Abarth 124 spider w roli gwiazdy u boku Stinga i Shaggy’ego

Abarth 124 Spider wystąpił w roli gwiazdy u boku Stinga i Shaggy'ego. Prezentuje się w całej swojej okazałości w oficjalnym wideoklipie do ich nowego singla „Gotta Get Back My Baby".

Singiel „Gotta Get Back My Baby”, wyprodukowany został przez Teflon (Wyclef Jean, Fat Joe, Ruff Ryders) i Martina Kierszenbauma (Sting, Mylène Farmer, Lady Gaga) i pochodzi z albumu 44/876, który od 17 tygodni zajmuje pierwsze miejsca na liście utworów Reggae Billboardu.

Dla opublikowanego na YouTube oficjalnego wideoklipu, który w ciągu kilku dni odnotował ponad 2,3 miliona odsłon, inspiracją były filmy i seriale telewizyjne z lat 80. i 90., których bohaterami byli tzw. Buddy Cop (dosłownie: przyjaciele policjanci). Przykładem tego typu filmów mogą być „Miami Vice” czy „Bad Boys”.

Reżyseria wideoklipu została powierzona Michaelowi Garcii. Bohaterami rozgrywającego się w Miami filmu są Sting i Shaggy, występujący w charakterze detektywów, którzy chcą przekonać swojego przełożonego, by dał im spidera („going to need the spider”), to znaczy Abartha 124 spider, którym jeździliby po South Beach, czyhając na najbardziej niebezpieczną kobietę w kraju („the most dangerous woman in the country”). Co mogłoby się nie udać?

{{ tn(17567) left }}Także marka Fiat promuje video na całym świecie za pośrednictwem swoich kanałów cyfrowych i społecznościowych, na przykład w Stanach Zjednoczonych na Instagramie,TwitterzeFacebooku i YouTubie.

Album Stinga i Shaggy’ego zatytułowany 44/876 (Cherrytree/A&M/Interscope Records) można pobrać w formie cyfrowej digital dowload za pośrednictwem usług streamingu i cyfrowej subskrypcji. Pierwotną koncepcją było po prostu nagranie nowej piosenki „Don’t Make Me Wait”, (która zadebiutowała na pierwszym miejscu w zestawieniu cyfrowych singli reggae), jako hołd dla karaibskich brzmień, które miały wpływ na dorobek obu artystów. Z bardzo udanego początkowego eksperymentu powstał album, przepełniony łatwo wpadającymi w ucho, radosnymi melodiami. Tytuł nawiązuje do międzynarodowych numerów kierunkowych (44 do Wielkiej Brytanii, kraju, w którym urodził się Sting i 876 na Jamajkę, skąd pochodzi Shaggy). Płyta 44/876 jest hołdem dla Ich głębokiego uczucia do Jamajki, miejsca, gdzie urodził się Shaggy, i gdzie Sting stworzył kilka ze swoich najsłynniejszych piosenek, w tym „Every Breath You Take”. 

Sting i Shaggy postanowili rozszerzyć swoją współpracę i wyruszyć w głośną światową trasę koncertową, łącząc swoje zespoły, które teraz na przemian towarzyszą im podczas wykonywania najbardziej znanych przebojów oraz najnowszych utworów z albumu 44/876

Więcej informacji na temat owacyjnie przyjętej przez krytykę trasy 44/876 World Tour, dostępnych jest tutaj.

Najnowsze

Goodc

Kubica na liście kandydatów Williamsa

Jak poinformował portal magazynu Autosport, Robert Kubica otrzymał od ekipy Williamsa propozycję zajęcia stanowiska kierowcy wyścigowego w sezonie 2019 Formuły 1.

Po tym, jak łączona z Williamsem marka Rich Energy zdecydowała się podpisać kontrakt sponsorski z zespołem Haas, zaczęto sugerować zmianę w podejściu brytyjskiej ekipy wobec swojego przyszłorocznego składu kierowców. Jeszcze niedawno faworytem do miejsca obok George’a Russela był Esteban Ocon, lecz obecnie zespół szuka kierowcy ze wsparciem finansowym. Kubica podobno dysponuje częścią wymaganej kwoty, lecz sam nie chce komentować sytuacji. W ostatniej wypowiedzi dla stacji Eleven Sports zapewnił, że kwestia jego przyszłości jest otwarta.

