12 weekendów wyścigowych: Gosia Rdest rozpoczyna intensywny sezon

Gosia Rdest ma 22 lata i doświadczenie na torze, którego może jej pozazdrościć niejeden starszy stażem zawodnik. W najbliższy weekend, I rundą Volkswagen Golf Cup na torze Orschesleben, oficjalnie rozpoczyna kolejny sezon wyścigowy w samochodach turystycznych.

Młoda zawodniczka w tym roku będzie jedyną Polką regularnie startującą w wyścigach płaskich. Już teraz jej kalendarz obejmuje 12 weekendów wyścigowych na które składają się występy w Volkswagen Golf Cup i Audi TT Sport Cup. Sezon rozpocznie w najbliższy weekend na torze Orschesleben w Niemczech podczas pierwszej rundy pucharu VW Golfa. Stanie tam do rywalizacji ze stawką 23 kierowców pośród których jest jedyną kobietą. Będzie to drugi, pełny sezon Gosi Rdest w VW Golf Cup.

Sezon rozpoczynamy w Orschesleben, cieszę się że ten tor trafił do kalendarza VW Golfa. Miałam okazję się na nim ścigać w 2012 roku podczas eventu BMW Talent Cup, jednak innym autem – styl i tor jazdy w samochodach z przednim napędem jest jednak zupełnie inny. Pod koniec sezonu 2013 po raz kolejny zawitałam tam podczas shootout’u VW Scirocco R Cup zorganizowanego przez Komisję Kobiet w Motorsporcie FIA. Tor jest bardzo ciekawy, lubię się na nim ścigać i na pewno zagwarantuje duże emocje. Na pewno wiele będzie się działo już na pierwszym zakręcie, błędy które się tam popełni mogą być niemożliwe do odrobienia – mówi Gosia Rdest.

Formuła zawodów jest identyczna jak w ubiegłym roku. Podczas każdego weekendu wyścigowego zawodnicy zaliczą dwie trzydziestominutowe sesje treningowe oraz trwające tyle samo kwalifikacje. Każdorazowo stają do rywalizacji w dwóch wyścigach.

I runda VW Golf Cup – Harmonogram

Sobota, 25.04.2015 r.

8:10-8:40 I Trening

11:05-11:35 II Trening

16:30-17:00 Kwalifikacje

Niedziela, 26.04.2015 r.

12-12:30 I wyścig

17:10-17:40 II wyścig

Gosia Rdest (ur. w 1993 roku w Żyrardowie) przygodę ze sportem motorowym rozpoczynała w kartingu. Ma na swoim koncie tytuł Mistrza Polski w klasie KF2 wywalczony w 2011 roku. W sezonie 2012 Gosia rywalizowała w BRDC Formula 4 – brytyjskich mistrzostwach Formuły 4, gdzie była jedyną kobietą w stawce, a sezon ukończyła z nagrodą Who Zooms Award za największą ilość wyprzedzeń w sezonie. Na swoim koncie odnotowała aż siedemdziesiąt dwa udane ataki na rywali. Jako jedna z 12 kobiet została zaproszona przez VW Motorsport i Komisję Kobiet w Motosporcie FIA na eliminacjację Pucharu Scirocco R-Cup. Jej autorytetami są:  Aryton Senna i Jerzy Kukuczka. W sezonie 2014 Gosia przesiadła się z singleseaterów do samochodów turystycznych i rywalizowała w Volkswagen Castrol Cup. Wzięła też gościnny udział w rundach VW Scirocco R-Cup na Red Bull Ringu i VW Polo R Cup na Buddh International Circuit, gdzie wywalczyła kolejno 2, 4 i 6 miejsce. Sezon 2015 rozpoczęła od 24-godzinnego wyścigu w Dubaju. Jako jedna z czterech kierowców zasiadała za kierownicą VW Golfa TDI wystawionego przez brytyjski zespół KPM Racing. Mimo słabszej specyfikacji samochodu, udanie stawiała czoła mocniejszym rywalom zajmując 9 miejsce w klasie A2 i 51 w klasyfikacji generalnej. W sezonie 2015 bierze udział aż w dwóch międzynarodowych serialach wyścigowych: Audi Sport TT Cup i Volkswagen Golf Cup.

