200 km/h przez miasto klasą G. To nie mogło się dobrze skończyć

Szybka jazda po mieście nigdy nie jest czymś rozsądnym. A osiąganie tak ogromnych prędkości, jak bohater tego nagrania, to już proszenie się o bardzo poważne kłopoty. Na które nie trzeba było długo czekać.

Muzyczka w głośnikach, telefonik w ręce i dwie paki przez miasto w nocy oraz w deszczu. Co może pójść nie tak? No cóż, możliwości jest naprawdę wiele, ale w tej akurat sytuacji nikt nie zginął.

Pijany kierowca zwolnił przed rondem do 200 km/h. Niestety nie ogarnął

Samo wideo nie daje odpowiedzi co dokładnie się stało, ale w sieci można znaleźć zdjęcia z tego zdarzenia, na których Mercedes klasy G w wersji AMG leży na boku. Może coś zaskoczyło kierowcę na drodze i wykonał gwałtowny manewr, co przy 200 km/h nigdy nie jest dobrym pomysłem. A może zwyczajnie się zagapił, nagrywając przez chwilę swój przejazd przez boczną szybę samochodu, auto wyjechało poza swój pas ruchu i zbyt gwałtownie zareagował?

Mercedes na zdjęciach ma tylko lekko uszkodzony bok, więc wydaje się, że w nic ani w nikogo nie uderzył. Prawdopodobnie więc był to tylko poślizg, spowodowany nadmierną prędkością i śliską nawierzchnią.

Najnowsze

BMW wyprzedzało na zakazie i natychmiast wpadło w kłopoty. Chyba

Zdarza się czasem że ktoś jeszcze nie skończył popełniać wykroczenia, a już wie, że będzie mieć kłopoty. Tylko czy na pewno jedna z tych sytuacji?

Kierowca BMW X3 wyprzedzał inne pojazdy pomimo ciągłej linii, rozumując pewnie na zasadzie, że skoro doskonale widzi drogę przed sobą, to nie ma co się przejmować zakazem. Tak się złożyło, że ostatnim samochodem była Skoda Octavia, należąca do Żandarmerii Wojskowej. A żandarmi włączyli „dyskotekę” zanim jeszcze BMW zdążyło wrócić na swój pas.

„Popisowe” wyprzedzanie kierowcy BMW

Filmik ma tytuł „Natychmiastowa kar(m)a drogowa”, a wielu komentatorów pod nim nie kryje zadowolenia, że kierowcę BMW spotkała zasłużona kara. No właśnie, czy spotkała?

Musimy zmartwić wiele osób, ale raczej nie spotkała. Żandarmeria Wojskowa ma prawo zatrzymać kierowcę, ale nie ma prawa przeprowadzać kontroli drogowej. Może to robić tylko na terenie jednostki wojskowej, a poza nią żandarmowi musi towarzyszyć policjant. Opcje były więc dwie – albo żandarmi wezwali patrol policji, aby na podstawie ich zeznania dał kierowcy mandat (300 zł), albo jedynie „pouczyli” kierowcę na temat jego niewłaściwego zachowania. Obstawiamy wariant numer dwa.

Najnowsze

Fabryki Toyoty w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach uruchamiają ponownie produkcję

Po ponad miesięcznej przerwie spowodowanej pandemią koronawirusa, na początku maja fabryka Toyoty w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach uruchamia ponownie produkcję.

W związku z pandemią koronawirusa na terenie zakładów Toyoty wprowadzono specjale środki prewencyjne. Tam gdzie było to możliwe zwiększono dystans między pracownikami. Po powrocie do pracy załoga zostanie wyposażona w środki ochrony osobistej takie jak maski czy przyłbice. Utrzymane będą też dotychczasowe zasady bezpieczeństwa polegające między innymi na zwiększeniu częstotliwości czyszczenia punktów wzmożonego kontaktu (klamki, armatura sanitarna).

Fabryki Toyoty w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach uruchamiają ponownie produkcję

Chcemy zapewnić maksymalne możliwe bezpieczeństwo naszym pracownikom oraz współpracującym firmom. Dlatego też wprowadzamy nowe środki ochrony obowiązujące z dniem uruchomienia produkcji a istniejące zasady na bieżąco monitorujemy i rewidujemy. – podkreśla Beniamin Swałtek, koordynator BHP w polskich zakładach Toyoty.

Fabryka Toyoty wspiera również lokalne działania podejmowane na rzecz walki z koronawirusem. Oprócz dotacji finansowej dla szpitala im. Sokołowskiego w Wałbrzychu, Toyota przekazała po 2000 masek ochronnych oraz po 100 l płynu dezynfekującego dla szpitala ginekologiczno-położniczego w Wałbrzychu oraz szpitala w Oławie. Dodatkowo załoga Toyoty, wykorzystując dostępne na terenie fabryki drukarki 3D oraz wycinarki laserowe, przyłączyła się do akcji przygotowywania przyłbic ochronnych dla personelu medycznego, wspieranej między innymi przez Politechnikę Wrocławską. Do tej pory pracownicy fabryki wyprodukowali około 4000 przyłbic dla lokalnych służb z Wałbrzycha, Jelcza-Laskowic i okolic.

Fabryki Toyoty w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach uruchamiają ponownie produkcję

W ramach funkcjonującego na terenie zakładu programu wolontariatu „PoMOC z Toyoty” pracownicy Toyoty wraz z rodzinami włączyli się również w akcję pomocy mieszkańcom regionu wałbrzyskiego, koordynowaną przez Hotel Maria. Wolontariusze zaopatrzeni w maski i rękawiczki przy użyciu samochodów firmowych rozwożą codziennie zakupy oraz obiady osobom starszym i niepełnosprawnym na terenie Wałbrzycha i okolic.

Fabryki Toyoty w Wałbrzychu i Jelczu-Laskowicach uruchamiają ponownie produkcję

Najnowsze

Renault Fuego – czterdzieści lat minęło. Zobaczcie, jak się prezentował przez te wszystkie lata

Historia Fuego rozpoczęła się na początku 1976 roku, gdy wprowadzono program odnowienia całej gamy w ofercie Renault. Jednym z priorytetów była kontynuacja prac nad modelem klasy średniej. Wersja GTS stanowiła największą grupę wśród 226 000 Fuego wyprodukowanych w ciągu pięciu lat.

Dwa modele Renault 15 coupé i Renault 17 coupé przetarły szlak dla nowej serii Fuego. Nowy model pozycjonowany jako popularne coupé, był zbudowany na płycie podłogowej Renault 18. Zerwanie z nazewnictwem modeli bazującym na numerach podkreślało międzynarodowy charakter i dynamikę Fuego.

Oryginalny design samochodu kojarzył się z prędkością. Szerokie drzwi ułatwiały wsiadanie na tylne siedzenia. Model nadwozia – futurystyczny klin z zaokrąglonymi krawędziami został zaprezentowany pod koniec 1976 roku podczas zamkniętego pokazu dla zarządu Renault. Debiut modelu Fuego przypadł na marzec 1980 roku na salonie w Genewie. Nowa linia była zapowiedzią stylistyki lat 80. Pod względem technologicznym nadwozie aż do słupka B było niemal identyczne jak nadwozie w Renault 18. Poważne różnice dotyczyły tylnej partii karoserii.

Renault Fuego - czterdzieści lat minęło. Zobaczcie, jak się prezentował przez te wszystkie lata

Mimo sportowej linii czteroosobowe nadwozie Fuego nie było pozbawione walorów użytkowych. Duża panoramiczna szyba-klapa ułatwiała załadunek większych przedmiotów, a tylne siedzenia były składane. Pojemność bagażnika – 375 dm3 (wg normy DIN – litry) nie odbiegała od standardów w samochodach określanych mianem rodzinnych kompaktów, a po złożeniu siedzeń wzrastała do 814 dm3.

Renault Fuego - czterdzieści lat minęło. Zobaczcie, jak się prezentował przez te wszystkie lata

Wewnątrz pojawiły się siedzenia przednie typu lotniczego czy też – dostępny w wyższych wersjach – obrotomierz. Oprócz tego topowy model Fuego posiadał elektrycznie podnoszone szyby, welurową tapicerkę, wspomaganie układu kierowniczego i barwione na zielono szyby. Najdroższa z wersji Fuego – GTX przeszła również do historii jako pierwszy na świecie seryjnie produkowany samochód otwierany zdalnie kluczykiem z pilotem na podczerwień.

