Afera – PZM vs. zawodnicy wyścigów motocyklowych
Publikujemy list otwarty podpisany przez osoby związane i promujące w Polsce dyscyplinę wyścigów motocyklowych, w sprawie ustalania kalendarza Wyścigowych Motocyklowych Mistrzostw Polski i sposobu komunikacji z zawodnikami.
Ponieważ coraz więcej kobiet pojawia się w nie tylko jako paddok girls podczas wyścigów motocyklowych, ale także jako pełnoprawne zawodniczki, a wiele pań zastanawia się nad podjęciem trudu treningów, zdania licencji wyścigowej i wkrótce ścigania się w Pucharze Polski lub Mistrzostwach Polski – a takim decyzjom motocyklistek Motocaina kibicuje – uznajemy za słuszne opublikowanie listu, który naświetla panującą obecnie atmosferę i relacje między zawodnikami wyścigów motocyklowych, a włodarzami Polskiego Związku Motorowego i Głównej Komisji Sportu Motocyklowego .
| Natalia Florek – najlepsza kobieca zawodniczka wyścigów motocyklowych w sezonie 2010. |
![]() |
|
fot. Motocaina
|
„Wyścigi motocyklowe są największą pasją naszego środowiska, poświęcamy im większą część naszego życia, ale i też pieniędzy. Swoich oraz naszych sponsorów, o których tak trudno w dzisiejszych czasach. Oczekujemy od Polskiego Związku Motorowego i Głównej Komisji Sportu Motocyklowego szacunku i uwzględniania nas przy tak ważnych decyzjach, jak ustalanie kalendarza rozgrywek.
Uważamy, że to my jesteśmy tym sportem i jest on dla nas, a nie tylko dla działaczy.
Dnia 27 listopada w siedzibie PZM odbyło się spotkanie środowiskowe, na którym ustalono z zawodnikami wstępny kalendarz i wyznaczono kolejny termin spotkania na 18 grudnia. Poruszane były też tematy związane z klasą dla najmłodszych, które miały być kontynuowane w najbliższy weekend. Na spotkanie mieli być zaproszeni importerzy motocykli, którzy mogliby pomóc w przedsięwzięciu. Niestety spotkanie nie odbędzie się. Za skandaliczne uważamy takie zachowanie ze strony federacji, szczególnie, że na piątek (17 grudnia) zaplanowane jest spotkanie działaczy (o którym środowisko nie było informowane), na którym zostanie zatwierdzony kalendarz inny niż ten ustalony ze środowiskiem i organizatorami pucharów markowych.
Nowy projekt, który o zgrozo dotarł do środowiska wyścigowego od innych federacji paraliżuje nie tylko organizację pucharów markowych w Polsce, ale też torpeduje plany międzynarodowe czołowych zawodników. Brak spotkania stawia też pod znakiem zapytania istnienie klasy dla najmłodszych zawodników. Dodatkowo projekt, który ma zostać zatwierdzony utrudni mediom relacjonowanie naszych zawodów. Przykładowo planowana pierwsza runda w Poznaniu pokrywa się z bardzo medialną imprezą FMX w Warszawie oraz zawodami międzynarodowymi, w których mają startować Polacy. Nie zgadzamy się na takie traktowanie i domagamy się od GKSM spotkania środowiska przed zatwierdzeniem
kalendarza ponad naszymi głowami. Powtarzamy, że ten sport jest dla nas, a nie działaczy i to my powinniśmy mieć wpływ na kształt dyscypliny. Czujemy się oszukani przez przedstawicieli PZM.
Promotor BMW Cup
Promotor GSX-R Cup
Sikora BMW
Suzuki GRANDys duo
Tomasz Kędzior
Michal Pernach
Janusz Oskaldowicz
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!

Zostaw komentarz: