25 lipca Dniem Bezpiecznego Kierowcy

W dniu 25 lipca 2009 roku, w Dzień Bezpiecznego Kierowcy, na rondzie im. Romana Dmowskiego w Warszawie odbędzie się happening "Dzień bez mandatu". Instytut Transportu Samochodowego zaprezentuje tam Symulator Zderzeń, który demonstruje zderzenie czołowe auta osobowego jadącego z prędkością 12-14 km/h z nieruchomą przeszkodą.

fot. Frendl

Już po raz czwarty Krzysztof Hołowczyc, Fundacja Kierowca Bezpieczny oraz Krajowy Duszpasterz Kierowców ks. dr Marian Midura ogłaszają 25 lipca Dniem Bezpiecznego Kierowcy.

W Dniu Św. Krzysztofa, patrona kierowców, będą apelować o ostrożną i rozważną jazdę na co dzień, aby wszystkim po polskich drogach podróżowało się bezpiecznie. 

W związku z tą akcją, jutro na rondzie im. Romana Dmowskiego w Warszawie odbędzie się happening „Dzień bez mandatu” organizowany corocznie przez MIVA Polska, Fundację Kierowca Bezpieczny, Wydział Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji oraz partnerów.

W tym roku Instytut Transportu Samochodowego zaprezentuje Symulator Zderzeń, który symuluje zderzenie czołowe auta osobowego jadącego z prędkością 12-14km/h z nieruchomą przeszkodą.

Najnowsze

Pierwszy polski motocykl obchodzi 80-te urodziny

24-26 lipca 2009r. w Sielinku, koło Opalenicy odbyły się 3. Spotkanie Motocyklowe podczas którego świętuje  swoje 80-te urodziny „Lech" - pierwszy produkowany w Polsce motocykl. Poznaj jego historię.

fot. logo organizatorów

Oficjalne rozpoczęcie 3. Spotkania Motocyklowego oraz otwarcie imprezy urodzinowej „Lecha” odbyło się w sobotę, 25 lipca o godzinie 12:00. Śladami pierwszej jazdy testowej motocykla ruszyła parada jednośladów. Organizatorzy zaplanowali wiele atrakcji. Osoby, które przywiozły ze sobą oryginalną część „Lecha” mogły brać udział w imprezie za darmo. Przewidziano konkursy, koncerty i świetną trzydniową zabawę. Więcej informacji na temat 3. Spotkania Motocyklowego i Urodzin „Lecha” można znaleźć na stronach: www.motocykl-lech.pl

Kilka informacji o Jubilacie. 1 stycznia 1929r. w Opalenicy na Wielkopolsce została założona przez Wacława Sawickiego, inż. Władysława Zalewskiego oraz Józefa Braniewicza –  Pierwsza Fabryka Motocykli w Polsce „Lech”. Wykonany w Opalenicy „Lech” został wiosną 1929r. wystawiony podczas Państwowej Wystawy Krajowej w Poznaniu. Dwucylindrowy, trzybiegowy motocykl o mocy 5 KM zdobył wówczas srebrny medal imprezy. „Lech” spotkał się z przychylnymi ocenami Wojskowego Instytutu Badań Inżynierii a w opinii współczesnych jakość motocykla nie ustępowała podobnym konstrukcjom zagranicznym. Podczas Wystawy Komunikacji i Turystyki w Poznaniu w połowie 1930r. zaprezentowana tam ulepszona wersja „Lecha” z przebudowaną ramą, zbiornikiem typu siodłowego i hamulcem bębnowym w przednim kole, otrzymała za wysoką jakość wykonania Krajowy List Pochwalny. Motocykl został również dostrzeżony przez ówczesną prasę branżową m.in. w nr 7 Motocyklisty, gdzie wysoko oceniono jego jakość i wytrzymałość. Te walory „Lech” potwierdził startując w licznych imprezach turystycznych i zajmując punktowane miejsca np. w rajdzie na trasie Poznań-Gniezno-Bydgoszcz-Grudziądz-Leszno-Poznań, w rajdzie szosowym „Non stop”: Bydgoszcz-Poznań czy rajdzie dookoła Warszawy. W 1931r. w stolicy, podczas liczącego 45km rajdu „Po ulicach Warszawy”, zorganizowanego przez pismo „Autolot”, odbyła się prezentacja nowego modelu „Lecha”. Motocykl wzbudził spore zainteresowanie publiczności. Na „Lechach” jeździli zawodnicy m.in. Poznańskiej Unii – Ildefons Czerniak czy warszawskiej Legii – Tadeusz Frankowski.

Wydawało się, że Fabryka w Opalenicy ma duże szanse na rozwój i odniesienie sukcesu. Niestety. Ze względu na brak środków finansowych na dalszą produkcje, właściciel – Wacław Sawicki – podjął próbę przekształcenia Fabryki w towarzystwo akcyjne. Dzięki interwencji Ministerstwa Spraw Wojskowych w 1931r. odbyło się spotkanie na którym ustalono kwestie współpracy Państwowych Zakładów Inżynierii i Pierwszej Fabryki Motocykli „Lech” w zakresie produkcji motocykli. Ustalono, że Fabryka „Lech” będzie mogła produkować jednoślady o pojemności do 1000 cm3 (produkcję sprzętów o napędzanych jednostkami powyżej 1000cm3 zarezerwowano dla Sokoła). Przedsięwzięcie miało ruszyć w 1932r. Rozwojowi dalszych planów i wspólnych działań przeszkodził międzynarodowy kryzys ekonomiczny, który dosięgnął także polską gospodarkę. Produkcja ponownie stanęła. W zachowanych w Centralnym Archiwum Wojskowym w Rembertowie wykazach mobilizacyjnych z 1938r. znalazła się wzmianka o trzech sprawnych „Lechach” przeznaczonych na potrzeby armii. Do dziś żaden z nich nie przetrwał, chociaż przez wiele lat spotykano jeżdżące po polskich drogach „Lechy”.  

Podstawowe dane techniczno – eksploatacyjne motocykla „Lech”:

Silnik – dwucylindrowy w układzie widlastym, czterosuwowy, dolnozaworowy, napędzał koło tylne za pomocą łańcucha. Średnica cylindra – 64 mm skok tłoka 78 mm, pojemność – 500 cm3 Moc – 5 KM (3.7 kW) Skrzynia biegów – 3 przełożenia, sterowana ręcznie Zapłon – iskrownikowy Rama – rurowa, pojedyncza, dwie belki górne: nad i podzbiornikowa Zawieszenie przednie – widelec trapezowy, resorowany 2 sprężynami płaskimi z amortyzatorem skoku Zawieszenie tylne – sztywne Hamulce mechaniczne – ręczny i nożny na tylne koło (taśmowy i szczękowy) Prędkość maksymalna – około 75 km/h

Źródło: na podstawie artykułu Ryszarda Wosińskiego publ. „Echa Opalenickie”, rok XXIV nr 9 (227)

Najnowsze

Motocykl z duszą

Pięknie byłoby być właścicielką niecodziennej, retro stylizowanej maszyny. Legendarna brytyjska marka Norton zaprezentowała nowe, limitowane wydanie modelu Commando 961 SE. 200 egzemplarzy trafi do sprzedaży we wrześniu 2009 r. i będzie można je zamówić wyłącznie bezpośrednio przez centralę firmy.

fot. Norton Motorcycles

Po tym jak Stuart Garner, brytyjski biznesmen i obecny właściciel Norton Racing Ltd., odkupił w 2008 r. prawo do posługiwania się wszystkimi znakami towarowymi marki od zarządzających firmą przez ostatnich 15 lat Amerykanów, znów można oglądać i testować dumę Norton Motorcycles – kolejne wcielenie Commando.

Nowe wydanie motocykla – 961 SE – bazuje na oryginalnym Commando. Unikalny styl poprzednika zmodernizowano, ale 961 SE z pewnością podbije nostalgiczne serca miłośników marki. Wygląd motocykla został utrzymany w klasycznym stylu: od linii baku, poprzez pojedyńcze siedzenie, okrągłą lampę przednią, po nisko umieszczoną, elegancko wyprofilowaną kierownicę.

Nortona Commando 961 SE wyposażono w pięciostopniową skrzynię biegów oraz chłodzoną powietrzem, dwucylindrową jednostkę o pojemności 961 cm3 z wtryskiem paliwa. Z tej pojemności uzyskano moc 80 KM przy 6 500 obr/min oraz moment obrotowy 90 Nm uzyskiwany przy 5 200 obr/min.

