Anna Dereszowska ma nowy samochód. Czym teraz jeździ znana aktorka?
Znana z polskich filmów i seriali aktorka, jest ambasadorką francuskiej marki Renault. Teraz ma okazję poznać bliżej jednego z najnowszych modeli. Jakim autem jeździ teraz Dereszowska?
Do tej pory Anna Dereszowska miała okazję sprawdzić w codziennych obowiązkach Renault Captur E-Tech, czyli hybrydę. Teraz przyszedł czas na przesiadkę do nowego modelu – aktorka będzie jeździć teraz modelem Arkana, w wersji R.S. Line.

Na co dzień staram się dbać o środowisko i jest to dla mnie ważne również przy wyborze samochodu. Bardzo się cieszę, że Renault Arkana R.S. Line E-TECH, którym jeżdżę, jest bardziej przyjazne dla naszej planety dzięki hybrydowemu napędowi. Nowa Arkana to także bardzo praktyczne auto, idealne dla rodzin z dziećmi, co ma dla mnie obecnie kluczowe znaczenie – mówi Anna Dereszowska o nowym samochodzie.
Model Arkana to SUV w stylu coupe. Samochód Anny Dereszowskiej z napędem hybrydowym wykorzystuje silnik 1.6 l o mocy 94 KM, wspomagany przez dwa silniki elektryczne – 49 i 20 KM. Arkana do „setki” przyspiesza w niecałe 11 sekund i wg producenta może pochwalić się średnim zużyciem na poziomie 5 litrów na 100 km. Odmiana R.S.Line to wydatek 142 900 zł.
O naszych wrażeniach z jazdy oraz z goła innym wyniku zużycia paliwa Arkany przeczytacie w poniższym artykule.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!