360 koni i 6 litrów na setkę

Lexus USA opublikował na swojej stronie internetowej dane osiągowe flagowego coupé w wersji z napędem hybrydowym – Lexus LC 500h.

Lexus LC 500h wyposażony jest w zupełnie nową jednostkę napędową Multi Stage Hybrid System o łącznej mocy 359 KM (264 kW). Zapewnia ona przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 4,7 sekundy, a jednocześnie jest wyjątkowo oszczędna – zużycie paliwa poza miastem to tylko 6,7 l/100 km (dane producenta).

Hybrydowa jednostka napędowa Lexusa LC 500h zawiera oprócz 3,5-litrowego silnika V6 o mocy 299 KM (220 kW), silnika elektrycznego, generatora i łączącej je planetarnej przekładni e-CVT dodatkową, czterobiegową przekładnię automatyczną. W trybie manualnej zmiany biegów system udostępnia kierowcy 10 przełożeń – korzystając z trzech pierwszych przełożeń skrzyni automatycznej, e-CVT realizuje 9 biegów wirtualnych, zaś czwarte przełożenie to dziesiąty bieg – overdrive.

Lexus LC trafi do klientów już za kilka tygodni. Oprócz hybrydowego LC 500h dostępny będzie model LC 500 z wolnossącym silnikiem V8 o mocy 477,5 KM i maksymalnym momencie obrotowym 540 Nm, współpracującym z zastosowaną po raz pierwszy w samochodzie luksusowym 10-biegową przekładnią automatyczną, który rozpędza auto od 0 do 100 km/h w czasie krótszym od 4,5 sekundy.

Najnowsze

Volkswagen Arteon – premiera w Poznaniu

Polska premiera Arteona odbędzie się podczas Poznań Motor Show. Wówczas zostaną ogłoszone ceny i rozpocznie się przyjmowanie zamówień. To pierwszy model Volkswagena w Polsce, którego będzie można zamówić w internecie.

Arteon, plasujący się w gamie Volkswagena powyżej Passata, po raz pierwszy został zaprezentowany podczas Salonu Samochodowego w Genewie. 4 tygodnie później zadebiutuje w Polsce podczas Poznań Motor Show – tego samego dnia sprzedawcy rozpoczną proces zbierania zamówień.

To pięcioosobowe Gran Turismo zostało zaprojektowane dla tych, którzy poszukują przestronnego auta o sportowej sylwetce, ale funkcjonalnego w codziennym użytkowaniu i wyróżniającego się eleganckimi kształtami oraz wyposażonego w najnowocześniejsze rozwiązania techniczne: np. sterowane gestami  systemy multimedialne i wspomagające prowadzenie samochodu. Zarówno na autostradzie, jak i w miejskim korku Arteon potrafi poruszać się niemal autonomicznie. Aktywny tempomat zczytuje ograniczenia ze znaków drogowych i odpowiednio przyhamowuje auto. Samochód wyhamuje samodzielnie przed przeszkodą, kiedy kierowca się zagapi, ponadto przejmie kontrolę nad autem i bezpiecznie się zatrzyma, gdy prowadzący np. zasłabnie. Nowością są także reflektory Arteona, które  komunikują się z systemem nawigacyjnym, dzięki czemu zakręty są doświetlane, zanim samochód wjedzie w łuk drogi.

Pod maską Arteona znaleźć można silniki o mocy od 150 do 280 KM.

Pierwszy przegląd zaplanowano dopiero po przebiegu 60.000 kilometrów. Jedyny koszt, który użytkownik Arteona będzie musiał ponieść do tego czasu będzie związany z wymianą oleju przy przebiegu ok. 30.000 km.

Volkswagen zaprezentuje w Poznaniu najnowsze modele ze swojej gamy, wśród nich całą paletę Golfów, w tym ekstremalnie szybkiego Golfa R. Ten ostatni dysponuje silnikiem o mocy 310 KM, który do 100 km/h rozpędza auto w 4,6 sekundy.

Najnowsze

Stig ustanowił nowy rekord Guinnessa!

Gwiazda YouTube’a Colin Furze, otrzymał od BBC Worldwide zadanie przerobienia czegoś bardzo wolnego na coś bardzo szybkiego, co Stig mógłby nie tylko przetestować, ale również wykorzystać do pobicia rekordu Guinnessa.

Na tapetę wziął wysłużony samochodzik elektryczny z wesołego miasteczka, którego średnia prędkość to 5 mil na godzinę (ok. 8 km/h).

Po trzech tygodniach przeróbek udokumentowanych na YouTube’owym kanale Colina, w tym dołożeniu do pojazdu silnika z motocyklu Honda 600 cm3 o mocy 100 koni mechanicznych, Furze i jego zmodernizowany pojazd spotkali się ze Stigiem na lotnisku Bentwaters w Suffolk, gdzie zwariowany członek z ekipy Top Gear ustanowił nowy rekord świata – 100,3 mile na godzinę (ponad 160 km/h), zatwierdzony przez oficjalnego arbitra Księgi Rekordów Guinnessa, Lucię Sinigagliesi.

Wideo zobaczysz tu.

Najnowszy odcinek „Top Gear” już w czwartek 6 kwietnia o godz. 22:00 w BBC Brit. W najbliższym odcinku Matt LeBlanc jako pierwszy przetestuje nowego amerykańskiego potwora, Forda GT. Chris Harris i Sabine Schmitz zmierzą się w jednym z najtrudniejszych wydarzeń motoryzacyjnych – terenowym wyścigu po piaskach kalifornijskiej pustyni. W studio gościem prowadzących będzie Sir Chris Hoy.

„Top Gear”, czwartek, godz. 22:00 w BBC Brit

Najnowsze

Samochód drugim domem Polaków?

Ponad połowa polskich kierowców prowadzi rozmowy telefoniczne w swoich samochodach, co czwarty Polak pije tam kawę, a prawie 20 proc. je śniadanie i słucha audiobooków.

Jak wynika z badania Kongsberg Automotive Pruszków, aż 56 proc. Polaków codziennie, bądź prawie codziennie podróżuje samochodem jako kierowca, a co piąty badany w roli pasażera. Częściej to mężczyźni niż kobiety deklarują tak regularną jazdę autem (odpowiednio 65 proc. i 46 proc.). Tendencja ta wzrasta wraz z wiekiem – o ponad połowę więcej kierowców w wieku 35-55 niż tych pomiędzy 18. a 24. rokiem życia prowadzi samochód każdego dnia. Wyniki pokazują, że częste przebywanie za kierownicą powoduje, że polscy kierowcy zaczynają traktować swoje pojazdy jak drugi dom.

Z roku na rok możemy obserwować stały wzrost liczby aut, które pojawią się na polskich drogach. W szczególności zauważalne jest to w większych miastach, gdzie kierowców wcale nie zniechęcają niekończące się korki i konieczność spędzania w aucie nawet kilku godzin dziennie. Polacy doskonale radzą sobie z tymi warunkami i na okoliczność ich wystąpienia traktują swoje samochody po prostu jak przestrzeń domową czy biurową – mówi Paweł Cichoń, Dyrektor Działu NPI Kongsberg Automotive Pruszków.

Z badania wynika, że polscy kierowcy najczęściej w samochodzie korzystają ze swoich telefonów komórkowych, w drugiej kolejności natomiast piją kawę (odpowiednio 52 proc. i 25 proc.). Wśród czynności dodatkowych wykonywanych w pojazdach Polacy deklarują również spożywanie posiłków, odsłuchiwanie audiobooków, spanie czy wykonywanie makijażu. Dane potwierdzają, że takie zachowania najczęściej zaobserwować można w miastach powyżej 499 tys. mieszkańców, takich jak: Warszawa, Kraków, Łódź, Wrocław i Poznań.

Kierowcy, którzy spędzają w aucie więcej niż pół godziny dziennie, powinni pomyśleć o poprawie komfortu jazdy. To szczególnie istotne w przypadkach, kiedy jesteśmy zmuszeni do odpoczynku również za kierownicą. Z pewnością systemy takie jak podgrzewanie foteli, masaż czy podparcie lędźwi, sprawią, że godziny spędzone w korkach będą przyjemniejsze i przede wszystkim nieszkodliwe dla naszego kręgosłupa. Nasz organizm zauważy różnicę, ponieważ zastosowanie nowoczesnych rozwiązań poprawiających komfort jazdy, w znaczący sposób minimalizuje ryzyko wystąpienia na przykład chorób zwyrodnieniowych – podsumowuje Paweł Cichoń.

Źródło: Kongsberg Automotive

Najnowsze

Paliwa znów podrożeją

O 20-30 groszy spadły ceny podstawowych paliw na polskich stacjach benzynowych. Niestety, trend z kilku ostatnich tygodni już wyhamował i prawdopodobnie dość szybko się odwróci.

Miesiąc temu ropa (odmiana Brent) kosztowała ok. 56-57 dolarów za baryłkę, ale w drugiej połowie marca potaniała o 10 proc., a przez osłabienie amerykańskiej waluty i wzmocnienie polskiej, spadek cen wyrażony w złotym dochodził nawet do 15 proc.