Zawieszenie to w pełni regulowane rozwiązania Ohlinsa. Z przodu znajduje się 43 mm widelec, natomiast z tyłu zamontowano podwójny amortyzator nawiązujący wyglądem do designu maszyny. W 961 SE zastosowano hamulce Brembo: z przodu 17-calowe koło wyposażono w podwójną, 320 mm tarczę i czterotłoczkowe zaciski, natomiast z tyłu znalazła się 220 mm tarcza z zaciskiem dwutłoczkowym. Motocykl otrzymał również sporo dodatków z włókna węglowego, które podkreślają sportowy charakter Commando. Maszyna „na sucho” waży 188 kg. Zbiornik paliwa pomieści 17 l. benzyny.

fot. Norton Motorcycles

Ale jak właściwie kształtowała się historia Norton Commando? W sumie związana jest przede wszystkim z sercem motocykla – jego dwucylindrowym silnikiem, który najpierw napędzał model 7 Twin pod koniec lat 40., kiedy to został wprowadzony na rynek. Wówczas dysponował 497 cm3 pojemności. Silnik zachowano jedynie ulepszając go z roku na rok.

Modele Nortona takie jak Dominator czy Atlas – odpowiednio 650 cm3 i 750 cm3 – napędzała również dwucylindrowa jednostka, adoptowana w 1967r. do pierwszego modelu Commando – Mk1 750 cm3. Silnik i przeniesienie napędu w tej wersji po raz pierwszy odizolowano od ramy gumowymi elementami, co bardzo zredukowało wibracje.

Kolejna generacja Commando Mk2, która pojawiła się na rynku w 1973 r. miała już zwiększoną pojemność do 850 cm3. Zaledwie w dwa lata później zaprezentowano zmodernizowaną wersję motocykla – Commando Mk3. Zachowano jednostkę napędową z Mk2, po raz pierwszy zastosowano jednak elektryczny starter, chociaż zachowano klasyczny rozrusznik nożny. Produkcję tego modelu firma z powodzeniem kontynuowała do 1977 r., kiedy to wstrzymała jego produkcję. Po wielu próbach powrotu, dopiero w 2000 r. światło dzienne ujrzało kolejne wcielenie Commando wersja 961 SS, wskrzeszone przez ówczesnego właściciela firmy Kenny’ego Dreer’a. Obecnie firma, która wróciła do rąk Brytyjczyków, modelem 961 SE świętuje swoje stulecie istnienia. Stąd skrót SE – Special Edition.

Zbudowany na legendarnych podstawach 961 SE jest właściwie esencją klasycznego ducha firmy Norton. Model, który w tym roku trafi na rynek to nie tylko połączenie nowoczesnych rozwiązań z ponadczasowym designem, ale być może strategia nowego właściciela na przyszłość.

Nam się wydaje, że klasyczny Norton Commando 961 SE z powodzeniem może konkurować z takimi motocyklami jak współcześnie produkowany  Triumph Thruxton czy nawet Ducati GT 1000.

Motocykl będzie dostępny jesienią tego roku w specjalnym wydaniu dwustu egzemplarzy a następnie w nielimitowanej wersji. Ceny niestety nie podano. 

Źródło: http://www.topspeed.com/ i http://www.nortonmotorcycles.com

Najnowsze

50. wyścig Roberta Kubicy

W niedzielę 26 lipca Robert Kubica wystartuje w swoim "jubileuszowym" wyścigu w Formule 1. To właśnie tutaj, na Hungaroring, Polak debiutował w 2006 roku, zastępując w bolidzie BMW Sauber 35-letniego Jacquesa Villeneuve'a.

Robert zwycięzca –  GP Canada 2008
fot. BMW Motorsport

21-letni wówczas Robert Kubica, po zwycięstwie w Renault World Series w 2005 roku, został zangażowany przez BMW Sauber  jako kierowca testowy na sezon 2006. Kiedy w połowie roku Mistrz Świata z 1997 roku Jacques Villeneuve został „poproszony” o ustąpienie miejsca Robertowi Kubicy podjął decyzję, o wycofaniu się z Formuły 1.

Już w swoim pierwszym sezonie Polak stanął na podium słynnego toru Monza obok Michaela Schumachera i Kimiego Raikkonena gwarantując sobie miejsce w zespole na rok 2007. Drugi sezon
w F1, mimo dramatycznego wypadku na torze Gilles Villeneuve’a w Montrealu i braku uczestnictwa w US Grand Prix, Robert zakończył na 6. pozycji
z dorobkiem 39 punktów.

Rok 2008 był jeszcze lepszy. Uważany przez sławy torów wyścigowych za jednego
z najlepszych młodych kierowców, Robert sięgnął po zwycięstwo na tym samym kanadyjskim obiekcie, na którym rok wcześniej przeżył ciężki wypadek. Niewiele brakowało, aby po siedmiokrotnym pojawieniu się na podium mógł zdobyć tytuł mistrzowski. W konsekwencji spadku formy zespołu, musiał jednak zadowolić się 75 punktami i 4. miejscem w klasyfikacji generalnej.

