompromisowy. Kierowca nie zastanawia się, czy zmieszczą się pakunki, czy jest odpowiednia ilość schowków i miejsca na nogi. Nie ma praktycznie nic – to przecież Caterham Seven: ultralekka karoseria, mocny silnik, pedały, kierownica i dwa niewygodne fotele. Liczą się tylko umiejętności jazdy, esencją staje się trasa do pokonania.

Gradobicie w Superlight R-300
Wsiadam do odmiany R-300 (mimo, że nie jest najmocniejsza, to oferuje stosunek moc / masa – 343 KM na tonę!) jak do kajaka. Pod jej długą maską wylądowała 2-litrowa jednostka o mocy 177 KM, która „dźwiga” jedynie 515 kg (beze mnie 😉 – to wróży niezłą zabawę! Zanurzenie nóg pod kierownicą sprawia początkowo trochę trudności, bo nie wolno podeprzeć się o cherlawą szybę. W końcu udaje się zająć miejsce, ale cóż to? Nie przewidziano, że kierowcy miewają 170 cm wzrostu, a czasem mniej? Nawet po podłożeniu gąbki na fotelu dotykam jedynie koniuszkami palców do pedałów, a moje pole widzenia obniża się drastycznie. Ja nie dam rady? Na semaforze zapala się zielone światło, znaczy – startujemy. Opatulam się w czteropunktowe pasy, odpalam motor za pomocą przycisku i nagle… oberwanie chmury, z której sypie grad. Instruktor krzyczy, że inni czekają, wrzucam zatem z trudem pierwszy bieg (z sześciu; w opcji sekwencja). Po chwili walka z aurą – mimo raniących twarz lodowych kropli z nieba – przestaje mieć znaczenie. Auto uślizguje się jakby brało udział w zawodach w driftingu (dyferencjał o ograniczonym poślizgu), a ja staram się skwapliwie reagować na to, co się dzieje. Szczerze? Nie bez zaskoczenia… Zapanowanie nad samochodem podczas pierwszych prób stawiania go bokiem nie wydaje się zbyt łatwe. Po dziesiątym okrążeniu wokół pachołków udaje mi się dojść do porozumienia z krnąbrnym pojazdem.

R300 jest mocno niepokorny – i to mi sie podoba!
fot. Frendl

Nadwozie tej wersji wyprodukowano z aluminium, a dużą część elementów auta z karbonu: przednie nadkola oraz spoilery boczne, deflektor, deskę rozdzielczą, fotele wyścigowe. Kierownica Momo posiada system szybkiego zdjemowania (jak w F1) „Quick off”. Całość osadzono na 15-calowych, matowo-grafitowych obręczach. Wszystko wręcz idealne do zabawy, tylko ta cena… 183 811 zł (przy kursie funta 4,63 zł) trochę osłabia entuzjazm.

Frajda w Roadsport 175 SV
Tor szybko wysycha. 175-tka wydaje się być łagodniejszą wersją; chodzi w niej nie tylko o osiągi, lecz także „komfort jazdy” (jeśli w ogóle może taki występować w tym przypadku). Zadbano bowiem o wyposażenie zabezpieczające przed złymi warunkami atmosferycznymi (pełna szyba przednia, brezent, nagrzewnica). Już po kilkudziesięciu metrach zdaję sobie sprawę, jak bardzo opłaca się ćwiczyć jazdę gokartami. Ten narowisty pojazd pędzi do przodu jak oszalały niczym struś pędziwiatr, wyrywając przy tym wesoło asfalt spod kół. Bezpośredni układ kierowniczy idealnie oddaje co się dzieje na styku opona-ziemia. Sportowa rama pojazdu skonstruowana została w taki sposób, by jej elementy eliminowały ruch poprzeczny sztywnej osi w stosunku do nadwozia – wykorzystuje zatem tzw. mechanizm Watta. Napęd przenoszony jest na tylną oś typu de-Dion (atuty tego rozwiązania to małe masy nieresorowane i stałość geometrii kół). Dzięki temu auto klei się do podłoża i praktycznie nie ulega przechyłom przy gwałtownych skrętach.  

Niby niepozorny silniczek, ale przy lekkim nadwoziu daje niezłego czadu!
fot. Frendl

Horrendalna moc już od niskich obrotów sprawia, że po krótkiej przejażdżce Super Seven nie chce się z niego wysiadać. Jazda z wiatrem we włosach, przy akompaniamencie ryku silnika i tak błyskawicznej reakcji samochodu na każdy ruch ręki i nogi kierowcy, powoduje eksplozję iście euforycznych bodźców.

Serce rodem z Forda
Caterham Seven to super-lekki, brytyjski samochód sportowy, przeznaczony także na publiczne drogi. Został zaprojektowany przez Colina Chapmana i wprowadzony na rynek jako Lotus 7 w 1957 roku. 16 lat później Caterham odkupił prawa do wyłącznej produkcji samochodu od Lotusa. Przez ponad 30 lat ramy przestrzenne i nadwozia tych aut były wykonywane ręcznie przez rzemieślników.  Dopiero 3 lata temu zaczęto montować zatwierdzone przez FIA klatki bezpieczeństwa i szosowe pałąki ochronne (roll-bar’y) Super 7, skupiono się na poprawie sztywności konstrukcji i przejściu testów zderzeniowych zgodnych ze standardem dla samochodów niskoseryjnych. Zastąpienie zasłużonego silnika Rover serii K, montowaną od 2004 roku do modelu CSR – 2,3-litrową jednostką Forda, zaowocowało podjęciem decyzji o znalezieniu nowego „serca” dla Siódemki. Wzięto pod uwagę dosłownie wszystkie opcje – od wysokoobrotowych japońskich silników motocyklowych, przez jednostki rotacyjne, z turbosprężarkami i doładowaniem mechanicznym. Ostatecznie wybór padł na produkty Ford Sigma oraz Duratec. Oryginalny Lotus 7 Colina Chapmana wypuszczony na rynek w 1957 roku, był również napędzany przez fordowski silnik. Wprowadzenie Sigmy o pojemności 1,6 l. na rynek zaplanowano na rok 2007; Seven zatoczył pełne koło – w swoje 50-te urodziny ponownie otrzymał silnik Forda.

Wnętrze może i spartańskie, ale czego tu więcej potrzeba?
fot. Frendl

Od maja 2009 roku Caterham jest obecny również w Polsce. W ofercie znalazło się sześć odmian Super Seven. Uruchomiono też Caterham Drive Experience, który organizuje imprezy szkoleniowe typu slalom, drift i circuit (polecamy!). Ze względu jednak na bardzo ograniczoną dostępność obiektów torowych w Polsce, istnieje możliwość wyjazdu na szkolenie typu Circuit do Wielkiej Brytanii i naukę na jednym ze sławnych obiektów wyścigowych np.: Silverstone bądź Brands Hatch.

Samochody Caterham produkowane są ręcznie, w związku z czym okres oczekiwania na odbiór od momentu złożenia zamówienia wynosi 4-5 miesięcy. Roczna produkcja fabryki w Dartford to 500 egzemplarzy (samochodów gotowych oraz tzw. Kit’ów do złożenia).

Widzi mi się
Kobiety kochają wszystko co jest retro, ale to nie znaczy, że lubią starocia. Piękne opakowanie zawsze powinno iść w parze ze specyficznym charakterem, a Caterham właśnie taki posiada. Można się więc świetnie prezentować, a i zaznać rozkoszy wyścigowych. 

Wygląd, jak i jazdę tym autem trudno porównać do czegokolwiek. Trzeba spróbować!
fot. Frendl

Gdy czytam, że Caterhamem jeździ Radosław Majdan, to nie wiem, czy to dobra rekomendacja dla marki, ale w sumie… jakie to ma znaczenie? Przecież auto jeździ jak marzenie! A skoro przy pragnieniach jesteśmy… Niegdyś siódemka dostępna była w zestawach do samodzielnego montażu. Czyż nie cudnie byłoby złożyć sobie takie cacko w przydomowym garażu?

 

 

Poniżej znajdziesz cennik i dane obu samochodów.

 

Zobacz, co można wyczyniać Caterhamem…

Najnowsze