Ana Carrasco: „Jest szybsza niż rok temu, ale inni są jeszcze szybsi”
10 maja 1997 w Murcji przyszła na świat dziewczynka, która od najmłodszych lat interesowała się motoryzacją, a zwłaszcza motocyklami. Ana Carrasco, bo o niej mowa, była uważana w 2013 roku za wschodzącą gwiazdę motocyklowej klasy Moto3. Nie wszystko jednak poszło po jej myśli.
Skąd zamiłowanie do motocykli? Otóż ojciec Any Carrasco, Alfonso, był mechanikiem José Davida de Gei, byłego mistrza Hiszpanii oraz zawodnika motocyklowych mistrzostw świata. Słowem, jak to zwykle bywa w takich przypadkach, historia rodziców czy rodziny zawsze ma wpływ na przyszłą karierę dzieci.
Kiedy w sezonie 2011 Ana została pierwszą kobietą w tak wysokich rangą zawodach, zdobyła punkty w CEV 125, a w 2012 jako pierwsza wystartowała w klasie motocyklowych mistrzostw świata Moto3, wiele osób twierdziło, że Ana będzie rywalizować na równi z innymi zawodnikami. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna.
| Ana Carrasco |
![]() |
Młoda Hiszpanka bardzo długo walczyła o to, aby wystartować w klasie Moto3 w sezonie 2014. Niestety, ze względu na problemy budżetowe, zawodniczka została zmuszona opuścić obecny sezon. Jednak nic straconego, ponieważ powróci do pełnego ścigania w 2015 roku.
Obecnie Ana Carrasco sporo trenuje, aby powrócić do startów w jeszcze lepszej formie. Sporo mówi się o tym, że partnerowanie takiemu zawodnikowi jak Maverick Vinales dało jej dużo do myślenia. Przypomnijmy, że młody Hiszpan jest mistrzem świata Moto3 z sezonu 2013, a obecnie zajmuje trzecią pozycję w ogólnej klasyfikacji.
– Walczyłam na początku wyścigu. Jednak widząc wiele wypadków moja jazda stała się bardziej spokojna – tak mówiła Ana po wyścigu na torze Sepang w sezonie 2013, gdzie jako pierwsza kobieta od dekady zdobyła punkt. Czytaj o tym tutaj.
Miejmy nadzieję, że wymuszona kwestiami finansowymi przerwa w startach Any wyjdzie jednak jej na dobre, a zawodniczka powróci do ścigania silniejsza nie tylko fizycznie, ale i psychicznie. Trzymajmy kciuki, bo Hiszpanka ma spory potencjał, który nadal nie został w pełni wykorzystany.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem

Zostaw komentarz: