Agata Stefaniak podsumowuje występ w Enduropale 2015 – wywiad

Młoda Polka na quadzie - Agata Stefaniak po raz trzeci wzięła udział w kilkugodzinnych zawodach po francuskiej plaży. Mimo sporych problemów technicznych ukończyła go na 5. miejscu w kobiecej klasyfikacji.

Jak Ci poszło na francuskich zawodach i czy osiągnięty wynik jest satysfakcjonujący?

Wyścig był dla mnie bardzo ciężki z powodu awarii quada. Dużo musiałam myśleć i kombinować, by dotrzeć do mety na jakimś przyzwoitym miejscu. Osobiście nie jestem zadowolona ze swojego wyniku i samej jazdy, jednak cały mój zespół gratulował mi świetnego wyniku. Podczas podróży zrodziła się w moim teamie ambicja na miejsce w pierwszej 150-tce generalnej klasyfikacji i 5-tce w klasie kobiet. Nikt się jednak nie spodziewał, że przy takich problemach technicznych uzyskam ten wynik.  Patrząc na poprzedni rok – poprawiłam się o ponad 80 pozycji w generalnej klasyfikacji! Na 354 quady wywalczyłam 146. miejsce, a w klasie kobiet 5. na 12 startujących dziewczyn.

Co konkretnie dolegało Twojemu quadowi?

 

Mój KTM był świetnie przygotowany przez mechanika, wszystko było sprawdzone i jak to się mówi: „dopięte na ostatni guzik”. Nikt się nie spodziewał problemów… Niestety, już na pierwszym okrążeniu wiedziałam, że nie mam sprzęgła, co było bardzo uciążliwe i męczące dla mnie, i quada. Podczas pierwszego tankowania serwis oczyścił mi chłodnicę, która była zapchana piachem oraz sprawdził płyn w sprzęgle. Na szybko, nic więcej nie udało się zrobić, musiałam tak jechać dalej. W połowie wyścigu z „Landryną” zaczęły dziać się dziwne rzeczy – quad nie chciał współpracować i z chłodnicy wydostawała się para. Na kolejnym tankowaniu okazało się, że KTM się „gotuje”. Mechanicy dolali mi wody do chłodnicy i kazali jechać dalej. Na szczęście zostało mi tylko jedno okrążenie. Doraźna pomoc nie ratowała na długo i problemy wróciły, a w dodadku podczas ostatnich minut dwa razy się zakopałam i nie mogłam odpalić quada, przez co straciłam parę cennych miejsc. Zdenerwowana, ostro ruszyłam by nadgonić stracony czas, a na muldach tylny amortyzator nie wybrał dziury i mało brakło, a wylądowałabym przed quadem! Dotarłam do mety zła i obolała, bo wiedziałam, że nie dałam z siebie wszystkiego. W depo okazało się jeszcze, że Landryna się „ugotowała”, a nowa uszczelka pod głowicą nie wytrzymała temperatury. Miałam szczęście, że dojechałam do mety, bo silnik mógł stanąć na środku trasy.

Czułaś się dobrze do zawodów przygotowana?

Przez parę miesięcy ciężko trenowałam do sezonu i do tego właśnie wyścigu. Tydzień przed wyjazdem pojawiły się problemy zdrowotne, które wykluczyły mnie z dalszych treningów. Czułam się jednak dobrze przygotowana i podczas wyścigu nie męczyłam się, aż tak bardzo. Trzymałam równe tempo, ale odezwały się bolące plecy, które przeszkadzały mi w pokonywaniu wyboistego toru. Dlatego też uważam, że nie przygotowałam się, aż tak dobrze, jak myślałam… Zamiast 2,5 godziny jechaliśmy 3 i to dało się odczuć kondycyjnie. Ten wyścig weryfikuje wszystko, łącznie z przygotowaniem fizycznym.

Jakbyś miała rozdzielić 100 % sukcesu na zawodach – to, jak wiele zależy od sprzętu, a ile od kondycji fizycznej i psychicznej zawodnika? Jakie, inne czynniki wpływające na wynik byś dodała?

Moim zdaniem 50% sukcesu to kondycja fizyczna i psychiczna zawodnika, 40% to przygotowanie sprzętu, a pozostałe 10% to szczęście, dobry team i odpowiednia logistyka.

Jak wyglądała kobieca konkurencja na zawodach?

W klasie kobiet startowało 12 dziewczyn. Większość z nich to Francuzki, które startują w całym cyklu „Championnat de France des Sables Dragon”, czyli Mistrzostwach Francji. Dziewczyny na podium to już doświadczone zawodniczki, a niektóre z nich miały lepsze czasy od naszych, polskich mistrzów! Mi udało się wywalczyć 5. miejsce, ze stratą niecałej minuty do czwartej Justine Lesselingue.

Czyli są szanse na lepszy wynik, przy bezawaryjnym sprzecie?

Za rok wracam tam powalczyć o podium, bo wiem, że jest to osiągalne dla Polki, która na co dzień ściga się po twardych torach, a nie po plaży (śmiech).

Jak się współpracuje i rywalizuje z polskimi zawodnikami?

 

Ford zachęca do popularyzacji dobrych zachowań wśród kierowców i rowerzystów na drodze
Cała polska reprezentacja to jeden, zgrany team. Mieliśmy wspólne depo i każdy sobie pomagał. Jest to naprawdę świetna sprawa! W końcu wygrywa się na torze, a nie w depo (śmiech). Wszystkim osobom w depo serdeczne dziękuję – jesteście najlepsi!

Czy coś Cię w tej edycji zaskoczyło?

Na szczęście nic mnie nie zaskoczyło. To już mój trzeci start, więc wiedziałam, co mnie tam czeka. Organizacja, jak zwykle na najwyższym poziomie, a z roku na rok jest nawet coraz lepiej! Trasa bardzo zróżnicowana, lecz podobna do tej z poprzednich lat .

Komu byś poleciła tego typu zawody?

Jest to ciężki wyścig, który weryfikuje umiejętności, przygotowanie sprzętu i własnej kondycji. Jakby nie patrzeć, jest to nadal wyścig dla każdego – takie dłuższe cross country. Należy jednak być bardzo dobrze przygotowanym, bo lekko nie jest! Polecić ten wyścig mogę każdemu, kto chce się sprawdzić przed sezonem. Ja pojawiłam się na nim już trzeci raz, ponieważ moja ambicja nie pozwoliła mi odpuścić (śmiech). Za rok również stanę na starcie, by poprawić wynik! Mam nadzieję, że Polaków też przybędzie, a każdy kto raz wystartuje – będzie chciał tam wrócić. Ja jestem zakochana w tym wyścigu (śmiech).

Jakie wyzwania teraz przed Tobą?

Kolejnym wyzwaniem jest oczywiście zdanie sesji (śmiech). A tak serio, to cały sezon będzie wyzwaniem! Pogodzić wszystkie moje plany związane ze startami – z moją ambicją i szkołą, będzie bardzo ciężko… Ale zrobię wszystko, żeby się udało! Wyzwaniem będzie start w rajdach Baja, które planuje. Niestety dwie rudny Baji pokrywają się z czterema rundami MP i PP w cross country, i na dzień dzisiejszy nie wiem co wybiorę…

Najnowsze

7 Ogólnopolska Wystawa Motocykli i Skuterów w Warszawie już w ten weekend

Już w ten weekend 6-8 lutego świat motocyklowy ożyje zimową porą i przedstawi nam swoje najlepsze produkty, które posiada w ofercie.

To już siódma wystawa motocyklowa przy ul. Marsa 56 w Warszawie. Tym razem największe targi w Polsce odbędą się wcześniej niż zwykle. Do tej pory hale przy ul. Marsa wypełnione jednośladami i wszystkim co z nimi związane, zwiedzaliśmy na początku marca. W tym roku organizatorzy rozgrzeją nasze motocyklowe serca miesiąc wcześniej.

Jakie nowości warto zobaczyć?
Jedną z nich będzie Ducati Scrambler, którego premierę w Polsce opisywałyśmy tutaj. Motocykl będący reinkarnacją Scramblera produkowanego od 1962 roku. Jest to ciekawa maszyna w stylu vintage spod skrzydeł Ducati, obok której nie przejdziecie obojętnie – nie tylko z powodu niecodziennej stylistyki, ale również ze względu na to, że Scrambler posiadać będzie oddzielne stoisko, którego po prostu na pewno nie przeoczycie.

Kolejne sukcesy Fabienne Wohlwend w Ferrari Challenge!

Mówiąc o Ducati nie można zapomnieć o nowym Panigale 1299, o którym pisałyśmy tutaj. Mamy nadzieję, że polski importer (Inter Motors) zadba o to, by pokazać ten model zwiedzającym.

BMW zaprezentuje zwiedzającym w sumie 5 nowych motocykli (m.in. F800R i S1000XR), z czego najbardziej oczekiwany jest BMW R1200 RS, czyli jednoślad o charakterze sportowo-turystycznym.

Stylowe ubrania inspirowane wyścigowymi latami 70.

BRP CAN-AM przedstawi dwie ciekawe nowości. Pierwszą z nich jest SPYDER F3. Pojazd, który ciężko jakkolwiek skategoryzować. Trójkołowiec nie będący ani motocyklem ani quadem.

Drugą nowością marki CAN-AM, jest pojazd równie intrygujący jak SPYDER, gdyż zasilany jest silnikiem z turbiną i osiąga moc 121 KM – MAVERICK X DS TURBO.

W tym roku wiele nowości zaprezentuje nam Yamaha. Najwięcej mówi się o nowej YZF-R1, a jeszcze więcej o wersji M. Zupełnie nowy sportowy motocykl japońskiej marki, na pewno oblegany będzie przez zwiedzających. Dodatkowo, w piątek o godzinie 14:00 odbędzie się oficjalne przekazanie motocykla Pawłowi Szkopkowi.

Kolejnym jednośladem przyciągającym uwagę na stoisku Yamahy, będzie zapewne Tracer. Motocykl turystyczny o sportowym zacięciu, bo jest to po prostu MT-09 w wersji wygodniejszej dla podróżników.

Stylowe ubrania inspirowane wyścigowymi latami 70.

Po raz pierwszy w Polsce zobaczyć będziemy mogli YZF-R3, czyli jednoślad sportowy, będący wypełnieniem luki między YZF-R125 a YZF-R6.

Suzuki przedstawi dwa nowe modele: Suzuki GSX-S1000 oraz skuter Address.

Wystawiać się będą również takie marki jak KTM, ZIPP, HUSQVARNA, PIAGGIO, MOTO GUZZI i APRILIA.

W tym roku w Warszawie nie wystawi swych maszyn Harley Davidson (importer planuje pokazać się na poznańskim Motor Show). Kolejny rok z rzędu nie zobaczymy również Hondy i Kawasaki.

Oprócz motocykli będzie oczywiście możliwość obejrzenia i zakupu wielu akcesoriów.
 

Godziny otwarcia hal dla zwiedzających:

piątek, 6 lutego      10:00-12:00 TYLKO AKREDYTACJE PRASOWE

                                12:00-20:00

sobota, 7 lutego     10:00-18:00

niedziela, 8 lutego 10:00-18:00

Bilety i parking:

Bilety na targi można nabyć bezpośrednio w kasach targowych.

Kasy targowe nie obsługują kart płatniczych, na terenie hali MT Polska znajduje się bankomat Pekao SA.

BILET NORMALNY

Bilet normalny – 25 PLN od osoby

Bilet obowiązuje w piątek, sobotę lub w niedzielę.

Zakupiony bilet jest ważny na jeden dzień. Istnieje możliwość wielokrotnego wychodzenia i wchodzenia na targi w dniu, w którym zakupiono bilet za okazaniem pieczątki, którą można otrzymać przy wyjściu.

BILET RODZINNY

Bilet rodzinny – 20 PLN od osoby

Bilet obowiązuje w piątek, sobotę lub w niedzielę.

Bilet rodzinny przysługuje dla minimum 3 spokrewnionych osób, w tym minimum jedno dziecko do 13 roku życia (za okazaniem legitymacji szkolnej).

Cena 20 zł od osoby obowiązuje dla wszystkich członków rodziny. Jeśli na wystawę przyjdą dwie osoby z rodziny wówczas bilet wstępu kosztuje 25 zł od osoby.

Dzieci do 10 roku życia wchodzą za darmo za okazaniem legitymacji szkolnej.

Zakupiony bilet jest ważny na jeden dzień. Istnieje możliwość wielokrotnego wychodzenia i wchodzenia na targi w dniu, w którym zakupiono bilet za okazaniem pieczątki, którą można otrzymać przy wyjściu.

PARKING

Postój za każdą rozpoczętą godzinę na parkingu naziemnym lub podziemnym 5 zł

Postój jednodniowy na parkingu naziemnym lub podziemnym 37,00 zł

Najnowsze

Grypa za kółkiem

Zmęczenie i niskie temperatury mogą sprzyjać chorobie. Przeziębienie, grypa, katar, gorączka - to wszystko znacznie obniża naszą jakość prowadzenia samochodu. Chory kierowca może stwarzać równie duże zagrożenie na drodze, co kierowca pod wpływem alkoholu.

Objawy przeziębienia potrafią znacząco wpływać na reakcje kierowcy. Spóźnione hamowanie, późne zwrócenie uwagi na rowerzystę czy pieszego, niedostrzeżenie w porę przeszkody na drodze to bardzo ryzykowne zachowania, na które kierowca nie może sobie pozwolić, ponieważ ryzykuje tym samym bezpieczeństwo innych uczestników ruchu. Kierowca chory na grypę, przeziębiony, zażywający leki nie powinien wsiadać za kierownicę. Ma wówczas problemy ze skupieniem, a jego umiejętność oceny sytuacji jest dużo gorsza, podobnie jak u kierowcy, który prowadzi pojazd pod wpływem alkoholu. Niebezpieczeństwo na drodze potrafią spowodować nawet zwykłe kichnięcia, gdyż kierowca traci wówczas z oczu drogę na około 3 sekundy. Może to być bardzo groźne, zwłaszcza w mieście, gdzie wszystko dzieje się szybko i ułamki sekund mogą decydować o tym czy dojdzie do wypadku.

Leki
Bóle głowy, mięśni i stawów, katar, gorączka czy kaszel, równie mocno potrafią rozkojarzyć i osłabić uwagę kierowcy jak wszystkie czynności, które wiążą się z tym stanem, takie jak czyszczenie nosa, kichanie. Chorobie często towarzyszy senność i poczucie zmęczenia wynikające z osłabienia i przyjmowanych leków. Dlatego jeśli musisz przyjmować jakieś leki, koniecznie skonsultuj się z lekarzem lub przeczytaj na dołączonej ulotce, czy nie wpłyną one na jakość prowadzenia samochodu.

Lepiej zostań w domu
Jednocześnie wyższa temperatura ciała i gorsze samopoczucie mogą powodować u kierowcy rozdrażnienie, które może dodatkowo przyczyniać się do nerwowych sytuacji na drodze. Z grypą lub objawami przeziębienia lepiej zostać w domu. Jeśli musisz gdzieś pojechać wybierz środki komunikacji miejskiej. Gdy mimo wszystko zdecydujesz się na prowadzenie samochodu, zachowaj większą ostrożność niż zwykle, unikaj gwałtownych manewrów i postaraj się być maksymalnie skupionym na jeździe.

Źródło: Szkoła Jazdy Renault

Najnowsze

Dainese przedstawia kolekcję jeansów na sezon 2015

Jeansy stworzone zostały z przeznaczeniem jako „ciuch roboczy”. Ich zastosowanie czy udział w stylizacji zmieniały się na przestrzeni lat. Swoje miejsce odnalazły również w świecie motocyklowym.

Mówiąc o odzieży dla motocyklistów, jedną z pierwszych nasuwających się na myśl marek jest oczywiście włoska firma Dainese. Marka kojarząca się w Polsce głównie z produktami skórzanymi, ma w ofercie również kolekcję spodni jeansowych. Znaleźć coś dla siebie mogą tu i mężczyźni i kobiety.

GP Arabii Saudyjskiej a promocja równości w F1

W kolekcji męskiej znaleźć możemy sześć modeli spodni: D1 EVO, D1 PRED EVO, BONNEVILLE, PRATTVILLE, WASHVILLE i SUNVILLE. Z kolei panie mają wybór spośród trzech wersji: BELLEVILLE, KATEVILLE, JESSVILLE. Wszystkie jeansy podszywane są kevlarem. Oczywiście oprócz ochrony, marka zadbała o estetykę i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Jeansy dostępne są w kilku modelach i kolorach. Jak podkreśla Dainese, wygląd spodni jest pierwszej klasy, gdyż bazą ich projektu był producent Vicenza. Dodatkowo, wszystkie jeansy posiadają odblaskowe wstawki. Jest to kolejny punkt, który podkreśla, że Dainese dba przede wszystkim o bezpieczeństwo motocyklisty.

Toyota RAV4
Ducati i MT Distribution prezentują nową linię składanych rowerów elektrycznych
Ducati i MT Distribution prezentują nową linię składanych rowerów elektrycznych

Biorąc pod uwagę bezpieczeństwo użytkowników jednośladów, jakie zapewniało nam do tej pory Dainese i wygodę jazdy w jeansach, nowa kolekcja zapewne cieszyć się będzie sporą popularnością.

Najnowsze

Francuska pilotka Cathy Derousseaux z Aleksem Zawadą w FIA ERC Junior

Od zaśnieżonych dróg Łotwy, poprzez północnoirlandzki asfalt, aż do szutrowych tras na Azorach - kalendarz Rajdowych Mistrzostw Europy Juniorów (FIA ERC Junior) na rok 2015 obejmuje całą paletę najtrudniejszych nawierzchni.

Najlepsi kierowcy rajdowi urodzeni nie wcześniej niż w 1988 r. będą mieli okazję sprawdzić się w najbardziej wymagającej lidze młodych talentów w Europie w samochodach kategorii RC4, znanej również jako R2.

Szczególnym wydarzeniem sezonu, oprócz sześciu rajdów w ramach FIA ERC Junior, będzie ADAC Rallye Deutschland, w którym Marijan Griebel odniósł spektakularne zwycięstwo w sierpniu ubiegłego roku. Jego nowym pilotem jest Stefan Clemens. Pilotem Bergkvista w tym sezonie będzie ponownie Szwed Joakim Sjöberg. W mistrzostwach Europy kierowcy fabryczni Opla spotkają dwa inne samochody ADAM R2. Niemiec Julius Tannert i jego luksemburska pilotka Jennifer Thielen wystartują w czterech z sześciu imprez, w tym w Rajdzie Liepāja. Polak Aleks Zawada z francuską pilotką Cathy Derousseaux planują udział we wszystkich zawodach sezonu. Ich samochód został jednak zgłoszony prywatnie, natomiast fabrycznym ADAMem R2 jak zwykle kompetentnie opiekuje się Holzer Motorsport.

ADAC Opel Rallye Junior Team z dwoma samochodami Opel ADAM R2 i kierowcami Marijanem Griebelem i Emilem Bergkvistem jest gotowy do startu.

Konkurencja doskonale zdaje sobie sprawę z ogromnego potencjału 190‑konnego ADAMa R2 — i to nie tylko z powodu znakomitego drugiego miejsca Griebela w ubiegłorocznym Rajdzie Barum w Czechach. Również sam Griebel z optymizmem oczekuje rozpoczęcia sezonu na Łotwie: „Mimo dość wczesnego terminu pierwszego rajdu ADAC Opel Rallye Junior Team jest dobrze przygotowany do drugiego sezonu. Ubiegłoroczne wyniki dowodzą, że mamy szanse stawić czoła rywalom w Rajdowych Mistrzostwach Europy Juniorów. Przez ostatnie miesiące nie tylko doskonaliliśmy ADAMa R2, ale także pracowaliśmy nad sobą jako zespołem”.

Emil Bergkvist, który awansował do ADAC Opel Rallye Junior Team po zwycięstwie w ADAC Opel Rallye Cup 2014, też rwie się do walki: „W ADAC Opel Rallye Cup bardzo wiele się nauczyłem. Podobnie będzie w ERC Junior. Jako Szwed oczywiście czekam zwłaszcza na rajd na Łotwie, mając nadzieję, że nie zabraknie śniegu”.

Kalendarz ADAC Opel Rallye Junior Team na rok 2015

6–8 lutego                  Rajd Liepāja, Liepāja/Łotwa (szuter/lód/śnieg) *

2–4 kwietnia                Rajd Circuit of Ireland, Belfast/Irlandia Północna (asfalt) *

4–6 czerwca                SATA Rallye Açores, Ponta Delgada/Azory/Portugalia (szuter) *

25–27 czerwca             Rajd Geko Ypres, Ypres/Belgia (asfalt) *

17–19 lipca                 Rajd auto24 Estonia, Otepää/Estonia (szuter) *

20–23 sierpnia             ADAC Rallye Deutschland, Trewir (asfalt)

28–30 sierpnia             Barum Czech Rally, Zlín/Czechy (asfalt) *

* Rajd zaliczany do Rajdowych Mistrzostw Europy Juniorów (FIA ERC Junior)

Najnowsze