10 głupot, jakie może usłyszeć motocyklistka

10 głupot, jakie może usłyszeć motocyklistka
Nasze społeczeństwo ma głęboko zakorzenione negatywne postrzeganie motocyklistów i bardzo często udziela im tzw. „dobrych rad”.

Oto 10 tekstów, z jakimi najczęściej spotykają się motocyklistki w trakcie postojów:

  1. „Motocyklista/tka to dawca organów”

To najbardziej zakorzeniony tekst, który ma dopiec motocyklistom. Są różne riposty, od tych z odrobiną czarnego humoru w tle: „a myślisz, że po wypadku to jakiś organ się uchowa?”, przez uświadamiające: „oddawanie organów jest pożyteczne, ja pożyję motocyklową pasją, a  potem ktoś pożyje”, po te optymistyczne: „ja narządów nie oddaję i mam zamiar z nich długo korzystać”.

  1. „Motocykliści dzielą się na tych, co już leżeli i tych, co leżeć będą”

Po takim tekście najlepiej zmienić temat: „lubię leżeć, a najbardziej w łóżku”, bo po uprawiać czarnowidztwo, samospełniająca sie przepowiednię i tej gleby wyczekiwać? Wielu motocyklistów jeździ bez wypadków, a na lęki najlepsze jest doskonalenie techniki jazdy.

  1. „Idzie wiosna, będą warzywa”

To akurat prawda i może warto ten tekst potraktować dosłownie. Zupa jarzynowa i nowalijki są całkiem spoko. A „buraki są dostępne cały czas” i w dodatku dzielą się z nami swoimi "mądrościami".

  1. Nie boi się Pani? Mój kolega/sąsiad/znajomy miał wypadek na motocyklu i nie przeżył”

Najlepiej pozostawić bez komentarza, bo to przykra sytuacja i wymagająca delikatnego postępowania. Życie nie jest nam dane na zawsze i każdy powinien być tego świadomy. Ale jest też warte przeżycia go w pełni, a nie w poczuciu ciągłej asekuracji. Budowanie lęków i ciągłe analizowanie, że coś się może wydarzyć, nie pomoże nam w bezpiecznej jeździe. Wyciągajmy wnioski i róbmy wszystko, by do wypadku nie dopuścić.

  1.  „Ile to najwięcej pojedzie? Ile to ma koni? Ile to pali”

Przecież "dawca" musi mieć czym "pocisnąć"! O ile młodzi ludzie mają jakieś rozeznanie w parametrach motocykli, to pokolenie PRL-u nadal wspomina rakietę, jaką była przykładowo Jawa 350 i cokolwiek powiemy o parametrach naszego motocykla, długo nie będą mogli wyjść z podziwu. Sprawdzone teksty motocyklistek: „nie wiem ile pojedzie, bo przy 120 zamykam oczy”, „jedzie 50 przez miasto, a 90 poza”, „pali tyle, ile wleję”, „kiedyś koni miał 50, ale teraz to już dużo zdechło”.

  1. „Masz taki motocykl, a tak powoli jeździsz?”

To dalszy ciąg myślenia o nas, jak o „dawcach organów” i docinaniu osobom, które z tego schematu się wyłamują. Bo z jednej strony za dynamiczną jazdę motocykliści są piętnowani, a gdy jadą w miarę przepisowo, agresywnie nie wyprzedzają i stoją w korku, lub grzecznie w kolejce do świateł - to są wyśmiewani. To jak w końcu jest dobrze? I kto powiedział, że motocykl służy jedynie do zapier…?

  1. „Ile kosztował ten motocykl?”

Tu znów możemy trafić na kogoś zorientowanego, co myśli o zakupie tego modelu lub „znafcę”, któremu niezależnie jaką kwotę powiemy, to i tak złapie się za głowę - bo za tę kasę byłby już przecież całkiem niezły samochód! Jeżeli chcemy jednocześnie spławić „adoratora”, to można z przekąsem odpowiedzieć: „nie wiem, chłopak mi kupił”.

  1. „Nie za ciężki dla Pani ten motocykl?”

No umówmy się - motocykle nie są lekkie, ale większość motocyklistek ma swoje sposoby, by z każdą, nawet wielką maszyną sobie poradzić. Nie takie przeszkody potrafimy pokonać! A komentarz? "Jak ruszę, to już się nie wywracam”!

  1. „Nie za zimno na motocykl?”

„Skoro jeżdżę to raczej nie?”, każdy jest inny i ma inną wytrzymałość termiczną, a kolosalne znaczenie w tym przypadku ma dobór odzieży i kasku. Postęp w produkcji specjalistycznej odzieży jest niesamowity i nie trzeba się już ubierać na cebulę, a na klatę władać gazetę. Sezon się właściwie nie kończy, to my w różnym czasie decydujemy, czy odstawiamy swój sprzęt na zimowanie.

  1. „Sama tak Pani jeździ..”

To zwykle jest znak, że mamy „adoratora”, bo po pierwsze - nie wierzy w to co widzi, a po drugie - już robi wywiad, czy jest jakiś mężczyzna u boku motocyklistki. Tutaj wybór odpowiedzi wiąże się ze spławieniem delikwenta, bądź podkręceniem rozmowy - wedle uznania.

Tekst "Baby do garów" jest tak niskich lotów, że szkoda go komentować... dlatego nie zaistniał na naszej liście.

Drogie motocyklistki - czekamy w komentarzach pod tym artykułem na Wasze doświadczenia i sprawdzone riposty.

Konwersacje Facebook
Dołącz do dyskusji komentarze [ 2 ]
Paula 11 miesięcy temu
Standardowe pytanie "nie boi sie pani?" :)
1
0
Odpowiedz
killer 10 miesięcy temu
Witam,po raz kolejny trafiłem na pani bloga i jestem pod wrażeniem ... przede wszystkim wytrwałości jednakowoż w pisaniu i w ujeżdżaniu koni motocyklowych-bez podtekstów oraz cierpliwości w "odganianiu takich much ".
Pozdrawiam i szerokości -od zaledwie kilku lat motocyklista.
0
0
Odpowiedz
Informujemy, że wszystkie komentarze są monitorowane przez administratorów strony i mogą być usunięte jeżeli obrażają osoby lub zawierają informacje obarczające niesprawdzonymi zarzutami inne osoby, zawierają wulgaryzmy, treści pornograficzne, propagują alkohol, narkotyki, obrażają inne narodowości, religie, rasy ludzkie, przyczyniają się do łamania praw autorskich, czy w jakikolwiek inny sposób naruszają prawo. Nadużycia będą zgłaszane do właściwego dostawcy.