Agresywną jazdą doprowadził do kolizji po czym uciekł

Na polskich drogach nie brakuje narwańców za kierownicą, ale kolizja studzi zapał nawet dużych narwańców. Okazuje się, że nie wszystkich.

Kierowca nagrywający zajście wyprzedzał wraz z innymi samochodami pojazdy poruszające się prawym pasem. Dla kierowcy za nim było to zbyt wolne tempo i próbował go zmusić do zjechania na prawo mruganiem długimi światłami, ale bezskutecznie.

Wyprzedził więc auto z kamerą lewym pasem i chciał zmusić do ustąpienia mu miejsca, czym doprowadził do kolizji. Na początku zachował się prawidłowo, zatrzymał na poboczu i zaczął rozmawiać z poszkodowanym. Po chwili jednak wsiadł do swojego auta i uciekł. Według opisu pod filmem od zdarzenia minęły dwa miesiące, a sprawcy nadal nie udało się ustalić.

Najnowsze

Czy da się uniknąć policyjnej kontroli trzeźwości?

Poranne masowe kontrole trzeźwości mają na celu wyłapanie pijanych lub nie do końca trzeźwych kierowców. Ale co się stanie kiedy taki kierujący widząc z daleka policjantów, będzie próbował uniknąć badania alkomatem?

Wokół policyjnych akcji zwanych zwykle „Trzeźwym porankiem” narosło nieco kontrowersji. Kwestionowano między innymi podstawę prawną do przesiewowych kontroli kierowców oraz ich faktyczną skuteczność. Można też zadać pytanie czy kierujący jadący na „podwójnym gazie” nie może w łatwy sposób uniknąć kontroli, widząc sznur samochodów i stojącego na środku drogi policjanta.

To nagranie udowadnia, że funkcjonariusze są wyczuleni na takie osoby. Kierowca Opla nagle zawrócił widząc policjanta z alkomatem i oddalił się w przeciwnym kierunku. Mundurowy zauważył to i natychmiast pobiegł do radiowozu.

Najnowsze

Nissan Qashqai w nowej wersji N-Motion

Specjalna wersja crossovera Nissana, trafiła właśnie do sprzedaży. Wyróżnia się między innymi nowymi elementami stylizacyjnymi.

Qashqai N-Motion, oparty na najczęściej wybieranej wersji wyposażenia N-Connecta, oferuje dodatkowe elementy wyposażenia oraz stylistyczne. Z zewnątrz są to srebrne nakładki na przednim i tylnym zderzaku, srebrne nakładki na lusterka boczne, a także relingi dachowe w tym samym kolorze. Do tego dochodzą reflektory Full LED z funkcją doświetlania zakrętów. Uzupełnieniem są specjalne 19‑calowe felgi Ibiscus ze stopu metali lekkich.

Wnętrze Qashqaia N-Motion zyskało świeższy wygląd za sprawą na nowo zaprojektowanych foteli przednich. Pomarańczowym wstawkom na boczkach foteli towarzyszą dopasowane kolorystycznie przeszycia. Takimi samymi szwami ozdobiono wyściełanie tunelu środkowego, z obu stron obudowy dźwigni zmiany biegów. Identyczną stylistykę zyskała tapicerka przednich drzwi oraz górna część schowka pomiędzy przednimi fotelami. Ten sam motyw kolorystyczny znalazł się także na dywanikach.

Do standardowego wyposażenia samochodu należy nowy system multimedialny NissanConnect. Oferuje on między innymi takie funkcje jak: rozpoznawanie mowy, jednozdaniowe polecenia wyszukiwania adresu, lokalizację pojazdu oraz bezprzewodową aktualizację map i oprogramowania. W standardzie są również interfejsy Apple CarPlay i Android Auto oraz usługi TomTom Premium Traffic. W wyposażeniu dostępnym za dopłatą oferowany jest pakiet zimowy, czyli podgrzewane przednie fotele oraz podgrzewana przednia szyba.

Ceny Qashqaia w limitowanej wersji N-Motion rozpoczynają się od 110 890 zł za egzemplarze wyposażone w nowy benzynowy silnik m 1.3 o mocy 140 KM. Do wyboru są wszystkie zespoły napędowe oferowane w tym modelu, poza wersjami z napędem 4WD.

Najnowsze

Agresywny kierowca blokuje skrzyżowanie

Są na naszych drogach kierowcy, którzy nie tylko nie myślą o innych, ale reagują agresywnie kiedy ktoś zwróci im uwagę.

Zgodnie z Kodeksem drogowym nie wolno wjeżdżać na skrzyżowanie, jeśli nie mamy pewności, że z niego zjedziemy. W przeciwnym razie możemy doprowadzić do utrudnień w ruchu albo nawet go na chwilę sparaliżować. To prosta zasada, ale nie wszyscy ją rozumieją.

Na przykład ten kierowca Dacii Duster, który zablokował jeden z pasów ruchu. Widząc gesty zdenerwowanego autora wideo, który dawał mu znać, żeby usunął się z drogi, wysiadł i chciał „porozmawiać”. Na szczęście nie doszło do konfrontacji.

https://www.youtube.com/watch?v=E-DFb6JbOAo

Najnowsze

Oto do czego doprowadza jazda na „bieda-ledach”

Odkąd w Polsce wprowadzono obowiązek jazdy na światłach przez całą dobę, sporo kierowców zaczęło montować w swoich pojazdach akcesoryjne światła do jazdy dziennej. Nie zawsze jednak spełniają one swoją rolę.

Autor nagrania zwraca uwagę na poważny problem – osoby montujące światła do jazdy dziennej, których w ogóle nie widać z daleka. Zwróćcie uwagę o ile później widać auto z LED-ami, niż samochody używające świateł mijania. Kierowca Audi rzeczywiście mógł go nie widzieć w momencie rozpoczynania manewru wyprzedzania.

Prawdopodobnie zastosowane w tym aucie światła wcale nie są światłami do jazdy dziennej, tylko ozdobnymi. Homologowane światła byłoby o wiele lepiej widać. Jeśli planujecie montaż takiego oświetlenia w swoim samochodzie, koniecznie sprawdźcie czy ma ono oznaczenie „E” oznaczające dopuszczone do używania w autach poruszających się po naszych drogach oraz „RL”, informujące, iż są to światła do jazdy dziennej.

Najnowsze