Ceny gotowych paliw podążały w podobnym kierunku. Litr benzyny bezołowiowej 95 na rynku ARA (Amsterdam – Rotterdam – Antwerpia) spadł z ok. 1,8 do 1,5 zł. Podobnie wyglądała sytuacja diesla w holenderskich portach, których notowania wyznaczają koszt paliw w Europie. Wartość paliwa do silników wysokoprężnych obniżyła się w miesiąc z 1,75 do 1,52 zł za litr.

Nieudana gra na wzrosty
Rynek ropy, podobnie jak innych surowców, w krótkim terminie ulega wpływom kapitału spekulacyjnego. Jednak już w perspektywie kilku kwartałów notowania Brent najczęściej odzwierciedlają fundamentalne zmiany, czyli trendy popytu i podaży.

Pod koniec listopada, gdy kraje z OPEC zawarły porozumienie o ograniczeniu wydobycia ropy naftowej, znaczna część inwestorów oceniła, że gasną szanse na obniżki cen ropy, natomiast podwyżki stają się bardzo prawdopodobne. To spowodowało, że liczba kontraktów terminowych, nastawiona na dalszą aprecjację tego surowca (potocznie nazywanych pozycją długą), zwiększyła się według danych CFTC z 276 tys. do ponad 550 tys. To było jednocześnie największe zaangażowanie kapitału spekulacyjnego na rynku ropy w historii.

Jednak pod koniec lutego, mimo wypełnienia porozumienia o ograniczeniu wydobycia przez kraje OPEC i państwa spoza kartelu, ropa zamiast zyskiwać na wartości zaczęła lekko tracić. To prawdopodobnie wywołało małą panikę wśród inwestorów spekulacyjnych, którzy zaczęli po coraz niższych cenach zamykać długie pozycje, zwiększając przy tym skalę spadku. Między 10 a 17 marca o 100 tys. spadła liczba otwartych kontraktów nastawionych na wzrosty.

Tym sposobem odmiana Brent kosztowała w marcu najmniej od listopada ub.r. Wydarzenia na rynkach finansowych pomogły więc również sprowadzić ceny na polskich stacjach niżej. Trudno jednak liczyć na równie tanie tankowanie w niedalekiej przyszłości.

Fundamenty przemawiają za wyższymi cenami
Według danych Międzynarodowej Agencji Energetycznej (IEA) od sierpnia do grudnia ub.r. zapasy ropy naftowej i jej produktów spadły o 120 mln baryłek – do poziomu 2,98 mld. Wiązało się to głównie ze znacznym wzrostem popytu w czwartym kwartale 2016 r. Ten trend, według marcowego raportu IEA, został zatrzymany, ale perspektywy dla surowca pozostają względnie dobre.

Agencja szacuje, że w pierwszej połowie roku, o ile porozumienie o ograniczeniu produkcji utrzyma się do czerwca, zapasy ropy naftowej w krajach OECD (organizacja zrzeszająca najbardziej uprzemysłowione i rozwinięte ekonomicznie państwa demokratyczne) będą się obniżać średnio o 500 tys. baryłek dziennie. To oznacza, że do lipca rezerwa zmagazynowanego surowca zmniejszy się o kolejne 100 mln baryłek.

Teoretycznie można mieć nadzieję, że producenci ropy łupkowej w drugiej połowie 2017 r. mogliby wywołać presję spadkową na ceny. Jednak, nawet biorąc pod uwagę wyjątkowo szybki wzrost wydobycia tego surowca w USA (z 8,5 mln baryłek w październiku do 9,1 mln baryłek dziennie obecnie), trudno będzie spełnić te oczekiwania.

IEA ocenia, że globalny popyt na ropę wzrośnie w tym roku o 1,4 mln baryłek w ujęciu dziennym. Dodatkowo istnieje duże ryzyko, że OPEC i inni producenci przedłużą ograniczenie wydobycia również na drugą połowę roku, co przełoży się na skuteczną przeciwwagę dla rosnącej produkcji w USA.

W rezultacie kolejne miesiące na rynku ropy naftowej upłyną pod dyktando spadających globalnych zapasów. To z kolei zwiększy prawdopodobieństwo, że ceny surowca przesuną się ponownie z ok. 50 USD za baryłkę w rejon 55-60 USD za baryłkę. Skutki tego dość szybko odczujemy przy dystrybutorach. W porównaniu z cenami obowiązującymi obecnie benzyna bezołowiowa i diesel podrożeją o ok. 20 groszy.

Najnowsze