Najnowsze

„Kobiety w Motorsporcie” w strefie kibica na Stadionie Narodowym

W kwietniowy weekend na Stadionie Narodowym w Warszawie odbyło się Lotto Warsaw FIM Speedway Grand Prix of Poland. Przy tej okazji kibice, którym nie udało się kupić biletów na same zawody, zostali zaproszeni przez organizatorów do specjalnej strefy, w której można było między innymi obejrzeć zmagania żużlowców na telebimie. W strefie znalazło się także stoisko Zespołu ds. Kobiet "Kobiety w Motorsporcie" PZM.

Na stoisku Zespołu ds. Kobiet PZM pojawiła się jedna z członkiń Zespołu „Kobiety w Motorsporcie” – utytułowana zawodniczka sportu samochodowego, Małgorzata Serbin, która przybyła na wydarzenie z własnym motocyklem Kawasaki Ninja ZX6R. Drugą reprezentantką Zespołu ds. Kobiet była Kinga Gajewska – zawodniczka motocrossowa, która wielokrotnie stawała na podium Mistrzostw Polski Kobiet w Motocrossie. Na stoisko zaglądało mnóstwo zainteresowanych tematyką motorsportu pań, chętnych do dzielenia się własnymi doświadczeniami.

Dominika z Warszawy, 36 lat: Nie jeżdżę na motocyklu i nigdy właściwie o tym nie myślałam do czasu, gdy moja koleżanka nie spytała mnie czy chciałabym spróbować. Jestem tutaj i wręcz okupuję twoją Ninję dochodząc do wniosku, że jednak chcę! Dowiedziałam się tutaj właściwie wszystkiego, co niezbędne by wsiąść pierwszy raz na motocykl oraz jakimi kryteriami kierować się przy wyborze pierwszej maszyny. Ucieszyło mnie także to, że zrobienie prawa jazdy kategorii A nie jest wcale tak trudne, jak mi się do tej pory wydawało. Szczerze mówiąc pozazdrościłam Ci tego pięknego motocykla. Teraz jestem już pewna, że też taki chcę!

Dagmara z Poznania, 26 lat: Jeżdżę na motocyklu mojego chłopaka jako przysłowiowy „plecak”. Podoba mi się ta swego rodzaju wolność, gdy jesteśmy tylko my i wiatr. Muszę jednak przyznać, że siedząc z tylu zdarza mi się myśleć o tym, że jednak chciałabym spróbować prowadzić sama. Motocykl mojego chłopaka jest jednak dla mnie zbyt duży (Suzuki Intruder) i zdecydowanie za ciężki. Czekam na jakąś okazję by wsiąść na mniejszą maszynę ale na razie nie udało mi się to. Stojąca tu Kawasaki Ninja – muszę przyznać – jest piękna a Ty wyglądasz w tym stroju odlotowo. Bardzo mi się podoba. Mój chłopak cieszy się, że chcę jeździć sama ale ja mam obawy czy nie będę tzw. „piątym kołem u wozu” bo on i jego koledzy są doświadczonymi kierowcami. Patrzę jednak na Ciebie i przekonuję się, że ja też dam radę!

Karolina z Warszawy, 38 lat: Kiedyś bardzo chciałam jeździć motocyklem. Poprosiłam znajomego aby mnie spokojnie przewiózł. On niestety okazał się nieodpowiedzialny i odkręcił manetkę gazu do oporu. Strasznie się wtedy przestraszyłam mając, nawiasem mówiąc, do niego ogromne pretensje. Po tym incydencie zawiesiłam na kołek swoje marzenia o własnym motocyklu. Na szczęście dla mnie poznałam swojego obecnego męża Jacka, który nauczył mnie jeździć i kupił mi piękną, czerwoną Hondę 125. Minęło kilka lat i teraz jeżdżę Suzuki Banditem 600-tką. Bardzo fajna „zabawka” do używania na co dzień.

