200 km/h przez miasto klasą G. To nie mogło się dobrze skończyć
Szybka jazda po mieście nigdy nie jest czymś rozsądnym. A osiąganie tak ogromnych prędkości, jak bohater tego nagrania, to już proszenie się o bardzo poważne kłopoty. Na które nie trzeba było długo czekać.
Muzyczka w głośnikach, telefonik w ręce i dwie paki przez miasto w nocy oraz w deszczu. Co może pójść nie tak? No cóż, możliwości jest naprawdę wiele, ale w tej akurat sytuacji nikt nie zginął.
Pijany kierowca zwolnił przed rondem do 200 km/h. Niestety nie ogarnął
Samo wideo nie daje odpowiedzi co dokładnie się stało, ale w sieci można znaleźć zdjęcia z tego zdarzenia, na których Mercedes klasy G w wersji AMG leży na boku. Może coś zaskoczyło kierowcę na drodze i wykonał gwałtowny manewr, co przy 200 km/h nigdy nie jest dobrym pomysłem. A może zwyczajnie się zagapił, nagrywając przez chwilę swój przejazd przez boczną szybę samochodu, auto wyjechało poza swój pas ruchu i zbyt gwałtownie zareagował?
Mercedes na zdjęciach ma tylko lekko uszkodzony bok, więc wydaje się, że w nic ani w nikogo nie uderzył. Prawdopodobnie więc był to tylko poślizg, spowodowany nadmierną prędkością i śliską nawierzchnią.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
Alfa Romeo Junior miała zadebiutować pod nazwą “Milano”, ale problemy związane z prawami do tej nazwy sprawiły, że producent w ostatniej chwili musiał zmienić plany. Ostatecznie, najmniejszy i najbardziej kompaktowy model w aktualnej gamie włoskiej marki trafił na rynek jako Junior. W testowanej wersji mamy do czynienia z odmianą elektryczną. Podstawowe pytanie z jakim odebrałam […] -
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Dla takiego debila szkoda komentarza