Arrinera zapowiada premierę pierwszej polskiej wyścigówki

Arrinera w miniony weekend ogłosiła, że jest na finiszu prac nad samochodem wyścigowym Arrinera GT4, który swoją oficjalną, światową premierę będzie mieć 14 stycznia 2016 r., podczas Autosport International - The Racing Car Show w Birmingham.

Na zakończonym w ten weekend Warsaw Moto Show 2015, wystawiono testową wersję Arrinery Hussarya, czyli polskiego supersamochodu. Zgodnie z zapowiedziami twórców, ma stanowić bazę zarówno do wersji wyścigowej jak i drogowej. Zdecydowano się uchylić rąbka tajemnicy i pokazać odwiedzającym targi model GT4 w wersji 3D.

Arrinera Hussarya GT4
W 2015 roku do projektu Arrinery został zaproszony Grzegorz Pękała, doradca i ekspert najważniejszych firm motoryzacyjnych specjalizujących się w wyścigach samochodowych takich jak,  Mosler Europe czy Lotus MotoSport. Pod jego kierownictwem zespół Arrinera Hussarya Racing stworzył samochód wyścigowy Arrinera Hussarya GT4.

Stylizacja modelu Arrinera Hussarya GT4 to – według producenta – wyraz dążenia do uzyskania optymalnych własności aerodynamicznych, a co za tym idzie, uzyskanie najlepszych osiągów na torze wyścigowym. Nadwozie oraz elementy aerodynamiczne zostały opracowane wspólnie z Politechniką Warszawską. Ich zadaniem jest wytworzenie jak najlepszego docisku do podłoża.

W Arrinera Hussarya GT4 umieszczono centralnie silnik V8 o pojemności 6,2l, który generuje 450 KM i ponad 580 Nm. Napęd trafia na tylną oś. Jednostka współpracuje z sekwencyjną 6-biegową skrzynią, sterowaną półautomatycznie przy pomocy łopatek przy kierownicy.

Wyścigi 2016
Zgodnie z zapowiedzią planowany jest udział Arrinery Hussarya GT4 w wyścigach w klasie open, takich jak: 24h series, Super Challenge Pirelli, Britsh GT Championship. Arrinera Hussarya GT4 w całości przygotowana została przez polski zespół. Trwają też rozmowy z potencjalnymi kierowcami. Firma nie chce ujawniać jeszcze konkretnych nazwisk, ale poinformowała, że z pewnością będzie to polski kierowca, zgodnie z wizją, którą pragnie realizować: polski samochód, polski zespół, polski kierowca.  

Najnowsze

Samochód pachnący nowością na wyciągnięcie ręki

Nie ma chyba na świecie osoby, której nie urzekłby piękny, wygodny samochód pachnący nowością. Niestety wiele osób zwyczajnie nie może pozwolić sobie na zakup wymarzonego modelu prosto z salonu. Na szczęście brak wystarczającego budżetu nie oznacza braku możliwości podróżowania nowym samochodem.

Wygodniej niż Ci się wydaje
Najprostszym rozwiązaniem, a zarazem najkrótszą drogą, by cieszyć się z jazdy nowym samochodem jest jego wypożyczenie. Z takiej usługi można skorzystać w każdej sytuacji, niezależnie od pory dnia, czy miejsca w którym aktualnie się znajdujemy. Wszystko za sprawą kompleksowej obsługi jaką oferują przedsiębiorstwa specjalizujące się na co dzień w wynajmie samochodów. Oznacza to, że zamawiając „cztery kółka” na określony czas możemy wskazać zarówno miejsce w którym chcemy odebrać auto jak i lokalizację, w której zamierzamy dokonać jego zwrotu, kiedy nadejdzie odpowiednia pora.

Szyty na miarę
Mimo nieustannych postępów jakie czyni światowy przemysł motoryzacyjny nie udało się zaprojektować samochodu doskonałego, czyli takiego, który spełni nasze wymagania w każdej sytuacji. Mówiąc już całkiem poważnie, oczywiście nie jest możliwe połączenie cech zwinnego, dynamicznego i niewielkiego samochodu miejskiego, którym bez większego problemu zaparkujemy spiesząc się do pracy, z dziećmi do przedszkola czy udając się na zasłużone weekendowe zakupy, z atrybutami wygodnej limuzyny idealnej na dłuższą trasę, czy rodzinnego i niezwykle pojemnego Vana, który jest wprost stworzony do weekendowych wyjazdów z rodziną czy przyjaciółmi. Między innymi z tego względu warto poważnie zastanowić się nad propozycją wypożyczalni, która dostarczy nam dokładnie taki samochód jaki w danej chwili jest nam potrzebny.

Na każdą okazję
Jeżeli nigdy wcześniej nie mieliście okazji korzystać z tego typu usług wystarczy wejść na stronę odpowiedniej firmy i sprawdzić szczegóły. Nam za przykład posłużyła wypożyczalnia samochodów FleetCorp.pl. W jej ofercie znajdziemy np. pachnące nowością niezwykle wygodne i reprezentacyjne Skody SuperB, cenione i niezawodne Ople Insignia, czy zwrotne i oszczędne Hyundaie i20. Nie brakuje też pakownych kombi, które z pewnością przydadzą się podczas najbliższych rodzinnych wyjazdów. Skoro już o wyjazdach mowa to chyba nie ma lepszego terminu na rodzinne wyjazdy niż rozpoczynający się niebawem grudzień. To czas, kiedy wszystkich ogarnia wszechobecna niepowtarzalna magia świąt i dużo łatwiej jest znaleźć czas na wspólny wyjazd z bliskimi, niezależnie czy myślimy o wyjeździe na święta, czy wyprawie, która ma być frajdą dla najmłodszych, obdarowanych w ten sposób przez Świętego Mikołaja.

