Karolina Chojnacka

Alpine oficjalnie staje się marką czysto elektryczną i rozpoczyna współpracę z Lotusem nad „elektrycznym samochodem sportowym nowej generacji”

Przedstawiono aż trzy różne modele – „dla mnie”, „dla nas” i „na weekend”.

Plotki były prawdziwe – Renault zdecydowało się przekształcić markę samochodów sportowych Alpine w markę czysto elektryczną. W ramach planu strategicznego „Renaulution” francuska, raczej niszowa marka zostanie przekształcona w producenta „100-procentowych samochodów o wysokich osiągach” i będzie dążyć do osiągnięcia rentowności do połowy dekady.

Długi, 82-stronicowy dokument opublikowany przez Grupę Renault zawiera również slajd, przedstawiający zwiastun trzech różnych elektrycznych modeli.

Alpine oficjalnie marką EV

Samochód podpisany „dla mnie” wydaje się być małym samochodem elektrycznym przystosowanym do jazdy po mieście, do którego dołącza coś, co wygląda jak crossover „dla nas” i samochód sportowy „na weekend”. Ten ostatni jest prawdopodobnie bezpośrednim następcą Alpine A110.

Przeczytaj też: Renault 5 Prototype – producent odkrywa karty nowej strategii „Renaulution”

Chociaż wiadomość o rezygnacji z silników spalinowych przez Alpine nie jest wielkim zaskoczeniem, cieszymy się, że firma połączy siły z Lotusem, aby wspólnie opracować „sportowy samochód elektryczny nowej generacji”. Logika podpowiada nam, że może to być samochód „na weekend”. I to w zasadzie wszystko, co wiemy na ten moment. Pozostałe dwa przyszłe modele będą jeździć na platformach CMF-B i CMF-EV, zgodnie z zapisami wspomnianego wcześniej dokumentu.

Nie wiadomo, kiedy samochody trafią do produkcji, ale zgadujemy, że całkiem szybko, biorąc pod uwagę cel firmy, jakim jest rozpoczęcie zarabiania pieniędzy do 2025 roku.

Najnowsze

Zima znów zaskoczyła kierowców. Czas wprowadzić obowiązkową wymianę opon?

Polska jest jedynym krajem Unii Europejskiej z takim klimatem, gdzie przepisy nie przewidują wymogu jazdy na oponach zimowych lub całorocznych w warunkach jesienno-zimowych.

Jednak polscy kierowcy są na to gotowi – opowiada się za tym aż 82% badanych. Same deklaracje nie są jednak wystarczające – przy tak wysokim poparciu wprowadzenia obowiązku sezonowej wymiany gum nadal z obserwacji warsztatowych wynika, że aż 1/3 czyli około 6 milionów kierowców jeździ zimą na oponach letnich. Wskazuje to, że powinny istnieć jasne przepisy – wskazujące od którego dnia w takie opony należy wyposażyć samochód. Polska nie tylko nie jest w stanie dogonić Europy pod względem bezpieczeństwa drogowego – Europa stale w wyścigu do bezpieczeństwa drogowego nam ucieka. Co roku od kilkudziesięciu lat na polskich drogach ginie ponad 3000 osób i dochodzi do niemal pół miliona wypadków oraz kolizji drogowych. Za te dane wszyscy płacimy rachunki rosnącymi stawkami ubezpieczeniowymi.

W Polsce mamy najwięcej w Unii Europejskiej ofiar na drogach. Wprowadzenie jasnego okresu jazdy na oponach zimowych lub całorocznych zmniejszy liczbę wypadków o ponad 1000 rocznie, nie licząc stłuczek! Kierowcy i pasażerowie będą bezpieczniejsi, a służba zdrowia mniej obłożona. To proste zestawienie zrozumiały rządy wszystkich krajów wokół Polski. W Europie jesteśmy jedynym krajem z takim klimatem, gdzie nie ma regulacji w tej sprawie. Nawet krajach południowych z dużo cieplejszym klimatem – jak Słowenia, Chorwacja czy Hiszpania – są takie przepisy.

Jest to tym bardziej dziwne, jeśli spojrzymy na badania – aż 82% czynnych kierowców popiera wprowadzenie wymogu jazdy na oponach zimowych lub całorocznych w okresie zimowym. Co więc stoi na przeszkodzie we wprowadzeniu tych przepisów? Ile jeszcze będziemy oglądać wypadków i olbrzymich korków w zimę spowodowanych tym zaniechaniem. We wszystkich krajach, które mają obowiązek jazdy na oponach zimowych, rozumie się przez to także opony całoroczne. Tylko wprowadzenie ustawowego wymogu opon z homologacją zimową może ukrócić lekkomyślność niektórych kierowców, jeżdżących w środku zimy na letnim ogumieniu.

Dlaczego wprowadzenie takiego wymogu zmienia wszystko? Bo kierowcy mają jasno określony termin i nie muszą się zastawiać czy już wymieniać opony, czy jeszcze nie. W Polsce taki termin pogodowy to 1 grudnia. Od tego czasu już na całym terenie kraju temperatury są poniżej 5-7 st. C – a to granica, gdy kończy się dobra przyczepność opon letnich.

Najnowsze

Dziecko w samochodzie – te 6 porad sprawi, że podróż z maluchem będzie przyjemnością

Potrzeby dziecka są bardzo ważne, jednak najważniejsze jest jego życie i zdrowie i to od nas rodziców zależy, czy nabędziemy takie umiejętności, aby nie dać się zdekoncentrować za kierownicą.

O dobro dziecka warto zadbać już na etapie zakupu fotelika. Powinien on spełniać wyśrubowane wymogi bezpieczeństwa, ale przede wszystkim – być prawidłowo zainstalowany. Według przerażających danych z 2014 roku, aż 98% polskich rodziców nie umie poprawnie zamontować fotelika w samochodzie. Zalecamy nie tylko uważną lekturę instrukcji, ale przede wszystkim – konsultację z ekspertem, który udzieli dokładnego instruktażu i od razu zweryfikuje popełnione błędy. Do najczęstszych błędów należą: niedopasowanie fotelika do profilu kanapy, zbyt luźno zapięty fotelik, nieprawidłowo poprowadzony pas bezpieczeństwa mocujący fotelik oraz zbyt luźno zapięte dziecko. Między pasem bezpieczeństwa a dzieckiem powinny zmieścić się tylko dwa palce.

Czytaj więcej: Gdzie najlepiej umiejscowić fotelik dla dziecka w samochodzie?

Zobacz również: Fotelik dla dziecka na skuter lub motocykl!

Jako podstawę należy uznać zapewnienie dziecku komfortowych warunków jazdy – pamiętaj, że jest ono unieruchomione, nie zawsze zgodnie z jego wolą i należy dołożyć wszelkich starań, aby było usatysfakcjonowane z warunków podróży.

Dziecko w samochodzie - te 6 porad sprawi, że podróż z maluchem będzie przyjemnością

Ważną rzeczą jest wygodne ubranie. Ze względu na bezpieczeństwo i wygodę dziecko nie powinno podróżować w kurtce. Jeżeli dziecku nie będzie za ciepło i nic nie będzie go uwierać, to jest nadzieja na spokojny przejazd. Dobrze też mieć zainstalowane w samochodzie rolety, chroniące przed rażącym w oczy światłem słonecznym.

Przeczytaj: Co czwartą ofiarą jest dziecko!

Daj dziecku zabawkę. Dopilnuj tylko, żeby było to coś, co nie zdekoncentruje Ciebie – niech nie wydaje głośnych dźwięków, nie świeci i nie lata po samochodzie. Ze względu na bezpieczeństwo przewożenia przedmiotów – dobrze, żeby było to coś przymocowanego do fotelika lub bardzo lekkiego i miękkiego, niezagrażającego życiu i zdrowiu dziecka w przypadku kolizji. Przy doborze zabawki warto kierować się wyobraźnią – choć kolorowanka może nam się początkowo wydać atrakcyjnym zajęciem, to po chwili refleksji kredka w ręku dziecka może stać się śmiertelnym zagrożeniem.

Dziecko w samochodzie - te 6 porad sprawi, że podróż z maluchem będzie przyjemnością

Warto wiedzieć: Dziecko w podróży samochodem

Uczucia pochodzą od myśli i oceny sytuacji. Jeżeli nasze dziecko mimo wszystko płacze, a my ocenimy sytuację jako beznadziejną i stresującą – nasza koncentracja na drodze najprawdopodobniej ulegnie samozniszczeniu. Jeżeli natomiast odetchniemy głęboko, wytłumaczymy sobie, że zrobiliśmy wszystko, aby naszemu dziecku było dobrze i będziemy powtarzać w duchu, że to zaraz minie – mamy szansę zachować spokój i względną koncentrację na sytuacji drogowej.

Ważne: Dziecko bezpieczne w aucie

Często w sukurs krzyczącemu malcowi przyjść może muzyka – nie zawsze ta kojąca i relaksacyjna. Czasami to taneczny przebój może wyrwać dziecko ze złego humoru i zaangażować w swoje rytmiczne dźwięki. Choć niektórzy proponują dla uspokojenia tzw. biały szum, nie polecamy tego rozwiązania ze względu na właściwości usypiające nie tylko dzieci, ale także kierowców.

Dziecko w samochodzie - te 6 porad sprawi, że podróż z maluchem będzie przyjemnością

Zobacz: Jak bezpiecznie przewozić dziecko zimą? 7 grzechów głównych rodziców

Ważne, aby dziecko nie wsiadało do samochodu ani głodne ani spragnione. Picie i jedzenie podczas podróży nie należą do bezpiecznych czynności, dlatego warto zadbać o regularne postoje, na których skorzysta każdy – duży i mały – pasażer oraz kierowca.

