5 zaskakujących sposobów na uniknięcie kłopotów w motocyklowej podróży
Doświadczeni podróżnicy motocyklowi mają swoje „patenty” na uniknięcie kłopotów w trasie. Zdradzamy kilka z nich.
Bardzo często przy upadku motocykla kierownica wykręca się w taki sposób, że złamaniu lub wygięciu ulega dźwignia hamulca, bądź sprzęgła. Jeszcze częściej zdarza się to w jeździe off-roadowej i nie zawsze handbar tą „klamkę” jest w stanie ocalić.
Jest jednak prosty sposób – punkt kontrolowanego pęknięcia, żeby „zaprogramować” złamanie w ten sposób, by istniała możliwość dalszej jazdy. Wystarczy osłabić dźwignię w odpowiednim miejscu, czyli nawiercić ją na wysokości 2/3 długości (od strony mocowania). Otwór może mieć maksymalnie średnicę 1/3 szerokości dźwigni.
To nie jest pomysł, który ma służyć zaparzaniu aromatycznej kawy w podróży. Jednak zabranie ze sobą takich filtrów w podróż po krajach mniej cywilizowanych powinno być obowiązkowe. Przez filtr do kawy wlewamy wtedy… paliwo. Szczególnie, gdy bierzemy je z niezbyt pewnych źródeł. Czasem nie warto być mądrym po szkodzie.
Gdy zależy nam na porządnym sklejeniu – w podróż powinniśmy zabrać klej dwuskładnikowy. Jednak SuperGlue uratuje nas, gdy musimy cos skleić na szybko i… udzielić pierwszej pomocy. Klej ten świetnie łączy także materiały organiczne (czego każdy raczej doświadczył na własnych palcach) i bywa, że jest wykorzystywany do sączących się, ciętych ran – celem ich zabezpieczenia i przyspieszenia procesu gojenia, poprzez sklejenie brzegów skóry (przy czym należy unikać bezpośredniego kontaktu kleju z krwią i wodą). Skuteczność tej metody po raz pierwszy sprawdzona została podczas wojny w Wietnamie. Nieco szokujące, ale zadziała, gdy nie mamy pod ręką innych możliwości pomocy zranionej osobie.
Środki tego typu (Motul Hands Clean M4, Dreumex Plus, Americol żółty) jest idealny do usuwania ciężkich zabrudzeń, takich jak: olej, smar, smoła, farba, klej czy lakier. Wyjątkowe jest jednak to, że nie potrzebujemy do niego ani kropli wody. Smarujemy, czekamy chwilkę, wycieramy (rolujemy) i gotowe! Gdy awaria dopadnie nas w szczerym polu, nie musimy już zużywać zapasu wody czy długotrwale szorować ręce mokrymi chusteczkami.
Znamy sporo środków pozwalających poruszać się motocyklem, już po złapaniu kapcia. Ale czy można temu zapobiec? Można. Specjalną mieszankę wpuszcza się do opony i wtedy tworzy się w niej powłoka wewnętrznie wzmacniająca. Produkt nie niszczy opony, a nawet dodatkowo ją wyważa. Ipone Kit Puncture Prevention Road to wydatek rzędu 110 zł.
Już wkrótce przygotujemy dla Was listę rzeczy, które należy zabrać ze sobą na długą wyprawę oraz listę spraw, które należy zrobić przy motocyklu przed takim wyjazdem.
Tekst powstał przy współpracy z RideNow! – sklepem i serwisem motocyklowym z Wrocławia (www.ridenow.com.pl).
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: