5 najczęstszych błędów popełnianych przez kierowców ciężarówek
Kierowcy samochodów ciężarowych popełniają wiele błędów podczas jazdy. Ich uniknięcie może sprawić, że zwiększy się bezpieczeństwo na drodze, a koszty ponoszone na paliwo zredukują nawet o kilka tysięcy złotych. Czego należy się najbardziej wystrzegać?
1. Dociskanie pedału gazu
Ciągła jazda na wysokich obrotach z maksymalnie wciśniętym pedałem gazu ma niewiele wspólnego z ekonomicznym stylem prowadzenia samochodu. Wręcz przeciwnie, zwiększa zużycie paliwa. Kiedy używamy pedału gazu, zwróćmy uwagę na stopień jego docisku, tak aby nie przekraczać 70 proc. Każde wyjście poza omawianą normę nie powoduje zwiększenia mocy czy momentu obrotowego, ponieważ przy wspomnianych 70 proc. silnik najczęściej osiąga już optymalne wartości. Zastosowanie się do tej wskazówki pozwoli ograniczyć spalanie o około 1,5-2,5 litra na 100 km.
2. Użycie tempomatu
Ciekawym rozwiązaniem w nowych samochodach ciężarowych jest ekonomiczny styl rozpędzania pojazdu. Po włączeniu adaptacyjnego tempomatu, samochód sam się rozpędza, dobierając ekonomiczne wartości. Korzystając ze starszych modeli samochodów, należy pamiętać, że używanie tempomatu w nieodpowiednim miejscu np. pod górę powoduje drastyczny wzrost zużycia paliwa.
Bierzemy pod uwagę dwa rodzaje tempomatu. Pierwszy z nich to standardowy tempomat stosowany w pojazdach starszej generacji. Ich częste użycie jest jak najbardziej wskazane i ma realny wpływ na spalanie naszych pojazdów na długich trasach i płaskim terenie. Pamiętać jednak należy o jego wyłączaniu przed wzniesieniami.
Drugi rodzaj to tempomat adaptacyjny/aktywny, który kontroluje zachowanie bezpiecznej odległości od poprzedzającego go samochodu, a nawet pozwala całkowicie wyhamować pojazd. Tempomat ten wyposażony jest w mapę topografii terenu. Dzięki niej pojazd zbliżający się do wzniesienia automatycznie dostaje taką konfigurację obrotów oraz przełożenie skrzyni biegów, która pozwala pokonać je w najbardziej ekonomiczny sposób, odpowiednio wykorzystując pęd maszyny.
3. Zbyt agresywny styl jazdy
Przeciwieństwem ekonomicznego stylu jazdy jest również niepotrzebne zatrzymywanie samochodu i rozpędzanie go na nowo. Z płynną jazdą mamy do czynienia wtedy, kiedy kierowca przewiduje sytuacje zaistniałe na drodze, czyli: korek, światła itp. Kierowca zwalnia retarderem/hamulcem górskim zamiast pedałem hamulca. W ten sposób jest w stanie zmniejszyć średnie spalanie w pojeździe do 1l/100 km. Rzadsze używanie hamulca, a częstsze retardera przekłada się nie tylko na ekonomikę jazdy, ale także oszczędność części eksploatacyjnych pojazdu takich jak tarcze i klocki hamulcowe.
4. Jazda na słuch
Zdarza się, że kierowcy przyzwyczajeni do jazdy starszymi samochodami, przesiadając się do nowszych, nieumiejętnie dobierają wysokość obrotów. Wszystko przez to, że nauczyli się „jeździć na słuch”. W starszych ciężarówkach wystarczyło wsłuchać się w odgłosy silnika, by wiedzieć, kiedy zmienić bieg. Nowsze auta są lepiej wyciszone, dlatego trzeba zwracać szczególną uwagę na wartości obrotowe silnika. W przypadku manualnych skrzyń biegów błąd ten objawia się zbyt późną zmianą biegu na wyższy, natomiast w przypadku skrzyń automatycznych poprzez nieodpowiednie użycie pedału gazu.
5. Praca na biegu jałowym
Wielu kierowców, zatrzymując samochód na załadunek czy wyładunek, nie gasi pojazdu.
– Są to nawyki występujące często u osób mających duże doświadczenie w prowadzeniu samochodów ciężarowych, ponieważ starsze samochody wymagały dłuższego schłodzenia. W nowych generacjach również trzeba ostudzić turbosprężarkę, jednak wystarczy pozostawić samochód na biegu jałowym przez 5 minut, później zgasić. Szybsze gaszenie pojazdu po zatrzymaniu pomoże zaoszczędzić nawet około 40 litrów paliwa miesięcznie, czyli około 160 zł przy jednym samochodzie. W przypadku floty złożonej z 10 aut, oszczędności wyniosą nawet 1600 zł – uważa Bartłomiej Prokopiuk z WebEye.
Źródło: WebEye Polska
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: