motocaina.pl logo
Edyta Wrucha
Redaktor

Aleksandra Kun - mechanik samochodowo-motocyklowy i modelka w jednym ciele

01 lipca 2015
23
Świat motoryzacji otworzył się dla Oli całkiem niedawno, jednak od razu całkowicie ją pochłonął. Została fanem sportów motorowych, pracuje w serwisie i wybrała szkolę o profilu technicznym.

Od kiedy motoryzacja i mechanika są Twoją pasją?

Moja przygoda z motoryzacją rozpoczęła się, tak naprawdę pięć lat temu, kiedy po raz pierwszy miałam kontakt z profesjonalnym motocyklem. Miałam okazję być na kilku wyścigach motocyklowych i wtedy też postanowiłam mocniej zagłębić się w szeroko pojętą motoryzację. Wolny czas zaczęłam spędzać w warsztacie, gdzie serwisowano motocykle, jak i również samochody. Motoryzacja pochłaniała mnie coraz bardziej, a drogą do zdobycia wiedzy czysto praktycznej, były praktyki w jakimś serwisie. Na mojej drodze pojawiła się wtedy możliwość odbycia stażu w Serwisie 49, który naprawiał różne auta i jednoślady. Tam po raz pierwszy asystowałam przy pracach warsztatowych oraz samodzielnie wykonywałam te prostsze naprawy. Kolejne miesiące spędziłam w biurze zajmując się sprawami organizacyjnymi.

Spodobały Ci się te zajęcia?

Tak i po jakimś czasie zdecydowałam, że w taki sposób chcę zarabiać na życie. Miesiąc później odpowiedziałam na ogłoszenie, które napotkałam w internecie i po paru dniach odbyłam rozmowę kwalifikacyjną. Zostałam przyjęta do serwisu Center-Car, w którym z radością pracuję do dziś. Zdecydowałam się też rozpocząć naukę o podstawach motoryzacji w szkole o profilu technicznym.

Decyzja o szkole zapadła, czyli jesteś całkowicie zdecydowana na przyszłość w tym zawodzie?

Przede mną jeszcze sporo nauki i teraz stawiam głównie na to. Myślę, że jeszcze rok, może dwa, a zdecyduję w czym chcę się specjalizować. Natomiast na razie ta praca bardzo mi odpowiada, chociaż jest mi trudno, codziennie uczę się czegoś nowego. Jedno jest pewne - zostanę w branży! Póki co, chcę wszystko poznawać, oglądać, czuć to. A gdzie wyląduje ostatecznie? Najchętniej otworzyłabym swój własny serwis i zaczęła przygodę z motosportem.

Jak wygląda tok nauczania w takiej szkole?

Zajęcia odbywają się co drugi tydzień w weekendy, na których zdobywamy kwalifikacje zawodowe. Szkoła pomaga mi zwizualizować sobie procesy zachodzące w silnikach spalinowych, napędach oraz innych układach wykorzystywanych w motoryzacji.

 Czy praca w warsztacie to był skok na głęboką wodę?

Jeśli chodzi o prace w warsztacie, to starałam się opanować wszystko od podstaw, bo wiele rzeczy było dla mnie nowych i napotkałam sporo problemów, którym musiałam stawić czoła. Obecnie moje miejsce pracy znajduje się w biurze, natomiast zawsze lubię wyskakiwać na hale napraw, jeśli nadarzy się taka okazja. A do moich zadań należy organizacja pracy mechaników, logistyka części, obrót dokumentami oraz obsługa klienta.

Czym przekonałaś do siebie pracodawcę, że postawił na kobietę w serwisie?

Sama nie wiem, może mój szef postanowił złamać konwenanse, a może przekonałam go swoją wiedzą i urokiem osobistym (śmiech).

Masz smykałkę techniczną od urodzenia? Czy opanowanie technicznych aspektów motoryzacji przychodzi Ci łatwo?

Uważam, że nie najgorzej. Praktykę mam w warsztacie, teorię w szkole i dodatkowo kolegów z pracy, którzy chętnie przekazują mi swoją wiedzę, pomagają, i wyjaśniają. Choć czasem, może ich męczę dużą ilością pytań (śmiech). Wiem, że jeszcze wiele przede mną, lecz jestem bardzo zmotywowana. Mam nadzieję, że będę wciąż silnie chłonąć wiedzę, by w przyszłości stawiać samodzielne diagnozy oraz znać sposoby usunięcia ewentualnych usterek. Tu większość rzeczy ma jakiś schemat i po prostu trzeba go poznać.

