Agresywne zachowanie na drodze zakończone użyciem gazu

Każdy rozumie, że na drodze mogą zdarzyć się stresujące sytuacje, po których puszczą komuś nerwy. Emocje są jednak zawsze złym doradcą.

Autor nagrania nie zamieścił nic w jego opisie, a tytuł ograniczył do jednego słowa – „kozak”. Musi więc uważać za kozaka kierowcę, któremu zajechał drogę podczas próby wyprzedzenia ciężarówki i omal nie doprowadził do kolizji. Zdenerwowało to na tyle „kozaka”, że zaczął zajeżdżać drogę autorowi filmu, co oczywiście jest zachowaniem karygodnym.

Po chwili zatrzymał się na drodze, wysiadł z samochodu i robiąc prowokujące pozy podszedł do auta z kamerą. Nie wiemy jak przebiegała rozmowa, ponieważ nagranie nie ma dźwięku. Po chwili widzimy jak mężczyzna odchodzi na bok i zachowuje się jakby został spryskany po oczach gazem pieprzowym. Ciekawe czy w trakcie tej rozmowy zdrowie lub życie autora nagrania znalazło się w niebezpieczeństwie, ponieważ tylko w takiej sytuacji mógł on użyć gazu.

Jak oceniacie zachowanie obu kierowców?

https://www.youtube.com/watch?v=r0RC4irrhMY

Najnowsze

Partyzancka wycieczka po legendarnym polskim zakładzie

Historia polskiej motoryzacji nie napawa optymizmem i sporo w niej niewykorzystanych szans oraz rozpalonych nadziei. Prawdziwym symbolem tego są wielkie, opuszczone hale, do których nikt już nie zagląda. Prawie nikt.

Niewiele jest w historii naszego kraju prawdziwie rodzimych konstrukcji. To chyba dlatego za swoje uważamy również te, które zaadaptowaliśmy na potrzeby naszego rynku. Mieliśmy więc model 125p z dumnym znaczkiem na grillu z napisem „Polski Fiat”, mieliśmy też 126p, w którym również litera „p” znalazła się nieprzypadkowo. Mieliśmy wreszcie Poloneza, którego projekt specjalnie kupiliśmy od Włochów, ale budowaliśmy go na podzespołach „Dużego Fiata”.

Mimo tego Fabryka Samochodów Osobowych była nasza, polska. A pracujący tam inżynierowie starali się wykrzesać jak najwięcej ze starzejących się konstrukcji. Później przyszedł czas aliansu z Daewoo, który nie skończył się dobrze, a nasza rodzima fabryka ostatecznie upadła.

Autor filmu „Zapomniana legenda polskiego przemysłu” nie zdradza hale i biura jakiego zakładu potajemnie zwiedza. Można jednak się domyślić, że wybrał się on na wycieczkę na Żerań.

Najnowsze

Ana Carrasco pokazała jak można walczyć z dyskryminacją na torze wyścigowym

Dużo się ostatnio mówi w motoryzacji o seksizmie i równouprawnieniu. Znana zawodniczka wyścigów motocyklowych postanowiła wpisać się w ten dyskurs i zaangażowała dla siebie „grid boya”.

Niedawno pisaliśmy dłuższy artykuł na temat zatrudniania kobiet przy okazji salonów motoryzacyjnych oraz wyścigów i ich przedmiotowego tam traktowania. O tym, że coraz większy jest nacisk na rezygnowanie z tego typu „oprawy” wydarzeń, nie tylko motoryzacyjnych. A także o tym, że godzi to w interesy samych kobiet, które przez lata dobrze zarabiały jako modelki i nie narzekały na swoją pracę, a teraz coraz trudniej jest im znaleźć zlecenia.

Skoro mówimy o równouprawnieniu, a więc dawaniu wszystkim równych szans i równym traktowaniu, a nie ograniczeniu możliwości, to bardziej przemawiają do nas takie oto sytuacje. Ana Carrasco – utytułowana, hiszpańska zawodniczka wyścigów motocyklowych, wystartowała w zawodach, gdzie tradycją jest, że specjalnie zatrudnione dziewczyny (hostessy) trzymają parasole nad zawodnikami przed startem. Ona natomiast, w myśl równouprawnienia, ma od tego „odpowiednio zbudowanego” chłopaka. I to się nazywa brak dyskryminacji.

Najnowsze

Kierowcy aut nie zauważają motocyklistów nie ze swojej winy?

Analizując większość wypadków i kolizji drogowych zwykle łatwo jest wskazać na ich przyczynę lub przyczyny. Zdarzają się jednak przypadki, w których trudno znaleźć jakieś inne uzasadnienie, niż to, że kierowca musiał nie patrzeć na drogę. Szczególnie często tego typu sytuacje dotyczą kolizji z motocyklistami. A co jeśli przyczyną takich zdarzeń nie jest nieuwaga, ale niedoskonałość ludzkiego oka?

Wielokrotnie zamieszczaliśmy nagrania, na których kierowca samochodu powoduje kolizję z motocyklistą. Motocyklistą, który nie jechał szybko i był dobrze widoczny. Czy kierowca zapomniał, że przed wjechaniem na drogę trzeba upewnić się, czy nie zbliża się jakiś pojazd? Według Johna Sullivana, doświadczonego pilota z RAFu, winę ponosić może to, jak postrzegamy świat za pomocą naszych niedoskonałych oczu.