Robert Kubica podczas konferencji prasowej przed GP Węgier 2009
fot. BMW Motorsport

Podczas czwartkowej konferencji prasowej przed GP Węgier Robert Kubica zapytany, jak się czuje przed swoim 50. występem wspomniał, że właśnie tutaj debiutował trzy lata temu i z pewnością będzie długo pamiętał ten wyścig.
Mimo braku szczególnie dobrych wyników na Węgrzech, Polak oznajmił, że lubi Hungaroring, ponieważ stawia spore wymagania zarówno kierowcy jak i samochodowi. Podkreślił, że zawsze przyjeżdżają tu rzesze polskich kibiców tworząc niesamowitą atmosferę.

W tym roku na Hungaroring dobudowano dodatkową trybunę – Kubica Grandstand, a organizatorzy liczą, że wypełnią ją rodacy kierowcy BMW Sauber. Niestety, jak sam Robert twierdzi, jego zespół nie może obecnie liczyć na szczególny sukces. Chce więc po prostu jak zwykle dać z siebie wszystko i pojechać jak najlepiej w 10. wyścigu tego sezonu.

Życzymy udanego jubileuszowego wyścigu!

 

Najnowsze

Będzie wystawa Sił Zbrojnych!

Wystawa Sił Zbrojnych RP stała się już nieodłącznym elementem Międzynarodowego Salonu Przemysłu Obronnego w Kielcach. Jest okazją do zaprezentowania zmieniającego się oblicza polskiego wojska, nowoczesnego sprzętu i wyposażenia.

Wystawa Sił Zbrojnych stanowi chyba największą atrakcję targów MSPO
Fot. Milcar

W tym roku wystawa Sił Zbrojnych będzie się odbywać pod hasłem „Profesjonalni żołnierze – profesjonalny sprzęt”. Organizuje ją Inspektorat Wsparcia Sił Zbrojnych przy współudziale Wojsk Lądowych. Na przełomie sierpnia i września odwiedzający kieleckie targi będą mieli okazję zobaczyć najnowsze uzbrojenie i sprzęt wojskowy (UiSW) znajdujące się na wyposażeniu Sił Zbrojnych, w tym: kołowe transportery opancerzone ROSOMAK, sprzęt wojsk inżynieryjnych, artyleryjskie i rakietowe systemy przeciwlotnicze, systemy rozpoznania i sprzęt logistyczny. Wojska Lądowe pokażą m.in.: kołowe transportery opancerzone ROSOMAK w różnych wersjach wyposażenia, wyrzutnię rakietową LANGUSTA, trał przeciwminowy BOŻENA, artyleryjski zestaw przeciwlotniczy LOARA oraz system rozpoznawczo-zakłócający PRZEBIŚNIEG.

Logistycy zaprezentują natomiast: bazę noclegową w namiotach pneumatycznych, warsztat remontu sprzętu uzbrojenia, prototypową kontenerową łaźnię polową, moduł polowego magazynu wody oraz samochód STAR 944 w wersji opancerzonej. Na wystawie znajdą swoje miejsce również stoiska Ośrodków Badawczo-Wdrożeniowych funkcjonujących w strukturach Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych. Specjaliści z Wojskowego Ośrodka Badawczo-Wdrożeniowego Służby Mundurowej zaprezentują kierunki zmian w umundurowaniu i wyekwipowaniu polskich żołnierzy. Natomiast Wojskowy Ośrodek Badawczo-Wdrożeniowy Służby Żywnościowej przedstawi sposoby badania i certyfikacji produktów spożywczych i sprzętu służby żywnościowej produkowanych na potrzeby Sił Zbrojnych RP. Po kilkuletniej przerwie oprócz wystawy statycznej zwiedzający będą mogli zobaczyć pokaz praktycznego działania żołnierzy. W pierwszym dniu targów, w ramach pokazu dynamicznego swoje umiejętności zademonstrują żołnierze pododdziałów logistycznych, którzy pokażą różne sposoby ewakuacji uszkodzonego sprzętu z pola walki. Będzie można zobaczyć między innymi: załadunek uszkodzonego czołgu PT-91 na zestaw niskopodwoziowy, ewakuację uszkodzonego bojowego wozu piechoty BWP za pomocą wozu zabezpieczenia technicznego WZT-3 oraz załadunek pojazdu patrolowego Skorpion na platformę samo załadowczą. Pokaz dynamiczny zostanie przeprowadzony w warunkach imitujących realne działania wojsk, z użyciem środków pozoracji pola walki.

źródło: IWSZ

TAK BYŁO PRZED ROKIEM





Najnowsze