Beata z Wrześni pod Poznaniem, 22 lata: Mój chłopak Maciek (całuje go w policzek) uczy mnie właśnie jeździć. Jest wspaniały i bardzo cierpliwy. Nie wiem na jak długo mu tej cierpliwości wystarczy (śmiech). Robię postępy choć nie są one błyskawiczne. Nie boję się ale mam dużo respektu i pokory bo widziałam kilka wypadków z udziałem motocyklistów i dlatego jestem ostrożna. Na szczęście jestem też spokojną osobą więc wiem, że tzw. głupot nie będę robiła na drodze. No i mam prawko na motocykl. To była świetna decyzja by zrobić A razem z B. Gdy tylko poczuję się pewniejsza na motocyklu pomyślę o własnych dwóch kółkach. Może jeszcze w tym sezonie…

Magda z Warszawy, 45 lat: Jeżdżę Yamahą XV 125 Virago. Kocham ją. Jest mała, zwinna i w sam raz dla mnie. Oczywiście patrzę z zazdrością na duże choppery ale zdaję sobie sprawę z tego, że wymagają one posiadania dużej siły a przecież nie zacznę na stare lata chodzić na siłownię by móc jeździć jakimś dużym monstrum. Najszczęśliwsza jestem wtedy, gdy jadę do rodziców, którzy mieszkają w Milanówku. Czuję się wtedy wolna, nie myślę o pracy, domu i kłopotach. Nic tylko ja! I choć moi rodzice są konserwatywni i uważają, że mi nie wypada ja się tym nie przejmuję. Jeździć własnym motocyklem jest jedną z najlepszych rzeczy, które robię w życiu.

Iwona z małej miejscowości nadmorskiej, lat 33: Mamy z mężem crossówki. Gdy uda się nam „sprzedać” dzieci a nie ma jeszcze sezonu turystycznego to lubimy powygłupiać się na plaży. Wiem, wiem – nie wolno, ale nie stwarzamy zagrożenia, naprawdę. Czasem też ładujemy motocykle na busa i jedziemy poszaleć na poligon. Tam to dopiero jest jazda. Uwierz mi – zwariowałam na tym punkcie. Ale Ty to rozumiesz… Muszę kiedyś wsiąść na takiego „sporta” jak Twój tylko co będzie jak mi się spodoba? Może lepiej nie…

To tylko kilka rozmów z przypadkowymi dziewczynami, które odwiedziły namiot Zespołu ds. Kobiet – wiele z nich zwróciło uwagę nie tylko na wyrózniający się wśród innych, różowy namiot „Kobiet w Motorsporcie”, ale również na motocykl Małgosi – Kawasaki Ninja ZX6R. Wszystkie panie próbowały się przymierzyć do maszyny i robiły sobie zdjęcia. Opowiadały o swoich ukochanych jednośladach, na których jeżdżą. Wyraźnie czuło się bijącą z nich pasję. Deklarowały także swoją dojrzałość motocyklową – zdając sobie sprawę z niebezpieczeństw czyhających w ruchu drogowym na motocyklistów. Mówiły o świadomości zagrożeń i o tym, że trzeba być mocno skoncentrowanym siedząc „w motocyklowym siodle”.

– Był to dla mnie bardzo pozytywny przejaw i szalenie mnie to ucieszyło. Bo poza tym, że naszym zadaniem jako zespołu jest pokazywanie drogi do sportowej kariery w motorsporcie, jest także wskazywanie pozytywnych wzorców opartych na bezpieczeństwie i rozwadze na drodze – podsumowała Małgorzata Serbin.

Najnowsze

Edyta Klim

2 maja – Międzynarodowy Dzień Motocyklistki

"JUST RIDE!" to hasło przewodnie kobiecego święta motocyklowego, które zawsze przypada na pierwszą sobotę maja.