Najnowsze

Toyota Mirai 2021 jest tańsza od poprzedniej generacji w USA! Ile kosztuje?

Toyota Mirai 2021 właśnie zadebiutowała na amerykańskim rynku. Okazuje się, że jest tańsza znacznie od poprzedniej generacji!

Mirai drugiej generacji, który właśnie debiutuje na amerykańskim rynku, jest większy od poprzednika, ma bardziej usportowioną stylistykę oraz wiele wspólnego z Lexusem LS, z którym dzieli platformę GA-L.

Zwykle w takich sytuacjach nowy model jest droższy od schodzącego, ale nie tym razem. Standardowa cena nowego Mirai na amerykańskim rynku wynosi 49 500 dolarów i jest o 9 050 dolarów niższa od ceny pierwszej wodorowej Toyoty.

Toyota Mirai 2021 jest tańsza od poprzedniej generacji w USA! Ile kosztuje?

W styczniu, z okazji premiery można uzyskać na nowy model ogromny rabat 10 000 dolarów, co sprawia, że Mirai 2. generacji staje się tańszy od poprzednika aż o 19 050 dolarów i kosztuje 39 500 dolarów. Dla porównania, niewiele mniej, bo 37 000 dolarów trzeba zapłacić w USA za sedana Toyota Avalon Hybrid.

Toyota Mirai 2021 jest tańsza od poprzedniej generacji w USA! Ile kosztuje?

W USA model jest na razie dostępny tylko w Kalifornii, gdzie znajdują się niemal wszystkie amerykańskie stacje tankowania wodoru. Ale już niedługo trafi na pierwsze rynki europejskie i stopniowo będzie wprowadzany do innych regionów świata. Kiedy w Polsce zostaną otwarte pierwsze stacje wodorowe, Mirai pojawi się również w ofercie Toyoty w naszym kraju.

Najnowsze

Producenci samochodów inwestują miliony w elektryczną rewolucję!

Auta elektryczne coraz szybciej zdobywają rynek nowych pojazdów w Europie. Prawie wszyscy najwięksi producenci samochodów inwestują miliony euro w nowe modele, modernizują zakłady i wprowadzają zmiany technologiczne.

Nie ma wątpliwości, że wpływ elektromobilności na produkcję, logistykę i dystrybucję będzie znaczący. Z jednej strony pojazdy elektryczne posiadają mniej ruchomych części i komponentów w porównaniu z autami spalinowymi, co oznacza mniejsze wolumeny w transporcie i bardziej zautomatyzowany proces montażu. Z drugiej strony łańcuch dostaw pojazdów elektrycznych obejmuje wyraźnie nowe procedury zamówień i produkcji, nowe miejsca zaopatrzenia i lokalizacje dostawców, a także więcej części o wyższej wartości.

Obowiązują również ścisłe przepisy związane z obsługą i transportem akumulatorów litowo-jonowych, a także ich serwisowaniem i recyklingiem. Chociaż wiele podstawowych zadań pozostanie niezmienionych, dostawcy usług logistycznych muszą rozwijać nowe umiejętności, zdobywać certyfikaty i nowe zdolności biznesowe, aby wykorzystać szanse jakie daje rosnący popyt na pojazdy elektryczne.

Producenci samochodów inwestują miliony w elektryczną rewolucję!

Większa liczba drogich i mniejszych części może również prowadzić do zmian w transporcie. Na przykład, zamiast utrzymywać więcej zapasów w celu buforowania długich czasów transportu morskiego, sensowne może być, aby producenci samochodów i dostawcy częściej korzystali z transportu przyspieszonego, takiego jak fracht lotniczy. Istnieje również możliwość transportu części koleją między Azją i Europą. To skuteczny sposób na zaoszczędzenie czasu w porównaniu do transportu morskiego, jednak korzystanie z transportu kolejowego do przewożenia akumulatorów nie zawsze jest możliwe.

Producenci samochodów inwestują miliony w elektryczną rewolucję!

Producenci pojazdów elektrycznych nie muszą stosować się do tradycyjnej dla przemysłu motoryzacyjnego strategii produkcji push. Młode przedsiębiorstwa zazwyczaj działają w oparciu o model build-to-order, który zazwyczaj wiąże się z większą zmiennością w łańcuchu dostaw w porównaniu z produkcją na zapas, ponieważ trudniej jest przewidzieć zapotrzebowanie na części i wahania zamówień. Elastyczność łańcucha dostaw będzie zatem istotnym czynnikiem nie tylko przy uruchamianiu zakładów produkujących EV dla nowych marek, ale także dla samych producentów pojazdów o ugruntowanej pozycji rynkowej.

Rozwój elektromobilności może przynieść branży logistycznej wiele korzyści. Obecnie rynek sukcesywnie przystosowuje się do zmian jakie wynikają z rosnącej liczby pojazdów elektrycznych.

Źródło: Raport GEFCO

Najnowsze