Narty w długi weekend
Warto przypomnieć. że niemal zaraz po świętach nadarza się doskonała okazja do wypróbowania usług wypożyczalni i udania się na narty. Wszystko za sprawą długiego weekendu wypadającego w pierwszych dniach nowego roku. W 2016 roku pierwszy dzień stycznia wypada w czwartek, a szósty stycznia czyli święto Trzech Króli w środę, co za tym idzie jeżeli weźmiemy tylko dwa dni urlopu (4 i 5 stycznia) mamy do dyspozycji aż sześć dni wolnych od pracy, które śmiało można wykorzystać szusując na stokach najpopularniejszych kurortów. Aby droga przebiegła szybko, sprawnie i wygodnie można wynająć samochód i przekonać się, że jazda nowym samochodem jest na wyciągnięcie ręki. Warto dodać, że wbrew obiegowym opiniom wypożyczenie auta nie wiąże się z astronomicznymi wydatkami i jest usługą, na którą niemal każdy może sobie pozwolić. Po szczegóły zapraszamy na strony wypożyczalni.

Najnowsze

Motocross lekiem na całe zło – filmowa historia miłości Ewy Pikosz

Jak w trzy minuty przedstawić w filmie swoją pasję, miłość do sportu, motocykla KTM EXC-F 250 i... pewnego mężczyzny? Oto odpowiedź zawodniczki Cross Country Mistrzostw Strefy Polski Zachodniej.

Fanpage zawodniczki: MotoF-ka https://www.facebook.com/motofka?fref=ts

Najnowsze

Kto wygrał żarówki Philips ColorVision?

W naszym konkursie pięć osób wygrało żarówki samochodowe Philips ColorVision. Kto został zwycięzcą?

Gratulujemy zwycięzcom konkursu! A są to:

Patrycja Łęcka
Karolina Megi Chybińska
Alek Grzywacz
Angelika Jarosińska
Marta Siejek

Laureatów prosimy o przesłanie na adres konkurs@motocaina.pl swoich danych teleadresowych wraz z telefonem kontaktowym dla kuriera oraz typem żarówki (H7 czy H4) a także wybraną barwą Philips ColorVision (żółta, purpurowa, zielona, niebieska).

Zapraszamy juz teraz na nasz nastepny konkurs „Mikołajkowy”, w którym do wygrania będą książki Jeremiego Clarksona i Bena Collinsa 🙂

Najnowsze

Damsko-męska załoga z Polski wystartuje w Rainforest Challenge 2015

Dagmara Kowalczyk jako kierowca oraz Roman Popławski na gorącym fotelu pilota to załoga, która już 28 listopada pojawi się na starcie rajdu Rainforest Challenge.

Terenowa przeprawa przez malezyjską dżunglę zaliczana jest do najtrudniejszych na świecie. Rozgrywana w porze deszczowej, przy ogromnej wilgotności i w ekstremalnie wysokich temperaturach, przyciąga off-road’owe teamy z całego świata.

Dagmara Kowalczyk – kierowca:
Na rajdzie Rainforest Challenge byłam już trzy razy. Jako reporter telewizji TVN i TVN Turbo, oglądałam go okiem kamery i opisywałam słowem dziennikarza. Ale trzy miesiące temu, razem z moim pilotem podjęliśmy decyzję – na RFC jedziemy już jako załoga. I rozpoczęliśmy intensywne przygotowania, głównie mojego samochodu Jeepa Wranglera. Terenowa rajdówka dostała specjalnie skonstruowaną, dwusilnikową wyciągarkę Dragon Winch, skrzynie, trapy i … kotwicę. Sprzęt na naszym, off-road’owym podwórku praktycznie zapomniany, w Malezji jest wyposażeniem obowiązkowym. Do startu podchodzę z wielką pokorą, bo wiem, że RFC potrafi być nieprzewidywalny. Europejczyków wykańcza tu wilgotny i gorący klimat, a potężne ulewy, charakterystyczne dla trwającej teraz pory deszczowej, mogą odciąć drogę ucieczki z dżungli. Tak było w 2007 roku, kiedy samochody zawodników utknęły w tropikalnym lesie na kilka tygodni.

Roman Popławski – pilot:
Na RFC byłem rok temu jako obserwator i już wtedy wiedziałem, że muszę tu wrócić. Dziesięć dni w skrajnych warunkach to dla każdego, kto kocha off-road prawdziwe święto. Tam nie ma amatorów, samo przejechanie tego rajdu będzie dla mnie wygraną. Z Dagmarą przejechaliśmy już sporo rajdów, więc wiem, że damy radę! Jedziemy tam także po niesamowitą przygodę i dla atmosfery, jaką tworzą organizatorzy oraz ludzie biorący udział w RFC. Egzotyka tego miejsca jest jak magnes. Ekstremalne warunki i niesamowite widoki … no i przeprawowy rajd w zupełnie odmiennych od naszych okolicznościach.

Tegoroczna edycja Rainforest Challenge zakończy się 7 grudnia w Kuala Lumpur. Przez dziesięć dni zawodnicy nie tylko będą ścigali się w gęstwinie deszczowych lasów, ale też sami budowali campy, mosty z powalonych pni i staną oko w oko z często jadowitymi mieszkańcami malezyjskiej dżungli. Polska załoga od trzech lat regularnie startuje w trudnych rajdach przeprawowych i cross-country. RFC będzie pierwszymi, zagranicznymi zawodami Dagmary Kowalczyk i Romana Popławskiego.

 

Najnowsze