International Female Ride Day (IFRD) to dzień dedykowany kobietom, które czerpią radość z jazdy motocyklem. Pod uniwersalnym hasłem „JUST RIDE!” święto to ma jednoczyć kobiety na motocyklach wszystkich marek i stylów jazdy na świecie.

Amatorki i profesjonalne zawodniczki podpisują się pod misją promowania aktywności kobiet na motocyklu w każdej kulturze świata. Podkreślają, że w tej pasji płeć nie jest żadnym ograniczeniem, a motocyklistek jest wiele i w pełnej różnorodności mogą cieszyć się z jazdy motocyklem, skuterem, czy trajką.

Kampania ma cztery główne hasła przewodnie:

WOLNOŚĆ – zapraszamy motocyklistki do uczestniczenia w tym dniu według ich preferencji. Jest to ich wybór, jak misja „Just Ride” będzie przez nie wypełniona. Mile widziane są wszystkie kobiety motocyklistki, niezależnie od doświadczenia, wieku, stylu jazdy.

PONAD PODZIAŁAMI – kampania promuje wszystkie motocyklistki i marki, typy motocykli, grupy. Bez podziałów, wykluczeń i wyróżniania kogokolwiek, i czegokolwiek.

JEDNA DATA – zawsze w pierwszą sobotę maja, niezależnie od stref czasowych, kultury czy klimatu. Jeden dzień dla zjednoczonego działania motocyklistek! Każde święto dotyczące tego tematu, a mające miejsce innego dnia – nie jest świętem honorowanym przez IFRD.

Z DOBREJ WOLI – kampania nie nakłada obowiązków, ani nie wyklucza działań grupy, czy charytatywnego celu jakiegoś klubu. IFRD może w niektórych przypadkach wybrać lokalnego partnera, ale nie będzie prowadzić globalnie takich akcji. Pozwala organizować własne akcje charytatywne w ramach święta lub dołączyć do tych, już istniejących.

Zapraszamy do świętowania 2 maja, razem z motocyklistkami całego świata!
 

Najnowsze

Wygraj motocykl Harley-Davidson – przestań marzyć, zacznij jeździć!

Wystarczy odbyć jazdę próbną lub wydać ponad 10 złotych na dowolny towar u jednego z autoryzowanych dealerów Harley-Davidson i grasz o motocykl Harley-Davidson Street 750!

Tak mało trzeba, by sięgać po marzenia! Teraz każdy fan motocykli i akcesoriów Harley-Davidson może – przy niewielkim nakładzie – wziąć udział w loterii, w której do wygrania jest niezwykły motocykl: Harley-Davidson Street 750. Loteria prowadzona jest na terenie całej Polski w salonach autoryzowanych dealerów Harley-Davidson, których adresy są dostępne na stronie internetowej www.harley-davidson.pl.

Wystarczy udać się do jednego z salonów Harley-Davidson, odbyć jazdę próbną dowolnym motocyklem do 31 sierpnia bieżącego roku, lub – po prostu – wydać ponad 10 złotych nawet na najdrobniejsze zakupy zrealizowane u poszczególnego dealera! Potem pozostaje już tylko odebrać kupon promocyjny za odbytą jazdę lub paragon za zakupy, zarejestrować swoje zgłoszenie na stronie internetowej www.harley-davidson.pl i czekać na potencjalną wygraną motocykla Harley-Davidson Street 750TM w kolorze Vivid Black!

Dodatkowo – każdy uczestnik ma w konkursie podwójną szansę na wygraną! Może dokonać maksymalnie dwóch zgłoszeń: jedno za jazdę testową motocyklem i drugie za promocyjny zakup.

Nagrodą w konkursie „Przestań marzyć, zacznij jeździć” jest model Street 750 – najnowszy motocykl Harley-Davidson z rodziny Dark Custom. Jest napędzany nowym, chłodzonym cieczą silnikiem V-twin. To najlżejszy, najbardziej dynamiczny motocykl w ofercie Harley-Davidson, który zachował wszystkie atrybuty indywidualności, buntu i wolności, typowe dla motocykli amerykańskiej marki.