Sullivan napisał kilka lat temu krótki artykuł, który zatytułował „Jak przetrwać na drodze – poradnik pilota myśliwca” („A Fighter Pilot’s Guide to Surviving on the Roads”). Zwraca on w nim uwagę na to jak działają nasze oczy i w jaki sposób mózg tworzy obraz tego, co widzimy. Wniosek płynący z tej analizy jest jeden – jesteśmy bardzo słabo przystosowani do poruszania się z dużymi prędkościami.

Zwróciliście kiedyś uwagę na to, że wasze oczy znajdują się w nieustannym ruchu? Nawet kiedy niczego nie szukacie, one przez cały czas zachowują się jakby skanowały otoczenie. Spróbujcie zmusić swoje oczy do nieruchomego skupienia się na jednym obiekcie. Widzicie jak wszystko dookoła zaczyna się rozmywać? Wynika to z budowy siatkówki oka, która w większości odbiera bodźce wzrokowe w sposób mało dokładny. Za ostre widzenie odpowiada dołek środkowy siatkówki oka, który rejestruje zaledwie 2 stopnie naszego kąta widzenia. Innymi słowy musimy stale rozglądać się po otoczeniu, aby dostrzegać jego szczegóły. Pozostała część obrazu jaki „mamy przed oczami”, to widzenie peryferyjne – pozbawione szczegółów, ale pozwalające nam na ogólną orientację w otoczeniu i rejestrowanie ruchu.

Jak to się przekłada na naszą orientację w ruchu drogowym? Kiedy dojeżdżamy do skrzyżowania i rozglądamy się na boki tak naprawdę nie dostrzegamy wszystkiego, co znajduje się na drodze. Mamy jedynie ogólny obraz sytuacji. Jeśli zbliża się samochód powinniśmy go zauważyć – mózg jest bardzo wyczulony na wszelkie oznaki ruchu i nasze oczy powinny automatycznie się skupić na poruszającym się obiekcie. Szczególnie, kiedy ma włączone światła – to kolejny bodziec, który działa na nasze oczy jak magnes. Problem pojawia się wtedym, gdy patrzymy w daną stronę zbyt krótko, a zbliżający się obiekt jest nieduży. Na przykład motocyklista, który jadąc szybko może być dodatkowo trudniejszy do wychwycenia przez nasz mózg w widzeniu peryferyjnym i nasze oczy nie skierują się w jego stronę. Dlatego właśnie szybki rzut oka w jedną i drugą stronę to może być za mało i motocyklista na pustej drodze może zlać się nam z otoczeniem.

Jak uniknąć takiej sytuacji? John Sullivan zachęca, aby nauczyć się skanować przestrzeń tak, jak robi to pilot myśliwca. Nie patrz bezmyślnie w lewo i prawo, ale każdą stronę „przeskanuj”, skupiając się na punktach znajdujących się blisko ciebie, średnio i daleko. Dzieląc w ten sposób pole obserwacji masz znacznie większą szansę na zauważenie potencjalnego zagrożenia. Technika ta wymaga przyzwyczajenia, ale można takie „skanowanie” wykonywać bardzo szybko. Pamiętaj ponadto, że twój samochód ma sporo martwych pól. Nie tylko w lusterkach, ale także przed tobą, za sprawą słupków. Inny samochód w nich nie zniknie, ale motocyklista lub rowerzysta już tak.

Z kolei motocykliści i rowerzyści powinni pamiętać, że kierowcy samochodów naprawdę nie chcą zrobić im krzywdy. Muszą tylko ich w porę zauważyć. Włączone oświetlenie pomaga, podobnie jak kamizelki odblaskowe czy inne jaskrawe ubranie. Nie przesadzajcie też z prędkością – im szybciej jedziecie, tym mniej czasu i szans dajecie kierowcy aby was zauważył.

Najnowsze

Goodc

Kolekcja ubrań od Alpinestars i Marc’a Marqueza

Kilka dni temu marka odzieży motocyklowej Alpinestars zaprezentowała nową kolekcję ubrań, która powstała dzięki współpracy z obecnym mistrza świata MotoGP - Marc'iem Marquezem.

Na stronie alpinestars.com pojawiły się już zdjęcia i opisy odzieży z nowej kolekcji. Znalazły się w niej m.in. skórzane i tekstylne kurtki, rękawice, buty i kilka innych akcesoriów, a wszystko sygnowane logo MM93. Z tej okazji Marc Marquez udzielił krótkiego wywiadu, w którym nie kryje zadowolenia ze stworzenia pierwszej tak innej niż wszystkie do tej pory kolekcji. Dodatkowo w materiale możemy zobaczyć kulisy sesji, w której wystąpił zawodnik, dowiedzieć się, do komu dedykowana jest najnowsza kolekcja, a także posłuchać, co Marquez sądzi o rajdzie Dakar.

To jeszcze nie wszystko! Firma Alpinestars, na swoim profilu na Instagramie, ogłosiła konkurs, w którym można wygrać kurtkę z podpisem Marc’a Marquez’a! Szczegóły znajdziecie pod postem ze zdjęciem Marc’a. 

 

Najnowsze