Czy w warsztacie kobieta pozostaje kobietą? Jak Cię traktują mężczyźni? Czy to ciągłe udowadnianie, że znasz się na tym?

Kobietą staram się pozostać cały czas. A do warunków pracy w serwisie już dawno się przyzwyczaiłam. Nie odstrasza mnie zapach różnych paliw i smarów, choć czasami mogłoby być ciszej (śmiech). Klienci czasem się dziwią, widząc dziewczynę piastującą takie stanowisko, jednak póki co - wszyscy patrzą na mnie, raczej z sympatią. Ale zdarza się oczywiście, że mężczyźni są zaskoczeni kobietą, która wie coś o motoryzacji (śmiech).

 

Czym lubisz jeździć? Z czego masz największą frajdę?

Frajdę sprawia mi jazda zarówno autem, jak i motocyklem. Lubię motocyklem podróżować (obecnie jako pasażerka) i poznawać nowe miejsca, których jest tak wiele w naszym kraju. Na co dzień przemieszczam się raczej samochodem. Jakiś czas temu, dzięki naszym sąsiadom miałam okazję poobcować z profesjonalnymi autami rajdowymi i wyścigowymi. Od tamtej pory wiem na pewno, że kiedyś chciałabym  spróbować swoich sił za kierownicą jednego z takich aut.

Planujesz zdać egzamin i mieć własny motocykl?

Planuje - to mało powiedziane, gdyż jestem już po kursie, zaliczonej teorii i niestety oblanej praktyce. Problem w tym, że sam kurs robiłam na kat. A, natomiast egzamin przyszło mi zdawać na nowych zasadach. Tym samym, przed egzaminem dostałam dokument oznajmujący, że moją kategorią po zdanych egzaminach będzie kat. A2 ze względu na wiek. Na egzaminie miałam także zupełnie inny motocykl (Gladius 650), niż te, na których się uczyłam (125/250cm) i również inne manewry. Nie byłam na to przygotowana i egzamin oblałam... Aktualnie muszę wykupić kilka jazd, aby się poznać z Gladiusem i nowymi manewrami. Nie jestem zadowolona z zaistniałej sytuacji, gdyż wydałam pieniądze na kurs przygotowujący do egzaminu, a teraz muszę zrobić to ponownie ze względu na zmiany w przepisach. Równie smutne jest to, że będę ograniczona do mocy 50Kw. Tak czy siak, nie mogę się doczekać, jak zacznę jeździć! (śmiech)

Bliższe Ci są rajdy czy wyścigi? Kibicujesz jakiejś serii?

Jeśli chodzi o rodzime dyscypliny wyścigowe, to ostatnio śledzę poczynania kolegów i koleżanek w Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski. Malownicze trasy i super atmosfera zdecydowanie zachęcają do kibicowania właśnie tej dyscyplinie. Interesuję się też serią Rallycross Cup i z radością patrzę na to, jak ta dyscyplina rozwija się na świecie oraz jak wraca do łask w naszym kraju. Widowisko jest na najwyższym poziomie, a możliwość oglądania przebiegu całego wyścigu bardzo wpływa medialność cyklu. Oczywiście lubię też rajdy, śledzę i kibicuję zawodnikom Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski, i pochłania mnie wszystko, co jest związane ze sportami motorowymi.

Widzę, że jesteś modelką foto przy ukochanych modelach? Jakie masz jeszcze pasje?

Tak, czasem zdarza się, że mam okazję uczestniczyć w różnych sesjach, najczęściej związanych z motoryzacją. Inne moje pasje to na pewno zwierzęta, lubię też sport i dobrą literaturę.

Poleciłabyś innym kobietom zawód mechanika? Jakie predyspozycje (fizyczne, psychiczne) powinna mieć kobieta w tym fachu?

Śmiało mogłabym polecić takie zajęcie innym kobietom, jednak zdaje sobie sprawę, że dla niektórych pań charakter tej pracy byłby nie do zaakceptowania. Praca w serwisie jest ciekawa, lecz jak każda, nie pozbawiona mankamentów. Ja na razie jestem na takim etapie, że staram się ich nie dostrzegać (śmiech). Natomiast kobieta na stanowisku samodzielnego mechanika to z pewnością ciężkie zajęcie, wymagające także odpowiednich predyspozycji fizycznych.    

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
Podobne artykuły

Motocaina na Youtube

Najnowsze artykuły

Motocaina na Instagramie

Gorące dyskusje