Loteria zaczyna się w dniu 10.04.2015 roku, a kończy w dniu 31.08.2015 roku. Losowanie odbędzie się 5 września, a zwycięzca zostanie poinformowany mailowo.

Adresy autoryzowanych dealerów:
Harley-Davidson Gdańsk Miałki Szlak 4/8, 58 321 88 00
Harley-Davidson Katowice Al. Roździeńskiego 208 B; tel.: 32 353 31 16
Harley-Davidson Kraków ul. Bronowicka 117; tel.: 12 383 41 03
Harley-Davidson Łódź ul. Dąbrowskiego 207/225; tel.: 42 689 70 78
Harley-Davidson Poznań ul. Św. Michała 43; tel.: 61 877 50 70
Harley-Davidson Warszawa ul. Górczewska 30; tel.: 22 837 46 14
Harley-Davidson Wrocław ul. Partynicka 8; tel.: 71 7 900 900

Regulamin konkursu do pobrania tutaj.

Najnowsze

Magda Wilk

Magda Wilk „Rajd Mikołowski to była surowa lekcja”

W dniach 17-18 kwietnia odbył się 4. Rajd Mikołowski - pierwsza runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska. Swój gościnny debiut miała w nim również zawodniczka Automobilklubu Polski Magda Wilk, pilotowana przez Kacpra Wróblewskiego. Jak Magda ocenia swój występ?

Zapowiedź startu Magdy Wilk w Rajdzie Mikołowskim tutaj.

– Meta! Wiadomo – mogło być lepiej, ale mimo wielu przygód, nieszczęsnego drugiego biegu i masy kar za szykany, to jednak progres jest. Start uważam za udany, chociaż teraz patrząc po kilku dniach na nagrania widzę czasami masę głupich błędów. Jednak to pierwszy taki rajd po bardzo dużej przerwie. Tak naprawdę totalna rewolucja. Zmiana opisu, pilota i samochodu na tylny napęd. Wiem, że dużo pracy przede mną. Brakuje mi obycia z tym autem i bardziej agresywnej jazdy, ale mam nadzieję, że to kwestia odpowiedniej liczby kilometrów. Oby! Póki co wyniki nie są znane, ponieważ zrobił się mały bałagan. Jednak dla mnie najważniejsze jest to, że fragmentami było naprawdę szybko, płynnie i widzę światełko w tunelu. W drugiej rundzie nie wystartujemy, jednak podczas trzeciej wykorzystamy zdobyty bagaż doświadczeń. Podziękowania dla wszystkich, którzy nam pomagali, kibicowali i trzymali za nas kciuki oraz dla naszych patronów: motocaina.pl, WrOOOOm TV oraz conaweekend.com. Podziękowania również dla ekipy z Alcar Service, która dbała o nasze auto – mówi Magda Wilk.

– Jestem bardzo zadowolony z pracy, którą wykonaliśmy na rajdzie, począwszy od opisu, a kończąc na jeździe. Czeka nas jeszcze sporo roboty, ale obecny progres pokazuje mi, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Patrząc pod kątem samego rajdu to nie uniknęliśmy kilku przygód, jak np. wizyta w polu. Magda została też chyba mistrzynią w potrącaniu szykan. Na szczęście okazało się, że kary za potrącenia zostały anulowane ponieważ były one zbyt wąsko ustawione. Generalnie wszystko to składa się na kolejne doświadczenie. Osobiście dla mnie ten start to też spora lekcja nauki – dyktowanie to dla mnie coś nowego. Na tyle zresztą nowego, że na pierwszym odcinku zapomniałem, który to mój fotel. Podsumowując – już się nie mogę doczekać kolejnych startów z Magdą – uważa Kacper Wróblewski.

W 4. Rajdzie Mikołowskim załogi pokonały 7 odcinków specjalnych o długości około 40 kilometrów. Na starcie do prologu stanęło 96 załóg. Wyniki całego rajdu dalej nie są jednakznane. Zostały zawieszone do czasu rozpatrzenia jednego z protestów.

Najnowsze