Innym rozwiązaniem może być posada w zespole Ferrari. Włoski producent miał zaoferować pracę Robertowi Kubicy jako kierowcy symulatora. Z takim zajęciem miałyby wiązać się również występy za kierownicą samochodów GT. Pełniący obecnie tę funkcję w Ferrari, Antonio Giovinazzi, brał w tym roku udział w wyścigu 24h Le Mans.

Sam Kubica nie potwierdził rewelacji Autosportu, jednak przyznał, że decyzję podejmie w najbliższym czasie i rozważa nie tylko wymienione w mediach opcje.

– Myślę, że jestem bardzo bliski podjęcia decyzji. Mam deadline w mojej głowie. W przeciągu kilku dni podejmę decyzję o tym, co chcę robić i co będzie najlepszą opcją dla mnie. To bardzo komfortowa sytuacja, o czym mówię od kilku tygodni – powiedział polski kierowca.

Najnowsze

Goodc

Motocykl z kordonka

Izabela Małolepsza-Anczyk od dzieciństwa interesuje się rękodziełem, wykorzystuje: szydełko, druty i haftuje. Nie jest (jeszcze) motocyklistką, ale motocykl potrafi sobie wydziergać!

{{ tn(17560) left }}Izabela Małolepsza-Anczyk od dzieciństwa interesuje się rękodziełem, wykorzystuje: szydełko, druty i haftuje. Nie potrafi zdecydować się na jedną technikę, więc w jej pracach one się przeplatają i łączą. Uwielbia odkrywać nowe techniki i realizować różne pomysły. Jednym z nich było wykorzystanie w swoich pracach bryły motocykla:

{{ tn(17559) right }}– Moja przygoda z  motocyklami zaczęła się od niepozornych breloczków motocykli Honda i Yamaha. Przy trzecim zaczęłam się zastanawiać, dlaczego to ma być breloczek? Może jakaś większa forma? Pamiętam zaskoczenie w oczach obdarowanego kolegi na widok Junaka 12x23cm. Zauważył wszystkie szczegóły, które na nim umieściłam, a jego własny motocykl był akurat w trakcie renowacji – wspomina Iza.

Model Ducati to czwarty egzemplarz, który Iza zrobiła na prośbę koleżanki:

– Kiedy zobaczyłam zdjęcie oryginału – zakochałam się! Czułam, że to musi być dla mnie, taka wisienka na torcie. Największe wyzwanie stanowiły rozwiązania techniczne i proporcje. Nigdy nie miałam motocykla, ale dzięki pomocy męża, znajomych i zdjęć zaczęłam poznawać jego budowę oraz zauważać różne detale. Nawet zaczęłam się oglądać za nimi na ulicy, przyglądając się jak są zbudowane. W szkole średniej wprawdzie chciałam mieć motocykl, jednak moi rodzice wybili mi ten pomysł z głowy i skończyłam, jako pasażer tylnej kanapy u kolegów. Te przejażdżki pamiętam do dnia dzisiejszego. Teraz zaczynam się znowu nad taką pasją zastanawiać…

– Wykonanie tego motocykla trwało 4 miesiące z przerwami na inne projekty. Wieczorami pracowałam godzinę lub dwie, a w weekendy nieco dłużej. Z uwagi na to, że motocykl jest wykonany z kordonka, czyli dosyć cienkiej nici, konieczne było dodatkowe oświetlenie ledowe, co też nieco wydłużało prace. Samo wykonanie stelaża zajęło około tygodnia. Po jego zmontowaniu okazało się, że technicznie nie dam rady obudować go na szydełku, tak jakbym tego chciała. Musiałam zacząć od nowa… Niektóre elementy też powstawały kilka razy, bo były za małe, za duże, albo w złym kształcie. Było to spore wyzwanie, czasami musiałam od tego odpocząć, żeby na spokojnie pomyśleć, co dalej lub jak inaczej to mogę zrobić. W tym czasie oczywiście powstawały inne projekty – opowiada Iza.

Czy powstaną nowe modele szydełkowych motocykli? Iza jest przekonana, że tak. Jednak ma tyle pomysłów w trakcie i tych czekających na realizację, że na kolejną premierę trzeba trochę poczekać.

Więcej na stronie: https://www.facebook.com/Calu-Art-708932712537466

Najnowsze

Laura Schwab – prezes Astona Martina i inspiracja dla kobiet

Kobieta, która robi zawrotną karierę, nie jest obecnie niczym nadzwyczajnym. Ale kobieta, która tę karierę robi w stereotypowo postrzeganej "męskiej branży", a wszystko to łączy z udanym życiem rodzinnym, nie umknęła naszej uwadze.

Laura Schwab może pochwalić się bardzo ciekawą ścieżką kariery. Jako absolwentka University of Kentucky College of Law rozpoczęła pracę w internetowym startupie, który miał odmienić rynek handlu samochodami. Wykorzystywał on model odwróconych aukcji, w których to sprzedający mieli przebijać swoje oferty, aby przekonać do siebie kupujących.

Stamtąd przeskoczyła od razu do dużej ligi – została zatrudniona przez Land Rovera, aby stworzyć internetowy konfigurator samochodów. Następnie została kierownikiem odpowiedzialnym za współpracę między producentem, a dilerami. Później zajmowała jeszcze inne stanowiska, związane między innymi ze sprzedażą i marketingiem.

Po 15 latach pracy dla brytyjskiego koncernu, dostała kolejną propozycję awansu. Tym razem spotkał się z nią Andy Palmer – szef Astona Martina, który zaproponował Schwab stanowisko prezesa na rynki obu Ameryk. Radość z tak dużego wyróżnienia szybko jednak przerodziła się w niepewność – cztery miesiące po przyjęciu propozycji, świeżo upieczona pani prezes dowiedziała się, że jest w ciąży.

Moją pierwszą myślą było: „Co ja powiem Andy’emu Palmerowi?”. Dopiero co mnie zatrudnił. Stresowałam się jak to wpłynie na moje stanowisko, jak uda mi się to wszystko ze sobą pogodzić. Mój mąż nadal mieszkał w Anglii, nie mieliśmy jeszcze domu. Przez cały okres ciąży widziałam się z mężem tylko dwa razy i zamieszkaliśmy wreszcie razem na tydzień przed narodzinami dziecka. Miałam jednak dużo szczęścia, ponieważ firma przez cały czas mocno mnie wspierała.

Dzisiaj córka Laury ma już rok, a ona sama ma na jej punkcie prawdziwą obsesję. Bardzo dużo czasu i energii poświęca oczywiście również swojej pracy. Co tydzień odwiedza jeden z 43 salonów Astona Martina, rozrzuconych po obu Amerykach.

Czasami ludzie mnie pytają: „Jak ty to wszystko robisz?”. Zawsze odpowiadam w ten sam sposób: „Kiedy ostatnio zadałeś jakiemuś mężczyźnie to pytanie?”.

Laura, pomimo nawału obowiązków, znajduje też czas na spotkania z młodymi kobietami, które stara się przekonać do kariery w przemyśle motoryzacyjnym. Jest zdominowany przez mężczyzn, co czasem działa deprymująco na kobiety, które byłyby zainteresowane taką karierą.

To prawdziwy czas zmian dla kobiet, nie tylko w przemyśle motoryzacyjnym, ale ogólnie na świecie. Wiele barier, często pozornych, zaczyna zanikać. Sądzę jednak, że w motoryzacji nadal zostało sporo do zrobienia. Nigdy nie myślałam o sobie jako o wzorze do naśladowania, ale wiele kobiet mnie tak traktuje i patrząc na mnie mówią: „Dam radę”. A jeśli mogę w jakiś niewielki sposób przekonać kobiety, że przemysł motoryzacyjny jest wspaniałym miejscem pracy, pełnym inspiracji i ekscytacji, to z chęcią odegram tę rolę.

Najnowsze

Nowe sanie Świętego Mikołaja. Mają 808 KM!

W tym roku Święty Mikołaj pierwszy prezent zrobił samemu sobie. I to jaki prezent!

Jeszcze trochę czasu dzieli nas od corocznego tournée Świętego Mikołaja z prezentami dla wszystkich grzecznych dzieci (a czasami też dla dorosłych). Jeśli wierzyć tej reklamie w ramach przygotowań do tej niezwykłej nocy, postanowił on nieco podrasować swoje sanie.

Mikołaj (grany przez byłego zapaśnika Billa Goldberga) z pomocą swoich nieodłącznych elfów wziął się do pracy i zbudował sanie na bazie… Dodge’a Challengera SRT Hellcata Redeye. Co kryje się pod tą przydługą nazwą? Bestia zasilana jednostką V8 o pojemności 6,2 l i wspierana kompresorem, która generuje 808 KM i 957 Nm. Kiedy przenosi te niesamowite wartości na asfalt, oznacza to przyspieszenie do 100 km/h w 3,4 s i prędkość maksymalną 326 km/h. A w saniach? Tego nie wiemy, ale podejrzewamy, że „sky is the limit”.

https://www.youtube.com/watch?v=bIu7xyjkJn4

Najnowsze