Model Fuego miał stać się samochodem dla wszystkich grup odbiorców bez względu na budżet, jakim dysponowali. Z tego tez powodu gama obejmowała zarówno wersję podstawową TL jak i model Turbo oraz wersje GTL, TS, GTS, TX, GTX. Nie zabrakło także wersji turbo z silnikiem wysokoprężnym. Pojemność skokowa silnika wynosiła od 1400 do 2000 cm3.

Renault Fuego - czterdzieści lat minęło. Zobaczcie, jak się prezentował przez te wszystkie lata

W 1983 roku do salonów sieci Renault trafiły pierwsze egzemplarze zmodernizowanej wersji Fuego. Zmianom uległa przednia część nadwozia, reflektory oraz zderzaki, a we wnętrzu – tablica rozdzielcza i kierownica.

Wyłącznie w Europie była natomiast oferowana wersja Fuego Turbodiesel z silnikiem J8S o pojemności 2068 cm3 i mocy 88 KM. Osiągi pierwszego coupe z turbodieslem były znakomite. Prędkość maksymalna wynosiła 177 km/h, przyspieszenie 0-100 km/h – 13,2 s, zużywał średnio ok. 8 litrów oleju napędowego na 100 km. Renault Fuego Turbodiesel do wiosny 1983 roku było najszybszym samochodem osobowym z silnikiem wysokoprężnym na świecie. Poza Francją auto cieszyło się uznaniem w Belgii i Włoszech. Wraz z wprowadzeniem modelu 25 (w 1984 roku) opcjonalne wyposażenie Fuego wzbogaciło się m.in. o nowatorskie sterowanie zestawem audio przy kierownicy, elektryczną regulację lusterek oraz komputer pokładowy.

Renault Fuego - czterdzieści lat minęło. Zobaczcie, jak się prezentował przez te wszystkie lata

Wersja GTS stanowiła największą grupę wśród 226 000 modeli Fuego wyprodukowanych w ciągu pięciu lat. W roku 1997 Renault zaprezentowało Megane Coupe – samochód, który można uznać za następcę Fuego.

Najnowsze

Porsche nie zapomina o najmłodszych. Stworzył kreatywny serwis Porsche 4Kids

W ostatnich tygodniach codzienne życie wielu dzieci radykalnie się zmieniło. Placówki opieki i szkoły zostały zamknięte, pracujący rodzice starają się zachować równowagę między życiem zawodowym a opieką nad dziećmi, a środowisko domowego biura wiąże się zarówno z nowymi możliwościami, jak i z ogromnymi wyzwaniami.

Porsche oferuje rodzinom przyjemny sposób na chwilowe „zapomnienie” o aspektach życia podczas kwarantanny – dzięki Porsche 4Kids, bezpłatnej ofercie dla dzieci spędzających czas w domu.

Na młodych użytkowników internetu odwiedzających stronę www.porsche4kids.com czeka wiele gier i aktywności. Dziewczęta i chłopcy mogą znaleźć tam kolorowanki, instrukcje naprowadzające na nowe pomysły, gry pamięciowe i typu „znajdź słowo”, puzzle, zdjęcia z zagadkami i wiele, wiele więcej. Podczas zabaw i odkrywania witryny dzieciom towarzyszą maskotki Porsche – Tom Targa i Tina Turbo (w języku niemieckim i angielskim). 

Porsche nie zapomina o najmłodszych. Stworzył kreatywny serwis Porsche 4Kids

Każde dziecko znajdzie tu coś dla siebie – czy to ciągniki Porsche, wyścigowe bolidy Formuły E, komiksy, czy gry, takie jak np. „państwa-miasta-Porsche”. Na osoby, które ukończyły 12 lat i lubią edukacyjne quizy, czeka udział w wyzwaniu Porsche Museum dotyczącym elektromobilności. Podczas zwiedzania dzieci mogą dowiedzieć się wielu informacji na temat elektromobilności – na przykład tego, jak działa silnik elektryczny, gdzie gromadzona jest energia elektryczna i czy prąd pochodzi tylko z gniazdka.

Korzystając z magazynu „Kids Driving School”, rodzice mogą razem z dziećmi omawiać prawidłowe zachowania na drodze. Tom Targa i Tina Turbo w zabawny sposób objaśniają zasady ruchu drogowego, najważniejsze znaki drogowe oraz odpowiedni sprzęt rowerowy. A na ostatniej stronie magazynu na dzieci czeka mały test. W skrócie – nie da się nudzić.

Najnowsze